upartamama
15.09.11, 07:41
Po Prostu już nie mam siły. Syn 3 lata i 2 miesiące średnio raz na 1,5 miesiąca ma zmiany w oskrzelach. W czwartek 8 września zaczęło się od kataru, potem doszedł suchy kaszel, który przeszedł w mokry. Tak go przetrzymałam do poniedziałku podając deflegmin i syrop z cebuli + inhalacje z soli fizjologicznej.
W poniedziałek u pediatry był czysty osłuchowo więc kazano zamienić deflegmin na flavamed.
W międzyczasie córka zaczęła siąkać nosem i brzydko kaszleć więc zabrałam ich na Osłuchanie. Córka narazie dobrze, ale syn ma już zmiany osłuchowe.
Pani chciała dać mu antybiotyk ale się nie zgodziłam bo brał 18 sierpnia przez 9 dni. Zgromiła mnie, że to mu przejdzie w zapalenie oskrzeli a potem na płuca.
Dopisała 3x2,5ml salbutamolu i jutro znowu na osłuchanie.
Nie wiem co robić. Myśli mówią daj mu ten zas...ny klacid i będzie spokój ale nie można przecież dziecka cały czas faszerować antybiotykami.
Czy ktoś ma takie chorowite dziecko.
Boje się czy to mu nie przejdzie kiedyś w przewlekłe zapalenie oskrzeli. Dodam, że syn bardzo rzadko gorączkuje, może 2 razy w życiu mu się zdarzyło.
Mamy dzieci, które chorowały raz w roku proszę o ciszę w wątku.