Ospa wietrzna.

16.09.11, 08:11
(odnoście wątku o szczepieniach)
Czy i kiedy warto zaszczepić 3-latka (przedszkolnego) przeciwko ospie? W grudniu pojawi się w domu maluch i boję się, że akurat trafi się jakieś grubsze paskudztwo typu ospa. No i 2x chodziłam małego zarażać (przed ospą- tu niechcący, w czasie ospy- macaliśmy nawet krosty) i dupa uncertain, nie zachorował. Z naszym szczęściem zachoruje 1 stycznia tongue_out
W sumie ja też wszystko przechodziłam jako nastolatka bez szczepień mimo, że mama mnie prowadzała do chorych kuzynów, bo chciała 'odfajczyć' wszystkie choroby zanim pójdę do szkoły- nie udało się tongue_out
Wracając do szczepienia? Kiedy szczepić? Już? Czy poczekać np. do końca listopada na samoistne zarażenie? Tylko w sumie w p-kolu Maksa wszystkie dzieci 4+ przeszły ospę latem. Więc bez odporoności zostały 3-latki i dzieci nowe...
    • sonrisa06 Re: Ospa wietrzna. 16.09.11, 08:22
      Też chcę szczepić córkę na ospę i gdyby nie fakt, że mamy obecnie szpital w domu, to zaszczepiłabym już.
      • mama_amelii Re: Ospa wietrzna. 16.09.11, 08:58
        Zajrzyj kilka wątków niżejsmile
        forum.gazeta.pl/forum/w,566,128888304,128888304,Szczepienie_przeciwko_ospie_wietrznej.html
        • leneczkaz Re: Ospa wietrzna. 16.09.11, 09:08
          No napisałam, że to odnośnie tego wątku, tylko ja jestem akurat zdecydowana, bo bym chyba umarła jakby mi się miesięczniak ospą zaraził uncertain
          • slonko1335 Re: Ospa wietrzna. 16.09.11, 09:13
            kombinujesz jak koń pod górkę, jak jesteś zdecydowana to szczep, bo czekanie do listopada to niewiele może zmienić moja trzeci rok w przedszkolu, na urodzinach bawili sie z dziećmi które 3 dni później ospę miały a oni nic..
    • obasic Re: Ospa wietrzna. 16.09.11, 09:18
      Jeżeli przechodziłaś ospę (na 100%) to narodzone dziecko karmione naturalnie winno mieć odporność na ospą - jeśli jednak nie czujesz się pewnie to już zaszczep dziecko, potem mogą być różne infekcje i nie zdążysz szczepionki podać.
      Ja ospę wraz z dzieckiem zaczęłam przechodzić w 20 dniu po narodzinach bo okazało się że wcześniej nie chorowałam ;-( Nas spotkała złośliwość losu, wraz z narodzinami dziecka starsza przyniosła ospę do domu, a że ja nie chorowałam no to ...... ;-(((
      Przypadek tak żadki że lekarze nie bardzo wiedzeli co z tym zrobić.


      • obasic Re: Ospa wietrzna. 16.09.11, 09:21
        > Przypadek tak żadki że lekarze nie bardzo wiedzeli co z tym zrobić.

        Ups.... rzadki wink
    • magnolia1973 Re: Ospa wietrzna. 16.09.11, 09:28
      Szczep i nie wymyślaj problemów, skoro zdecydowałaś, że warto. wink

      Ja szczepiłam, bo nie chorowałam sama. Chciałam, żeby mi córka nie przyniosła ospy i mnie nie zaraziła. Plan się nie powiódł. Owszem córka mnie nie zaraziła. Za to inne dzieci w jej przedszkolu, kiedy jeździłam po nią. smile Żałowałam strasznie, że sama się nie zaszczepiłam. A dwa tygodnie później zachorowała moja młodsza córka, wówczas 9-miesięczna. I to kompletna bzdura jest, że małe dzieci to dobrze znoszą. Owszem, dawałam za radą pediatry Fenistil, żeby jej nie swędziało i się nie drapała. Ale przewijanie dziecka, które jest całe w krostach to jeden wielki KOSZMAR! I dla dziecka i dla rodziców. A chorego noworodka to sobie zwyczajnie nie wyobrażam.

      Tylko trzeba mieć świadomość, że szczepione dziecko może zachorować. Przebieg choroby jest wówczas prawie niezauważalny, przynajmniej taki był u mojej starszej córki. Gdybym sama nie miała krost, nie przyszłoby mi do głowy ją szczegółowo oglądać i znaleźć tam parę kropek. A tak przyszło i znalazłam. Obawiam się tylko, że pomimo paru kropek na krzyż mogła i tak zarażać. No ale szanse, że szczepione dziecko nie zachoruje są duże. Nieszczepione zaś zachoruje prawie na pewno jak tylko pierwszy przypadek ospy pojawi się w przedszkolu.
      • leneczkaz Re: Ospa wietrzna. 16.09.11, 09:34
        Czyli szczepię teraz, opcjonalnie przechorowuje i za 3 m-ce ma odporność tak?
        • magnolia1973 Re: Ospa wietrzna. 16.09.11, 09:55
          Tu Ci nie odpowiem, bo nie mam fachowej wiedzy, ale wydaje się, że jest szansa.
          Tylko kto zagwarantuje, że ospa pojawi się w waszym przedszkolu (jeżeli w ogóle) już teraz? U mojej córki był pomór w grudniu. Praktycznie w grudniu mogli przedszkole zamknąć, bo albo ospa albo święta. wink Autentycznie prawie dzieciaków wcale nie mieli wtedy, bo wszystkie złożone ospą i nie miał kto chodzić.
          • ancymon123 Re: Ospa wietrzna. 16.09.11, 10:05
            U nas w przedszkolu była ospa (w zeszłym roku), a mój nie zachorował, wrodzona odporność czy co?. Nawet byłam u lekarza i wziełam w razie czego receptę na Heviran. A tu nic.
    • iwoniaw Re: Ospa wietrzna. 16.09.11, 10:09
      Tak naprawdę jedyna prawidłowa odpowiedź brzmi: nie wiadomo. Ja nie zaszczepiłam dzieci i starszy (przedszkolny, czyli nie siedział w izolacji od wirusów wcześniej) zaraził się dopiero w szkole pod koniec I klasy. Całe objawy to było kilkanaście krostek wysypanych w tym samym momencie (i tylko dlatego w ogóle ospa zauważona i zdiagnozowana), po których ślad nie został. Od niego zaraził się młodszy (jeszcze wówczas nie przedszkolny), który przechodził to k-o-s-z-m-a-r-n-i-e (z tym, że on ma AZS i wszelkie skórne komplikacje są z reguły ciężkie).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja