anszetka
16.09.11, 13:55
Mam dylemat. Zapisalam corke (3.10) na tance po przedszkolu (na razie nie zobowiazujaco) bo uwielbia tanczyc i skakac. W grupie sredniej nie bylo juz miejsc wiec pani zaproponowala zeby chodzila do najmlodszej grupy z dziecmi 2.5-3.5 letnimi. W praktyce wyglada to tak (wczoraj bylysmy po raz pierwszy) ze utworzyla sie grupka duzo mlodszych dzieci (najstarsza dziewczynka ma 2.4 latka) i do tego moja prawie 4-latka. Zajecia odbywaja przy dzrzwiach zamknietych 45 minut i oczywiscie nie obylo sie bez placzu maluszkow. Mojemu dziecku bardzo sie podobalo (nasladowali rozne zwierzeta), chciala by chodzic dalej, ale ja sie zastanawiam czy jest sens? Moze lepiej zaczekac do przyszlego roku i zapisac ja w czerwcu jak jeszcze beda wolne miejsca w starszej grupie? Jak myslicie? Dodam ze zajecia sa platne (trzeba oplacic caly rok z gory).
Pozdrawiam