czarne-jagody
17.09.11, 08:48
Moja 4 letnia córka zaczęła w tym roku uczęszczać do przedszkola prywatnego na 5 h. Córka dosyć zadowolona ale powtarza, że pani na nia krzyczy i wtedy chowa się pod stolik. Poza tym przy jakimś moim gwałtowniejszym ruchu podskakuje i podnosi ręce do góry, nigdy się tak nie zachowywała, śpi tez niespokojnie i płacze przez sen. Pani ma prawie codziennie negatywne uwagi wobec Oli, np. rzuciła jakimś przedmiotem, uderzyła koleżankę. Wcześniej pod opieką nasza albo dziadków nie zdarzyło się aby Ola biła inne dzieci. Proszę o ocenę sytuacji czy takie nerwowe zachowanie dziecka na poczatku przedszkola to norma czy przejdzie czy nie można tego ignorować. W grupie jest 11 dzieci ale najczęściej 7-8. Pani nie potrafiła wyjaśnic dlaczego Ola uderzyla koleanke, co bylo powodem. Dodam jeszcze, ze to laczona grupa 4+5 latkow.