Rower na smyczy...:)

17.09.11, 23:05
Szalona matka przyczepiła psią smycz do kierownicy roweru dziecka i tak ciągnęła je po lesie. Dzięki temu mój trzylatek miał siłę przejechać kilka kilometrów po trawie, korzeniach, wąskich leśnych ścieżkach...
Wcześniej w tym roku "zasmyczowałam" laufrada podjeżdżając pod górkę. Będąc ostatnio w górach jeździliśmy w ten sposób na kilkugodzinne wycieczki. Pod górkę ja wciągałam, a dalej syn sam zjeżdżał. A teraz ta sama metoda sprawdziła się z pedałowym.
Młody jeździ bez bocznych kółek oczywiście, ale nie ma siły jeszcze pedałować po nierównym terenie i nie z górki.
Rezultat: zamiast spokojnego sobotniego spacerku był szybki marsz z elementami biegu. Polecam metodę, dobrze ćwiczy równowagę. Na początku lepiej próbować z laufradem, bo ma niżej środek ciężkości i jest lekki, więc nie zrobi krzywdy przy upadku.
    • mikams75 Re: Rower na smyczy...:) 17.09.11, 23:24
      no ja z gorki to bym musiala miec te smycz uczepiona z tylu, zeby robic za hamulec wink
      a jak chciala pozjezdzac ze stromej gorki (podpatrzyla starsze dzieci) to jej pozwolilam pod warunkiem, ze zjedzie z takiej wysokosci na jaka zdola wjechac. Daleko nie dojechala, na tyle ze zjezdzajac miala jeszcze kontrole nad rowerkiem.

      Pewnie duzo zalezy od dziecka, ale ja mojemu wolalabym nie przyspieszac, lepiej niech sama ma kontrole nad pojazdem.
    • tijgertje Re: Rower na smyczy...:) 17.09.11, 23:25
      W zyciu bym nie wpadla na taki pomysl. Jechalas kiedykolwiek na ciagnietym przez kogos rowerze? Chyba nie, bo bys raczej takich pomyslow nie miala, zwlaszcza na nierownym terenie. Bardzo latwo o upadek. Juz lepiej dziecku rower kawalek poprowadzic, niz tak go ciagnac. A jak lubicie dlugie wycieczki rowerowe, to polecam tandem albo doczepke dla dziecka (mocowana do bagaznika, sa duzo stabilniejesze niz mocowane pod siodelkiem). Mam i szczerze polecam, choc niestety jest to spory wydatek. Niektore doczepki maja regulacje siodelka i kierownicy i nadaja sie dla dzieci od 3 do 8/9 lat. Moj mlody ma 7.
      • mikams75 Re: Rower na smyczy...:) 17.09.11, 23:55
        moglabys podrzucic jakiegos linka to tej doczepki?
        Czemu te do bagaznika sa stabilniejsze?
        Od jakiego wieku siedzi twoje dziecko na takiej doczepce?
        • tijgertje Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 08:59
          My mamy taki:
          www.roland-werk.de/en/add-bike.html
          kupilam uzywany w idealnym stanie, choc w sumie i tak drogo. Moj mlody siedzi na tym w sumie dopiero kilka miesiecy. Maz zrzedzil, ze za drogie, ale jak wyszlo, ze mlody wyrosl z 3 rowerow i dalej nie umie jezdzic, to w koncu nam zafundowal prezent, ja dostalam nowy super rowerwink
          Ta doczepka jest jedna z najstabilniejszych, mocowane pod siedzeniem czesto sie chwieja, dziecko wisi na jedna strone. Nasi sasiedzi maja cos takiego, ich 6-latka jezdzi na tym juz ponad 3 lata, zaczela zanim dala rade krercic pedalami, ale wszyscy byli zadowoleni, bo mozna bylo z dzieckiem szybko duze odleglosci pokonywac. Ceny sa rozne w zaleznosci od sposobu montazu i ilosci biegow. Owszem, niektore doczepki maja wlasne przerzutkiwink Moj ma 3, ja 7, w sumie mu wystarcza, ale faktycznie przy duzych zmianach predkosci musi zmieniac, zeby albo nie pchac z calej sily, albo nie krecic bez oporu. Zapytaj na forach rowerowych, powinni ci cos sensownego polecic. Przy ewentualnym zakupie zwracaj uwage na mozliwosci regulacji kierownicy, bez niej doczepka sluzy krocej. Nie kupuj lacznika unoszacego kieronice roweru dziecka do gory, nie sa ani wygodne ani zbyt bezpieczne, lepsze juz sa takie jak wyzej.
          • mikams75 Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 14:17
            dzieki za odpowiedz. Doczepki do bagaznika nie widzialam nigdzie, tylko te pod siodelko.
            O tych holach do kierownicy tez juz czytalam negatywnie opinie.
            Widzialam jeszcze cos takie, co sie kolo doczepia:
            www.berensundreus.de/bilder/trailer/followme-3.jpg
            Nie wiedzialam, ze w tych doczepkach tez sa biegi - to juz wyzsza szkola obslugi pojazdu i na pewno nie na trzylatka.
            Kiedys sobie pewnie zafunduje taka doczepke, jak mloda z fotelika wyrosnie.
            • dzoaann Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 17:22
              o, to fajnesmile ciekawe jak sie sprawdza, chyba trzyma kolo i dziecko sie nie kolebie na boki... mnie niedlugo pewnie tez czeka kombinowanie, bo moja tez zaczyna wyrastac z fotelikasmile
    • dzoaann Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 01:06
      rzeczywiscie jestes szalona, bo to co zrobilas jest niebezpieczne, zwlaszcza na nierownosciach...
      ja polecam cos takiego, gdy chcesz ciagac dziecko
      https://www.argos.ie/wcsstore/argosie/images/122-3334577A74UC575731M.jpg

      bo na luznej smyczy latwo o utrate kontroli nad kierownica przez dziecko...
      a to przeciez dopiero 3 latek
      a doczepka to chyba mialo byc to
      https://www.argos.ie/wcsstore/argosie/images/122-3334405A74UC559320M.jpg
      a nie przyczepkasmile
      • mikams75 Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 01:35
        tylko te sa wlasnie do siodelka a niejak wyzej poleca dziewczyna - do bagaznika.
        Uzywalas ktores czy masz fotki z netu?
        • majarzeszow Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 07:34
          ja uzywalam tego hola do roweru zalinkowanego.
          w razie pytan prosze o kontakt na zjaba@wp.pl

          a pomysl autorki uwazam za niebezpieczny.
        • tijgertje Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 09:01
          Duzo ludzi jezdzi na tych doczepianych pod siodelkiem, zle nie sa, ale te do bagaznika sa lepsze, nie wisza, co w przypadku mojego mlodego bylo podstawowym kryterium, bo on na wszystkim wisi sam z siebiewink
          • ciociacesia matko ja myslalam 18.09.11, 09:14
            zes go na piechote na tej smyczy holowala
            • rulsanka Holowałam go na piechotę 18.09.11, 10:32
              Czyli maks 10 km na godzinę, a jak pod górkę to 5. Nie chodzi tu o podjeżdzanie pod górki do zjeżdżania, tylko o drogę która idzie lekko w górę. Dziecko długo po czymś takim nie pojedzie.
              To nie jest tak, że ja go ciągnę szybciej niż on może sam jechać - sam jeździ jak szalony i wtedy bardziej się o niego boję.
              Przy moim holowaniu sterowanie ma pełne, może wymijać przeszkody, skręcać. Jak widzę coś, przez co przewiduję problemy z przejazdem, to się zatrzymujemy.
              To nie jest niebezpieczne, przy holowaniu wczoraj wywrócił się niegroźnie 2x. Jak wychodziliśmy na naszą ulicę i syn sam jeździł, to syn przewracał się częściej.
              Jeżeli podczepiałabym syna do mojego roweru, to też nie jechałabym szybciej niż 10 na godzinę, bo szybciej może być niebezpiecznie. Ale nie podczepiam do roweru, bo to jest szybkość truchtu, więc po co.
        • dzoaann Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 10:38
          mialam taki hol pozyczony pare razy od znajomych, ale moj syn mial wtedy ponad 5 lat, wiekszy rower niz dla 3 latka,kierownica nie wisiala, w miare nad nim panowal i jechalo sie dobrze. On byl zadowolony i ja tezsmile
          jak byl mlodszy to wozilam go na foteliku. Nie kupowalismy takiej tradycyjnej doczepki, bo byla dla nas za droga, a nie jezdzilismy tak czesto na dlugie wycieczki.
          pewnie przed zakupem warto faktycznie poczytac jakies fora, opiniesmile
          ale czy to bedzie zaczepiane do bagaznika czy nie to i tak lepsze rozwiazanie niz smyczsmile
      • rulsanka Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 20:36
        To są hole rower-rower, a nie człowiek-rower smile
    • zebra12 Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 19:24
      A ja prowadzę rower na pasku. To dobry pomysł na nierównościach i z górki, żeby się dziecko nie rozpędziło za bardzo.
      • mak-111 Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 20:04
        a moj 21 miesieczny syn ma rowerek biegowy na sznurku . jesli zbyt szaleje i nie zatrzymuje sie na polecenia to najgorsza kara jest wziecie na sznurek. nigdy nie sluzyl do ciagniecia tylko do kontroli predkosci. w sumie samo ostrzezenie wystarcza i ze sznurka korzystac nie musze.
        • dzoaann Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 20:10
          no, ja jak przeczytalam tytul watku, to tak pomyslalam, ze ta smycz, jako hamulecsmile
          • rulsanka Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 20:45
            Jak bym musiała syna hamować, to miałby szlaban na rower i on o tym wie. Ufam mu w granicach rozsądku. Jeśli jedziemy przy ulicy, to ja biegnę od strony drogi, tuż przy laufradzie, tak żeby złapać go w razie co.
            W normalnych okolicznościach, po płaskim lub z górki, syn jedzie swobodnie a ja biegnę sobie lub wlokę się z tyłu i pilnuję by syn nie odjechał za daleko. Jednak na dłuższe wycieczki, albo gdy w jedną stronę jest pod górkę linka się przydaje.
      • rulsanka Re: Rower na smyczy...:) 18.09.11, 20:16
        No mnie hamowanie dzieciaka za pomocą paska wydaje się właśnie niebezpieczne i ja akurat przy zjeździe z górki spuszczam młodego ze smyczy. wink Boję się, że się zaplącze. Syn już dobrze używa hamulca, potrafi też rozpoznać bezpieczną prędkość. Do wieku 3 lat tego nie umiał, ale wtedy pozwalałam mu zjeżdżać tylko z górek samohamujących.
        Teraz używaliśmy smyczy, bo jest wygodna, poza tym idziemy na spacer z psem.
        Ale w zależności od sytuacji używałam paska od laptopa, cienkiego swetra, kijka do nordic walkingu (podczepiałam za pasek od rączki) i pęku zielska smile
        Na laufradzie takie holowanie jest 100% bezpieczne. Jeśli chodzi o rower z pedałami, to sam rower jest dużo cięższy, więc stanowi zagrożenie przy upadku. Nie odważyłabym się holować roweru w ten sposób, gdyby syn wcześniej nie zdobył wprawy na laufradzie.
    • jakw Jeśli upierasz się przy holowaniu 18.09.11, 20:58
      to może coś takiego
      www.decathlon.com.pl/PL/trail-gator-20721747/
      byłoby jednak bardziej właściwym wyborem?
      Z tym, że nie wiem, czy kółka jeszcze nie za małe.
      W każdym razie widziałam to kilka razy w akcji - nawet z całkiem małymi rowerkami i na pewno jest bezpieczniejsze niż jakikolwiek sznurek.
      • rulsanka Dlaczego niektórzy mają problem z czytaniem? 19.09.11, 14:48
        Mam to wziąć do kieszeni, jak idziemy na spacer? Albo na wycieczkę, która czasem kończy się niesieniem i laufrada i dziecka?
        Mowa jest o spacerze z dzieckiem, ja idę na piechotę, a syn jedzie. Nie o tym, że ja go holuję za moim rowerem.
        • dzoaann Re: Dlaczego niektórzy mają problem z czytaniem? 19.09.11, 15:39
          jakos tak napisalas tego posta pierwszego, ze wiekszosc tak zrozumialasmile
          a tak of topic, to jakiego masz psa? jestem na etapie zastanawiania sie nad psemsmile
          • rulsanka Re: Dlaczego niektórzy mają problem z czytaniem? 19.09.11, 15:43
            Kundelkę przybłędę smile Jest cudowna smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja