znowu przedszkole :-(

19.09.11, 09:35
Witam proszę was mamy o rade. Syn zaczął 3-ci tydzien przedszkola dalej niechętnie tam idzie, płaczę w domu że nie chce iść bo mnie kocha i tęski za mną i chce żebym go pilnowała w przedszkolu. Tłumacze mu że nie moge tam zostać ze też go bardzo kocham i że po obiadku zawsze po niego przyjdę. Wejść na sale nie chcę siądzie na ziemi prz drzwiach i obserwuję, panie niczym nie moga go zachęcić żeby wszedł na sale do dzieci i jak wychodze to jest płacz że mama idzie ale po chwili się uspakaja. Z tego co wiem w ciągu dnia nie płaczę za mną za domem, dokładnie o to dopytam dzisiaj jak bedę go obierać. Dziewczyny poradzcie co mogę zrobic żeby syn chętniej szedł do przedszkola żeby nie płakał jak mam go tam zostawić.
Dodam że inne maluchy już nie płaczą , pozostałe dzieci już sie wkręciły w przedszkole i chętnie z uśmiechem wchodzą na sale do zabawy ,tylko mój syn siedzi przy tych drzwiach i płacze nie chce wejsc na sale bo on sobie bedzie siedział i patrzył na dzieci
Pomózcie co ja mam robić obawiam się ze za dwa tyg. panie mi powiedzą ze sie nie nadaje do przedszkola i mam go zabrac do domu
    • camel_3d Re: znowu przedszkole :-( 19.09.11, 11:20
      on byl 3 lata tylko z toba...wiec czemu sie dziwisz?

      z tego co wiem, najlepsze jest szybkie, krotkie pozeganie, a nie dluuuugie obsciskieanie, zapewnienie, ze bedzie ok..itd...

      mysle, ze z czasme przywyknie, jezeli ty nie bedziesz okazywac smutku przy rozstaniu.
      • anita9322 Re: znowu przedszkole :-( 19.09.11, 11:50
        To nie to ,że się dziwie tylko w naszej grupie jest bardzo dużo maluchów wszystkie praktycznie płakały na początku a teraz po tych 2-ch tyg wszystkie wchodzą na sale bez problemu a moje dziecko dalej płacze, po prostu obawiam się ze to mu nie minie.
        Po powrocie z przedszkola poswiecam mu cały czas na zabawe rysujemy, spacer ,malowaniefarbkami, cistolina, puzzle zapewniam że go kocham ze wróce po obiedzie po niego ale to nic nie daje on dalej z rana placze i nie chce isc
      • mamamia-1 Re: znowu przedszkole :-( 19.09.11, 12:31
        Camel a jak zdiagnozujesz moje dziecko? Ma 3 latka,pierwszy rok w przedszkolu, płacze rano, choć ja pracuje już 2,5 roku, więc siłą rzeczy te trzy lata spędziła nie tylko ze mna. I ja się dziwię dlaczego płacze? Pożegnanie krótkie, moje serce nie krwawi. Wiem,że zaraz będzie ok. Ale jak ominąć te poranne płacze?jakieś światłe rady?
        • mariela1987 Re: znowu przedszkole :-( 19.09.11, 12:37
          Nie przejmuj sie. Nie mineło az tak dużo czasu. W grupie mojej kolezanki ciągle ( przez 5 godzin póki rodzice nie odbiorą )płacze 2 dzieci, z 10 płacze jak im się przypomni. Jedyne co mozesz zrobic to nie przeciągać pożegnań, ja bym wprowadziła naklejki za brak płaczu przy wejsciu na sale, poczytaj bajki terapeutyczne dla dzieci bojących się rozstania z mama ( przedszkola). Pozostanie ci przeczekac do konca miesiaca, jezeli nic sie nie zmieni to moze warto spróbowac za rok
          • gajmal Re: znowu przedszkole :-( 19.09.11, 12:45
            Pożegnanie ma być krótkie.

            Panie nie mają prawa powiedzieć Ci, że masz go zabrać, bo masz podpisaną umowę.

            U mnie skutkowało to, jak powiedziałam córce, że ma iść do przedszkola, żeby....narysować dla mamusi obrazek, nauczyć się piosenki itd.
            Poza tym tłumaczyliśmy jej, że jak mama i tata nie będą chodzić do racy to nie będzie pieniążków, żeby ona mogła dostać zabawkę itd.
            • saszanasza Re: znowu przedszkole :-( 19.09.11, 13:05
              >
              > Panie nie mają prawa powiedzieć Ci, że masz go zabrać, bo masz podpisaną umowę

              ja akurat uważam że jak najbardziej mają prawo to powiedzieć lub zasugerować, pomimo tego że masz podpisaną umowę, bo tu nie chodzi kartkę papieru a o (żywe) dziecko, które z jakiegoś powodu nie zaadaptowało się w przedszkolu (może jeszcze nie dojrzało, może mu się coś nie podoba itd). są dzieci które adaptują się szybko, są dzieci które robią to wolniej ale są i takie które jak się okazuje do przedszkola jeszcze nie dorosły. jeśli nauczyciel widzi, że taki pobyt stanowi dla dziecka zbyt duże obciążenie psychiczne, powinien zasugerować inne rozwiązanie i to jest jego obowiązek, myślę.
          • anita9322 Re: znowu przedszkole :-( 19.09.11, 12:49
            Nie myślę nawet o tym żeby rezygnować chociażby dlatego ze po minucie jak ja wychodze on się zabiera za zabawe i nie płacze juz , nie histeryzuje przez pół dnia że mamy nie ma i jak wraca z przedszkola to mowi że fajnie było że mu sie podobało bardzo . Mimo iz nie pracuje posłałam go do przedszkola na te 5 godzin żeby uczył się bycia w grupie dzieci miał kontakt z dziecmi bawił się z nimi uczył zasad a w domu to wyraznie przez ostatnie pół roku sie mu nudziło wszedxzie ciągnął mnie do zabawy bo nie miał towarzystwa . I co po miesiacu mam go zabrac do domu i próbować za rok nie sadze żeby to coś dało za rok znowu beda płacze bo on chce żeby go mama pilnowała smile
        • camel_3d Re: znowu przedszkole :-( 19.09.11, 15:23
          mamamia-1 napisała:

          > Camel a jak zdiagnozujesz moje dziecko? Ma 3 latka,pierwszy rok w przedszkolu,
          > płacze rano, choć ja pracuje już 2,5 roku,

          nie wiem, mlody jak idzie do przedszkola i w perspektywie jets, ze bedzie pierwszy..to tez placze ze bezdie sam..

          jego kolega, ktory przychodzi zawsze pierwszy..od 2 lat..tez czesto placze... dopoki innych dzieci nei ma...

    • maderta Re: znowu przedszkole :-( 19.09.11, 13:37
      To jest tak, że jedne dzieci szybciej się adaptują, a inne wolniej. Musisz poczekać, ot co. Ważne, że syn się uspokaja i nie płacze w ciągu dnia.
      Na pocieszenie powiem ci, że moja starsza córka płakała pół roku, a żeby było śmieszniej to w pięciolatkach dopiero. W maluchach i czterolatkach były tylko krótkotrwałe kryzysiki. Teraz jest w 1 klasie i nie ma problemu smile.
      Cierpliwości i powodzenia.
    • mala_malgo Re: znowu przedszkole :-( 19.09.11, 14:51
      Na pewno nie powiedzą, że masz dziecko zabrać z przedszkola - spokojnie, to dop. 2 tyg!
      Dla pocieszenia opowiem Ci jak jest z moim synem - to dop. dramat. Poszedł do przedszkola w zeszłym roku, jako 4 latek. Przez miesiąc ryczał, a przez kolejnych 5 miesiecy nie było ani 1 dnia kiedy chętnie szedł do przedszkola, zawsze pytał czy musi, czy może zostać w domu... Po półroczu trochę się poprawiło tzn. nie płakał, ale nigdy nie biegł tam "na skrzydłach". Lipiec i sierpień miał wolny bo ja nie pracuję, a od września zaczął się nowy dramat. 2 dni w przedszkolu, tydzień chory. Tydzień w przedszkolu i co rano płacz za mną, teraz znów chory! Szlag mnie trafia, nie wiem co robić, ale wiem, że takie przypadki się zdarzają. Głowa do góry, moze bedzie lepiej. Myślę też, że duzo gorzej znoszą przedszkole te dzieci, których mama nie pracuje i wcześniej była z nimi w domu.
      • anita9322 Re: znowu przedszkole :-( 20.09.11, 12:07
        Ja nie pracuje i od urodzenia syn był ze mną cały czas ,były małe epizody zostania z babcia lub ciocia ale to sie rzadko zdarzalo ciągle tylko z mama sad .
        Dzisiaj młody oczywiście twierdził ,że nie chce iść, jakos powoli ubralam go i doszliśmy na miejsce tam mu powiedzialam , że przed wejsciem na sale dostanie naklejke jak ładnie wejdzie powie dzien dobry i pobiegnie do zabawek . Syn dostał naklejke i wszedł z usmiechem na sale dał buzi pomachał mi i poszedł jezdzić samochodemsmile A ja 1-wszy raz z uśmiechem wróciłam do domu . Może to jest pomysł dania mu naklejki a jak sie w końcu przyzwyczai to z tego zrezygnujemy ? co wy na to?
        • w_miare_normalna Re: znowu przedszkole :-( 20.09.11, 14:57
          anita9322 napisała:

          Może to jest pomy
          > sł dania mu naklejki a jak sie w końcu przyzwyczai to z tego zrezygnujemy ? co
          > wy na to?

          ja uważam, ze to dobry pomysł. Ja po zaprowadzeniu młodej zawsze mówię, że odbiorę ją z księżniczką smile Chodzi o picie z biedronki, które uwielbia smile
        • saszanasza Re: znowu przedszkole :-( 22.09.11, 11:00
          anita9322 napisała:

          > Ja nie pracuje i od urodzenia syn był ze mną cały czas ,były małe epizody zosta
          > nia z babcia lub ciocia ale to sie rzadko zdarzalo ciągle tylko z mama sad

          anita, według mnie to bez znaczenia. ja też nie pracuję, moja córka ciągle spędza czas ze mną bo w pobliżu nie mam rodziny a mąż w ciągłych delegacjach, córka natomiast poszłaby do każdego, mogę ją zostawić wszędzie i z każdym (aż mnie to wkurza). W przedszkolu oczywiście zaadaptowała się bez problemu.

          wydaje mi się że to zależy od psychiki dziecka, charakteru, dojrzałości emocjonalnej a nie od ilości godzin spędzanych z rodzicami. po prostu niektóre dzieci potrzebują więcej czasu i tyle.
    • mondovi Re: znowu przedszkole :-( 20.09.11, 12:35
      W przedszkolu syna zaczęły się "arie" maluchów, które zrozumiały, że przedszkole to nie atrakcja a rutyna. Płaczą, wiją się, przywierają do mam. Trzeba przejśc ten etap - krótkie pożegnanie, bez zapłakanego papa i jeszcze jednego buziaka i bez jeszcze jednego uścisku na pocieszenie. Wychowawczynie maja wprawę, wiedzą, co robia. Mój syn adaptował się długo, do grudnia wył - nie płakał - przy rozstaniu, panie go przejmowały - nie bez walki, ja z ciężkim sercem definitywnie odwracałam się plecami i wychodziłam. Nikt go za to z przedszkola nie wyrzucał, po prostu takie a nie inne dziecko, ważne, że właśnie nie płakał w ciągu dnia - albo nieprzesadnie, uczestniczył w zajęciach, bawił się z dziećmi. Do przedszkola chodził z wielkim oporem, tak jak pisałam - do grudnia i nie byłam w stanie mu wytłumaczyć, że tam jest fajnie, że bawi się z dziećmi i koniec. Dla niego rozstanie było dramatem, który przesłaniał wszystko. Teraz leci do swojej sali, tak, że mało nóg nie połamie, rzucając zdawkowe "pa mama". Po prostu WYTRWAJ.
    • w_miare_normalna Re: znowu przedszkole :-( 20.09.11, 14:56
      Moja też płacze. teraz wprawdzie jest w domu od piątku, ale w czwartek jeszcze była w przedszkolu i to był jeden jedyny raz kiedy nie płakała. teraz obawiam się co będzie jak wróci po tym tygodniu. Już wczoraj kiedy szłam powiedzieć, że córka do piątku nie przyjdzie- płakała po drodze i nie dało się wytłumaczyć, że jest chora i dlatego nie idzie, ale jak wyzdrowieje to będzie musiała iść. Cały czas jej przypominam, że w przedzzkolu jest fajnie, że koleżanki się pytają kiedy będzie, a ona swoje "ŻE NIE IDZIE I KONIEC" !
      Rozmawiałam ostatnio o tym z Panią i powiedziała, ze każde dziecko adaptuje się w innym czasie- jedno dziecko płacze dwa tygodnie, a zdarzają się również takie, które popłakują pół roku. trzeba dać im czas.
      • takasobieja79 Re: znowu przedszkole :-( 21.09.11, 09:07
        Moja tez okropnie plaacze. Tez w domu od poniedzialku bo chora.
        W pniedzilaek jak wracalam od lekarza mam po drodze przedszkole, chcialam ejsc powiedziec ze mala nie przyjdzie. Jak tylko sktrecilam w brame, wrzask , histeria, krzyk , ze ona NIGDY TU NIE PRZYJDZIE WIECEJ.
        Suma sumarum poszlam do domu i zadzownilam do przedszkola.
        W weekend jak mala sie bawila w domu , patrze co ona robi a ona schowalla plecak w ktorym ma rzeczy do przedszkola na przebranie . Pytam Corcia co robisz, a ona na to , ze gubi plecak, i ze go nie ma wiec nie moze wiecej isc do przedszkola.
        Narzie mala jest chora ale przypuszczam ze w poniedzialek wroci, pewnie nie obejdzie sie be placzu i histerii
    • anita9322 Re: znowu przedszkole :-( 21.09.11, 08:49
      witam wszystkich dzisiaj z rana przygotowalam naklejke żebuy dac młodemu jak bedzie wchodził na sale ( nIe mówiąc mu o tym nic ) a tu miłe zaskoczenie młody od rana twierdził,że nie bedzie płakał w przedszkolui tak też było- zaraz z szatni wbiegł na sale , usmiechnięty powiedzial ładnie dzien dobry i polecial do zabawy. Pożegnał sie ze mną odwrócilam się na piecie i wyszłam. Jestem w SZOKU !!! Byłam pewna że to będzie kolejny dzień z płaczem niechęciom i ogólnie negatywnym nastawieniem na przedszkole a tu taka niespodzianka . Dziewczyny co mi się stało ????
    • obasic ... może ma za dobrze w domu ??? ;-) 22.09.11, 11:56
      Czasem nasuwa mi się stwierdzenie w kontekście chętnego lub niechętnego chodzenia do przedszkola:
      - jak dziecku jest w domu bardzo dobrze (czyli ktoś się nim ciągle zajmuje i organizuje mu super zabawy) - to przedszkole żadna atrakcja,
      - jak w domu same nudy (ewentualnie inne stresy) to przedszkole jest super rozrywką do którego chętnie chodzi.
      Może to regułą nie jest ale może mieć wpływ na dziecko.

      • saszanasza Re: ... może ma za dobrze w domu ??? ;-) 22.09.11, 12:20
        obasic napisała:

        > Czasem nasuwa mi się stwierdzenie w kontekście chętnego lub niechętnego chodzen
        > ia do przedszkola:
        > - jak dziecku jest w domu bardzo dobrze (czyli ktoś się nim ciągle zajmuje i or
        > ganizuje mu super zabawy) - to przedszkole żadna atrakcja,
        > - jak w domu same nudy (ewentualnie inne stresy) to przedszkole jest super rozr
        > ywką do którego chętnie chodzi


        Z tym stwierdzeniem się nie zgodzę, ponieważ idąc takim tokiem rozumowania, to właśnie większe problemy adaptacyjne powinny mieć dzieci których rodzice nie byli aż tak kreatywni, czego konsekwencją mogłoby być "wycofanie", czy "niższy poziom" względem dzieci "przygotowanych" intelektualnie, manualnie itd. co w konsekwencji mogłoby objawić się niechęcią do przedszkola. Te w przedszkolu powinny czuć się właśnie jak "w swoim żywiole", ponieważ dzień spędzają podobnie jak w domu.
      • leneczkaz Re: ... może ma za dobrze w domu ??? ;-) 22.09.11, 12:31
        O panie, jakie głupoty big_grin
        • saszanasza Re: ... może ma za dobrze w domu ??? ;-) 22.09.11, 12:55
          eneczkaz napisała:

          > O panie, jakie głupoty big_grin

          właśniesmile cały czas uważam że gotowość przedszkolna jest wynikową wielu czynników, ale najczęściej jest to osobowość dziecka na co składa się wrażliwość emocjonalna, charakter, psychika. są dzieci które adaptują się szybko, są dzieci które potrzebują czasu. ot cała filozofia.
      • anita9322 Re: ... może ma za dobrze w domu ??? ;-) 22.09.11, 12:44
        Nie wiem czy ma w domu za dobrze czy też , jak mam coś zrobic to musi sie zająć sam sobą i bawić a jesli nic nie mam do roboty to oczywiscie się z nim bawie. Nie wiem od czego to zalezy syn nagle od wtorku chetnie idzie do przedszkola wchodzi na sale bez problemu macha mi daje buzi i idzie sie bawic , rano jak ledwo oczy otworzy to mówi że dzisiaj juiż nie bedzie płakał w przedszkolu . Nie wiem tak nagle mu się odmieniło, jeszcze w poniedziałek był płacz a od wtorku przemiana smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja