ania2601
19.09.11, 13:25
Witam, mam 4-letnią córkę. Jest to moje jedyne dziecko. Mieszkam na obrzeżach Warszawy w dzielnicy gdzie są stare domki jenorodzinne. W oklicy nie ma placu zabaw. Sąsiedzi również nie mają dzieci w podobnym wieku. Moja córka nawięcej czasu spędza ze swoją 9-letnią kuzynką. W tej chwili już drugi rok chodzi do przedszkola, które znajduje się na Ursynowie, ale 6 km od naszego domu. Martwi mnie to, że moja córka w przedszkolu bawi się sama. W zeszłym roku też tak było, ale przypuszałam, że ta sytuacja wynika z tego, że inne dzeci z racji zamieszkania już się znały, bądź miały okazję spotykać sie poza przedszkolem. Liczyłam na to, że jak bliżej pozna dzieci to sytuacja się zmini. A tu w piątek Pani zasygnalizowała mi , że mała nadal bawi się sama. W porównaniu z poprzednim rokiem bardzo dużo mówi (dosłownie buzia jej się nie zamyka) przy czym mówi do Pań. Co mogę zrobić ??? Jak każda mama chciałabym, żeby miała dużo koleżanek. Czy mogę jej jakoś pomóc ?