nie planuję drugiego dziecka

19.09.11, 14:26
Czy to takie dziwne dla zrozumienia ogółu ? Bo jakoś mam dość tematu.
Nie chcę drugiego dziecka, mam jedno - które nie śpi od 9 mieś, jest płaczliwe, jęczące, w samochodzie się drze, nie bawi się samo, taka mamincóreczka.
Jestem zmęczona, marzę aby miała 6 lat i mnie buntu, mniej jęczenia, aby przespała jedną noc w tygodniu.
Nie chcę drugiego, to po co ciągle słyszę że mieć trzeba ? co to ,,trzeba"?
    • mnb0 Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 14:33
      Ja sie zdecydowalam na drugie w nadziei, ze beda sie razem bawic, a ja bede miala swiety spokoj. wink
      • joann_80 Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 14:38
        mnb0 to po co w ogóle "robiłas sobie" dziecko skoro tak marzysz o tym by mieć święty spokój? Faktycznie przy dwójce dzieci będziesz miała spokoju co niemiara uncertain

        do autorki tematu :ja tez nie planuję drugiego a wszelkie próby ingerencji w nasze prywatne sprawy kwituje pobłażliwym uśmiechem i brakiem komentarzy. Szybko im się nudzi ta zabawa w licytowanie się "kto wie lepiej czy chcemy mieć dwójkę" wink
        • mnb0 Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 14:53
          Po co? Jak wszyscy - jako przykrywke, zeby moc bezkarnie kupowac sobie zabawki.
          • ancymon123 Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 15:45
            Ja też drugiego nie chce i nie planuję. Mój młody jest nadpobudliwy i czasem marzę, żeby mu jak drzewiej bywało, dać maku possać smile
            No i na drugie dziecko mnie nie stać.
            Od prawie 3 lat słyszę, że teraz to pora na następne (najcześciej "teraz to pora na dziewczynkę" jakby mi ktoś mógł dać gwarancję płci).
            Mówię, że nie mogę mieć więcej dzieci i finisz smile
        • 1mzeta Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 20:10
          No popatrz, popatrz...koleżanka ma więcej spokoju z dwójką niż miała z jednym. Różnica między jej dziećmi 1.5 roku.
          • upartamama Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 08:47
            1mzeta żebyś wiedziała, że tak jest. Mam więcej czasu mając dwoje dzieci niż jak miałam jedno. Teraz to już jest luz, razem się bawią a ja siedzę i czytam książkę ew. interweniuję jak już robi się za gorąco. dzieci jak są razem to nie wiszą na mnie bo im się nudzi tylko zajmują się sobą.

            Jak ktoś nie chce drugiego dziecka to już jego sprawa. Może chce mieć jedno i już. Namawianie kogoś do posiadania drugiego dziecka lub do trzeciego jak się już ma dwoje tej samej płci jest beznadziejne.
            Argumentu w stylu nie stać mnie na 2 dziecko nawet nie komentuję.
            • 1mzeta Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 10:27
              Co więcej- koleżanka czasami starszą wyśle gdzieś na kilka dni do rodziny bliskiej, a młodsza zostaje w domu i wtedy się cyrk zaczyna- młodsza wisi jej całymi dniami na nogawce bo starszej nie ma i się sama nudzi.

              "Argumentu w stylu nie stać mnie na 2 dziecko nawet nie komentuję."

              Też to zostawiłam bez komentarza bo gdybym napisała co o takim argumencie myślę to pewnie dzisiaj wątek miałby z 500 wpisów wink
              • ancymon123 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 10:44
                Co w tym dziwnego, że kogoś nie stać na kolejne dziecko? Czy Wasze chowają sie bez zadnych nakładów pieniężnych? A może mężowie super zarabiają? Jeśli tak to na pewno nie zrozumiecie.
                • upartamama Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 11:17
                  Osoba która płaci za przedszkole dziecka blisko 1000 zł i podcina włosy za 55 zł nie nazwałabym niezamożną.
                  Z innych wątków wiem, że nie chcesz drugiego dziecka i nie ma to związku z syt. finansową.
                  • ancymon123 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 14:47
                    Hmm, czytasz niby uważnie, a nie rozumiesz - płacę za przedszkole 1000 zł, bo nie mam innego wyjścia, drugie dziecko to kolejne 1000 zł (żłobek drożej). Nie stać mnie na te wydatki co teraz razy 2.
                    A poza tym nie chcę też z innych względów, to fakt.
                  • zjawa1 Re: upartamama 23.09.11, 00:39
                    upartamama napisała:

                    > Osoba która płaci za przedszkole dziecka blisko 1000 zł i podcina włosy za 55 z
                    > ł nie nazwałabym niezamożną.
                    > Z innych wątków wiem, że nie chcesz drugiego dziecka i nie ma to związku z syt.
                    > finansową.
                    Posluchaj widocznie ?Ancymon wie, ze nie stac je na oplacanie kolejnemu dziecku przedszkola za 1300 zl czy cjhodzenie z kolejnym do fryzjera za 55 zl.
                    Ma do tego pelne prawo.
                    Chce stworzyc swojemu synkowi godne warunki i start w rzyciu.
                    Czy jest cos wtym zlego?
                    Absolutnie nie!!!
                    Kto powiedzial, ze trzeba miec wiecej niz jedno i kupowac ciuchy w szmateksach, tak, zeby ubrac 2 dzieci?
                    podczas gdy majac jedno mozna ubierac je w firmowkach.
                    Mozna mu kupowac oryginalne zabawki, a nie non name. Zapewnic wakacje zagranica a nie na wsi ... itp.
                    Ja osobiscie wole aby moje dziecko zylo powyzej sredniej, krajowej niz posiadac dwoje dzieci, ktore zyja lekko ponizej sredniej krajowej.
                    • ancymon123 Re: upartamama 23.09.11, 14:02
                      Ototo! smile
              • zjawa1 Re: 1mzeta 23.09.11, 00:33
                > "Argumentu w stylu nie stać mnie na 2 dziecko nawet nie komentuję."
                >
                > Też to zostawiłam bez komentarza bo gdybym napisała co o takim argumencie myślę
                > to pewnie dzisiaj wątek miałby z 500 wpisów wink

                jasne lepiej sie plodzic i rodzic na potege, jak kroliki.
                co tam kasa, warunki bytowe, jakby co to podatnik i panstwo utrzyma na skraju ubostwa...
                Jak czytam takie wypociny jak Twoje to brak slow... Absolutne zero odpowiedzialnosci.
                Zrozum, jesli ktos pisze, ze nie stac go na kolejne dziecko to:
                1. jest odpowiedzialna i racjonalnie myslaca osoba
                2. Nie plodzi sie bez na myslu snuja wizje-jakios to bedzie
                3. nie wykra 20 milionow w totka i najwyrazniej faktycznie stac go na utrzymanie w godnych warunkach tylko jednego dziecka!

                Nie sztuyka jest narobic dzieciaki, sztuka jest je samemu wychowac i utrzymac!
          • aihnoa Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 09:17
            Nie wiem co w tym dziwnego, ja też mam więcej luzu z dwoma niż miałam z jednym. Różnica prawie 2,5.
            • 1mzeta Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 10:27
              A czy ja się dziwię ?
        • asia06 Re: nie planuję drugiego dziecka 08.02.12, 00:54
          Ano, właśnie tak się może zdarzyć. Decyzja o drugim dziecku okazała się dla mnie zbawienna. Gdy mała wraca ze szkoły o 3:30 zaczyna się dla mnie czas błogiego lenistwa albo po prostu czas, żeby coś zrobić. Dzieciaki (lat 6 i 2,5) do wieczora bawią się razem i naszego towarzystwa nie potrzebują.
      • zebra12 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 10:03
        No dobre, dobre. Poczekaj jak się zaczną lać i wyzywać. To tylko kwestia czasu.
        • dzoaann Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 11:39
          ooo? ja mam synow 10 i 13 lat- to juz czas, zeby sie lali i wyzywali? bo jak dotad nic takiego nie mialo miejsca. Owszem, kloca sie, ale bez przemocy i wyzwisk...
          • zebra12 Re: nie planuję drugiego dziecka 27.09.11, 05:34
            Może są bardziej ulegli i spokojni. Moje są temperamentne i już współczuję ich mężom. Niestety dzieci moich znajomych też się kłócą i leją. Ciesz się, że Twoi są wyjątkiem. Chyba, że idealizujesz...
    • monika19782 Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 14:36
      Sama marzyłam żeby moje córki już podrosły, żeby skończyły sie pieluchy, bunty, wrzaski przy ubieraniu wychodzeniu na spacery i przy powrotach, choroby, gotowanie papek, place zabaw i tony piachu które z nich przynosiły, mazanie po ścianach i meblach, jedzenie wgniecione w tapicerkę i codzienne zmywanie podłóg i luster w całym domu, zabawki w każdym miejscu itp itd. Teraz obie chodza do szkoły i nie masz pojęcia jak czasem tęsknię za dawnymi czasami. Rozumiem co czujesz smile
      • mama-anusi Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 14:46
        nie wiem czy to do mnie ,,po co sobie robiłam?" - ale robiłam bo pragnęłam,
        stoczyliśmy długą, ciężką walkę o dziecko. Udało się - chyba tylko cudem. Cud chodzi teraz i szarga mi nerwy -co nie oznacza że nie chcę go mieć, bądź żałuję.
        Kocham swoje dziecko jak każda matka - nad życie. Ale ja też chcę żyć -i nie planuję drugiego.
        Może za bardzo jestem zmęczona, niewyspana, zaniedbana etc ( depresja sie kłania).
        Nie wiem czy poradziłabym sobie z miłoscia do innego małego człowieka. Ten jeden przysłania cały świat . Pewnie to nasz bład ze jest takim wyjcem, jęczyduszą, marduą do granic przyzwoitości... ale to ze nie spi to nie wiem czyja wina.
        Nie chodzi o bałagan w domu - uwielbiam sprzątać, papki tez zniosłam... tylko te okropne zmęczenie, nerwy i wrzaski... o wszystko wyje. W sobotę siegnęła po czubek góry lodowej w wyciu... mąż nie wyrobił...i powiedział całkiem szczerze że on drugiego też nie... , zgodni jesteśmy smile.
        MOje dziecię jest bardzo dorosłe jak na swój wiek, poważne, od dawna nie sika w pieluchy, nie ma pampera na noc, kupska nie widziałam od 9 mieś w pieluszcze, zjada sama, tylko bawić ni minuty jej się nie chce... sad a ja od 2 lat obiadu zjeść nie mogę bo młoda na widok mojego jedzenia dostaje spazmów. Wiem wiem wiem - mam zjeść a ona ma sie przyzwyczaić, ale jak słyszę te wrzaski, ciągnie za nogę, rzucanie sie - to nie chce mi się jesć a nie rzadko i żyć.
        • mag_pie Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 15:04
          solidaryzuje się smile Moja też jęczy dusza. mamusiu , mamusiu, mamusiuuuuu

          czasem mam dość, czasem myślę sobie ze kocha mnie po poporstu a za kilka lat bedzie się wstydzić smile obiadu w spokoju nie zjem, przez telefon nie pogadam, do męża przytulić legalnie się nie można. Drugiego nie planuję, tego nie zamieniłabym na 3 innego grzeczne, śpiące i samodzielne. Przecież nie ma takiego prawa że trzeba mieć gromadkę. A jak ktoś mnie sie pyta kiedy drugie to pytającego pytam a Ty kiedy ? oraz mam postawę: moje życie, moja sprawa
        • joann_80 Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 15:10
          mamo anusi ja nie pisałam do Ciebie , ale fajnie ,że napisałas o tym co oczywiste bo nie raz zapomina się jak cudownie jest mieć dziecko smile
          pozdrawiam
        • nietoperekniedowiarek Re: nie planuję drugiego dziecka 21.09.11, 14:48
          Normalnie jakbym czytala o moim synku.Rozumiem Cie doskonale. Identyczne zachowanie, tylko jest troche starszy od Twojej corki. Na szczescie od wrzesnia poszedl na pare godzin do przedszkola i mam swiety spokoj. O dziwo w przedszkolu jest grzeczny i posluszny.
        • aniaurszula Re: nie planuję drugiego dziecka 07.02.12, 22:44
          najwazniejsze abys nie ulegala jej histeria poczekaj az sie uspokoi , wez na rece, przytul wytlumacz ona toba manipuluje a jak tak dalej bedziesz jej pozwalac na wszystko to 6 latka bedzie cie bic gdy czegos nie dostanie z wiekiem rosna wymagania wiem bo mam 7 latke a jesli chodzi o obiad to daj jej go niech sprobuje przeciez nic zlego nie jesz a dziecko w tym wieku je wszystko , moja tez sie pcha wiec daje jej ale nie pozwalam mieszac w talerzu. a jak jest maz to on sie z nia bawi a ja jem.
    • anula56 Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 14:39
      Jesteś zdenerwowana. Nie musisz przecież wcale mnieć drugiego dziecka, jeżeli nie chcesz. Masz prawo czuć się zmączona byciem mamą. Postaraj się tak zorganizować czas, żebyś miała go trochę tylko dla siebie. Mam dwoje dzieci, bo zawsze chciałam. Bywa, że zazdroszczę bezdzietnym koleżankom i tym z jednym odchowanym dzieckiem. Wychowywanie dzieci to ciężka praca i poświęceniesmile Pewnie nie jestem odkrywcza?
    • dzoaann Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 14:42
      jak moje pierwsze mialo 9 miesiecy to jakakolwiek mysl o nastepnym nawet mi nie zaswitalasmile
      kompletnie sie nie dziwie...
      mnie sie potem zachcialo nastepnych dzieci, ale tobie nie musi, a komentarze innych staraj sie zbywac i lekcewazyc to sprawa tylko twoja i partnera.
    • mama-ola Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 15:33
      Odpowiadaj asertywnie i niech Cię to nie rusza.
      • poznanianka77 Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 17:21
        Ja po urodzeniu syna też nie chciałam drugiego dziecka. Rodzina mnie naciskała przez kilka lat mocno (syn jest niepełnosprawny na wózku inwalidzkim) bo co z nim będzie jak nas zabraknie itp. Przestali chyba po 6-7 latach.Mialam spokój. Ale los ze mnie zakpił i jak młody miał 12 lat dostał w prezencie siostrę. Nie planowaną -zawiodło jedno ze skuteczniejszych zabezpieczeń. No i mam dwójkę i żyję, chociaż czasami myślę jak było spokojnie i cicho z jednym
    • klubgogo Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 17:47
      Nic nie trzeba, podaję Ci rękę.
    • koza_w_rajtuzach Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 20:15
      Pewnie gdyby mój syn był pierwszym dzieckiem, to też nie zdecydowałabym się na więcej dzieci... wink) Kocham go bardzo, ale jest dość ciężki w obyciu, płaczący, jęczący, taka jego uroda.. kilka osób mi powiedziało, że nie znają takich dzieci jak on, jest dość dziwny jeśli można to tak ująć, boi się własnego cienia, ale powoli zaczyna się wyrabiać.. wink
      • batutka Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 20:33
        W ogóle nie rozumiem tego forumowego zamieszania (bo to już nie pierwszy wątek na ten temat) odnośnie presji posiadania drugiego dziecka. Jak ktoś nie chce, to nie ma i co go obchodzi, co powiedzą inni. W moim środowisku sporo znajomych ma jedynaków i są szczęśliwi: i rodzice i dzieci, a społeczeństwo jakoś się nie dziwuje.
        • aihnoa Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 09:23
          Ja w sumie też nie. Choć myślę, że to jest tak - jak ktoś jest zdecydowany mieć tylko 1 dziecko, to go cudze opinie nie ruszają, a jak ktoś się waha nad drugim - to każda opinia umacniająca wahanie wyprowadza z równowagi. Ale może się mylę.
    • ochra Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 21:07
      To całkowicie zrozumiałe że mając dziewięciomiesięczne dziecko nie ma się ochoty na drugie. Nie wiem czy cię zmartwię czy pocieszę, ale za rok możesz zmienić zdanie.
      • ochra Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 21:13
        Właśnie doczytałam że masz dziecko już dwuletnie, w takim razie cofam to co pisalam, chcesz mieć jedno, dla mnie ok, nie każdy ma parę do wychowywania stadka. Mnie też dziecko męczy, ale chcę żeby miało rodzeństwo.
    • mama-anusi jedno dziecko to nie dziecko ... a kuźwa co ? 19.09.11, 22:20
      to sobie ponarzekam, wy poczytacie.
      Wkurza mnie podejście jednej z bliskich mi osób, bowiem pierwsze dziecko ma prawie w wieku mojego ( 1 mieś różnicy) a drugie ma kilka mcy, i wciąż komentarze - jedno dziecko to nie dziecko, przy dwójce to być zobaczyła. Wy to lajcik macie ! Srajcik kuźwa! Przez pierwsze 2 mieś wyła, musieliśmy zatrudnić pomoc po tym jak zemdlałam ze zmęczenia, potem do 9 mies super - poza tym ze w ciągu dnia mucha młodą budziła, potem było juz masakrycznie. Wróciłam do pracy, mieszkałam sama 400 km od rodziny, mąż tylko na 1,5 dnia w tyg. SAMA SAMA SAMA w wielkim mieście. Praca, zakupy z wywalonym jęzorem, zmiana opiekunki i sama do następnego ranka. Wszystko super i do przejście - poza jednym od czerwca 2010 do czerwca 2011 młoda nie przespała nigdy 2 godzin ciurkkiem w nocy, nie było szans. Pobudki często gęsto co 8 min, co 20 to już sielanka. Najczęściej bywało tak, że spałam średnio 6 godzin na 5 dni - ale nigdy ciurkiem , do kupy. Skąd wiem ? bo wszystko zapisywałam kazdą pobudkę - szukaliśmy przyczyny. Jesli któraś z Was uważa że się nie da tak funkcjonowac to jest w błędzie, można żyć spiąć 3 x 15 min na dobę, chodzic do pracy ( praca umysłowa, odpowiedzialna) i być z dzieckiem samą. Jaką ceną ? lepiej nie pytajcie.
      Po roku rzucilismy wszystkim, pakowanie i jesteśmy razem, zaczynamy wsjo od zera, dom, nowa praca i.. niestety rodzina pod nosem sad.W ciągu ostatnich 3 mieś młoda przespała z 10 nocy, ok 40 szt nocek to dramat, tak wiec i tak jest super.Dlaczego teraz nie spie tylko pisze ? bo ja tez chce zyc - odpowiadam.
      Wracając do tematu, jedno dziecko to nie dziecko, dwójka to wyzwanie! owa mama dwójki dzieci ma:
      1.sprzataczke
      2.nianię- 8 godz dzienni
      3.babcie - nianię-pełnopłatną 8 godz dziennie
      4.babcię pomocnicę na spacery - ok 2 godz dziennnie
      5. weekend- nianie na 4 godz

      To ze ja mam dom,dziecko,pranie,sprzatnie - same wiecie co jeszcze to normalka przecież ? nie ? bo co w tym dziwnego, życie.
      Ale... jedno dziecko to nie dziecko... dwójka to wyzwanie!

      • listopadowka2008bis Re: jedno dziecko to nie dziecko ... a kuźwa co ? 19.09.11, 22:36
        Mnie tez sie trafil b.trudny egzemplarz .Buntownik, samotnik ,indywidualista i przede wszystkim wyjec. Ze spaniem tez mialam niezle przejscia, a jak juz sie 'nauczyl' spac, to sie okazalo, ze teraz pora na leki przed ciemnoscia, nocne koszmary etc. Chodze totalnie rozwalona od 3 lat i na pytanie, ktore uslyszalam chociazby dzisiaj ' czy chce nastepne' odpowiedzialam ' no fu... way' smile
        Wspolczuje Ci z powodu zmeczenia i tego, ze corka ma takie problemy ze snem. Czy byliscie z tym problemem u lekarzy?
        • mama-anusi Re: jedno dziecko to nie dziecko ... a kuźwa co ? 19.09.11, 22:52
          w sumie dzieki smile ze mi współczujesz, niewiele razy to usłyszałam a moze było mi to potrzebne.
          O niespaniu córci pisałam wielokrotnie, tak bylismy u wszystkich mozliwych smile w KRK i Wwie, nawet Katowicach, od eeg x 2,pasozytów 3 x, krew, usg czego sie da, neurologów 3 szt, pediatrów - nie zliczę, laryngoloków 3 szt,psycholog dzieciecy, porada D.Zawadzkiej S Niani sad,książki, badanie, leki - co tylko lekarzom do głowy przyszło a nie bylo szkodliwe tj:
          homeopatia różniasta, hydrox,zyrteki i pochodne, uspokajające - juz mi sie wymieniac nie chce, dietetyk. No w sumie poszło ponad 20 tyś śmiało. I co ? i nic. od kwietnia młoda non stop spi ze mna w łóżku - nie musze wstawac do niej.Zycie małzenskie umarło smiercia naturalna, wyjazdy umarły bo z wyjcem nie chcemy jezdzic, podróze z nią to katorga!!!!, .
          Ale zeby jasne było - KOCHAM TO MALUTKIE SLICZNE STWORZENIE PONAD WSZYSTKO NA ŚWIECIE ! zwłaszcza o 7 rano po nieprzespanej nocy kiedy mam malutki paluszek w oku i słyszę : mama oćka nie ( mama nie zamykaj oka) smile
          Tylko za drugi taki egz - serdecznie dziękuję smile))
          • ancymon123 Re: jedno dziecko to nie dziecko ... a kuźwa co ? 20.09.11, 10:57
            Kurcze, aż mi sie łzy w oczach zakręciły jak to przeczytałam. Bardzo Ci wsółczuje i nie wiem jak wyrabiasz. Ja nie spałam zaledwie 5 m-cy i już po dwóch musiałam jechać na prochach uspakajających, bo nawet gdy mogłam spać (mąż czy babcia np. zabrali syna na spacer) to ja i tak nie mogłam usnąć. I wiecznie ryczałam. Oczywiście nie pracowałam (na szczęście był to okres macierzyńskiego i urlopu). Od tego czasu jak tylko pomysle, że mogłabym tak mieć znowu to mi sie słabo robi, a dziecka totalnie odechciewa. A Ty tak już całe lata sad Koszmar sad
            Nie wiem co bym zrobiła w tej sytuacji, ale mysle, ze przede wszystkim oddała bym dziecko do szpitala na pełna diagnostyke, nie ambulatoryjnie, a na dłuższy czas. O ile by przyjeli. I zostawiłabym męża przy dziecku, a sama poszła spać smile Byc może teraz to Wasza/Twoja nerwowość i zmeczenie nakręca negatywnie córkę. Nie wiem jak, ale musisz odpocząć. Może wyjcem mogłaby zająć sie ta mądralińska od dwójki dzieci i kilku niań smile?
            • mama-anusi Re: jedno dziecko to nie dziecko ... a kuźwa co ? 20.09.11, 11:26
              1. w szpitalu była, dzieć zdrowy obsolutnie, z głową wszystko ok
              2. ta mądralińska to jak zostaje ze swoją 2 to sama na minutę i ktoś musi biec do pomocy, jak jej odpaliłam ze ma sama kąpać dzieci bo już duże to kapała przez tydzień, potem wymiękła.
              Ale wiesz to matka roku, jakbyś posłuchała. Nie zajmie sie młodą bo mała chodzi do przedszkola i zaraża wiesz chorobami smile))) jej dzieci póki co chodzą na basen,angielski, rytmikę,kołko różancowe, mają kontakt z masą dzieci - ale tamte nie zarażają smileSzkoda gadać.
              3.próbowaliśmy z ojcem, uwierzcie robilismy wszystko , wyła w nieskończoność.
              Ja też nawet kiedy mogę, to nie mogę spać.
          • betty842 Re: jedno dziecko to nie dziecko ... a kuźwa co ? 09.02.12, 22:28
            Ja myślałam,ze miałam trudne dziecko ale widzę,ze tym masz trudniejsze.I też ci współczuję bo wiem co to nieprzespane noce.Mój syn jako niemowlak był dzieckiem małośpiącym i dużopłaczącym-gdyby nie to że mieszkałam wtedy u rodziców to chyba trafiłabym do wariatkowa. Przez pierwsze 2 lata każdemu mówiłam,że DRUGIEGO DZIECKA NIE BEDZIE.Jak syn skończył 2 lata,zaczął przesypiać noce i wogóle "fajny" sie zrobił,zaczęłam się wyłamywac.W końcu jak miał 3 lata podjeliśmy z mężem decyzję,że CHCEMY drugie dziecko.Raz,że po prostu nam sie "zachciało" a dwa-mieliśmy dosyć wiecznego jeczenia typu "Mamusiu/tatusiu chodź sie ze mną bawić!" (dlatego musimy postarać sie o rodzeństwo dla naszego wówczas 3-latka). Tak wiec teraz mam dwóch kochanych synów,jeden ma 4 lata i 7m a drugi 11m. Drugi synek był "lepszym" niemowlakiem-spał wiecej,płakał mniej niz starszy.Młodszy urodził się jak juz mieszkalismy na swoim wiec nie powiem,ze było lajtowo.Też były gorsze dni ale jakoś przy drugim dziecku było inaczej niż pierwszym-miałam wiecej cierpliwości.
            Podsumowujac,czasem nie rozumiem wyboru co niektórych matek,ze chca jedno dziecko i koniec ale nie mają jakiś konkrtetnych argumentów. Ale w twoim wypadku rozumiem twoją decyzję bo sama byłam w podobnej sytuacji i też nie chciałam drugiego dziecka.
      • deodyma Re: jedno dziecko to nie dziecko ... a kuźwa co ? 20.09.11, 11:55
        jakies 4 lata temu slyszalam, ze prawdziwa rodzina to 2+3 a takie tam 2+2 to juz nie rodzina, tylko przedluzenie gatunkubig_grin
        no i jedynak to kalekasmile
    • aleksandra1357 Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 23:19
      Mamo Anusi, to nie inni mają problem, że się czepiają, tylko Ty masz problem ze sobą, bo nie jesteś pewna swojej decyzji. Może podświadomie gdzieś czujesz, że powinnaś mieć dwójkę, ale nie chcesz i czujesz się zaszczuta?
      Znam wiele matek jedynaków, które to sobie chwalą i otwarcie się dziwią, że ktoś może chcieć drugie dziecko i nie mają z tym najmniejszego problemu, wręcz uważają, że ci, co mają dwoje, to są jacyś nadgorliwi.

      Poza tym dostrzegam u Ciebie syndrom karmienia się byciem ofiarą (wszyscy mają łatwiej niż ja, a ja mam najtrudniej i nikt tego nie widzi, nie docenia, ratunku) oraz syndrom niepewności własnej opinii (czemu, skoro ja mam rację, to nie wszyscy myślą tak jak ja? oburzające) i to wszystko jest wskazaniem do terapii.
      Nie obraź się, nie chcę Cię dołować, ja jestem taka sama pokręcona jak Ty, ale warto to wreszcie dostrzec i zacząć się leczyć, zamiast się niepotrzebnie szarpać i użalać nad sobą. Wydaje Ci się, że pożądne narzekanie i użalenie się nad sobą Ci pomoże, ale to droga donikąd. Nikt nigdy nie doceni, że masz najtrudniejsze dziecko świata i zamiast żebrać o uznanie tego faktu od świata, który tego nigdy nie dostrzeże, postaraj się uwolnić od tego myślenia i urządzić swoje życie tak, żeby nie być ofiarą.

      Dobić Cię? Mam dwójkę dzieci i uważam, że jedno to lajcik.
      • naana26 Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 23:32
        syndrom ofiary, ci ty gadasz? masz takie dziecko jak autorka? ja bym po jednej takiej nocy wymiekla. podziwiam ja bardzo bo to co opisuje to kosmos jakis u ja tez bym podziekiwala za kolejne potomstwo do min. 15 roku zycia corki. potem owszem, bedzie pomagac przy dziecku wink za kare i w ramach pokuty sasa wink
        • paliwodaj Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 23:49
          a ja powiem tak , kazdy ma tyle dzieci ile chce.
          Ale jezeli juz ma to nie powinien na forum wylewac lez, ze ma i tak mu ciezko, bo inna ma 10 nian i 8 babc gotowych do pomocy
          Co za dziecinne podejscie, normalnie skrzywdzone dziewczynki, ktoym zdazylo sie miec dziecko , a to z kolei smie nie spac po nocach. Dziecko to niestety nie koncert zyczen
          Wogole caly watek jest poroniony, bo jezeli nie zyczysz sobie uwag typu " kiedy drugie, kiedy dziewczynka itd" to wystarczy powiedziec " pozwolcie ze to ja i moj maz bedziemy decydowali o ilosci potomstwa" a gwarantuje ze wszystkim odechce sie gadania.
          My mamy 3 dzieci, najblizsza prawdzila ciotka i babcia sa za oceanem, zyje i zyc bede, tak samo jak moje dzieci. Raz jest gorzej , raz lepiej, tak jak to w zyciu i nie chce mi sie wylewac lez ile razy bylo krytycznie, bo to wszystko jest w ramach normy posiadania potomstwa i o tym wszystkim jako dorosla kobieta wiedzialam przed podjeciem decycji o posiadaniu dzieci ( no moze nie o wszystkimwink

          W jednym tylko wyjatkiem, zal mi ze moja przyjaciolka ma jedno dziecko.
          Coreczka jej jest tak wspaniala, madra, piekna, zjawiskowa, dobrze wychowana , ze po prostu jej kiedys powiedzialam ze chcialabym aby miala wiecej tak prze-udanych dzieci, ale z przyjaciolka znamy sie tak dobrze , ze moglam sobie pozwolic na taka uwage. No ale w obliczu jej coreczki nie mozna myslec inaczej
        • aleksandra1357 Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 23:54
          naana26 napisała:

          > syndrom ofiary, ci ty gadasz? masz takie dziecko jak autorka? ja bym po jednej
          > takiej nocy wymiekla.

          Od trzech lat wstaję w nocy co godzinę lub dwie.
          Ale, jak słusznie napisała Paliwodaj, nie zgrywam skrzywdzonej dziewczynki i nie błagam o to, żeby mnie innie żałowali.
          Tzn. owszem, błagałam tu na forum o litość i uznanie i nawet nadal mam ochotę to robić, ale to nie jest zdrowe.
          Czas wydorośleć.
          Może to brak miłości w dzieciństwie się odzywa, nie wiem, chęć bycia dzieckiem, a nie posiadania dziecka.
          Dzieci to hardcore, wiele z nas rzygało ze zmęczenia, mamy się tu licytować, kto ma gorzej?
      • noemi29 Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 23:50
        > Poza tym dostrzegam u Ciebie syndrom karmienia się byciem ofiarą (wszyscy mają
        > łatwiej niż ja, a ja mam najtrudniej i nikt tego nie widzi, nie docenia, ratunk
        > u) oraz syndrom niepewności własnej opinii (czemu, skoro ja mam rację, to nie w
        > szyscy myślą tak jak ja? oburzające) i to wszystko jest wskazaniem do terapii.
        > Nie obraź się, nie chcę Cię dołować, ja jestem taka sama pokręcona jak Ty, ale
        aleksandra1357 napisała:
        > warto to wreszcie dostrzec i zacząć się leczyć, zamiast się niepotrzebnie szarp
        > ać i użalać nad sobą. Wydaje Ci się, że pożądne narzekanie i użalenie się nad s
        > obą Ci pomoże, ale to droga donikąd. Nikt nigdy nie doceni, że masz najtrudniej
        > sze dziecko świata i zamiast żebrać o uznanie tego faktu od świata, który tego
        > nigdy nie dostrzeże, postaraj się uwolnić od tego myślenia i urządzić swoje życ
        > ie tak, żeby nie być ofiarą.
        >
        > Dobić Cię? Mam dwójkę dzieci i uważam, że jedno to lajcik.

        Porąbało Cię???!!! Ja mam podobne dziecko jak autorka. I uwierz mi, że można mieć nawet troje i tak się nie urobić po pachy jak przy takim jednym egzemplarzu. Mam takie znajome, co tak pierdzielą jak ty. Urodziły im się dzieci łatwe w obsłudze i się mogą wymądrzać.

        "Syndrom karmienia się ofiarą" co ty, psychoanalityk-amator? Matki TAKICH dzieci naprawdę mają trudniej. Zrozumie to tylko ten, kto przez coś podobnego przechodził.
        • aleksandra1357 Re: nie planuję drugiego dziecka 19.09.11, 23:57
          noemi29 napisała:

          > Porąbało Cię???!!! Ja mam podobne dziecko jak autorka. I uwierz mi, że można
          > mieć nawet troje i tak się nie urobić po pachy jak przy takim jednym egzemplarz
          > u. Mam takie znajome, co tak pierdzielą jak ty. Urodziły im się dzieci łatwe w
          > obsłudze i się mogą wymądrzać.

          A ja mam dwójkę zmutowanych dzieci, które całe noce ryczą i to cud, że ich jeszcze przez okno nie wyrzuciłam.
          Może trzeba wynaleźć jakiś taki miernik: czyje dzieci to gorsze mutanty i która matka powinna dostać wielki medal i przed którą matką inne forumowe matki powinny klęczeć?
          Ja też uważam, że matka, która śmie spać w nocy, podczas kiedy ja od lat nie śpię, to nie matka, co ona wie o macierzyństwie, spryciara-szczęściara, jakby dziecka nie miała, pitu pitu.
          • tobisia13 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 00:35
            Tu nie chodzi o medal ale 3x15 min spania na dobe przy 2 letnim dziecku,to jednak malo.Siostra wychowala 4 dzieci i wiecej spala.Przeciez gdy dziewczyna bedzie tak dalej zyc,to sie wykonczy fizycznie i psychicznie.
        • tobisia13 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 00:29
          Jesli nie planujesz,to mow o tym otwarcie i daj do zrozumienia,ze nie chcesz na ten temat wiecej rozmawiac.A jesli,to nie poskutkuje,to zapros ta osobe na 2/3 dni do domu i niech sie przekona dlaczego nie planujesz wiecej dzieci.Rozumiem cie doskonale bo moj synek przez pierwsze miesiace spal podobnie i nawet nie mialam czasu zjesc.Od 4 zaczal przesypiac 5 godzin i zaczelam dopiero funkcjonowac w miare.Nie wiem jak ty to robisz przez te dwa lata,naprawde wspolczuje.Wiem z doswiadczenia,a mam rowniez jedynaka,ze przy jednym dziecku moze byc trudniej jak przy dwoch.Moja kuzynka ma 3 i bez problemow zdrowotnych,dzieci przesypiaja cale noce po 12 godzin.A mnie wstyd sie przyznac,ze zmeczona jestem bo jak?Przeciez ja mam tylko jedno.Ale czasem,to jedno jest tak wymagajace i jest przy nim tyle pracy,ze chcialabym drugie z nadzieja,ze latwiej by sie chowaly.Wiem jak brak snu zle wplywa na organizm i na klimat w rodzinie.Rowniej mdlalam i wymiotowalam z przemeczenia,a pomocy nie mialam w rodzinie.Na szczescie,to minelo.Synek do dzis malo spi ale spie od 5 do 7 godzin czasem wiec chyba jak kazda mama.Pisalas o wielu lekarzach i ze nikt wam nie pomogl,a moglabys napisac jak wyglada dzien corki,jak go spedza i co robi?Moze za malo na powietrzu i za malo ruchu ma?Mnie wlasnie pocieszala siostra,ze jak synek podrosnie i gdy bedzie bardziej aktywny,to i spanie bedzie mial lepsze i tak jest.Staram sie wymeczyc malego na dworze aby byl w ruchu,a i w domu nie dam mu usiasc,wtedy ladnie przesypia nocki.Przy okazji i ja jestem umeczona na koniec dnia ale warto bo wiem,ze spanko gwarantowane wink No wlasnie,ide spac!
          • mama-anusi Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 09:39
            no wiec
            1.mloda nie odchowa rodzeństwa za 13 lat bo ja bedę za stara aby urodzić smile, mam 34 lata - więc trochę słabo
            2.chcieć drugie dziecko, owszem moze bym i chciała - ale na samą myśl ostatnich 2 lat mówię NIE, dziękuję. I właśnie to drażni ludzi, że szczerość - że nie zdecyduję się ponieważ mała jest taka jaka jest a jestem taka jaka jestem
            3. nie potrzebuję żalu od innych, czasami miło jest usłyszeć ze faktycznie mam ciężko. Ja nie użalam sie ze muszę ogarnąć dom, prać, sprzątać ,gotować etc sama ( mąz wraca w nocy). Uważam siebie za jedna bardziej pracowitych matek które znam ( uwazam to też za wadę), ja potrzebuję spokojnie przespać 5-6 godz na dobę... a to zdarzyło się..niewiele razy.
            4.inni mają lepiej, pewnie ze mają i ja to widzę, ale ja mam lepiej niż znaczna część społeczeństwa, jesteśmy zdrowi, budujemy piękny dom, mam męża który nigdy nie zwrócił się do mnie nieodpowiednio, który dba o nas jak może. Mamy pieniądze na to co tylko dziecko zapragnie, chociaż tego nie dostaje - bo w tym temacie jestem przeciwniczką prezentów non stop.Mam piękny samochód o którym większość matek mogłaby pomarzyć, wreszcie mam dziecko - a o tym chyba nie wiecie jak wiele kobiet marzy.Sorki, piszę o kasie ale bez niej żyć się nie da - taka jest prawda. Ja potrzebuję snu i dziecka które będzie mniej jęczało, nieustannie szukam, czytam porady co zmienić aby młoda była inna.
            5. na radę, że mogę zostawić dziecia z 7 niankami i sie wyspać - odpowiadam NIE, to moje dziecko, chciałoby się powiedzieć - ciężko zrobione smile i to ja mam z nią być.
            6. podsumowując, bo wiele tu wątków było - chodzi o to, że ludziom trudno zrozumieć że nie chcę drugiego bo jestem zmęczona, bo córeczka jest nieziemską marudą - słyszę komentarze a Stenia to ma 2 dzieci, 700 zł na miesiąć i musi żyć. No i gadaj z takimi ludźmi....
            7, w kwestii snu , młoda obudziła sie dzisiaj o 1.30, 3.20, 4, 5, 5.20 ( mleko) nie mogła usnąć, usnęła o 6.20 ja o 7 wstaję.
            • olo2108 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 10:05
              Mamo anusi, współczuję takiego nieśpiocha. Moje dziecko w wieku niemowlęcym budziło się co 30 min z zegarkiem w ręku, wisiało na cycku na okrągło. Gdy miało 7 mcy poszło do żłobka, a ja do pracy i wtedy zaczęła się jazda, bo byłam na pełnych obrotach na okrągło, a na dodatek zaczęły się choroby i to w wersji na maksa. Zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci (sama jestem jedynaczką), ale był taki okres, że mówiłam "no way"... Teraz mały zaczął lepiej spać (choć rzadko zdarzają się noce bez pobudki), choroby trochę się wyciszyły, ja WYLUZOWAŁAM- przestałam panikować jak tylko kichnął czy dostał temperatury, przestałam jęczeć, że inne dzieci to śpią, nie płaczą, nie buntują się. Po prostu staram się szybko zapominać o tych "niedogodnościach", nie rozpamiętuję i nie porównuję się z innymi. I jest mi łatwiej. I znów zaczynam myśleć, że fajnie byłoby mieć dwójkę. Teraz przeraża mnie aspekt finansowy- dzieci kosztują, z jednym jest ok, ale jak sobie te koszty pomnożę razy dwa to już nie jest tak lajtowo.... Ale może i to się wkrótce zmieni....
              Co do ludzi i braku zrozumienia- olej to! Masz prawo być zmęczona, masz prawo sama podjąć decyzję co chcesz a czego nie, a na pytania kiedy następne odpowiadaj, że na razie planów nie masz i tyle- bez tłumaczeń, wywodów bo zawsze wywołasz tym porównania do innych superzaradnych matek.
              • mnb0 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 10:52
                Olo, nie mnoz kosztow przez dwa. Przy drugim dziecku odpadaja (przynajmniej przez pewien czas) wydatki na ubranka, zabawki, ksiazki, lozeczko, wozek, przewijak itp. bo wszystko to juz masz. Ekonomia skali - dwojka bardziej sie oplaca. wink
                • ancymon123 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 11:10
                  Bzdura, kto to trzyma? To znaczy kto nieplanujący kolejnego dziecka?
                  Ja wszystkie ubranka, zabawki, łózeczko, przewijak itp albo dawno oddałam, albo sprzedałam. I kolejne dziecko to nie tylko wydatki na rzeczy trwałe, które może odziedziczyć, ale na pieluchy, jedzenie, prywatny złobek i przedszkole (u nas nie ma szans na państowe, chyba, że na drugim końcu miasta, gdzie wiecej emerytów mieszka niz młodych)...
                  Biorąc pod uwage, że obecnie płacę 1 tys. za przedszkole dla juniora, przy drugim dziecku złobek to min. 1,2 tys - razem 2200 zł. Nie wiem ile zarabiacie i mnie to nie interesuje, ale kwota pod rozwagę smile
            • kanga_roo Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 10:32
              zapytam tak: czy przez to, że się zarzynasz dla dziecka, jesteś lepszą matką? czy gorszą?
              czy asystując dziecku przy kolejnych nocnych pobudkach masz w dzień chęć z nią być, bawić się, czy obwiniasz ją o swoje przemęczenie i generalnie jakość życia? dziewczyny słusznie napisały, że jeśli ktoś nie chce drugiego dziecka, to nie chce i już. Ty nie chcesz, bo jest Ci bardzo ciężko, boisz się powtórki z rozrywki, jesteś wykończona i - prawdopodobnie - w depresji.
              i teraz uwaga uwaga: masz możliwość ułatwienia sobie życia (tak wynika z Twojego posta), zatrudnienia pomocy, ale nie chcesz. bo nie. bo trzeba się poświęcać?
              zapędziłaś się w ślepy zaułek. jakkolwiek absurdalnie to zabrzmi, uważam, że przydałoby Ci się drugie dziecko - wtedy człowiek uczy się odpuszczać, ale i odróżniać rzeczy ważne od tych mniej ważnych. no i wychowywanie dwójki jest duuużo bardziej pasjonujące niż jednego smile
              generalnie uważam, że Twoje życie, Twoja sprawa. chcesz jedno - OK, ale dobrze, żebyś zdała sobie sprawę, że Twoją sytuację można poprawić. więc wyjdź na prostą i wtedy zastanów się, czego naprawdę chcesz smile
              • mama-anusi Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 10:37
                smile no jasna sprawa, z dwójką łatwiej. Bo jedno dziecko to nie dziecko smile)))
                Młoda chce byc tylko ze mna, nie lubi obcych, nie chce jej stresować. Tata równiez do spania nie jest dobry sad.

                Jak będzie drugie, to pojawią sie komentarze - po co Ci było drugie dziecko ???? jak sobie z jednym nie radzisz ?

                Kółko jak to bywa zamknięte smile
                • ancymon123 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 11:15
                  Za rok pójdzie pewnie do przedszkola. Ja na Twoim miejscu już bym ja odlepiała od spódnicy. tata to tez rodzic, powinien przynajmniej jeden cały dzień weekendu byc z córka- bez ciebie, a Ty w tym czasie mogłabys robic to co lubisz. Nie dałby rady? Córka by nie wytrzymała? Sprawdź! I nie poddajcie sie po jednym razie. Ja wprawdzie jestem wyspana, bo młody śpi ładnie w nocy (zero pobudek od dawna), ale za to w dzień to jest z nim karramba. Jest nadpobudliwy i ma "motorek w tyłku". 4 godziny z nim to jak doba z innym maluchem. No więc z mężem sie dzielimy opieką, bo inaczej szybko wymiękamy. A myslę, że syn tylko na tym korzysta.
                  • mama-anusi Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 11:18
                    Poszła od wrzesnia do przedszkola, nie mogłam wyszukać opiekunki.
                    Nie płakała minuty, jest grzeczna, super. Ale ona taka jest jak mnie nie ma.... NIe zawyje ni razu, poza czasem kidy znikam - wtedy syrena. Są przedszkola 24 godzinne ?smile)))))))))))))))))))))0
                    • dzoaann Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 12:07
                      i po tym tez widac, ze to ty masz toksyczny wplyw na dziecko...
                • dzoaann Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 12:04
                  no i po tym tekscie widac, ze uwielbiasz sie zarzynac dla swego dziecka... masz mozliwosc zmiany sytuacji, ale tego nie robisz.... zamiast tego wkrecasz sie w poczucie winy, syndrom ofiary, ciagasz po lekarzach zdrowe dziecko, bo nie spi...
                  oczekiwalas slodiego aniolka, a tu buch... ryczaca maruda, kotra chce byz z mama... och, straszne... myslisz, ze twoja corka nie czuje twego podejscia, twoich nerwow, zmeczenia?
                  to dzila w te stroe- nieszczesliwa matka- ryczace dziecko....jak sie uspokoisz ty, uspokoi sie dziecko.. Aleksandra ma racje, potrzebna tobie terapia, a nie lekarze dla dziecka...
                  • mama-anusi Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 12:11
                    jak się na terapię zapiszę, to dzieć sie zawyje smile
                    Czytacie ze zrozumieniem? NIE UZALAM SIĘ, jestem zmeczona, mam prawo wyrazić zdanie.

                    Zastanawia mnie czy Wy na wizji też takie pyskole jesteście czy tylko pisać łatwo?
                    ciagnie po lekarzach - gdybyś miała takie zalecenia od pediatry i widziałabys problem to nie poszłabyś zrobić badań ? POSZŁABYŚ, WIEC NIE PIERDZIEL. nie robie jej 16 takich samych badań.
                    załóżmy że sie wyśpię - na jak długo można wyspać się na zapas ?? na jak długo można zmagazynować zapasy odpowczynku?
                    Jest jak jest, wracaj do początku wątku - nie użalam się, nie chcę dziecka bo moje jest takie i koniec - Odpowiedzi większosci z Was to odzwierciedlenie komentarzy o których piszę.
                    Złapałyście się same!
                    Piszecie idz sie leczyć, idz sie wyspij, idz tu i tu.... bo co ? bo nie chce dziecka.
                    Tylko część z Was napisała - nie chcesz, Twoja decyzja, Twoja sprawa, Twoje życie.
                    Brawo dla tych mam!
                    • dzoaann Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 12:37
                      ale ja na twojego posta zalozycielskiego tez napisalam, ze jak nie chcesz to twoje kwiatki, nikomu sie tlumaczyc nie musisz...nie napisalam idz na terapie to ci sie zachce drugiego dziecka... zrob to dla siebie i swojej corki, swojego malzenstwa, bo tka sytuacja jest toksyczna
                      masz problem, trafil ci sie trudniejszy egzemplarz,a twoje pomysly na to jak sobie pomoc nie wypalily... narzekasz i licytujesz sie, ze ktos tam ma nianie itp... a ty taka biedna...
                      dla twojego dobra powinnas isc na jakas terapie, bo problemy sie beda nakladac i kumulowac... jak sie wyciszysz uspokoi sie dziecko...
                      to naprawde proste... i zazwyczaj skuteczne... jesli odrzucasz tak proste rozwiazanie, to znaczy, ze unieszczesliwiasz si na wlasne zyczenie i to jest wlasnie syndrom ofiary...
                      twoje umeczenie dziecku nie jest potrzebne...
            • silje78 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 11:08
              5. na radę, że mogę zostawić dziecia z 7 niankami i sie wyspać - odpowiadam NIE
              > , to moje dziecko, chciałoby się powiedzieć - ciężko zrobione smile i to ja mam z
              > nią być.
              dziwny argument jak dla mnie. z tego co piszesz wnioskuję, że stać was na nianię. czemu jej nie zatrudnisz? po to żeby jednak mieć na co narzekać?
              zmęczenie rozumiem, a raczej staram się zrozumieć, ale tego, że nie chcesz zatrudnić niani, choćby po to żeby odespać nocki to nie rozumiem.
              • mama-anusi Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 11:20
                to pisze jeszcze raz, młoda wyje z obcymi, kiedy wracałam z pracy a niania wychodziła - MASAKRA, wycie do 20. Ale tak z każdą osobą ma. Poszła od 09 do przedszkola - jest super. NIe wyje.
                Pracuję, te 6 godzin jest dla mnie relaksem smile, przedszkole b sie mlodej podoba, miałam takie przeczucia bo Hanka uwielbia dzieci, całuje je od małego, ściska, tuli, opiekuje się. Uwielbia!
                • silje78 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 12:05
                  nie doczytałam, że pracujesz. moja tez nie dała się zostawić z kimś obcym.
                • kanga_roo Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 13:40
                  młoda wyje z obcymi, kiedy wracałam z pracy a niania wychodziła - MASAKRA, wycie do 20. Ale tak z każdą osobą ma

                  kiedy Ty wracałaś, a niania wychodziła, dziecko płakało do wieczora?
                  wybacz, ale nie rozumiem w takim razie, dlaczego piszesz, że "wyje z obcymi"
                  i do tego dziecko - trzyletnie? - super się zaaklimatyzowało w przedszkolu... to nieczęste.

                  podsumowując, dziecko płacze przy Tobie. z jednej strony to jest normalne, przy Tobie odreagowuje, czuje się swobodnie. ale z drugiej strony trochę tego za dużo - albo za bardzo się na tym skupiasz. taka trzylatka to kumaty człowiek jest, można wyczuć, dlaczego płacze, co jej nie pasuje. wiem, bo sama mam podobny egzemplarz smile

                  poza tym, piszę to jako jedynaczka, nadmierne skupienie się rodziców na dziecku wcale nie jest takie super. rodzic nie jest dla dziecka towarzyszem, jakim będzie brat lub siostra. to zupełnie inna relacja. Twoja córka lubi dzieci. ale będzie jedynaczką. dlaczego? bo mamusia zafixowała się na niej za bardzo? współczuję.

                  to właśnie miałam na myśli pisząc wyżej, że przydałoby Ci się drugie dziecko. a bardziej przydałoby się Twojej córce. nieprawda, że "jedno dziecko to nie dziecko". ale prawda, że różnica pomiędzy samotnym dzieciństwem a dzieciństwem z bratem/siostrą jest kolosalna. może pomyśl o tym w ten sposób.
                  • ancymon123 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 14:55
                    przydałoby Ci się drugie dziecko. a
                    > bardziej przydałoby się Twojej córce

                    Nigdy bym nie wpadła na pomysł, żeby decydować sie na drugie dziecko jako "zabawke" dla starszego. Bo jak zabawki nie będzie, to mu sie będzie gorzej żyło...
                    Dziecko powinno powstaż z potrzeby serca rodziców, a nie z wyrachowania (będzie dwójka- bedzie spokój, większy odpis od podatku, dostanie się do przedszkola- punkty za rodzeństwo itp....).
                    • kanga_roo Re: nie planuję drugiego dziecka 21.09.11, 10:11
                      boszzzz, jakiej zabawce?! człowiek to istota społeczna, potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi. autorka opisała, jak wyglądają relacje w ich rodzinie -100% uwagi na dziecko. to nie jest według mnie dobre, ani dla dziecka, ani rodziców. dziecko potrzebuje kogoś funkcjonującego w rodzinie na podobnych zasadach - widzę różnicę pomiędzy dzieciństwem moim (jedynaczka), a moich dzieci (sztuk dwie) różnica jest kolosalna. nie chodzi o wyrachowanie, chodzi o to, że życie jest pełniejsze, kiedy ma się większą rodzinę, a relacje w niej nie ograniczają się tylko do układu dorosły-dziecko.

                      ps. według mnie w omawianym przypadku autorka nie wspomina ni słóweczkiem o potrzebach serca. za to jej stanowisko w kwestii drugiego dziecka łatwo zaklasyfikować jako wyrachowanie (dziecko=wysiłek, zmęczenie. i stres)
                      • ancymon123 Re: nie planuję drugiego dziecka 21.09.11, 11:15
                        według mnie w omawianym przypadku autorka nie wspomina ni słóweczkiem o potrzebach serca. za to jej stanowisko w kwestii drugiego dziecka łatwo zaklasyfikować jako wyrachowanie (dziecko=wysiłek, zmęczenie. i stres)
                        Dokładnie tak- ona nie ma potrzeby serca na drugie dziecko (kiepsko brzmi gramatycznie, sorki).
                        A ten wysiłek, zmęczenie, stres, to JEJ wysiłek, zmeczenie i stres i ma prawo tego nie chceć juz w swoim życiu. Decyzja o dziecku - bo zajmą sie sobą czy jakikolwiek inny powód nie wynikający z potrzeby serca, pragnienia noszenia pod sercem i wychowania nowej istoty - jak dla mnie bez sensu.
                        • kanga_roo Re: nie planuję drugiego dziecka 21.09.11, 19:50
                          a nie nie, odnoszę wrażenie (nie tylko ja, jak widać z wątku), że autorka potrzebę może by i miała (gdyby nie miała, raczej nie wkurzałyby jej komentarze), ale nie ogarnia tematu. tyle, że nie ogarnia trochę na swoje życzenie. i generalnie w sytuacji, która opisała, nikt przy zdrowych zmysłach nie myślałby o powiększeniu rodziny.
                          natomiast dziwne jest, że autorka spuszcza na drzewo wszystkich, którzy radzą, żeby uporządkowała swoje życie, wyszła na prostą, i potem zdecydowała, czy chce powiększenia rodziny, czy nie. najwyraźniej jest tak zafixowana, że nie dociara do niej mozliwość wyjścia z zaułka, w którym jest w tej chwili.
                          a jej córki zwyczajnie mi żal.
                          • mama-anusi Re: nie planuję drugiego dziecka 21.09.11, 22:37
                            nie ma potrzeby aby było ci żal mojej córki, żal może byc dziecka z rodziny patologicznej, bitego, niedozywionego, zaniedbanego, samotnego.
                            Moje dziecko i tu Cię zmartwię nie wykazuje żadnej cechy ktora mogłaby spowodować Twoją litość .
                            Zyje w pełnej, kochającej rodzinie, jest kochana nad zycie, zadbana, mimo wszystko jak na swój wiek dobrze wychowana, poświecamy jej kazdy wolny czas, niewolny też bo wtedy domaga się tego. To śliczna dziewczynka, która uwielbia być tulona, sama tuli do siebie wszystkie dzieci i każdą osobą której coś dolega ( np sie uderzy), dziennie dostaje ode mnie pewnie z 50 -100 buziaków i uścisków i uwierz mi uwielbia to.
                            Zal jest mi ciebie, za chora odwagę w pisaniu takich wniosków.
                            • kanga_roo Re: nie planuję drugiego dziecka 23.09.11, 00:22
                              bynajmniej nie martwi mnie, że Twoja córka jest śliczną, dobrze wychowaną i empatyczną dziewczynką, którą cała rodzina kocha nad życie. przeciwnie, bardzo się cieszę, że to piszesz (szczególnie ujęly mnie fragmenty o urodzie i dobrym wychowaniu), bo z Twojego pierwszego postu można było wywnioskować coś zgoła innego. podobnie - z podawanych przez Ciebie przyczyn niechęci do posiadania większej ilości podobnych cudów.
                              zresztą, w gruncie rzeczy nie obchodzi mnie kompletnie, czy akurat Ty, autorko wątku, będziesz miała jedno czy więcej dzieci. skoro jesteś zadowoloną z życia kobietą, spełnioną matką, chłonącą każdego dnia uroki macierzyństwa, pozostaje mi pogratulować i zająć się swoimi sprawami.
                              na przyklad lekturą jakże pouczającej książki "wyzwoleni rodzice, wyzwolone dzieci" tongue_out
    • zebra12 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 10:02
      No, ale co z tego? Kogo to obchodzi?? Twoje dziecko/dzieci Twoja sprawa. A ja nie planuję czwartego i co z tego?
    • bacha1979 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 10:14
      A co Cie obchodzi zdanie ogółu w kwestii ilości dzieci??
      • mama-anusi Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 10:32
        mnie nie obchodzi, innych obchodzi za to fakt ze nie chcemy drugiego a wykazany powód jest mi wytykany non stop kolor, potem pojawiają sie komentarze...
        ja jak miałam tyle lat co Ty to miałam 3 dzieci i pieluchy w misce prałam
        a Ty sobie z jednym nie radzisz bo ciągle zmęczona.
        za kilka dni - zdanie odmienne cyt,, patrz Jola ma dwójke, sama sobie radzi, co to jest jedno dziecko ?" odpowiadam super że ma, ja nie chcę.
        odpowiedz: Bo ty dziwna jesteś, ja w Twoim wieku....itd
        ( to rozmowa tylko z jedną osobą, podobnych rozmów jest więcej)
        Muszę zmienić rodzinę widać.
        • dzoaann Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 12:10
          twoja matka takie pytania zadaje? jesli tak, to tez jest toksyczna, a ty przenosisz to na corke...
          • mama-anusi Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 12:16
            a ty nie słyszałaś nigdy o dzieciach które po wejściu rodzica zmieniają swoje zachowanie i są niegrzeczne ? nowość jakaś? odkrycie?
            Jakoś często słyszę ze mamy mają taki sam problem jak ja... tylko komentuje tego ze są toksyczne.
            Wiesz co to znaczy ? potrafisz odnieść do rzeczywistości ?
            • dzoaann Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 12:39
              dzieci wiedza, przy kim moga sobie na ile pozwolic... skoro rycza jak pojawi sie mama to wiedza, ze ten ryk na nia dziala... proste...
              • agulalula Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 12:42
                A ty jesteś idealna? nie pozwalasz za dużo ?
                a moze nie masz dzieci?
                • dzoaann Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 15:14
                  mam troje dzieci, zadne nie zachowywalo sie w ten sposob... ze po moim powrocie z pracy wyli godzinami... i nie pozwalam na za duzo, jestem bardzo konsekwentnasmile dzieci mam spokojne i zadowolone, nie musza placzem odreagowywac...
        • bluemka78 Re: nie planuję drugiego dziecka 21.09.11, 18:23
          Jak znowu bedą pytać kiedy drugie dziecko to powiedz im, ze staracie się już dwa lata, tyle lekarzy itp. i nic wiec niech nie pytają, bo tylko Wam przykrość robią, chyba ze o to im chodzi. Gwarantuje, ze się odczepia raz na zawsze. A to ile będziecie mieć dzieci to wasza sprawa i w sumie nie wiem po co się tlumaczysz innym. Ja chciałam mieć wiecej, ale po 14 miesiącach z blizniaczkami mam na razie dosyć i tez chyba na tym poprzestaniemy wink doskonale rozumiem co to trud wychowania trudnych egzemplarzy, nieprzespane nocki itp. Mimo, ze na co dzień mam 8godzin babcie i siostrę w charakterze niani przy dzieciach, to popołudnia i nocki dają nam ostro do wiwatu. Na twoim miejscu zatrudnilabym nianie na 2/3h po południu, byś mogła odpocząć w tym czasie. Moje dzieci tez na obcych zle reaguja, ale wystarczy kilkla dni wspólnej opieki ( ty i niania) i się oswoi z taka osoba. Są tez nianie, które mogą przyjść z własnym dzieckiem skoro twoja tak lubi inne dzieciaki.
    • lillam Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 11:35
      ale drugie moze byc zupelnym przeciwienstwem pierwszegosmile
      u mnie tak jest
      z jednego ojca i z jednej matki nie jednakie dziadki
    • osiemrazy autorko wątku czas na zmiany 20.09.11, 11:48
      kobieto, przestan sie nad sobą użalać , weż jakąś nianie chocby na parę godzin w tygodniu , wyśpij, wyjdź gdzieś i nie narzekaj bo to niczego nie zmieni , twoja córka na pewno jest słdką, sliczną i mądrą dziewczynką , ok rozumiem ze nie śpi są i takie typy moja tez przez pierwsze 4 mc nie spała bywało ze na dobę potrafiła przespać 1godzinę , mozesz sobie zycie poprawić tylko chyba nie chcesz , zmieniłaś sobie sama życie w koszmar , a wystarczyło by skorzystać troche z jakiejś fajniej niani a w weekend zatrudzić bardziej meza do pomocy
      • osiemrazy Re: autorko wątku czas na zmiany 20.09.11, 12:07
        wycofuje swojego posta doczytałam ze twoja córka w przedszkolu jest
    • deodyma Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 11:50
      wiesz, ja mam dwpjke i jakis czas temu uslyszalam , kiedy trzecie a pytanie zadali mi rodzice czworki dzieci.
      odpowiedzialam " jak bedziecie mieli piate, ja postaram sie o trzecie"big_grin
      a tak w ogole to ja bym sie nie tlumaczyla, czemu nie mam drugiego, tylko sama zadawala pytania " to kiedy trzecie/czwarte/piate..." itd...
      w moim wypadku skutkowalo.
      • yvona73pol Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 14:15
        A ja ci powspolczuje, tak zyczliwie smile
        Nie widze tu nadmiernego uzalania sie, tez by mnie szlag trafil, jakbym miala pod bokiem taka "supermame" dwojki ktora by mi sypala zlotymi radami jak z rekawa.
        Jednak poradze ci odrobine egoizmu, nie mozna byc sterroryzowanym przez dziecko do tego stopnia (nie moc zjesc obiadu bo ryczy, kaman....)
        Im predzej nauczysz corke, ze inni tez maja wlasne zycie i nie sa wylacznie do zaspokajania jej potrzeb, tym lepiej - i to nawet bardziej dla niej, niz dla ciebie, naprawde.

        A pytanie o dzieci (nachalne, bo raz przeciez jakas zyczliwa dusza moze spytac, ot, z ciekawosci i zadowolic sie odpowiedzia bez komentarzy, prawdaz) jest niegrzeczne i nie na miejscu.
      • tobisia13 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 14:27
        Napisalas,ze corka w przedszkolu jesz grzeczna,a zaczyna sie placz gdy wracasz do domu.Twoja corka jest juz duza i wie doskonale,ze to wlasnie mamie moze wyplakac sie w rekaw ale tak bez powodu ona potrafi plakac do 20?Bo jesli naprawde robi,to bez powodu i nic jej nie dolega,to sprobuj to ignorowac.Wiem,ze to boli jak dziecko placze i my mamy z natura jestesmy od pocieszania ale moze gdy corka zauwazy,ze nie tanczysz jak ona ci zagra,to moze przejda jej te napady placzu.Ale musisz byc konsekwentna i nie ulegac,daj jej pare dni.Moj syn niedawno mial taka faze,ze jesli mu czegos odmowilam,to byl pisk.Placze rzadko wiec moze nie do konca jestem obiektywna ale stanowczo mu odmawialam mimo wszystko i za 10 razem zalapal,ze nic nie wskora i szkoda glosu wink Dzis sie tylko skrzywi,a ja zmienie temat i po sprawie.Tylko nie mozesz ulec bo widocznie corka dobrze wie,ze jej ustapisz.
    • mantha Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 14:41
      Nie wiem czemu niektore z was tak naskakuja na autorke watku - wg mnie dziewczyna jest po prostu zmeczona, chcialaby odrobiny normalnosci w stosunkach z dzieckiem. chyba wiem co ma na mysli, bo moja corka tez nalezy do dzieci BARDZO wymagajacych, wlasciwie non stop trzeba z nia byc... ale nie o tym mialo byc. Moim zadaniem kluczowe jest twoje wyspanie sie - wg mnie jak czlowiek jest wyspany przyjmuje wiele rzeczy na klatke, ktore w gorszej kondycji psychicznej wydaja sie byc nie do zniesienia. skupilabym sie na NAUCZENIU jej spania, wzielabym z miesiac urlopu i zajela sie tylko i wylacznie tym. przeczytaj wszystko co jest mozliwe na ten temat, to niemozliwe, zeby 2 letnie dziecko nie przesypialo ciurkiem nocy lub chociazby kliku godzin, moze jednak te robale? slyszalam, ze wiele z nich b. ciezko wykryc, a sa przyczyna naprawde wielu dziwnych problemow z dziecmi. poza tym 0 nie oszukujmy sie 2 lata - to ciezki czas, jak wspominam co sie dzialo rok temu i w ogole przez cala zeszla zime to do dzisiaj mam ochote uciekac z krzykiem, ale jest coraz lepiej, im blizej 3 r.ż tym latwiej zlapac porozumienie z dzieckiem, chociaz czesto przypomina to wieczna walke.
      Tak czy owak - wyspij sie!
      • dzoaann Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 15:26
        a nie chodzi o to, ze dziewczyna zmeczona, ze sobie nie radzi itp... chodzi o to, ze iles tam roznych rad z kolei storpedowala i zjwyrazniej czeka tylko na poglaskanie po glowce...
        zastanow sie...
        dziewczyna jest zmeczona, ma trudne dziecko, trudne przy niej, bo w przedszkolu jest super, dziewczyna ma dosc takiej sytuacji, ale na rady zatrudnij nianie, jakas pomoc, chocby do sprzatania, zrob cos dla siebie, wyspij sie, jak bedziesz mniej zmeczona to poradzisz sobie lepiej, idz na terapie, to pomoze ci radzic sobie z problemami.... na wszystkie te rady tylko nie, bo nie... znaczy, tak sobie sama urzadza zycie... skoro ma kase, niech wezmie pomoc napare godzin dziennie i juz...
        ale, nie... dla niej to nie wyjscie... a kolezanka, ktora tak zrobila i mimo dwojki dzieci cieszy sie macierzynstwem jest be...
        i wychodzi mi na to, ze to faktycznie licytacja, kto ma gorzej, wiecej obowiazkow, gorsze dziecko i jest bardziej niewyspany...
        jakby tylko bycie meag umeczona matka bylo nja, a kazda, ktora sobie wygodniej urzadza zycie lub ma spokojniejsze dzieci to g..no wie... taka sama gadka, jak ta, ze jak masz 1 dziecko, to sie nie znasz....

        ja jej nie kaze miec drugiego dziecka, nikt tego nie moze...
        ja jej radze wziac sie za siebie, za sytuacje, zeby troche wyprostowac sobie zycie, na czym zyska ona, a za tym jej corka...

        ja kiedys tez bylam w ciezkim stanie psychicznym.... wszelkie uzalajace sie nade mna kolezanki wcale mi nie pomagaly.... potrzebny byl ktos, kto uswiadomil mi, ze zmiany musze zaczac od siebie... proste...
        jak dziewczyna odzyska rownowage psychiczna, to latwiej jej bedzie zlewac teksty o drugim dziecku, ktorego obowiazku miec wcale nie musi...
    • kiwaczek84 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 15:00
      Ja również nie planuje drugiego dziecka (ale nie wiedząc czemu zostawiam ubranka)
      • ancymon123 Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 16:35
        Może nie planujesz, ale marzysz, że się trafi smile
        Bo niby po co te ubranka, hę.
    • pysio.koszmarek Re: nie planuję drugiego dziecka 20.09.11, 21:56
      Nic nie trzeba. Każdy robi tak, jak chce. Chcesz jedno to nie pakuj się w drugie. To tak jak wszystkie znajome dziwią się i dogryzają mi że siedzę z dzieckiem na wychowawczym. Bo one PRACUJĄ a ja co? kura!
    • camel_3d your bussines:) 21.09.11, 15:19
      a co cie obchodza inni. ty nie chcesz i koniec.

      a ja bym chcial jeszcze 2 smile
    • gwen_s Re: nie planuję drugiego dziecka 21.09.11, 22:43
      ludzie dziwnie się patrzą, jak ktoś im mówi, mając jedno dziecko, że więcej nie planuje...
      mi jednak po 3-ech latach przeszło i zdecydowałam się na drugie, nie żałuję absolutnie, ale rozumiem Cię doskonale, że możesz nie chcieć drugiego...
      Walka między tymi co są za min. dwójką a tymi co chcą jedynaki jest jak co lepsze cc czy sn... każdy ma swojego argumenty, które uważa, ze są nie do podważenia...
      • mama-anusi Re: nie planuję drugiego dziecka 21.09.11, 23:19
        no z tym cc a sn o trafiłaś smile bo ja akurat podważam swoje argumenty sprzed 2 lat.
        NIGDY WIĘCEJ CESARKI, TO KOSZMAR KTÓREGO NIE ZAPOMNĘ!!!
        zmieniłam zdanie, ciekawe czy w kwestii drugiego dziecka też zmienię ? smile)))) pewnie nie!
        • futro.1 Re: nie planuję drugiego dziecka 22.09.11, 00:17
          nie obraź się, jest takie powiedzenie: tylko krowa nie zmienia zdania
    • kaskahh Re: nie planuję drugiego dziecka 21.09.11, 22:53
      a ja tam tez nie planuje.
      Chyba jestem wygodna, napisze to.
      Mam prawo byc wygodna, czy musze byc 100% matka, majaca koniecznie dwojke, bo jedno sie zle chowa..

      jeju, jak ja lubie takie teksty. Dobrze, ze nie mieszkam w Polsce, to omijaja mnie czeste komentarze niektorych ciotek.
    • futro.1 Re: nie planuję drugiego dziecka 22.09.11, 00:15
      oj kobieto, gdybym ja miała się tak przejmować tym, że ludzie pytają kiedy to a kiedy tamto to już dawno bym osiwiała. wciąż słyszę" kiedy ślub? kiedy chrzciny? to teraz trzeba drugie dorobić i dziewczynkę do pary" a zanim młody sie urodził ileż to razy padło stwierdzenie " to skoro już ze sobą mieszkacie to trzeba ślub a potem dziecko pierwsze i następne zaraz po pierwszym".
      wrzuć na luz, nie spinaj się tak to może i córa przestanie marudzić. rozumiem, że urodziłaś bardzo upragnione dziecko ale pomyśl, gdy ty zejdziesz z tego świata, bo np będziesz miała wypadek samochodowy, bo twoja szybkość reakcji była nieadekwatna do zdarzenia bo jesteś notorycznie przemęczona bo poświęcasz całą swoją uwagę dziecku kto zastąpi ciebie?
    • ania-tosia Re: nie planuję drugiego dziecka 22.09.11, 16:04
      Zastanawiasz się czy pracuję?? Oooo tak, JESTEM MAMĄ. To sprawia, że jestem zarówno budzikiem, kucharką, sprzątaczką, kelnerką, lekarzem, nianią, pielęgniarką, stróżem, fotografem, doradcą, szoferem, organizatorką przyjęć, osobistym asystentem, księgową, pocieszycielką, nigdy nie mam urlopu, wolnych dni ani płacone kiedy jestem chora. Pracuję dzień i noc. Jestem na dyżurze całą dobę do końca mojego życia smile
      pozdrowienia dla wszystkich niezłomnych mam smile
      • ancymon123 Re: nie planuję drugiego dziecka 23.09.11, 14:05
        No to pracujesz na jeden etat, a ja (i inne dziewczyny) mam jeszcze dodatkowy w firmie. I muszę to pogodzić, bo służby nie mam.
    • calineczkazbajkii Re: nie planuję drugiego dziecka 23.09.11, 01:04
      ja tez ciągle to słyszę , ze powinnam mieć drugie dziecko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja