Bardzo poważny problem z jedzeniem

19.09.11, 17:39
Witam, mam córeczkę 21 miesięcy. I.. poważny problem jedzeniowy. Od jakiegoś czasu, nie wiem, może od pół roku lub krócej jako mama mam kłopot z podawaniem dziecku jedzenia. Chodzi głównie o zupki. Kiedyś było tak, że córeczka po południowej drzemce wstawała, zasiadałyśmy do krzesełka przy bajce i karmiłam ją sprytnie łyżeczką, zazwyczaj wszystko ładnie zjadała. Ostatnio wogóle nie chce jeść ode mnie zup. Zaczęłam dawać jej łyżeczkę, ale jedzenie wówczas przypomina zabawę w piaskownicy, dziecko bawi się zupą a nie je. Połowa spada na kolana lub podłogę. Prawie nic do buzi. Dziwne jest to, że kiedy mąż daje jej zupę, marudzi, owszem, ale zjada do końca. Wiem, że przed mężem córka ma respekt, ale co ja mam począć w tej sytuacji??? Czasem wygłupiam się, latam z łyżką udając kotka, pieska, mąż uważa, że cyrkuję i potem kłócimy się o te sprawy. Chcę być dobrą mamą, jak zaradzić takiemu problemowi? Bo to cholerny problem.
Dodam, że rano podaję sama kaszkę i dziecko zjada. Ale obiad i kolacja to już dla mnie porażka. Martwię się, bo mąż w kłótniach wykorzystuje ten mój minus i wypomina mi, że bez niego to córka by z głodu umarła... Bo od niego je a ode mnie nie.
Zgłupieję niedługo, a i dziecka mi szkoda, co robić???
    • dzoaann Re: Bardzo poważny problem z jedzeniem 19.09.11, 17:45
      odpuscic, no i zaczac traktowac corke jak czlowieka, a nie nimowle, ktore trzeba karmic... nie chce zupki? nie dawaj- moze zje cos innnego, a moze zupke pozniej? a nawet jak ta zupka sie pobawi chwile to tez nie szkodzi... robisz z tego problem ty sama i twoj maz ma racje...
    • blaszany_dzwoneczek Re: Bardzo poważny problem z jedzeniem 19.09.11, 17:56
      A może zaprzestać karmienia - niech dziecko samo je - to już nie niemowlak, zaraz będzie miała dwa lata. Faktycznie cyrk robisz z jedzenia. Nawet jak się bawi jedzeniem. Raz, drugi się pobawi, a jak będzie głodna to zacznie jeść. A zamiast kaszek i papek może coś konkretniejszego. Zrób obiad nałóż sobie i jej i razem jedzcie.
    • katriel Re: Bardzo poważny problem z jedzeniem 19.09.11, 18:50
      > Zgłupieję niedługo, a i dziecka mi szkoda, co robić???
      Wyluzować. Nie zje zupy, to może zje drugie danie. Nie zje obiadu, to może zje kolację.
      Nie zje dziś, to zje jutro.
      Od paru dni niejedzenia córka z głodu nie umrze, nie jest noworodkiem.

      Ona musi się nauczyć, że je się bo się jest głodnym, a nie dlatego, że tata czy mama
      każe. A w tym celu musi poczuć, że jak się nie je to się jest głodnym.

    • 18_lipcowa1 Re: Bardzo poważny problem z jedzeniem 19.09.11, 18:53
      z dzieckiem trenuj dalej, w koncu się uda
      a męza chlaśnij w łeb
      • camel_3d Re: Bardzo poważny problem z jedzeniem 19.09.11, 20:39
        A dlaczego bo ma racje,a matki z zalozenie sa nieomylne.
        Ona robi z siebie idiotke...pieki kotki..i bajka w tv...
        Zajebista atmosfera do jedzenia...
        • joshima Re: Bardzo poważny problem z jedzeniem 19.09.11, 22:20
          camel_3d napisał:

          > Zajebista atmosfera do jedzenia...
          Straszenie dziecka i wywieranie na niego presji to tez nie jest atmosfera do jedzenia, prawda. Obydwoje postępują bezsensownie i sa na prostej drodze do wyhodowania sobie jeszcze większych problemów.
    • joshima Re: Bardzo poważny problem z jedzeniem 19.09.11, 19:34
      magda-28 napisała:

      > zasiadałyśmy do krzesełka przy bajce i karmiłam ją sp
      > rytnie łyżeczką, zazwyczaj wszystko ładnie zjadała.
      No cóż, masz problemy na własne życzenie. Nie wyrobiłaś dziecku prawidłowych nawyków.

      > Ostatnio wogóle nie chce jeść ode mnie zup.
      Wybacz, ale:
      1. Dziecko w tym wieku powinno jeść samo
      2. Zupy nie są konieczne, jak nie umie jeść sztućcami to gotuj jej potrawy, które będzie w stanie zjeść sama, choćby rękoma.

      > Zaczęłam dawać jej łyżeczkę, ale jedzenie wówczas przypomina z
      > abawę w piaskownicy, dziecko bawi się zupą a nie je.
      No cóż. Nie zrobiłaś tego kiedy była na to pora to musisz to teraz jakoś przeżyć. Nauczyłaś dziecko jeść nieświadomie (napychanie dziecka, które myśli o bajce a nie o jedzeniu) to czego teraz oczekujesz? Że nagle dziecko któregoś dnia obudzi się i będzie potrafiło normalnie zjeść posiłek. No sorry.

      > Połowa spada na kolana lub podłogę.
      NO straszne. Kolana przykryj pieluchą tetrową, na podłoge rozłóż gazetę albo ceratę i zacznij naprawiac co popsułaś.

      > Prawie nic do buzi. Dziwne jest to, że kiedy mąż daje jej zupę, marud
      > zi, owszem, ale zjada do końca. Wiem, że przed mężem córka ma respekt, ale co j
      > a mam począć w tej sytuacji???
      Zabronić mężowi karmić. Dziecko nie powinno jeść ze strachu tylko z powodu łaknienia.

      > Czasem wygłupiam się, latam z łyżką udając kotka
      > , pieska, mąż uważa, że cyrkuję
      No, mimo wszystko jest nieco rozsądniejszy od Ciebie. Przestań wreszcie stawiać wszystko na głowie.

      > Dodam, że rano podaję sama kaszkę i dziecko zjada. Ale obiad i kolacja to ju
      > ż dla mnie porażka.
      A co dziecko je przed obiadem i przed kolacją? Ile soku, ile przekąsek ile słodkich herbatek?

      > Martwię się, bo mąż w kłótniach wykorzystuje ten mój minus
      > i wypomina mi, że bez niego to córka by z głodu umarła... Bo od niego je a ode
      > mnie nie.
      Obydwoje pójdźcie wreszcie po rozum do głowy i nie róbcie z jedzenia problemu. Jedzenie to zwyczajna czynność, która powinna przebiegać normalnie, bez bajek cudowania czy zastraszania. Siada się do stołu i się je skoro się jest głodnym. Obydwoje brniecie, każde z Was błądzi a jeszcze się kłócicie. Za chwile dziecko może mieć naprawdę poważne problemy z jedzeniem.

      > Zgłupieję niedługo, a i dziecka mi szkoda, co robić???
      Przestać stawiać wszystko na głowie i wrócić do normalności.
    • myelegans Re: Bardzo poważny problem z jedzeniem 19.09.11, 20:00
      Dziecko nie ma problemu jedzeniowego, to TY go masz
      1. przestan karmic lyzeczka przy przeszkadzaczach typu TV
      2. przestan zabawiac
      3. daj lyzeczke w reke, postaw talerz przed nia, sama tez usiadz przy stole z jedzeniem dla sibie i NIE SKUPIAJ sie na jedzeniu, zachecaniu do jedzenia itd., siadajcie cala rodzina do stolu
      4. przestan sie przejmowac, ze lyzeczke polize i wszystko spada. Jak ona ma sie nauczyc jesc lyzeczka, czy sztuccami jak jej nie dajesz szansy
      5. dziecko nie musi jesc zup, jak sobie slabo radzi z zupami, to kroj warzywa, mieso, jajka itd na male kawalki i moze brac do raczki i jesc.
      • mruwa9 Re: Bardzo poważny problem z jedzeniem 19.09.11, 20:33
        Dokladnie. Postaw przed dzieckiem talerz, daj sztuciec do lapki i zajmij sie swoim wlasnym jedzeniem, patrz do swojego talerza, a nie do cudzego.
    • camel_3d Karmicie 21 miesieczne dzeicko? 19.09.11, 20:34
      No wybacz..ale w ytm wieku to dzeci juz same jedza.
      Ona tego chce..ale nie umie..ma kiepska koordynaxje,bo.....ciagle byla karmiona....
      Daj jej jakies normalne pptrawy..ziemnaiki i widelec.latwiej nabic i latwiej zjesc. Moj mlody zanim nauczyl sie jesc lyzka jadla widelcem od okolo 10 miesiaca. Lyzka nauczyl sie kolo 15-16. Ale w zlobku panie stawialy talerze i dzeci same jadly...jak umialy lyzka to lyzka, jak nie to potrafily ziemniaki z zupy palcami powybierac..... Przestan ja karmic....daj na poczatek mala lyzeczke i np jogurt...taki gesty.... Bo za roj napiszesz, za mala idzie do przedszkola i nie pptrafi samodzielnie jesc.
    • walasia1 Re: Bardzo poważny problem z jedzeniem 19.09.11, 20:38
      Moje dziecko w tym wieku jadło kanapkę, parówkę lub jajecznicę, daje jej kawałki pomidora, ogórka lub papryki ... Czasem karmię - najczęściej jajecznicą, jak zależy mi na czasie. Jak jemy musli, to tez dostaje z łyżki, bo jak sama je to katastrofa.
      Jak robię zupę to gęstą, np pomidorowa z ryżem. Daję łyżeczkę od herbaty i niech walczy.
      Generalnie mamy obiady stałe, które może ręką albo widelcem jeść. Ma swój widelec, czasem jej wychodzi czasem nie ...
      Cyrki przy jedzeniu sobie odpuść, bo nie tędy droga. Też sobie nie źle nabruździłam przez karmienie przy książeczkach misiach i bajkach - przez przewrażliwioną babcię, ale zmądrzałam. Tu zasługa M, który ma dość luźne podejście do jedzenia. Nie chce - nie je... nadrabia wieczorem albo rano.. i tyle. Czasem pokarmię łyżeczka jak widzę chęć do współpracy.. jak nie chce daje spokój i tyle.
      Mam dziecko, które jest na 9 centylu, szczupłe, drobne, ale ciągle w normie. Je mało, ale widać taka jej uroda.
      • paliwodaj Re: Bardzo poważny problem z jedzeniem 20.09.11, 00:00
        glupota jest karmienie dziecka przy bajkach, ksiazeczkach, bawieniu sie w psa i kota i inne blazenady
        jedzenie ma byc jedzenie, dziecko ma poczuc kiedy jest glodne i syte, a nie wpychac w nie cos co moze mu nie smakuje , przy bajce, albo wpychac za "mame, babcie ... ' gdy juz jest najedzone. Widzialam juz takie wymiotujace dzieci po jedzeniu, bo jak tu nie zjesc za "babcie"
        Wyrabiasz tylko zle nawyki zywieniowe i tyle
        Zarowno maz przed ktorym ma jakies "respekt"- zapytaj swoje dziecko jak ono czuje odczuwa ten respekt i jak napisal ktos na gorze, wypierz meza po gebie jak bedzie cie torturowal psychicznie przy okazji klotni
    • ola33333 Re: Bardzo poważny problem z jedzeniem 20.09.11, 00:02
      zupki moje dziecko jadlo tylko w okresie papkowym. Do dzis nie jest fanem zup.
      Moze dawaj corce cos zupelnie innego twardszego dla odmiany?
      Cos do chrupania, albo kotleta do reki?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja