mama-anusi 19.09.11, 22:57 Posyłacie 2 latka na angielski ? ( w znaczeniu wozicie, zaprowadzacie i bulicie za to koszmarną kasę ), jeśli tak - to prosze wytłumaczcie dlaczego warto... bo wg mnie mija się to z celem. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
camel_3d Re: 2 latek - jez angielski 19.09.11, 23:18 polecam poczytanie tego forum..bylo juz... Odpowiedz Link Zgłoś
figa33 Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 09:44 Ale pytasz w kontekście że sama chcesz i się zastanawiasz czy warto, czy że szydzisz z tych, którzy tak robią ? Ja nie posyłam nigdzie swojej dwulatki (2 i 3 mieś). Codziennie ogląda po południu z tatą piosenki i rymowanki na youtube oraz bajkę o literkach na mini mini. Ja nie nauczyłam jej ani słowa, tym bardziej nie posyłam nigdzie. Jestem zaskoczona bo od jakichś 2 miesięcy córka zna cały angielski alfabet (polskiego nie zna) i liczy bezbłędnie do 10. Zna też pojedyncze słowa (np octopus, elefant - te, które jej się ewidentnie podobają). Córka miała być z założenia dwujęzyczna, bo tata nie jest Polakiem, ale na razie jakoś to nie wychodzi - tata długo mieszka w Polsce i przestawił się całkowicie na polskie myślenie i mówienie więc siłą rzezcy do córki też mówi po polsku. Dlatego ciesze się że młoda przejawia zainteresowanie angielskim. Wiem że wkrótce może wsztystko równie szybko zapomniec, ale dopóki zabawa angielskim sprawia jej radochę, na pewno nie będę tego blokować. A ponieważ sama w angielskim jestem mocno zaawansowana, najwyżej sama z chęcią jej pomogę poznawać nowe słowa. Nauke - zabawe myślę zacząć od przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-anusi Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 09:48 Nie szydzę, jestem szydzą ze mnie że nie woże 15 km 2 x w tyg za 1500zł rocznie a przecież mnie stać ? I co z tego, mam swoje zdanie - zbyt wcześnie na takie wojaże. Na taką naukę przyjdzie czas. CIekawa jestem Waszych opinii, nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 10:20 Zdecydowanie jesteś szydzą Ja też jestem szydzą Mój syn miał angielski w złobku, w ramach czesnego. Sama bym nie wysłała, bo sens mają wielogodzinne zajęcia z native speakerem a nie kilka razy w tygodniu po pół godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-anusi Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 10:34 oj czepiasz się zżarło literki. Jestem ,,szydzona"" być miało to chyba nie po polskiemu Odpowiedz Link Zgłoś
ancymon123 Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 11:22 W życiu. Uwaga, bo czegoś by sie nauczył 2x 15 min w tygodniu (wiecej takie dziecko i tak nie wytrzyma) . Oczywiście każda forma zabawy w grupie jest ok, ale nie za taką kasę. Myśmy chodzili na zajęcia przedprzedszkolne - ale to było chyba 50 zł na m-c. Zabawa z piłkami, z kocem, turlanki, piosenki, troche plastyki... Nawet gdyby było to po angielsku w tej samej cenie to wybrałabym po polsku, bo dziecko w tym wieku ma przede wszystkim szlifować nasz język, żeby w przedszkolu jak najpoprawniej sie wysławiać. Natomiast, gdyby mnie było stać, wysłałabym dziecko do anglojęzycznego przedszkola, gdzie mówi się CODZIENNIE TYLKO po angielsku. Chciałabym, aby syn był dwujęzyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-anusi Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 11:30 Mnie stać, a nie robię tego. Jak się nauczy po polsku - to pomyślimy. Mam takie wrazenie że wokól mnie jest jakiś chory wyścig szczurów, rodzice na dzieci wylewają niespełnione pragnienia. 1,5 dzieci chodza na rytmike, angielski,basen( tu ok),zajecia plastyczne,fizyczne, kółko różancowe i kto tam wie co jeszcze... .Chodzą, bo sąsiad też chodzi, bądź chodzą bo szwagierka tam nie posyła swojego to oni muszą . Stoje przy tym z boku, obserwuję i uśmiecham sie do siebie...bo co innego można począć? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 11:40 mama-anusi napisała: > Mnie stać, a nie robię tego. Jak się nauczy po polsku - to pomyślimy. to robisz blad, bo to nie jest wyscig szczurow tylko cos niesamowitego wyrosnac ze znajomoscia dwoch lub wiecej jezykow bez koniecznosci nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: 2 latek - jez angielski 22.09.11, 07:28 masz racje, ale co innego jest wyrosnac z dwoma czy trzema jezykami a co innego wozic na jakies zajecia w tym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 11:36 > Jestem ,,szydzona"" być miało nie ma w polskim takiego zwrortu jak "jestem szydzony/a"... Odpowiedz Link Zgłoś
el_elefante Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 11:39 Toż napisała, że to nie po polskiemu, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
mama-anusi Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 12:04 eeee, wydaje Ci sie, nie napisała. Ważne żeby sobie ulżyć i coś komuś wytknąć, nawet żart. camel - mam zdanie ze to wyścig szczurów , 2 latek nie nauczy sie języka 2 tyg po pół godz. Mogę takie zdanie mieć czy nie ? Już biegnę zapisać córkę na balet, karate i lekcje śpiewu. Chociaż na skrzypce to by poszła, uwielbia el_elefante napisał: > Toż napisała, że to nie po polskiemu, tak? > Odpowiedz Link Zgłoś
figa33 Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 12:28 mama-anusi napisała: > eeee, wydaje Ci sie, nie napisała. > Ważne żeby sobie ulżyć i coś komuś wytknąć, nawet żart. > camel - mam zdanie ze to wyścig szczurów , 2 latek nie nauczy sie języka 2 tyg > po pół godz. Ale o jakim poziomie nauki w ogóle tu mowa ? Przecież nikt nie mówi że 2-3 latek ma płynnie recytować Becketta albo czytać tomy książek. W tym wieku w grę wchodzi tylko nauka przez zabawę, to dotyczy każdego języka, również ojczystego. Do tego idealne są piosenki, rymowanki, obrazki, filmy o literkach itp. Nie nazwałabym wyścigiem szczurów osłuchiwania się dziecka z innym niż własny językiem. Moja córka uwielbia te piosenki dla samego ich istnienia, a że przy okazji raz na jakiś czas wpadnie jej w ucho jakies słowo i je zapamięta ? www.youtube.com/user/SuperSimpleSongs www.youtube.com/user/KidsTV123 Odpowiedz Link Zgłoś
agulalula Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 12:41 czytajcie wyścig szczurów to posyłanie na 10 zajęć różniastych nie na jeden angielski - chyba o tym tu mowa? Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen2306 Re: 2 latek - jez angielski 22.09.11, 08:46 "Osluchac" jezyka moze sie dziecko, majac z nim kontakt regularnie, najlepiej codziennie, przez kilka godzin tygodniowo. Jak mozna sie "osluchac" w ciagu pol godziny (bo taka jest zdolnosc percepcyjna malego dziecka, "lekcja" nie powinna z metodycznego punktu widzenia trwac dluzej)? Majac te pol godzinki raz na tydzien? Ile na te 30 min przypada mowionego/sluchanego jezyka (czyli czynnej percepcji) a ile zabawy (czasem zupelnie z jezykiem nie zwiazanej, tylko po to, by zapelnic "luke", bo dziecko nie skupia sie na piosence/wierszyku dluzej niz 5-10 min)? Jezeli nastawiamy sie, ze dziecko w tym wieku jezyka sie "oslucha" lub "nauczy" to sie niestety mylimy. Jezeli 2-3 latek spiewa po angielsku piosenke, to spiewa ja jako "pamieciowke", przewaznie nawet nie zna jej tresci. To glownie dla dziecka zabawa, taka sama jak bieganie, tanczenie, budowanie z klockow. Z takim samym efektem "uczenia sie". Moje dziecko (z wyksztalcenia jestem jezykowcem) wolalabym zapisac na zajecia z rytmiki, bebnienia (!), basen, joge dla maluchow ... Bo "osluchiwanie" sie na tym etapie i przy takim natezeniu "zajec" nie daje mojemu dziecku jezykowo absolutnie nic. Na prawdziwa nauke jezyka obcego przyjdzie czas pozniej i po takim wczesnoprzedszkolnym "osluchaniu" sie moje dziecko wcale nie bedzie mialo latwiejszego startu (czym czasem "szkoly jezykowe" kusza rodzicow). Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 2 latek - jez angielski 16.12.11, 10:44 > Ale o jakim poziomie nauki w ogóle tu mowa ? na zadnym... bo przez pol godziny w tygodniu to dzeicko nie nauczy sie na zadnym poziomie..nie 2 letnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.t Re: 2 latek - jez angielski 16.11.11, 10:29 nie wiem jak wozenie i bulenie kasy, ale zabawa z jezykiem, chocby w domu - od kolyski dziecko sie nie uczy , dziecko chlonie i wzrasta z jezykiem. zazdroszcze dzieciakom ktore maja mozliwosc poznawania obcego jezyka bezstresowo, bez wysilku, bez nakladu pracy, nawet na poziomie pioseneczek i kilku wyrazow, bo ja jezykow zaczelam sie uczyc w szkole i wiem ile mnie to kosztowało . Odpowiedz Link Zgłoś
1mzeta Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 10:29 Pomijając fakt,że mój będzie kilkujęzyczny od urodzenia to nie widzę sensu wysyłania dwulatka na jakikolwiek język obcy w polskich realiach- czyli kilka godzin tygodniowo i dziecko tego języka na co dzień nie używa. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 10:43 Ot tak by mi się chodzić nie chciało. Byłam ze 2x z roczniakiem i umarłam z nudów. Zaś mój 3-latek uwielbia angielski (ma codziennie w p-kolu) i teraz nawet się zastanawiam nad dodatkowymi zajęciami bo chłonie i to kocha.. Odpowiedz Link Zgłoś
kasialip5 Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 10:58 Ja zapisalam 2 latka do pre-kindergarden przy międzynarodowej szkole i płaciłam za to ogromne pieniądze i woził go i mój maz i kierowca 15 km w jedną stronę, bo tak. Zawsze chciałam żeby moje dzieci były dwujęzyczne i zaczęlam ich kształecenie od najmłodszych lat. Wtedy mieszkaliśmy za granicą teraz mój syn chodzi do szkoły w Polsce (chodzi do dwujęzycznej polsko-angielskiej). Mojego 3 latka nie wożę na żadne zajęcia, bo uważam, że angielski 2 x w tygodniu po 1 godzinie nic nie daje. Ma angielski codziennie w przedszkolu, oprócz tego ogląda bajki tylko po angielsku i śpiewamy też tylko po ang, do tego starszak często mówi do niego po ang i młodszy ładnie od niego łapie. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 12:31 > Posyłacie 2 latka na angielski ? Nie. Natomiast posyłam dwulatka na zajęcia. W zasadzie jakiekolwiek zajęcia. Gdyby najbardziej (czasowo i finansowo) pasował mi angielski, to chodziłby na angielski; jest inaczej, więc chodzi na muzyczne (a i tak się tam załapuje na jedną czy dwie piosenki po angielsku). Po prostu chcę, żeby miał kontakt z grupą rówiesniczą i przyzwyczajał się do kontekstu "przedszkolnego". Odpowiedz Link Zgłoś
1inspektor Re: 18.12.11, 12:05 nie wiem czy w polsce to jest ale moj roczny synek zabierany jest <w anglii>do centrum dziecka na zabawy i gry muzyczne itp. malutkie dzieci uwielbiaja piosenki Odpowiedz Link Zgłoś
pamplemousse1 Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 13:21 dodatkowo... nie, bez sensu, no chyba, że byłoby to środowisko całkowicie anglojęzyczne. Póki co mają po 15-20 min dziennie w przedszkolu za grosze, aw domu bajki i piosenki po angielsku na youtube Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: 2 latek - jez angielski 20.09.11, 21:20 Jasne, że warto na jakieś zajęcia z dziećmi 2 -3 razy w tygodniu dziecko wysłać jako wstęp do przedszkola, przyzwyczajanie do zajęć w grupie, do tego, że trzeba się podporządkowywać zasadom innym niż w domu, jako urozmaicenie jak najbardziej. Moje akurat na rytmikę chodziły ale równie dobrze mógł to być angielski jakby był ciekawie prowadzony i traktowany jak zabawa. Jeżeli to warto to ma być pod kontem nauki języka to nie nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
attka Re: 2 latek - jez angielski 21.09.11, 16:19 do 3 go roku życia dziecko powinno biegle opanować jeden język, a wprowadzanie drugiego może mu to utrudnić. Ale można go oswajać z melodią drugiego języka, co jest całkowicie bez kosztowe (np. puszczając w tle jakąś króciutką bajkę w innym języku, a jak się dziecko zainteresuje to w paru słowach powiedzieć o czym jest bajka - i tyle) Przeczytałam to kiedyś w wywiadzie z psychologiem dziecięcym i wydaje mi się sensowne, dlatego na razie nie puszczam dziecka na żadne lekcje języka obcego. Sama uczyłam się angielskiego od przedszkola i nie sądzę abym znała ten język lepiej (a znam płynnie), gdybym uczyła się go jeszcze wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
kasiazj31 Re: 2 latek - jez angielski 22.09.11, 00:11 Przepraszam, ale ten psycholog opowiadał jakieś bzdury! Nauka dwóch czy trzech języków jednocześnie nic dziecku nie utrudni - przykładem są rodziny gdzie ojciec i matka mówią różnymi językami i dziecko jest od urodzenia dwujęzyczne. Jestem anglistą i uważam, że posyłanie dwuletniego dziecka na angielski to bardzo dobry pomysł, pod warunkiem, że dziecko ma na to ochotę i do niczego się go nie zmusza. Dziecko nie tylko osłucha się z melodią języka na takich zajęciach ale też ma szanse sporo się nauczyć, a najważniejsze jest to że nie będzie kojarzyło nauki jezyka obcego z przymusem (z jakim kojarzą naukę dzieci szkolne) tylko z zabawą i będzie to dla niego zupełnie naturalne, że mówi w innym języku. Regularne zajęcia (w przeciwieństwie do słuchania piosenek na youtube raz na jakiś czas) nauczą dziecko systematyczności, która jest kluczem do sukcesu jeśli chodzi o naukę języków obcych. Właśnie brak systematyczności i wytwałości jest główną przyczną tego, że tak wielu ludzi, którzy zaczynają kursy językowe nigdy się języka nie nauczy. Sama zapisałam mojego synka (2,5 l) w tym roku na angielski do Helen Doron i jestem zachwycona tym jakkie postępy robi, a byliśmy dopiero na dwóch lekcjach. Mały uwielbia te lekcje i sam mi przypomina o słuchaniu płyt. A czy dużo się nauczy? W sumie miał 60 min zajęć w grupie + słuchanie płyty w domu a potrafi już: liczyć do 5, przedstawić się, nazwać samochód, autobus, ciężarówkę, nos,usta, kolana, palce nóg, góra, dół, nazwać czynności: obrót, klaskanie, jedzenie, skakanie, spanie, bieganie. Zna 3 piosenki na pamięć i rozumie o czym śpiewa. Czy to dużo? Tak, bardzo dużo. W gimnazjum niekórym uczniom zajęłoby ze dwa tyg żeby opanowac taki materiał w takim stopniu. Oczywiście mogłabym go uczyć sama w domu i znajomi (nie angliści) dziwią się dlaczego tego nie robię. Nie robię bo moje dziecko ma się własnie nauczyć tej wytrwałości i systematyczności, o której pisałam wyżej. Oczywiście razem śpiewamy, ciwczymy, uczymy się innych słówek niż na lekcji, ale to co innego. A że kosztuje, no cóż,... nauka języka kosztuje i już. I uczymy się go przez całe życie więc to w dodatku jest wydatek bardzo długofalowy, na kilka lub kilkanaście lat (tego też wielu ludzi nie rozumie). Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: 2 latek - jez angielski 22.09.11, 07:38 bycie w rodzinie wielojezycznej to nie to samo co zajecia 2 razy w tygodniu po pol godziny, bo dluzej to nie bardzo to widze w tym wieku. A to czy dziecko to polubi zalezy od prowadzacej i od atmosfery. Jesli jest fajnie, zabawowo, sa inne dzieciaki, pospiewaja, potancza to kazdy dzieciak to pokocha (o ile sie z mama chetnie rozstanie). Ale czy sie czegos nauczy....? Sama nie wiem. My jestesmy trojjezyczna rodzina. Pewnego wieczoru mielismy znajomych przez kilka godzin i rozmawialismy przez caly czas po angielsku. Dla mojego dziecka to 4 jezyk, ktorego nie wprowadzam. Na drugi dzien moje dziecko strzelalo pojedynczymi slowkami po angielsku i tymi samymi po polsku! Szok, bo nikt nie tlumaczyl. Troche ja znajomi zagadywali po angielsku, ale nie wygladalo na to ze rozumie czy w ogole slucha. Raz na jakis czas mamy takie angielskie dni w domu, czasem corce tlumacze co znajomi pytaja ja czy do niej mowia. Ale odnosze wrazenie ze juz cos tam jednak rozumie. Bo pare razy zdarzylo sie, ze zapytana po ang. odpowiedziala po polsku ale z sensem. Odpowiedz Link Zgłoś
1mzeta Owszem bzdury totalne. 22.09.11, 23:18 Co innego jak dziecko nacodzień używa kilku różnych języków, a co innego jak ma kilka godzin tygodniowo zajęć z języka polskiego. To,że jesteś anglistą to jeszcze nie znaczy, że wszystkie rozumy pozjadałaś. Jest udowodnione naukowo-że dzieci, jednojęzyczne, a uczące się drugiego czy trzeciego języka obcego na zasadzie kilka godzin w tygodniu najlepsze efekty osiągają w okolicach 11-13 roku życia. Naturalne dla dzieci to jest mówienie w kilku językach ja posługują się nimi dzień w dzień. Sama potwierdzasz tą regułę : "Właśnie brak systematyczności i wytwałości jest głó > wną przyczną tego, że tak wielu ludzi, którzy zaczynają kursy językowe nigdy si > ę języka nie nauczy. " Systematyczność to nie jest kilka godzin tygodniowo w określonym czasie- takie dziecko musiałoby tym językiem posługiwać się w domu przynajmniej z jedną osobą. "Sama zapisałam mojego synka (2,5 l) w tym roku na angielsk > i do Helen Doron i jestem zachwycona tym jakkie postępy robi, a byliśmy dopiero > na dwóch lekcjach. " No super z ciebie anglista skoro dziecko musiałaś na zajęcia posłać- że już nie wspomnę,że "lepszy"psycholog dziecięcy. Jako nie anglistka mogę napisać tylko jedno- gdybym była germanistką to na pewno bym nie posłała dziecka na lekcje z niemieckiego żeby się nauczył tej "wytrwałości" o której piszesz tylko bym do dziecka po niemiecku mówiła- to jest dopiero nauka wytrwałości. W twoim przypadku tylko zabawa. Odpowiedz Link Zgłoś
ponponka1 Re: Owszem bzdury totalne. 18.11.11, 13:23 1mzeta napisała: > > Jako nie anglistka mogę napisać tylko jedno- gdybym była germanistką to na pewn > o bym nie posłała dziecka na lekcje z niemieckiego żeby się nauczył tej "wytrwa > łości" o której piszesz tylko bym do dziecka po niemiecku mówiła- to jest dopie > ro nauka wytrwałości. Dokladnie. Po prostu odgrywalabym role drugiego rodzca, mowiacego innym jezykiem. Tak jak teraz moja mala - ja jestem dla niej osoba polskojezyczna. A wokol norweski. > Odpowiedz Link Zgłoś
onlymizeria Re: 2 latek - jez angielski 22.09.11, 12:51 Zgadzam się z tobą, mija się to z celem. Mój syn ma teraz 6 lat i jedyne co wysłałam go do przedzkola dwujęzykowego. Później niech uczy się w szkole, a w takie prywatne zajęcia będe chciała zainwestowac dopiero pod koniec podstawówki. Słyszałam, że 12 lat to odpowiedni wiek. Bardzo dużo profesjonalnych szkół językowych nawet nie prowadzi lekcji dla małolatoów. Zaczynają dopiero właśnie od 12, 13 lat, jak na przykład Speak Up. Przed posłaniem dziecka na kurs trzeba się zastanowic czy warto. Dwu latek nie zna dobrze polskiego, a co mówić już o drugim języku... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiazj31 Re: 2 latek - jez angielski 22.09.11, 22:54 Profesjonalne szkoły językowe? I co Speak up jest może jedną z nich?! No to gratuluję! A wiesz może dlaczego nie ma tam zajęć dla 'małolatów'? Bo Speak up to szkoła gdzie słuchacz uczy się sam a z lektorem ma tylko konsultacje. Trzeba mieć smozaparcie i ogromną motywację a i tak większość słuchaczy przestaje chodzić na spotkania po jakimś czasie a Speak up sobie kasę zrabia. Wszystkie profesjonalne szkoły w Warszawie mają zajecia dla dzieci: Empik, Bell, Polanglo, Warsaw Study Cente, Worldwide School, Socrates itp. 12 lat to odpowiedni wiek żeby zacząć naukę? Tylko dobrego akcentu już w tym wieku dziecko nie złapie. No i pewnie, maturę można zdać podstawową na 30% a potem bulić za prywatny angielski w czasie studiów bo dobrej pracy bez języka się teraz nie znajdzie. Ale to dobry tok myślenia bo dzięki takim rodzicom jak ty biznes się kręci i szkoły językowe mają słuchaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
1mzeta Kolejne bzdury 22.09.11, 23:25 "Wszystkie profesj onalne szkoły w Warszawie mają zajecia dla dzieci: Empik, Bell, Polanglo, Warsa w Study Cente, Worldwide School, Socrates itp. " I co - twoim zdaniem to świadczy o ich profesjonalności w nauczaniu języka ? Bo według mnie o ich profesjonalności w wyciąganiu kasy od ludzi- naiwnych rodziców. Co najwyżej to mogą mieć kadrę profesjonalną i tyle. "12 lat to odpowiedni wiek żeby zacząć naukę? " Tak- 11-13 lat i jest to potwierdzone naukowo. W tym okresie rozwoju człowieka-dziecka mózg ma najwyższe "obroty" do nauki języka obcego. "Tylko dobrego akcentu już w tym wieku dziecko nie złapie. " A o jakim akcencie ty piszesz- brytyjskim czy jakimś innym ? Akcent to łapiesz jak gdzieś mieszkasz- w danym środowisku/społeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen2306 Re: Kolejne bzdury 23.09.11, 16:52 Dobre, dobre! Zwlaszcza to przyslowiowe "lapanie akcentu" przez 10 min w tygodniu i nauczaniu przez "tubylca" a nie native spikera Prawdziwa nauke jezyka obcego zaczyna sie w wieku pozniejszym niz 2-5 lat. Solidne opanowanie struktur wlasnego jezyka ojczystego jest podstawa do startu w jezyk obcy. Oznaczalo by to, ze dzieci, ktore wczesniej z jezykiem kontakt mialy (np. w przedszkolu, podstawowce), bylyby "do przodu", mialyby super oceny itd. Tak jednak nie jest. Po paru pierwszych lekcjach wszelakie roznice zanikaja, a dzieci, ktore wczesniej z jezykiem obcym kontaktu nie mialy, okazuja sie poliglotami Nie przesadzajmy z nauka jezyka obcego. Ja na powaznie jezyka obcego zaczelam uczyc sie w liceum, podobnie jak wiekszosc moich znajomych. Watpie, czy wczesny kontakt z tymze jezykiem bylby dla mnie jakims ulatwieniem w zyciu, raczej nie. Co najwyzej moglabym sie dobrze bawic, ale praktycznie nic bym z tych zajec nie wyniosla. Albo zaszpanowac na imieninach u cioci, ze umiem to czy siamto "po inszemu" wyrecytowac lub zaspiewac. Moj syn (wychowywany dwujezycznie) mial systematycznie od przedszkola angielski. Potem w szkole podstawowej. Tez systematycznie. I co? I nic. Nie odczul zadnej ulgi (ze zna jezyk, "akcent" ...) zaczynajac nauke na serio w klasie piatej (4 godz tygodniowo), teraz jest w klasie szostej, doszedl mu drugi jezyk obcy. I dopiero teraz uczy sie na serio, swiadomie, z takim samym skutkiem jak dzieci, ktore wczesniej zadnego jezyka obcego nigdy sie nie uczyly. Te ostatnie sa nawet czesto lepsze od tych pierwszych. Dziwne, nie? Co do nabierania "akcentu". Owszem, znaczenie ma wiek dziecka (rozwoj krtani), gdy mysli sie o dwujezycznosci a nie o "zwyklej" nauce jezyka obcego, bo to dwie rozne bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d anetchen2306 30.09.11, 12:36 > Ja na powaznie jezyka obcego zaczelam uczyc sie w liceum, podobnie jak wiekszos > c moich znajomych. Watpie, czy wczesny kontakt z tymze jezykiem bylby dla mnie > jakims ulatwieniem w zyciu, raczej nie. widzisz..roznica miedzy nami i naszymi dziecmi (niektorymi) jest taka, ze my wakacja spedzalismy nad morzem u cioci, u babci na wsi..na koloniach... nasze dzieci podrozuja..moje bardzo duzo... i jemu penwie niedlugo angielski by sie przydal. Mowie niedlugo..tzn z akilka lat..tak kolo 5-6 roku. I jemu pewnie by zycie ulatwil... nasze dzieci rosna w innym swiecie. Ale nauka...20 minut raz w tygdoniu od 2 roku zycia to faktycznie glupota... Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen2306 Re: 2 latek - jez angielski 23.09.11, 16:59 Jezyka obcego zaczelam sie uczyc na powaznie w liceum. Korepetycji nigdy nie potrzebowalam. Ukonczylam studia jezykowe. Mieszkam za granica, posluguje wie "wyuczonym" (w tak poznym baranim wieku) jezykiem na co dzien. Malo tego: ucze tegoz jezyka "tubylcow" Akcent? Tylko osoby mnie znajace wiedza, skad pochodze Jezyka mozna nauczyc sie bardzo dobrze w praktycznie kazdym wieku! Jedna lub dwie godzinki jezyka obcego w tygodniu (a taka ilosc oferuje wiekszosc szkol jezykowych) sprawy nie zalatwia. Odpowiedz Link Zgłoś
calineczkazbajkii Re: 2 latek - jez angielski 23.09.11, 01:03 mój prawie 16 miesięczny Synek ma codziennie kontakt z angielskim nie płacę za to ważne aby dziecko miało kontakt z językiem obcym Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen2306 Re: 2 latek - jez angielski 23.09.11, 16:33 " ... ważne aby dziecko miało kontakt z językiem obcym ... " Tak, dla 16-miesieczniaka lub dwulatka to absolutnie niezbedne doswiadczenie. Trzylatek to juz bezwzgledna koniecznosc. Bez tego z pewnoscia wyrosnie na antytalencie jezykowe ... Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: 2 latek - jez angielski 23.09.11, 17:34 anetchen2306 napisała: > " ... ważne aby dziecko miało kontakt z językiem obcym ... " > Tak, dla 16-miesieczniaka lub dwulatka to absolutnie niezbedne doswiadczenie. T > rzylatek to juz bezwzgledna koniecznosc. Bez tego z pewnoscia wyrosnie na antyt > alencie jezykowe ... > Dokladnie,corka kuzynki miala angielski w przedszkolu.plaily za to 200zl miesiecznie. Tak sie chwalily ze ona sie angielskiego uczy,a przez rok nauczyla sie :pies,kot,dzien dobry,dziekuje,no cos okolo 10 slow,i 2 piosenki(takie z 5-6 zdan) ktore moja 2 latka spiewala z playgrup dla dzieci.Nawet alfabetu nie umiala.Wiec dla mnie takie uczenie to glupota ,a i ona starsza byla niz 2-latek. Moja poszla do przedszkola jako 3-latka z ani jednym angielskim slowe ,ktore by rozumiala,tylko slowa piosenek z playgrup,na pamiec,1 rok nie nauczyla sie prawie wcala,w klasie byla wiekszosc dzieci z ciemna skora i w chusteczkach na glowach,tylko 8 dzieci bylo bialych z tego 3 polskich, jedno z rosji i 4 angielskich dzieci. W 2 roku przedszkola zmienila grupe i tam bylo odwrotnie, dzieci nie angielskich bylo 10-cioro,i w 3 miesiace opanowala super jezyk przez 15 godzin tygdniowo. Teraz jako 8-latka czytaniem jest lepsza nawet od angielskich dziec i i jest rok wyzej niz klasa. W domu tylko po polsku i bajki polskie. No oczywiscie lekcje i ksiazki ze szkoly po angielsku. Dla mnie wysylanie tak malego dziecka to glupota,owsze jak w przedszkolu jest pani za darmo i pospiewa powie nazwy zwierzatek ,i dzieci pamietaja to ok,nie beda mialy kiedys moze oporow przed obcym jezykiem,ale wozic dziecko i placic glupota. Odpowiedz Link Zgłoś
calineczkazbajkii Re: 2 latek - jez angielski 24.09.11, 00:07 Mieszkam w UK i dzieci tak najlepiej się uczą języka nauka w tym wieku nie ma sensu kontakt jak najbardziej zwłaszcza te pierwsze lata Odpowiedz Link Zgłoś
krystynaa66 Re: 2 latek - jez angielski 26.09.11, 14:32 według mnie to strata pieniędzy, nie ma sensu, swojego wnuka wysłałam dopiero teraz w wieku 13 lat na profesjonalny kurs do speak upa, uważam że nauka w szkole i te dodatkowe lekcje wlaśnie teraz dadzą najlepsze efekty Odpowiedz Link Zgłoś
onlymizeria Re: 2 latek - jez angielski 29.09.11, 12:10 Też zastanawiałam się nad tym kursem SU dla 12-15latków. Szkoła jest sprawdzona, działa od lat, mają wypracowane metody. W sumie same plusy. Któraś z Was może wie coś bliżej? Odpowiedz Link Zgłoś
krystynaa66 Re: 2 latek - jez angielski 30.09.11, 10:47 metody nauki ponoć sa podobne jak na kursie dla dorosłych, może co się rózni to trochę więcej godzin poświęconych danemu zagadnieniu. zadzwoń do nich to ci pewnie przybliżą szczegóły. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 2 latek - jez angielski 30.09.11, 12:28 calineczkazbajkii napisała: > mój prawie 16 miesięczny Synek ma codziennie kontakt z angielskim > nie płacę za to jest roznica pomiedzy: codzienny kontakt, a raz w tygodniu po 30 minut... Odpowiedz Link Zgłoś
aihnoa Re: 2 latek - jez angielski 30.09.11, 10:57 nie posyłacie, bo zgadzacie się, że mija się to z celem i uważamy, że nie warto Odpowiedz Link Zgłoś
joasia_44 Re: 2 latek - jez angielski 16.11.11, 14:01 Jeszcze u trzylatka nie ma sensu - to jest opinia psychologów z mojego przedszkola + moja własna obserwacja dziecka, które się wychowuje w dwujęzycznej rodzinie i widzę jaki musi być nakład drugiego języka, żeby dziecko AKTYWNIE go używało a nie tylko nuciło piosenki czy rozpoznawało pojedyncze słowa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ochra Re: 2 latek - jez angielski 16.11.11, 15:40 To, że dwuletni Jaś nauczy się paru słówek w przedszkolu, nie oznacza automatycznie, że jako dorosły Jan będzie biegle mówił po angielsku. Może jako uczeń szkoły podstawowej na starcie będzie wyprzedzał większość dzieci nieuczęszczających na takie zajęcia w znajomości słowek z zakresu : kolory, dom, rodzina, zaśpiewa kilka piosenek, wyrecytuje kilka zdań o sobie i tyle. Przyjdzie taki moment, że zacznie się prawdziwa nauka, nowe słówka, gramatyka i na tym poziomie będzie miał takie same szanse jak jego kolega z klasy który dopiero zaczyna się uczyć. Ja nie widzę potrzeby posyłania dwulatka na żadne zajęcia, jeśli już byłyby takie zajęcia w przedszkolu, to traktowałabym jako formę zabawy, naukę współpracy w grupie itp. ale bez nadmiernych oczekiwań. Odpowiedz Link Zgłoś
ochra Re: 2 latek - jez angielski 16.11.11, 15:47 Jednym słowem zgadzam się z Anettchen Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: 2 latek - jez angielski 16.11.11, 16:05 osobiscie nie mam nic przeciwko ze ktos , kto ma kase, jak ktoras napisala "mnie stac" posyla swoje 2 latki na angielski. Mam nadzieje ze takie zajecia to tez zabawa, uczenie dziecka zasad bycia w grupie, poznawianie czegos wiecej niz suchych slowek Jezeli 2 latek nie chodzi jeszcze do przedszkola, mozna traktowac takie zajecia jako wprowadzenie dziecka do zycia przedszkolnego- wsrod dzieci, z innymi zasadami niz w domu Sama zaczelam zajecia dodatkowe z corka gdy miala 2 lata, inna sytuacja bo ona jest 2-jezyczna, ale pomijajac ten fakt - swietnie odnalazla sie jako 3 latka w przedszkolu, a byla bardzo niesmialym "obserwatorem", oj bardzo niesmialym. Sumujac - na pewno takie zajacia nie zaszkodza, to kwestia kasy i wolnego czasu rodzica Odpowiedz Link Zgłoś
k.petrova Re: 2 latek - jez angielski 17.11.11, 21:05 My ogladamy piosenki, rymowanki, alfabet codziennie (Kuba ma dwa lata) w sumie "od zawsze" - rownolegle z polskimi. Ostatnio zaczal spiewac "I love you, you love me, we are happy family" "family" juz ciezko zrozumiec, ale ogolnie jestem pod duzym wrazeniem i nie spodziewalam sie raczej niczego oprocz "obycia" i tego, ze moze kiedys by Mu bylo lzej. Nie wysylalabym nigdzie, bo chyba wszyscy znamy jezyk na tyle, by "dogodzic" dwulatkowi Odpowiedz Link Zgłoś
bluemka78 Re: 2 latek - jez angielski 17.11.11, 21:54 Jak bedą miały dwa lata to z pewnoscia nigdzie na języki obce uczęszczać nei bedą. Może coś lizna w przedszkolu i w domu, resztę w szkole. Kursy moim zdaniem sens maja dopiero ok. 10 roku życia najwcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
lejla81 Re: 2 latek - jez angielski 18.11.11, 10:29 Ja akurat jestem za jak najwcześniejszą nauką języków obcych, ale posłałam dopiero w wieku 4 lat. Gdy miał dwa lata byliśmy na lekcji próbnej - płakał i nie chciał usiedzieć, więc dałam sobie spokój. Teraz mówi, że mu się podoba. A czy jest sens posyłać takie małe dzieci na języki obce? Według mnie jest. Każda nauka stymuluje i wyrabia dobre nawyki. Oczywiście gdybym nie miała tych 1300 zł na kurs, to bym sobie żył nie wypruwała, ale ponieważ mam, to syn chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
1mzeta Re: 2 latek - jez angielski 18.12.11, 13:21 "A czy jest sens posyłać takie małe dzieci na języki obce? Według mnie jest. Każda nauka stymuluje i wyrabia dobre nawyki. " A jaki jest sens ? Ile się nauczy i na jak długo zapamięta ? Kilka słówek i co z tego ?- pewnie po to żeby się w towarzystwie pochwalić, że chodzi i zna ze 20 słówek, jakiś wierszyk, jakąś piosenkę. Tyle to się dziecko z telewizji może nauczyć, a dobre nawyki- no cóż to się "z domu wynosi", a nie z kursu językowego. Dziecko efektywnie języka uczy się jak ma 12-14 lat- wysyłanie dwulatków i nieco starszych na kursy językowe to strata kasy. Piszę to jako matka dziecka w domu którego równolegle rozmawia się w trzech językach- i mam porównanie właśnie do dzieci znajomych (rówieśników), które chodzą na kursy językowe- śmiech na sali z taką nauką w tym wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: 2 latek - jez angielski 18.11.11, 12:02 Oczywiście, że nie. W wieku 2 lat moje dzieci nie mówiły nawet po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_cellophane Re: 2 latek - jez angielski 16.12.11, 08:58 Jedynym powodem dla którego warto wprowadzić język obcy dla 2 latka jest to aby stał się dwujęzyczny (nie mylić ze znajomością drugiego języka). Jeśli nie macie takiego celu to od razu dajcie sobie i waszemu dziecku spokój i zacznijcie wprowadzać język w wieku późniejszym (metody klasyczne) będzie o wiele efektywniejsze i tańsze. Jeśli jednak chcecie aby dziecko było dwujęzyczne trzeba pamiętać o 3 rzeczach 1)Aby dziecko przyswajało język przez akwizycję(naturalny proces przyswajania języka u dzieci) musi komunikować się czynnie w tym języku co najmniej przez 30% dziennej aktywności - czyli jedyne wyjście dwujęzyczna rodzina, niania, przedszkole dwujęzyczne albo angielskie playgroup. 2)Zajęcia językowe po 30min tygodniowo absolutnie nie są w stanie uaktywnić akwizycji więc są zwykłym wrzuceniem pieniędzy - dlaczego patrz punk 1 3)Argumenty że dziecko przez 30min tyg osłucha się z językiem są marne, gdyż ten sam efekt uzyskamy za darmo puszczając dziecku bajki czy piosenki po angielsku. A fakty. Otóż pełny cykl nauczania szkoły dla maluchów np. Helen Doron (4 lata) kończy się na poziome znajomości języka A1. Ten sam poziom przy metodach klasycznych przeciętny nastolatek opanowuje w 1 rok. Jeśli dołożyć do tego że zajęcia w szkole dla maluchów w przeliczeniu za godzinę są kosmiczne drogie(wynoszą tyle ile indywidualne zajęcia z native speakerem) to nic jak tylko posyłać, płacić i chwalić się że dziecko śpiewa piosenki po angielsku tylko przemilczeć fakt że ich nie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 2 latek - jez angielski 16.12.11, 10:51 mr_cellophane napisał: > Jedynym powodem dla którego warto wprowadzić język obcy dla 2 latka jest to aby > stał się dwujęzyczny (nie mylić ze znajomością drugiego języka). tak, tylko aby dzeicko bylo dwujezyczne musi miec kontakt z jezykiem kilka godzin dzeinnie... a nie przez pol gdziny co tydzien... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_cellophane Re: 2 latek - jez angielski 16.12.11, 11:07 camel_3d napisał: > tak, tylko aby dzeicko bylo dwujezyczne musi miec kontakt z jezykiem kilka godz > in dzeinnie... a nie przez pol gdziny co tydzien... To własnie napisałem w swoim poście musi komunikować się czynnie w tym języku co najmniej przez 30% dziennej aktywności W innym wypadku to typowa ściema i wyłudzanie pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 2 latek - jez angielski 16.12.11, 12:54 tu mamy fajne przedszkole..niemiecko-hiszpanskio-angielskie. Sa roznojezyczne opiekunki. Kazda mowi w swoim jezyku-. Odpowiedz Link Zgłoś
paliwodaj Re: 2 latek - jez angielski 16.12.11, 15:04 pewnie chodzi o koszt zatrudnienia takiej osoby, moze to bylby sposob dla rodzicow majacych wielka potrzebae jezyka angielskiego w zyciu ich dzieci. Zeby taka osoba angielskojezyczna byla w sali caly czas opieknunkami i aby one mowily na zmiane w dwoch jezykach... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaolki-fasolki Re: 2 latek - jez angielski 16.12.11, 23:56 Byłam ostatnio z moja dwulatką na takich zajęciach w ramach rozrywki bo niestety w naszej okolicy nic innego dla takich maluchów nie istnieje. Pani bardzo się starała, wygłupiała i to mi się podobało ale i tak uważam, że takie zajęcia to pic na wodę bo czego nauczy się dziecko przez 30 minut raz w tygodniu? Na dodatek różne zabawy są inicjowane tylko na potrzebę nazwania różnych czynności po angielsku np. Pani wysypała klocki i prosiła żeby dzieci zbudowały wieżę, moja córka klocki uwielbia i od razu zabrała się za budowanie- nie minęło pół minuty a Pani już klocki każe wrzucać do pudełka itp. Nie ma to sensu moim zdaniem, ani to nauka ani zabawa. Odpowiedz Link Zgłoś
btw92 Re: 2 latek - jez angielski 19.12.11, 19:02 Naukę języka obcego u dzieci należy podjąć się w miarę najwcześniej , ponieważ wiedza jest wtedy najbardziej przyswajalna. Na własną rękę słabo to pójdzie, wiem sama po sobie i swoim maluchu, że moje metody nie były zbyt dobre. Zaczęliśmy od bajek angielskich i hm , nie był to dobry pomysł. Odkąd oddałam mojego ponad dwuletniego malucha do żłobka na warszawskim Ursynowie do Doliny Elfów nauka języka jest dla mojego dziecka przyjemnością, dlatego radzę tę próbę powierzyć komuś kto się na tym zna. Dolina Elfów górą! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
mr_cellophane Re: 2 latek - jez angielski 19.12.11, 20:33 btw92 napisała: > Naukę języka obcego u dzieci należy podjąć się w miarę najwcześniej , ponieważ > wiedza jest wtedy najbardziej przyswajalna. Jedynie pod warunkiem codziennej i intensywnej ekspozycji na język. >dlatego radzę tę próbę powier > zyć komuś kto się na tym zna. Dolina Elfów górą! Pozdrawiam! Przejrzałem ich ofertę i nie jest to w placówka dwujęzyczna a jedynie z "zabawą z językiem angielskim". W jakim wymiarze godzinowym i w jaki sposób prowadzone są te zajęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiazj31 Re: 2 latek - jez angielski 19.12.11, 21:07 jakiś czas temu wypowiadałam się w tym wątku ZA posyłaniem tak małego dziecka na angielski i serio byłam przekonana o skuteczności takich zajęć. Dalej uważam, że jeśli zajecia są dobrze prowadzone a dzieco w domu ma szansę osłuchac się z materiałem to wyjdzie mu to tylko na korzyść. niestety nasza przygoda z Hlen Doron zakończyła się po miesiącu. Pani owszem bardzo się starała, zajęcia były ciekawe i synek chetnie w nich uczestniczył. Niestety Pani robiła też bardzo dużo błędów i nie byłam w stanie przymknąc na to oka. Miałam rozmowę z dyrekcją, która twierdziła, że dzieciom to krzywdy nie robi i że Pani tak właściwie wcale nie musi mówić poprawnie bo dzieci i tak uczą się głównie z płyt w domu. Sama jestem anglistą i niestety nie dam się anbrać na takie farmazony. Poza tym warunki były niezbyt dobre, w pokoju o wielkości 10m2 było ośmioro maluchów, kazdy z rodzicem + czasami z młodszym rodzeństwem no i oczywiście Pani nauczycielka. Ciasno, duszno i nieprzyjemnie. Cena dość wygórowana bo obliczyłam, że za 30 min tygodniowo płacilismy 40zł brutto. Poza tym mój synek nienawidził tych płyt i wcale mus ię nie dziwię bo te nagrania nie są najprzyjemniejsze dla uchaNo i zrezygnowaliśmy. Teraz sama przemycam synkowi w zabawie angielskie słówka, oglądamy bajki po angielsku i jak na razie ładnie wszystko zpamietuje. Zwracam honor tym, którzy tutaj wtedy ze mną dyskutowali i przyznaję się do błędu. W końcu mój synek jutro certyfikatów nie będzie zdawał a faktycznie liczenia, kolorów i zwierzatek nauczy się w późniejszym wieku w tydzień. Mam zamiar posłać go na lekcje za jakiś czas, jeszcze nie wiem czy za rok jak skończy 3 latka czy za dwa lata. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_cellophane Re: 2 latek - jez angielski 19.12.11, 21:28 kasiazj31 napisała: > jakiś czas temu wypowiadałam się w tym wątku ZA posyłaniem tak małego dziecka n > Dalej uważam,że jeśli zajecia są dobrze prowadzone a dzieco w domu ma szansę osłuchac się z > materiałem to wyjdzie mu to tylko na korzyść. 30min tygodniowo i słuchanie płyt w domu wystarczy jedynie do osłuchania (to samo można zrobić samemu w domu) nic więcej nie można oczekiwać. Przyswajanie języka przez akwizycję przy takiej ekspozycji to marketingowa ściema. > Cena dość wygórowana bo obliczyłam, że za 30 min tygodniowo płacilismy 40zł brutto. Tak jak wspomniałem powyżej cena grupowych zajęć dla maluchów (często wątpliwej jakości) porównywalna z indywidualnymi zajęciami z native spekarem - no comment. >Poza tym mój synek nienawidził tych płyt i wcale mus ię nie dziwię bo te nagrania nie są >najprzyjemniejsze dla ucha Muszę przyznać rację - aranżacje fatalne - piskliwy monotonny głos pani Helen katuje uszy i wywołuje "agresywne" odruchy obronne nawet u dorosłych którzy katowani są tym razem z dzieckiem. Z mojej strony mogę polecić fantastyczne materiały (piosenki, audycje, opowiadania, bajki) z bogatych zasobów strony BBC. Moje dzieciaki je uwielbiają - naprawdę miłe dla ucha, wartościowe i całkowicie darmowe. Odpowiedz Link Zgłoś
rengur Re: 2 latek - jez angielski 19.12.11, 21:29 Ja chodziłam z córką gdy miała niespełna 3 latka na Musical Babies, ale to w ramach przygotowania do przedszkola - mała prawie nie miała kontaktu z rówieśnikami. Teraz mimo że minęły prawie 2 lata, nadal chętnie słucha płyty z piosenkami z zajec i śpiewa je. Ale dla nas to była fajna zabawa a nie nauka. Nauka zasadna jest chyba tylko gdy w domu używany jest też obcy język Odpowiedz Link Zgłoś
mr_cellophane Re: 2 latek - jez angielski 20.12.11, 08:38 rengur napisała: > Nauka zasadna jest chyba tylko gdy w domu używany jest też obcy język Jeśli język obcy używany jest w domu na co dzień dziecko nie potrzebuje żadnych dodatkowych szkół językowych czy nauki. Będzie się nim biegle posługiwało (a nawet stanie się dwujęzyczne przy stosowaniu odpowiednich metod) bez najmniejszej pomocy szkół językowych dla maluchów. Ewentualnie można pokusić się o playgroup (ale w Polsce to rzadkość) aby dziecko komunikowało się w drugim języku z rówieśnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
sonia.beauty Re: 2 latek - jez angielski 06.02.12, 00:45 Przecież wiadomo, że dzieci są chłonne jak gąbki - dlaczego nie mają opanować bez problemu tego, co niejednemu dorosłemu może potem sprawiać nie lada kłopot? Dzieci tak małe są uczone innymi metodami niż tradycyjnie w szkole. Zapisałam kilka miesięcy temu swojego synka do Mała Lingua, dziecko chętnie chodzi na zajęcia, są prowadzone w przystępny dla maluchów sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 2 latek - jez angielski 06.02.12, 08:04 sonia.beauty napisała: > Przecież wiadomo, że dzieci są chłonne jak gabki... A niektorzy rodzice naiwni jak dzieci..." Odpowiedz Link Zgłoś
babeczkazkremem Re: 2 latek - jez angielski 07.02.12, 18:57 ale czego ty sie czepiasz,moj 2 latek zna kilka słów po angielsku i chętnie się uczy,nie widze w tym nic złego,czy to źle ze niektóre dzieci są zdolne ? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: 2 latek - jez angielski 07.02.12, 20:35 No i co z tego ze zna kilka slow? Czy to jakis powod do dumy? Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: 2 latek - jez angielski 06.02.12, 22:15 A nasze dziecko powiedziało wczoraj całe zdanie po japońsku: "a tego kota to ma tata". Odpowiedz Link Zgłoś