no i się wywrócił :(

20.09.11, 10:45
Dziś rano wywabił mnie z łazienki okropny ryk. Mój czterolatek potknął się na schodach, po których chodził bez żadnych problemów już tysiące razy, zarył zębami w stopień, dosłownie zalał się krwią i oczywiście rzewnymi łzami sad Zęby na szczęście ocalały, ale wargę ma spuchniętą jak bokser po ciężkiej walce.
Kurczę, niby już duże, sprawne ruchowo dziecko, ale przecież i dorosły się na prostej drodze czasem wywala. Co robić? Przecież nie będę za nim cały czas po domu chodzić, bo może zrobić sobie krzywdę.
Nie, nie - nie oczekuję rad, po prostu muszę się wygadać, bo się z rana roztrzęsłam przez to zdarzenie sad
    • leneczkaz Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 10:48
      Ja tam nie wyrosłam i całe życie się uderzam o kanty, potykam i wywalam big_grin
      Dlatego nie noszę obcasów.
      • tijgertje Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 11:41
        leneczkaz napisała:

        > Ja tam nie wyrosłam i całe życie się uderzam o kanty, potykam i wywalam big_grin
        > Dlatego nie noszę obcasów.

        Leneczkaz, ale zdajesz sobie sprawe, ze w tym wieku, to nie jest norma? Mozesz miec jakies zaburzenia blednika albo integracji sensorycznej. Z drugimi mozna zyc, ale pierwsze z wiekiem lubia sie nasilac i moga miec bardzo nierzyjemne nastepstwa.
      • gemmi18 Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 14:55
        No to Ci dogadała big_grin! Ale są tacy ludzie, na których mówi się gapy i nie mają żadnych zaburzeń, są po prostu nieostrożni.
        • tijgertje Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 18:35
          A tam zaraz, dogadalawink Znam niestety ludzi, ktorzy powszechnie uwazani za gapy dorobili sie powaznych problemowuncertain Moj mlody z tych obijajacych sie, w zadnych drzwiach sie nie miescil. w jego przypadku pomogla terapia. Moja przyszywana tesciowa za to ma problemy z blednikiem, od lat nie wychodzi z domu, mimo, ze kondycje ma jak nastolatka, ale zawsze nosi w kieszeni telefon z zakodowanym numerem alarmowym. Potrafi 2 godziny nie wychodzic rano z lozka czekajac, az mina mdlosci i zawroty glowy. Lekarz jej wprost powiedzial, ze powinna sie leczyc przynajmniej 30 lat wczesniej, wowczas bylyby tego jakies efektyuncertain
    • wanielka Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 10:51
      przeżycie spore, nie zazdroszczę.
      ale tak jak napisałaś - nie będziesz przecież za nim biegać, bo każdemu może się przytrafić smile
    • rulsanka Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 11:13
      Opuchlizna z wargi szybko schodzi, wiem po sobie smile
      A syn też przywalił wargą ze 2 razy i szybko zeszło.
      Ważne, że nic się nie stało. Dzieci potrafią lepiej upadać niż dorośli, są lekkie, niskie, wysportowane, upadają wiele razy dziennie w czasie zabawy, więc mają to przećwiczone.
    • upartamama Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 11:23
      u mnie przeważnie rozcinają wargi potykając się i uderzając w meble. Krew z wargi zeszła - to dobrze bo nie będzie opuchlizny. Jutro śladu prawie nie będzie a dziecko zapamięta że po schodach chodzi się ostrożnie.
      • lejla81 Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 11:35
        Dzięki dziewczyny za słowa otuchy.
    • camel_3d Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 11:43
      zaakceptowac, ze wypadki sie zdarzaja...

      jeszcze w zyciu tele razy si eprzeworci, potknie, moze zlamie reke, noge... ze musialabys za nim non stop chodzic i owinac go w wate...

      jezeli nic mu sie nie stalo..to nie panikowac, on sam sie nauczyl juz, ze po schodach nalezy chodzic ostroznie...
    • deodyma Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 11:59
      jeszcze nie raz sie przewroci.
      normalka.
      moj tez zalicdza wywroty w przod, tylko od jakiegos czasu wyciaga rece przed siebie i czasem sa zadrapane, ale co sie dziwic dziecku, jesli ja , stara krowa, potrafie wyrznac sie na prostej drodze?
      to dopiero obciachbig_grin
      • lejla81 Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 12:05
        Niestety sama jako nastolatka konkretnie złamałam sobie stałe zęby - jedynkę i dwójkę i chyba jestem trochę przewrażliwiona na punkcie takich wywrotek sad
    • mikams75 Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 12:43
      wypadki niestety chodza po ludziach niezaleznie od wieku.
      Nawet jakbys za nim lazila krok w krok to tez by sie moglo cos wydarzyc np. ja stalam tuz przy hustawce a dziecko mi prawie miedzy rekoma przelecialo.
      A sama wcale nie tak dawno bieglam do autobusu w butach na plaskim i wyrznelam na prostej drodze. Do dzis nie wiem jak sie to stalo.
      • dodo207 Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 13:46
        No przykry wypadek, ale tak jak inni już napisali,takie rzeczy się zdarzają,dobrze że nie upadł jakoś gorzej i większej krzywdy sobie nie zrobił.
        mój ponad dwuletni syn też ostatnio zleciał z kilku schodów, po których chodzi już dość długo samodzielnie, akurat tą sytuację widziałam ale byłam za daleko żeby go w pore złapać. asekurował się ale już na dole niestety głową (czołem) uderzył w płytkiuncertain było płaczu, ja w stresie bo przecież przy takim walnięciu mógłby mieć lekkie wstrząśnienie mózgu. Zrobił mu się strasznie wielki guz wręcz bulwa w kolorze niebiesko zielonym, no strasznie to wyglądało.Przyłożyłam lodem i chyba dzięki temu dość szybko zniknął ten obrzęk i został nie tak bardzo widoczny śniak.
    • w_miare_normalna Re: no i się wywrócił :( 20.09.11, 14:52
      Moja 3 latka ciągle leży uncertain
      Potrafi na dzień dobry się wywalić, dosłownie uncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja