Dziecko u fryzjera

25.05.04, 11:42
Dzisiaj moja znajoma, synek ktorej juz skonczyl 5 lat, znowu idzie z nim do
fryzjera. Powiedziala, ze dopiero od niedawna zaczelo mu sie to podobac, ze
teraz juz grzecznie siedzi na fotelu i oglada siebie w lustrze, a po wizycie
jest bardzo z siebie dumny.
Nie spytalam jej sie, ile mial lat, kiedy po raz pierwszy poszla z nim do
fryzjera. A teraz zaczelam sie zastanawiac, kiedy faktycznie juz mozna z
dzieckiem chodzic do fryzjera? Obcinam swojemu maluszkowi wloski sama, ale
nie zbyt ladnie mi to wychodzi. Caly czas kreci glowa. Ale na razie na
fryzjera jest jeszcze za maly.
A jak to wyglada u was? Czy wasze dzieciaki daja cos zrobic ze swoimi
wloskami? Czy np. tata trzyma dziecko w tym czasie dziecko?
Pozdrawiam!
    • aluc Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 12:04
      Maksio dwulatek z małym ogonkiem byłu fryzjera pierwszy raz jakiś miesiąc temu,
      przedtem obcinałam mu tylko grzywkę, reszta nieruszana, siedział sam na
      specjalnym podwyższeniu i zachowywał się zdecydowanie spokojniej niż w domu
      przy moich fryzjerskich wygibasach wink

      a raczej zachowywał się, jakby co tydzień w fryzjera bywał smile)))
    • 5sunflowers Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 12:31
      Mojemu starszemu synkowi kiedy był mały sama dość długo obcinałam włoski. Aż w
      końcu nadcięłam mu ucho. Ranka była bardzo mała, ale krew leciała strasznie
      mocno. Odtąd zaczęłam z nim chodzić do fryzjera. Młodszym córkom raz próbowałam
      obciąc włosy kiedy spały, ale to je budziło. Poszłam więc z nimi do fryzjera
      jak miały ponad roczek. Z własnymi nożyczkami i grzebieniem!!!! (uznałam, że to
      bardzo ważne, choć nie wszyscy fryzjerzy chcą używać nie swoje narzędzia).
      Wcześniej wszystkim dzieciom obiecuję, że jak będą grzeczni to dostaną nagrodę,
      czyli ogólnie uwielbiane jajko-niespodziankę. Kiedy na fotelu nadal nie są
      grzeczne, wyjmuję to jajko i pokazuję. Sytuacja się uspokaja. Fryzura zrobiona,
      uszy ocalone.
      Pozdrawiam,
    • kicia_edziecko Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 12:35
      Pierwszy raz byliśmy u fryzjera tuż przed pierwszymi urodzinami i było tak, jak
      napisała aluc - mó synek zachowywał się jakgdyby bywał tam codziennie. Zero
      stresu i pełne zadowlolenie - tak jest do dzisiajsmile Pozdrawiam
      • madeyowa Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 13:12
        Mój syn dał obciąć włosy u fryzjera mając dopiero 3 lata. Teraz nie ma z tym
        żadnych problemów, ale warunek jest jeden. Musi iść z nim tata, bo jak ja idę
        to jest "masakra". Nie daję mu takiego poczucia bezpieczeństwa jak tata, bo
        jestem strasznym furiatem i histerykiem. U dentysty i u fryzjera siedzi
        jak "stary", ale tylko z tatą.
        • jokrru 4 lata - pierwsza wizyta u fryzjera 25.05.04, 13:19
          Wcześniej "obcinałam" mu włosy sama,
          co (zarówno obcinanie jak i stan po)
          wyglądało koszmarnie.
          W przedszkolu zawsze miał najdłuższe włosy.
          Fryzjer dla niego był oznaką najgorszej zmory.

          W końcu wstąpiliśmy do jednego zakładu
          z b. miłą panią i udało się,
          mam nadzieję, że teraz już będzie ok,
          bo tamto to był jego pierwszy raz.

          Pozdrawiam,
          K.
      • kopytko1 Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 19:05
        A ja obcinam swoje dzieci sama,maszynką i kończę ew.nożyczkami.Adasia obcięłam
        zaraz po tym jak skończył roczek,a Tomuś wcześniej próbowałam nożyczkami,potem u
        fryzjera(koszmar)a od jakis 3 lat sama go obcinam(teraz ma 6 lat)...i jestem
        zadowolonasmile)
        Pozdrówka,Ewa

        a to te chłopakismile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7914146
    • domali Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 13:35
      My chodzimy do fryzjera regularnie. Pierwszy raz poszliśmy, jak Wiktor miał
      niecałe dwa latka. Wcześniej ja ćwiczyłam na nim swoje 'umiejętności'
      fryzjerskie, efekt był różny.
      Mamy sprawdzoną, miłą fryzjerke, któa świetnie siez małym dogaduje i w ciągu
      10/15 minut strzyżenie mamy z głowy smile
    • taissa1 Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 13:45
      Witaj.Ja swoją córeczkę pierwszy raz zaprowadziłam do fryzjera gdy miała 13
      mies.Od tamtej pory była tam już 3 razy .Niestety za kazdym razem bardzo płacze
      (ale nie wierci się).Postanowiłam raz poprosić fryzjerkę,by obcięła małą u mnie
      w domu.Niczgo to jednak nie zmieniło,także płakała.Włosy rosną jej bardzo szybko
      (zwłaszcza grzywka)więc obcinanie jest nieuniknione.Myślę,że będzie poprostu
      musiała się do tego przyzwyczaić a to pewnie tylko kwestia
      czasu.Pozdrawiam.taissa
    • mamakacpra1 Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 15:35
      Mój synuś pierwszą wizytę u fryzjera zaliczył jak tylko skończył roczek i
      przebiegła ona zupełnie bezproblemowo. Gorzej było przy następnych, a chodzimy
      mniej więcej co 6 tygodni, ponieważ strasznie szybko rosną mu włoski. Staram
      się za każdym razem sprawić mu jakiś mały prezencik za odwagę, który dostaje
      przed wizytą. Na specjalny fotel dla dzieci siada bez większych problemów,
      największy płacz zaczyna się gdy fryzjerka dobiera się do grzywki i spadające
      włoski łaskoczą go w nosek. Na szczęście mamy sprytną fryzjerkę i cała wizyta
      trwa dosłownie kilka minut.
      • marta76 Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 16:21
        Moj syn ma 2 lata i 3 miesiące.Pierwszy raz byliśmy u fryzjera miesiąc temu i
        spokój cisza nawet mu sie podobało.Może to kwestia tego,że ja chodzę często do
        tego salonu do kosmetyczki i maluch zawsze mi towarzyszy.
    • kiranna Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 17:34
      Bartus po raz pierwszy byl u fryzjera 2 tygodnie temu czyli jak mial 15,5
      miesiaca. Wybralismy salon, gdzie jest specjalny kacik dzieciecy z zabawkami,
      sciany wesolo pomalowane, a zamiast fotelika konik z karuzeli. Cala "operacja"
      trwala kilka minut, tatus podtrzymywal i zabawial, mamusia krecila pamiatkowy
      filmik, a fryzjer strzygl smile Udalo sie! Mam nadzieje, ze tak bedzie i
      nastepnym razem.
      W domu dopiero Bartus zauwazyl zmiane w swoim wygladzie, chodzil od lustra do
      lustra i dumnie przygladal sie nowej fryzurze, widac bylo, ze sie sobie
      podoba smile)
      pozdrawiamsmile
      • artfryzpol Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 18:44
        Witajcie mamusie! Jestem fryzjerką i od wielu lat stzygę również dzieci.
        Ja dla swoich małych klientów, a raczej klientek mam przygotowane różne
        niespodzianki np. baloniki, słodycze, naklejki. Mama, która idzie do fryzjera z
        dzieckiem po raz pierwszy musi uzbroić się w cierpliwość, bo dzieci reagują
        bardzo różnie. Dzieci źle reagują na białe fartuszki - skojarzenie z lekarzem,
        czy pielęgniarką.
        Mama jednak przede wszystkim powinna zwrócić uwagę na to czy narzędzia, których
        będzie urzywał fryzjer są zdezynfekowane.
        A czy wiecie, że wedle prawa nie każdy fryzjer może zająć się dzieckiem do 6
        roku życia? Konieczne jest posiadanie badań na nosicielstwo, a nie wszystkich
        one obowiązują!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • artfryzpol Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 18:46
          stzygę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Proszę wybaczyć! oczywiście, że strzygę! Zjadłam erkę!
    • ineta Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 19:44
      Michał miał 2 lata. Ja biegałam za nim z nożyczkami po całym domu a u fryzjera
      siedział jakby kij połknął smile I tak już zostało. A teraz mój prawie 4-latek co
      2 tyg domaga się pójścia do fryzjera (takie hobby chyba smile) aż muszę go
      stopować.
    • mamakarolka Re: Dziecko u fryzjera 25.05.04, 20:08
      Mój synek był u fryzjera po raz pierwszy jak miał około 13 miesiecy. Był
      ruchliwy, ale nie płakał. Jednak nie dał obciąć się maszynką. A potem było lato
      i mały miał kleszcza w głowie, którego chirurg musiał usuwać i to był koszmar.
      Od tej pory koniec z fryzjerem i normalnym obcinaniem włosków. Walcze z nim w
      wannie. Własnie dziś czeka mnie taka przeprawa. Karolek ma cieńkie i rzadkie
      włoski i każdy schodek jest bardzo widoczny. Chciałabym aby się kiedyś
      przekonał do fryzjera, ale nawet po prawie roku od spotkania z chirurgiem
      zaczyna wrzeszczeć na widok fryzjera w salonie.
    • ulka_e Re: Dziecko u fryzjera 26.05.04, 09:54
      ja z roczniakiem jeszcze nie byłam, strzyżemy go maszynką w domu odkąd skończył
      8 miesięcy i grzecznie przy tym siedzi
    • monamamamateusza Re: Dziecko u fryzjera 26.05.04, 10:53
      Pierwszą wizytę u fryzjera zaliczyliśmy na drugie urodziny ( wcześnej nie było
      co strzyc)Mati był bardzo grzeczny, podobało mu się jego odbicie w dużym
      lustrze i narzędzia fryzjerskie, dla odwagi trzymałam go za rączkę.Dodam, że
      trenowaliśmy w domu strzyżenie misia na niby i ułożyłam bajkę o w/w misiu u
      fryzjera. Bajka sprawdza się też przy obcinaniu paznokci, miś obcina za długie
      pazury ...
    • gucio2 Re: Dziecko u fryzjera 08.07.04, 12:37
      U nas ze strzyżeniem był koszmar:
      -najpierw babcia strzygła nożyczkami, ale uciekał i strasznie sie
      kręcił,bałyśmy się żeby go nie skaleczyć
      -poszliśmy raz do fryzjera (takiego który miał specjalny fotelik z
      telewizorem), Krzyś miał chyba ok. 1,5 roku, i to była tragedia, w efekcie miał
      ostrzżone nierówno pół głowy i pełno włosów w całym ubraniu
      - od tej pory strzygę go sama maszynką, na początku wyrywał się i mąż go musiał
      trzymać, ale przy ostatnim strzyzeniu siedzał grzecznie, więc mam nadzieję, że
      nie będzie już problemu.
      • agunia38 Re: Dziecko u fryzjera 08.07.04, 14:10
        mój w domu uciekał, a u fryzjera jest zachwycony i grzeczniutki nie do
        poznaniasmile))
    • ofusz Re: Dziecko u fryzjera 08.07.04, 14:32
      Moj chodzi od kiedy skonczyl rok (czy tam 11 m-cy). W trakcie obcinania wlosow
      ogladal bajki i jad chrupki. Choc nie wiem czy to bylo potrzebne.
      Chodzi do fryzjera co m-c lub poltora.

      Ostatnio byl u innego (ma 23 m-ce) i patrzyl w lustro caly czas z wielkim
      zainteresowaniem. Pozniej opowiadal mamie jak pani robila ciachu-ciachu.

      Nie bylo zadnych problemow, placzu czy wyrywania sie. Raczej zaciekawienie...

      Aa....i obcinane ma nozyczkami. Nie maszynka.
      • mamaszyma do ofusz 09.07.04, 09:14
        A gdzie chodzisz do fryzjera? Bo ja z synkiem tez muszę iść, bo na razie
        obcinamy go masyznka w domu, ale różnie to wychodzi. Czy to taki specjalny
        fryzjer dla dzieci? Prosze napisz cos więcej.
        • ofusz do mamaszyma 09.07.04, 09:59
          Nie chodze do zadnego specjalnego fryzjera. Po prostu w centrum handlowym byl
          salon fryzjerski i takie smieszne stanowisko dla dzieci - fotelik na
          podwyzszeniu i stal telewizorek z bajkami (choc musze przynac, ze Bolek i Lolek
          go nie wzruszal i bawil sie kredkami oraz patrzyl co pani robi z wloskami)

          Nie obcinalismy w domu bo przede wszystkim brak nam talentu, po drugie balismy
          sie skaleczyc nozyczkami dziecko (maszynka moze szarpac wloski, poza tym ten
          warkot wink no i po trzecie w domu nie ma warunkow - dziecko jest u siebie to nie
          wysiedzi 15 minut - a to zabawka, a to mleko, a to cos tam innego...

          Ostatnio (3 tyg temu) poszedlem do najzwyklejszego fryzjera tak prosto z ulicy
          (bez telewizorka smile Usiadl na fotelu z deseczka pod pupa, przed nosem mial
          lustro i siedzial grzecznie a pani robila ciachu, ciachu.

          A gdzie mieszkasz?
          • mamaszyma Re: do mamaszyma 09.07.04, 11:07
            Mieszkam koło Katowic i chciałam iść do jakiegoś fryzjera dla dzieci, ale nie
            wiem gdzie takowego szukać.
            • ofusz Re: do mamaszyma 09.07.04, 11:43
              No to troche daleko od miejsca gdzie my mieszkamy smile - 500km gdzies bedzie.

              Szczerze Ci powiem, ze nie wiem czy sa nawet gdzies jacys fryzjerzy dla dzieci.
              Z reszta wazne by dziecko bylo obciete szybko i ladnie. Moze nie bedzie to takie
              straszne...Warto pokazac jak druga osoba (mam, tata) siedzi na fotelu i pani
              nozyczkami robi ciachu, pozniej ta sama pani zrobi ciachu dziecku.

              Pozdrawiam



              • anatemka Re: do mamaszyma 10.07.04, 09:17
                strzygę sama maszynką. Jak śpi.
    • jagusia7 Re: Dziecko u fryzjera 10.07.04, 14:40
      Robert chodzi do fryzjera od mniej więcej drugiego roku życia. Najpierw siadał
      u mnie na kolanach, potem przekonał się do specjalnej nakładki na fotel. Bardzo
      to lubi, czuje się wtedy strasznie dorosły, właśnie dzisiaj byliśmy ostrzyc się
      na wakacjesmile Zawsze jeździmy do tego samego zakładu, zresztą wszyscy tam
      chodzimy, więc zwykle tata z synem idą hurtowosmile)
      Nie strzygę go sama, raz spróbowałam i potem ludzie się za nami na ulicy
      oglądali:o)
      • xerius Re: Dziecko u fryzjera 11.07.04, 04:12
        Kamil byl u fryzjera pierwszy raz majac 10 m-cy. Bardzo szybko mu rosna wlosy i
        od tego czasu musze go obcinac co 3,4 tygodnie. Siedzial bardzo grzecznie,
        chichoczac raz po raz bo go to laskotalo. Pozniej przez jakis czas robilam to
        sama, ale zaczal sie buntowac, wiec znowu do fryzjera, ale wrzeszczal tak ze
        narazie nie chodzimy. Wymyslilam inny sposob i teraz fryzjerka przychodzi do
        nas.
        Kasia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja