załamana i to tak już całkiem..

26.09.11, 11:12
muszę się wyżalić bo nie dam rady...
mój syn ma dwa lata i cztery miesiące. kompletnie nic nie mówi tylko gaworzy!
ja mam już dość, co ja się do niego nagadam przez cały czas to moje..a on nic..
czasami reaguje na drobne polecenia ale ogólnie jak do ściany!
wiem że jest późno też na odpieluchowanie ale ciągle próbuje, co jak on mi nawet nie potrafi powiedziec że chce siku albo nawet pokazać sad a ja biedaka nie chcę męczyć i non stop na nocniku trzymać... nie wiem już co zrobiłam źle, kocham go nad życie, jestem z nim 24 godz na dobę, staram się, a tu nic...czuje że zawiodłam jako matka sad jestem beznadziejna.
do tego ci wszyscy ludzie którzy mają dziecko w wieku mojego syna. wszystkie dzieci już mówią i prawie wszystkie wołają na nocnik...nigdy nie chciałam go porównywać do innych dzieci, nigdy nie robie tego na głos tylko myślę dużo o tym. to myślenie doprowadza mnie do szału bo mój mały nic nie potrafi...
    • 1mzeta Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 11:17
      Na pocieszenie napiszę ci,że córka mojej koleżanki do 3-go roku życia też mówiła jakimś niezrozumiałym bełkotem rodem z bajki Dobranocny ogród. Odpieluchowana w wieku 3 lata+2 m.
      Bez paniki.
    • mama-anusi Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 11:17
      oddaj do przedszkola, zacznie gadać w 2 tygodnie smile najlepsza metoda.
      Co do pieluchy - to nie słuchaj matek wariatek - spokojnie się oduczy, chyba do 18 tki sikał nie będzie co ??? smile
      Twoje dziecko nie jest COPY PASTE! nie patrz na inne dzieci!! a jak patrzysz to się nie zadręczaj, bo jesteś najlepszą mamą dla swego dziecia!
      Moja słabo mówiła do września, ma 2 latka ( skonczy za 3 dni) od przedszkola gada jak najeta, codziennie zaskakuje nas słowami i pełnymi zdaniami!

      Daj go do dzieci!!!! zadziała natychmiast
      • 1_fikcyjna Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 11:21
        chciałabym,
        ale mieszkamy za granicą, pójdzie do przedszkola jak będzie miał 3 lata..
        • ancymon123 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 16:40
          Zafiksowałaś się na dziecku. Zajmij się tez czymś innym. Jak Cię cos niepokoi to nie dręcz sie myślami a odnośnie mowy spytaj logopedy, odnośnie sikania internisty itd.
          Mój gada odkąd zaczął chodzić, a odpieluchowanie dopiero jak skończył 3 lata, to w parze nie idzie, od matki mało, a nawet wcale, zależą obie rzeczy.
          • keti3 Re: załamana i to tak już całkiem.. 03.10.11, 13:44
            Po pierwsze nie zagaduj dziecka, poneiwaz zabijasz w nim naturalna potrzebe komunikacji. Jesli wyreczasz w mozwie dziecko, zgadujesz na głos jefgo potrzeby ono nie czuje potrzeby komunikacji. Po drugie jesli mieszkasz za granica, twoje dziecko słyszy dwa jezyki-takie dzieci w wiekszosci przypadkow zaczynaja mowic wolniej, mieszaja dwa jezyki, minie troche czasu zanim jeden jezyk zacznie u niego dominowac. Jesli u dziecka nie stwierdzono po porodzie wylewów w czesci mozgu odpowiedzialnych za rozwój mowy, jesli nie stwierdziłas w procesie rozwoju dziecak opoznien ruchowych tj. pozne chodzenie, siedzenie to uzbroj sie w cierpliwosc, skup sie na zabawach dzwiekonasladowczych, włacz w to muzyke, sprobuj nawiazac kontakt z rowiesnikami synka, bo w grupie dzieci szybciej "łapią" mowe.I nie zagaduj go. Przesadna "kąpiel słowna" przynosi efekty odwrotne od zamierzonych.
        • 1mzeta Zaraz, zaraz....... 26.09.11, 20:24
          "chciałabym,
          > ale mieszkamy za granicą, pójdzie do przedszkola jak będzie miał 3 lata.."

          Czy to oznacza,że dziecko będzie/jest dwujęzyczne ?
          Bo jeżeli tak no to mówienie u takich dzieci może być opóźnione i jest to jak najbardziej normalne i nie masz w ogóle o co się martwić na tym etapie.
        • roza06 Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 11:15
          Ja tez mieszkam za granica. Moje dziecko ma juz 2 lat i 7 miesięcy mówi bardzo mało. Byliśmy u logopedy, każe czekać. Powiedział ze dzieci dwujęzyczne mogą mieć opóźniona mowę. Poza tym może mówisz do niego za dużo. Czasami matki "zagadują" swoje dzieci. No i jeszcze jedno. Wydaje mi sie ze za bardzo sie spinasz w trym swoim matkowaniu. Odpuść sobie czasami.
    • atena12345 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 11:22

      mój syn ma 2 lata i 8 miesięcy. Nadal meczymy sie z odpieluchowaniem - jakies pół roku już. Wcześniej nie było mowy o nocniku czy podkładce na kibelek, bo prężył sie i nie usiadł, na siłe nie chcialam.
      Zaczął mówić od jakiś 2 miesięcy i coraz lepiej mu idzie, chociaz w porownaniu do rowieśników mówi słabo.
      Nie martw się, porozmawiaj z pediartą jeśli chcesz, ale niektóre dzieci po prostu są "leniwe" big_grin
    • rolly_mo Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 11:25
      Dziewczyno jak na mój gust to przesadzasz. Niepotrzebnie sie dołujesz, bo nie masz czym. Daj Ty się dziecku rozwijać w swoim tempie. Z tego co piszesz, to syn zdrowy, nie choruje na nic przewlekle. Opisałaś typowy przykład dwuipółletniego dziecka, nie wiem czym się martwisz. Że nie gada? Poczekaj jak zacznie, będziesz błagać o chwilę ciszy. Nie patrz na inne matki (które głownie sie przechwalają, że jej dziecko już siedzi, już gada, już sika do nocnika), no i co z tego. Widzę po swojej córze, że wszystko ma swój czas, do wszystkiego dzieci dorastają, dojrzewają, a przynajmniej nie funduje się im stresu, że one MUSZĄ! na ten cholerny nocnik w wieku 2 lat, bo wcale nie muszą. Nie stresuj się i ciesz się macierzyństwem.
      • lejdi111 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 11:37
        mam sąsiada, który zaczął mówić po ukończeniu 3 lat. Wcześniej nic nawet mama i tata nie potrafił wygęgać. A jeśli chodzi o odpieluchowanie to mój młody zakumał jak miał 2 lata i 5 miesięcy ale nie robiłam z tego tragedii mimo, że rówieśnicy już wołali przed drugimi urodzinami. Każde dziecko jest inne. Mój zaczął wołać siku późno ale za to jako jedyny w grupie potrafi czytać i Twoje dziecko też jest/będzie w czymś lepsze od rówieśników. Głowa do góry.
      • magdal-ena78 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 11:47
        Moj ma co prawda 21 miesiecy ale wypisz wymaluj. Tez sie stresuje, bo widze inne dzieci w jego wieku, nawet mlodsze o wiele lepiej rozwiniete. Przeczytalam chyba wszytskie tego typu watki na forach i powiem Ci, ze to jest norma. Dzieci tak pozno zaczynaja mowic i nie sa to pojedyncze przypadaki. Staram sie jak najwiecej do niego mowic, wszystko co robimy tlumacze, nie uzywam skomplikowanych slow. Widze ze szybko sie uczy nowych rzeczy wiec bez paniki. Co do sikania na nocnik to wogole sie tym nie przejmuje. Jesli nie mieszkasz w Polsce to moze byc to zwiazane z kontaktem z dwoma jezykami. My mieszkamy w UK, w sumie na porzadku dziennym ma do czynienia z dwoma wiec moze z tego wynika to opoznienie.
    • 1_fikcyjna Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 11:43
      powinnam cieszyć się że mam zdrowe dziecko a nie narzekać...
    • koza_w_rajtuzach Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 11:58
      mój syn rozwija się podobnie, niestety..
      Z nocnikiem załapał jak miał 2 lata i 7 miesięcy. Nadal nie mówił, ale kontrolował wypróżnianie się i jak byliśmy w domu, to latał z gołą pupą i sam się załatwiał, sam tego pilnował, a jak byliśmy poza domem to pytałam się czy chce siku i odpowiadał zgodnie z prawdą tak lub nie.. niedługo po tym zaczął informować nas o tym ciągnąć się za spodnie, a potem przyszło "chcę siku". To nie jest kwestia mówienia, ale kontrolowania, odpieluchowanie nie powinno wyglądać w ten sposób, że dziecko pół dnia siedzi na nocniku. Mój syn słabo się komunikuje, tzn. w tym momencie ma 2 lata i 8 miesięcy i już coś tam mówi, ale niestety niewyraźnie.
    • mnb0 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 11:59
      A moze on niedoslyszy? To, ze nie mowi plynna polszczyzna w tym wieku to raczej normalne, ale warto by bylo wyeliminowac te ewentualnosc. A wlasnie, skoro mieszkacie za granica to syn pewnie jest dwujezyczny? Juz samo to wydluza nauke mowienia, bo ma dwa razy tyle do zapamietania.
    • wrzesniowamama07 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 12:01
      Nie wkręcaj się. Mój synek wprawdzie nie miał problemów z komunikacją ze mną i nianią, ale nikt postronny go nie rozumiał do mniej więcej 2,5 roku. Gadać po polsku zaczął jak miał 2 lata i 10 miesięcy. Teraz (4 lata) mówi tak że ludziom szczęki opadają, słownictwo na poziomie 6 latka albo lepiej, wychodzą wszystkie książeczki, opowiadanki, moje i niani gadanie do niego.

      Odpieluchowałaliśmy się niemal równolegle z rozwojem mowy, miał 2 lata i 9 miesięcy jak na dzień pożegnał pieluchę - bez jednej wpadki (w sensie na początku, parę razy zdarzyło mu się przez ten czas zmoczyć gacie oczywiście). Próba podjęta 4 miesiące wcześniej była jedną wielką porażką.

      Jeśli mogę coś podpowiedzieć w sprawie komunikacji - nie ułatwiaj mu życia i nie wyprzedzaj tego, co on chce. Niech się stara ci przekazać, pokazać co chce.
    • gepardzica_z_mlodymi Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 12:20
      Zgłoś to lekarzowi.
      Wrażenie, że mówisz jak do ściany to alarm odnośnie rozwoju Twojego dziecka. Brak rozumienia mowy jest ważnym sygnałem, nie jest tak istotny jak niemówienie, ani załatwianie się (bo to drugie zwłaszcza mieści się w średniej dla wieku).
      Niestety, nie jest tak, że każde dziecko nadgoni. Po to są normy rozwojowe, by wiedzieć, kiedy zainterweniować.
      • gepardzica_z_mlodymi Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 12:22
        Ups, chodziło o to, że jest dużo istotniejszy niż niemówienie się i noszenie pieluchy.
    • myshha1 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 12:21
      Nie mówi "mama", "tata" ??
      Może faktycznie, jak ktoś już wspomniał, chłopiec nie słyszy .
      Czy reaguje na dźwięki, patrzy się na Was jak do Niego mówicie ?
      • magda7mmmm7 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 12:33
        Moj synek ma 2 lata i miesiac tez jest z tych dzieci co malo mowia tylko mama, tata, baba, na psa wola aja, siasia -to dziadzia, am na jedzienie, ptaki - ka i tyle nic wiecej pomimo ze wszystko rozumie. Polecenia typu przynies czy wynies bez problemu, duzo do niego mowimy i tez czasem jestem strasznie zawiedziona ze kolezanki syn jest starszy od mojego 10 dni a pieknie mowi poprostu rewelacja kazde slowo a moj nie i trzeba nabrac cierpliwosci i czekac smile pozdrawiam cie i wytrwalosci zycze
    • pamplemousse1 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 12:29
      za rok czy dwa bawet nie będziesz o tym pamiętałasmile
    • mruwa9 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 12:31
      Ja cie uspokajac nie bede- brak rozwoju mowy moze wskazywac na zaburzenia rozwoju i wrato sie temu starannie przyjrzec. Po pierwsze - pediatra, badanie uszu, sluchu, po drugie- ocena calosciowego rozwoju psychoruchowego dziecka, sam brak mowy w tym wieku to nie koniec swiata, jesli dziecko potrafi komunikowac sie w inny sposob, temu tez nalezy sie starannie przyjrzec. jesli natomiast nie ma komunikacji z dzieckiem, to zdecydowanie powinna zapalic sie lampka alarmowa.
      • rolly_mo Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 12:36
        Kurczę, to czy mamy na bilans dwulatka nie chodzą?
        • magda7mmmm7 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 12:40
          My mamy termin na jutro na bilans smile
    • camel_3d Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 12:43
      no coz..odbeiga od standartow..ale moze taki jego urok... konsultowalas sie z pediatra?

      z odpieluchowaniem to bym nie parl.. "dziewczyna "mojego mlodego ma 3 lata i ciegle nosi pieluchy..choc tu ewidnetnie matka zawalila sprawe..
      kolega ze zlobka tez ma 3 lata i 4 miesiace i nosi pieluchy.

      z mowa tez poczekaj. Moj do 19 miesiaca poza "auto" tez nic nie mowil.. a potem jak ruszyl to chcialbym zeby sie czasem zamknal smile))

      jezeli pediatra czy moze psycholog dzeiciecy stwirdzi, ze wszytsko ok i taki jego urok to nie ma nic na sile.

      a co do mowy to trenoj. Pytaj czy woeli "wode czy sok"... "chleb czy bulke"...to czy to..itd...
      • camel_3d o jezu..:) 26.09.11, 12:44
        > to trenoj.

        trenUj smile
        • batutka Re: o jezu..:) 26.09.11, 21:18
          camel_3d napisał:

          > > to trenoj.
          >
          > trenUj smile

          poprawka kolejna: nie standarTów, tylko standarDów
    • namrata86 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 12:47
      Mój synek też ma 2 lata i 4 miesiące smile co prawda jest już odpieluchowany w dzień ( w nocy jeszcze nie) ale różnie z tym bywa. Dawno nie maił wpadki, a tu proszę dziś dwie pod rząd...potem już poszło ok. Próbuj próbuj i jeszcze raz próbuj, jak nie da rady spróbuj za miesiąc znowu. Co do mówienia, mój też bardzo mało mówi, ale jednak coś tam mówi ale bardzo nie wyraźnie, wiec tylko my go rozumiemy. Nie dawno synem był chory i przy okazji spytałam się lekarki co z jego mówieniem, powiedziała,że jeszcze ma czas do 3 roku życia, jeśli wtedy nie zacznie mówić więcej i wyraźniej to wyśle go na badanie słuchu. Więc narazie żyjemy dalej, wciąż staram się małego zachęcać do wszelkich zabaw, gier itd nauczył się niedawno rozpoznawać 7 kolorów, więc coś się dzieje smile Ty tez probuj,nie jesteś sama, nic innego nie pozostaje, powodzenia!!
    • maxtonka Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 12:52
      Nie lam sie dziewczyno. Na wszystko przyjdzie czas. Wiem ze latwo tak mowic ale niedawno sama mialam podobne rozterki. Mieszkamy za granica, syn pozniej zaczal mowic niz jego rowiesnicy w Pl, ale mial i nadal ma do ogarniecia dwa jezyki. Jeden w przedszkolu, otoczenie i drugi w domu. Nie mam zbyt wielu polskich znajomych z dziecmi dlatego mysle ze szlo mu tym bardziej opornie. Sprobuj wyciagac wiecej od dziecka, zeby staral sie nazywac wiecej a nie tylko pokazywac, pamietam ze moj mowil koncowki wyrazow, pozniej cale az w koncu przeszedl do prostych zdan a teraz zamecza pytaniami - na co tak dlugo czekalam, a teraz wymiekam czasamiwink
      Duzo dal nam wakacyjny pobyt w Pl, naprawde tam sie rozgadal- polski wszedzie i wszyscy i cos zaskoczylo. Pozniej juz bylo tylko lepiej.
      Teraz chodzi na 25 godzin do irlandzkiego przedszkola i wiem ze juz teraz musze dbac przede wszystkim o jego polski bo angielski sam przyjdzie.
      Moj zostal odpieluchowany w dzien jak mial 2,5 wczesniej pare razy probowalam ale nie zaskoczyl a ja nie mialam szczegolnego cisnienia wiec odpuszczalam. Jak juz byl gotowy zajelo nam to tydzien albo i krocej i juz nie bylo zadnych wpadek. Zakladalam pieluche tylko na noc. W przedszkolu nie zdarzyla mu sie nigdy wpadka, od poczatku sam sobie radzil pani tylko podcierala.Od trzeciego roku zycia nie zakladamy tez na noc.
      Takze glowa do gory. Twoj syn tez ma swoj wlasny tor a ty nie przejmuj sie innymi dziecmi i przestan porownywac bo za troche i tak wszystko sie wyrowna a twoj syn bedzie znal jeszcze jeden jezyk bez zadnego wysilku( jesli planujecie zostac). Pozdrawiam i powodzenia.
      • 1_fikcyjna Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 13:58
        Podczas wizyty w Polsce oczywiście poszliśmy na bilans dwulatka, pani powiedziała że dziecko ma z mową jeszcze czas a co do sikania na nocnik to dostał (na tej karteczce) minus.
        na wakacjach powiedział pierwszy i ostatni raz mama, później zdarzało mu się pokazywać palcem i mówić daj, a teraz zupełnie nic... ja wiem że każde dziecko idzie swoją drogą, rozwija się w swoim czasie, tylko te wszystkie matki które tak się chwalą i ja jak słyszę te dzieci to tak zazdroszczę... nigdy nie chciałam zrobić z dziecka fenomena ale tak czekam na to aż zacznie sobie mówić...i tak wiecie, tak się staram, wydaje mi się że robię wszystko dobrze a tu efektów żadnych.. i dlatego tak sie podłamałam dzisiaj...
        • asbi Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 14:13
          Cytuję z innego wątku:

          A ja powiem tak. Mam w rodzinie chłopczyka 9 miesięcy starszego od mojego syna. Cały czas też są porównania ich obu, ale zawsze na korzyść mojego. Widać było że tamten ma różne problemy z różnymi rzeczami. Teraz akurat mój ma prawie 3 lata, bardzo ładnie mówi i super się rozwija, a tamten mówi tak, jak gdyby był 9 miesięcy młodszy, a nie starszy.
          Chodzi mi o to, że my też mówiliśmy rodzicom tamtego chłopca że tak może być, że ma czas, że dzieci różnie się rozwijają, żeby się nie martwili itd. Chodził zaczął jak miał 18 miesięcy (czyli norma) wieć zupełnie byliśmy wszyscy "pewni" że i inne rzeczy nadrobi. A tu okazuje się że w końcu trafili do jakiejś mądrej psycholog, której mały się nie spodobał i dla której to nie było normą. Zrobili mu bardzo dużo badań, łącznie z tomografem, rezonansem, eeg i wiele innych i okazało się że mały ma zmiany w mózgu !!! Ciężko było postawić diagnozę, w końcu jakiś lekarz im powiedział że musiało być niedotlenienie w okresie okołoporodowym (czyli w okresie przed porodem i w czasie porodu). Teraz bardzo intensywnie go rehabilitują, pracują z nim, mają szansę go wyprowadzić do wieku 5-6 lat. Grozi mu szkoła specjalna.

          Piszę to nie po to, żeby kogoś straszyć, ani żeby siać panikę. Może dziecko jest zupełnie zdrowe i rzeczywiście trochę wolniej wszystko robi, może to wszystko rzeczywiście mieści się w normach. Ale może być też tak że coś jest nie tak, i lepiej nie czekać, bo czas jest bardzo ważny. Każde pół roku może zdziałać cuda. Poszłabym do jakiegoś mądrego psychologa, i na jego opinii bym polegała. Taka wizyta chyba nie kosztuje zbyt dużo, nawet gdyby okazała się nie potrzebna ( i oby tak było)

          to z tego wątku, poczytaj sobie...
          forum.gazeta.pl/forum/w,566,121867839,121888978,Re_Wolniej_rozwijajace_sie_dziecko.html
          https://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5edtu38rvz.png
        • mruwa9 rece opadaja... 26.09.11, 21:29
          bo motywy twojego dzialania sa co najmneij z kosmosu..nie martwisz sie o rozwoj dziecka jako taki, tylko zazdroscisz kolezankom, moze wstyd ci jest, ze twoje dziecko takie zacofane...
          Jesli dziecko sie jakos komunikowalo i potem sie wycofalo, przestalo reagowac, to zdecydowanie trzeba to wyjasnic- moze to byc banalne przewlekle zapalenie ucha ( skutkujace niedosluchem) a moze byc np. autyzm.
          Przestan sie nad soba uzalac i przestan zazdroscic kolezankom, tylko skup sie na dziecku, po pierwsze- trzeba je zdiagnozowac, po drugie- w razie potrzeby leczyc czy rehabilitowac..
          • bluemka78 Re: rece opadaja... 27.09.11, 11:01
            Zgadzam sie, tzreba iść do porządnego lekarza i wykluczyć ew. problemy zdrowotne. Moje bliźniaczki są wczesniakami i od początku chodzimy na kontrole chyba wszedzie gdzie sie da, od neonatologa, po kardiologa i neurologa itp. Jedna nadrobila już zaległości, a nawet wyprzedila cześć rówieśników, a druga ciagle jest pod kontrola lekarzy, mimo ze póki co ma jeszcze czas na chodzenie, mówienie itp. ale jest wszystko kontrolowane na bieżąco, a nie po fakcie.
      • lenawawa Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 14:04
        zgadzam się z camelem mów do niego tak żeby musiał wybraćwink
        mój syn ma 2,2 i nigdy mu żadnych książeczek nie czytałam
        nie chciał jak brałam książkę do ręki to mi wyrywał i odrzucał
        zamiast tego nonstop mówiłam do niego
        jak wracałam z pracy to pytałam co robił z tatą(wcześniej rozmawiałam przez tel z mężem)
        wiedziałam o co zapytać i tak mój mały się wciągnął w tę grę
        albo śmieciara podjechała to ja go na balkon i mu gadam co to po co nastepnego dnia budzi się i juz przy oknie
        na początku wcale nie chciał powtarzać tylko zapamiętywał i za jakiś czas mi "przypominał"
        on zapamiętywał i w koncu sam do książek zaglądał albo puzzle brał takie drewniane z autami
        teraz sam do nas gada oczywiście nie zna WSZYSTKICH słów
        ale co dzień to coś nowego
        przykład z mojego podwórka
        chłopczyk mówił tylko bach do 2lat i 7 miesięcy
        wracam z wakacji a mały do mnie dzień dobry pani magdowink
        jest alek?wink

    • gp-pp Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 14:16
      Mój w wieku 2 lat mówił pojedyncze słowa. Pediatra powiedziała nam, że jeśli do 2,6 miesięcy nie zacznie mówić składając "zdanie" z 3 słów, to żeby pójść do logopedy. Pani chirurg, poleciła nam czytanie mu rymowanek...krótkich, żeby mógł zapamiętać - podobno dzieci powtarzają. Nie wiem, bo mój ruszył z gadaniem jak miał 2,2 miesiące. Moja metoda? Gadałam do niego jak najęta. Opowiadałam o wszystkim co widzieliśmy na spacerze, opowiadałam jak mi minął dzień, jak się czuję. Pokazywałam autobusy, śmieciarki. Prowdziłam "konwersacje: mówiłam co to jest, np. karetka i pytałam jak robi karetka. Później celowo się myliłam: jak widział, że ulicą jedzie wyjąca karetka, to ja mówiłam, że to straż. A jego z czasem zaczęło wkurzać, że ja się mylę i zaczął mnie poprawiać.

      Co do nocnika...mój mimo wielu prób nie podjął współpracy do 2,10 miesięcy. Dwa tygodnie przed pójściem do przedszkola zaczął siadać na nocnik. Tyle, że moją metodą było: sadzanie na nocnik o regularnych porach (7-8 razy dziennie), zrobi, nie zrobi głośne brawo i pampres na tyłek (bo majciochów za nic nie chciał). PO tygodniu sam zauważył, że wie kiedy chce siusiu i że zaczyna mu pampers przeszkadzać, więc go zdjęliśmy. Finał: przez półtora miesiąca 2 wpadki, sikamy od razu na kibelek, grubszą rzecz też bez dodatkowego szkolenia załapał. I jest git.
      Może Twój Maluch potrzebuje jeszcze czasu - nie naciskaj na siłę. Odnośnie mówienia: dałabym mu jeszcze chwilę i popróbowała: mówienia, rymowanek, pytań. Jak nie da rady - skonsultuj u logopedy!
      Powodzenia i nie martw się za wszasu!
      • senait Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 14:22
        Logopeda, neurolog- w tym wieku brak rozwoju mowy należałoby zdiagnozować. Mój maluch, gdy byliśmy na bilansie 2-latka mówił ok. 70 słów, a pediatra wysłała nas do neurologa i logopedy, bo nie składał zdań! Gdzie są Ci pediatrzy, gdy 2-latek nie mówi nic?!
        • gp-pp Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 14:41
          jesteśmy najlepszym przykładem, że dziecko dziecku nierówne - a moje dziecko pojedyncze słowa mówiło w wieku 2 lat. I całe szczęście trafiłam na mądrego pediatrę, chirurga i neurologa (bo poszłam do nich po bilansie 2-latka) - i wszyscy mi powiedzieli, żebym odpuściła, dała dziecku jeszcze pół roku. Mieliśmy dużo mówić, zadawać pytania, rymować i zachęcać. i zadziałało.
          dzięki Bogu nie wszyscy traktują dziecko jak sztywną regułę w podręczniku, tylko pdochodzą do tematu indywidualnie.
          • senait Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 14:53
            Kluczowe jest to, czy dziecko rozumie polecenia, pokazuje przedmioty, o których mowa, mój maluch robił to przed ukończeniem roku.
    • mynia_pynia Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 14:53
      Ponoć chłopcy tacy ciężcy w wystartowaniu są smile
      Jak facet, nie chce im się gadać a jak ma ochotę sikać to co będzie szedł do kibla smile
    • julia-zosia Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 14:58
      nie sądzę, aby opisywany przez Ciebie obraz dziecka to coś niepokojącego. Dzieci różnie dojrzewają i nie porównuj go z innymi dziećmi! Wiem, że to czasami nieuniknione. Moje dziewczynki też późno zaczęły mówić (powyżej 2,5 roku), ale jak zaczęły to całymi zdaniami i bez seplenienia. Przeczytaj artykuł na temat norm w mówieniu u dzieci pediatria.mp.pl/lista/show.html?id=62125
      Jak przeanalizujesz rozwój swojego syna i coś ci się nie zgodzi to umów się na spokojnie do logopedy. Są też zabawki które przyspieszają rozwój mowy - tzw. patyczki, figuraki, puzzle kilkuelementowe czy przeplatanie sznureczków.
      Pełne odpieluchowanie (w nocy również) poszło w tym samym czasie.
      I na wyrost nie szukaj chorób bo wtedy na pewno je znajdziesz!
    • linkap_wawa Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 15:27
      Przede wszystkim musisz sobie odpowiedziec na pytanie czy twoje dziecko potrafi sie komunikowac. Czy reaguje na to co sie do niego mowi i czy rozumie choc proste polecenia, zdania.. Jesli tak - daj mu czas na rozkrecenie sie z mowa (choc wizta u jakiegos madrego neurologopedy pewnie by nie zaszkodzila, chocby po to, aby to specjalista powiedzial ci, jak dziecko stymulowac do dalszego rozwoju). Jesli zas twoje dziecko nie reaguje na otoczenie, nie potrafi sie komuniowac chocby poprzez proste gesty, mimike, odglosy - mysle ze definitywnie i jak najszybciej powinnas isc do lekarza (i to nie do pediatry tyko wlasnie od razu do neurologopedy i na badanie sluchu). A na pocieszenie powiem tylko, ze moj Krzys rozgadal sie dopiero w wieku 2,8 miesiecy czyli niedawno - tez miewal okresy, gdy wypowiadal jakies slowko, a zaraz potem zupelnie o nim zapominal. Jesli jednak chodzi o komunikowanie sie - nie bylo zadnych problemow - mowil zaledwie kilka slowek, ale w wiekszosci nie mielismy problemu aby dogadac sie przynajmniej w tych podstawowwych kwestiach. Odpieluchowal sie jak mial 2,5 miesiecy, choc z kupa walczymy niestety do teraz. No i absolutniej nie obwiniaj sie o to, bo nie potrzebnie cisnieniujesz siebie a przy okazji dziecko (on napewno wyczuwa twoj nastroj). Jesli masz jakiekolwiek watpliwosci po prostu idz i skonsultuj to z lekarzem.
      • pelagia_pela Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 15:35
        Gdzie mieszkasz? Idz do lekarza pierwszego kontaktu, powiedz co i jak i dostaniesz skierowanie na badanie sluchu najpierw. Zamiast sie zadreczac cos zrob. Pewnie nic dziecku nie jest ale badanie sluchu to nic wielkiego a pomoze rozwiac watpliwosci.
        Moze ma malo kontaktu z rowiesnikami? Za granica dzieci moga chodzic do przedszkola, no chyba ze czekasz do wieku 3 lat zeby miec kilka godzin za darmo. Idz na grupy zabawowe, jest masa spotkan w kazdym miescie.
    • maman3 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 16:53
      A co mówią lekarze?
      • myelegans Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 19:58
        Ja Cie tez nie bede pocieszala, ze przejdzie, bo co jak nie przejdzie i bedziesz sobie robic wyrzuty, ze moglas cos zrobic, wczesniej interweniowac, a nie zrobilas.
        Rozwoj mowy i trening toaletowy jeszcze moglby sie miescic w normie, ale nierozumienie krotkich polecen juz nie. Jak mowisz jak do sciany, to moze dziecko niedoslyszy, idz do pediatry, logopedy, porozmawiaj, przebadaj, niech zdiagnozuja, zamiast katowac sie i wpadac w panike.

        Jak mialam watpliwosci co do rozwoju dziecka to rozmawialam z pediatra, byl diagnozowany bo to mnie sie wydawalo i MNIE niepokoilo. Dzieki temu dziecko przeszlo serie badan i uspokoilam sie ja, i nie nakrecalam.
    • scarlet_s Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 21:01
      Jeżeli nie rozumie poleceń, nie reaguje to poszłabym z dzieckiem do specjalisty.
      • batutka Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 21:24
        Większość pisze,że wszystko będzie dobrze i że synek dobrze się rozwija.
        Mnie jednak niepokoi fakt, że nie w większości nie reaguje na polecenia. Pisałaś,że na niektóre reaguje, ale ogólnie mówisz jak do słupa. To w tym wieku nie jest normalne i ja bym to skonsultowała z lekarzem. Mowa może być opóźniona, z odpieluchowaniem też jest różnie, ale wykonywać polecenia i słuchać już powinien. Zbadaj to.
    • ewitak1 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 22:17
      Mój, obecnie już 5 letni synek zaczął mówić jak miał 2,5 roczku ale za to w tydzień opanował wszystko i jak miał 3,5 roku nie maił żadnych problemów z wymową "r" i i innych liter, głosek, czy dwuznaków. A odpieluchowany został jak miał 3 lata.
      • pcheelka2 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 22:44
        Jeżeli synek na prawdę nic nie mówi i nie reaguje na proste polecenia to na pewno powinien go zobaczyć jakiś dobry psycholog.

        Moja córeczka nie mówiła do 3 lat praktycznie nic, jak się nauczyła jakiegoś słowa to go używała, ale gdy nauczyła się mówić kolejne słowo to pierwsze zapominała i tak było stale - lekarze pediatrzy mówili mi ze wszystko jest ok ze ma czas ze dzieci się rożnie rozwijają ze będzie dobrze ale mama która widzi swoje dziecko czuje jeśli jest coś nie tak! Nie dało mi to spokoju poczytałam w necie, poszukałam specjalistów (nie pierwszy lepszy psycholog) i teraz moja córeczka ma 6 lat i stwierdzony AUTYZM!

        Nie warto czekać nawet jeśli jest by miało się okazać ze jest zdrowy to lepiej to sprawdzić bo ja do dzisiejszego dnia nie mogę sobie darować ze odpuściłam i ze zabrałam mojej córeczce rok życia...Nigdy sobie tego nie wybaczę! Bo im mniejsze dziecko tym więcej można z nim zrobić i bardziej mu pomóc!!

        wiec nie czekaj tylko poszukaj specjalistów i dla świętego spokoju to sprawdź
    • judytka01 Re: załamana i to tak już całkiem.. 26.09.11, 22:28
      Może powinien wykonywać ćwiczenia logopedyczne wzmacniające mięśni artykułujące dźwięki?? Mój syn zaczął mówić jak miał 2 i 4 msc, a teraz po 5 miesiącach mówi całymi zdaniami. Jak masz obawy to idz do logopedy a się nie zamartwiaj.
      A z pieluchami, to daj mu tetry, powiedz że w sklepie nie było pieluszek i teraz musi chodzić w takiej zwykłej. Opowiedz mu te pieluszki można przesikać, że bedzie mokro i że najlepiej by było żeby sobie poszedł do nocnika, który najlepiej wyłóż na środku pokoju.
      Możesz mu zrobić teatrzyk z misiem o podobnej sytuacji do niego, mamą misową, która przychodzi ze sklepu i mówi że nie ma pampersów...itd wink popróbuj
      • 1_fikcyjna Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 10:19
        też troszkę wczoraj przesadziłam bo wiecie jak ja mu mówie "daj buzi" albo "chodź tu" albo nie wolno" to reaguje, wczoraj sprawdzaliśmy słuch, wszystko jest dobrze. na dodatek lekarze tutaj mówią że to jest dziecko dwujęzyczne i może nie mówić do 5 roku życia! po prostu mały leniwiec...
        ja sama moze przesadzam, dziewczyny jak ja mogę mu pomóc jeszcze z mową? ja mu wszystko tłumaczę, dużo mówię. teraz włączyłam mu bajkę. może tu jest błąd? może nie powinien oglądać tv? ale nawet jak ogląda bajkę to gada do telewizora więcej,oczywiście po swojemu.
        a jedyne słowa jakie wymawia w tym momencie to nie i da.
        • koza_w_rajtuzach Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 10:28
          Wiesz co? Mowy nie przyśpieszysz. Mów do niego, tłumacz, czytaj, prędzej czy później musi załapać.
          Mojej sąsiadki córka zaczęła mówić w wieku 5 lat - wcale nie dwujęzyczna. Tylko, że u tej małej to były powody psychologiczne, ojciec pijak i się rzucał do niej i do jej matki do bicia.
          Mojemu synkowi też badałam słuch, bo często nie reagował na to, co się do niego mówiło jak mu nie pokazałam gestami, co ma zrobić (np. "wyrzuć papierek do śmietnika" i jednocześnie musiałam wspomagać się palcem wskazując na śmietnik), ale słuch w porządku. U nas są zaburzenia SI, syn ma problemy ze skupieniem uwagi i często ze zdań nie wyłapuje wszystkich wyrazów, tylko jakieś tam pojedyncze. U nas dużo pomogły ćwiczenia skupiające uwagę, zalecone przez neurologopedę. Mój syn np. na komendy "pokaż gdzie mama ma oko" pokazywał swoje własne, mogłam mu to powtarzać kilka razy, a w dalszym ciągu pokazywał własne, bardzo mnie takie sytuacje niepokoiły. Po ćwiczeniach na których bardzo się skoncentrował bez problemu pokazywał wszystko jak należy, nie stanowiło to dla niego problemu, co wskazywało, ze on ze zrozumieniem problemu nie ma, inteligencja jest raczej w porządku, tylko z koncentracją kiepsko.
          Na Twoim miejscu dokładniej bym sprawdziła synka, bo może się okazać, że on również ma jakieś problemy.
        • judytka01 Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 12:20
          Nie z telewizora dzieci nie są w stanie- robili badania. Dziecko uczy się na zasadzie, pytań i odpowiedzi od rodziców typu - co to?, - to kot, kot jest czarny, tu jest ogonek...i tak setki razy w ciągu dnia, osłuchuje się i zaczyna powtarzać.
          Jeśli już tego wszystkiego próbujesz tzn że już ze swojej strony nic nie poradzisz.
        • rulsanka Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 21:56
          Mówienie do dziecka, rozmawianie, polecenia, czytanie - pomagają w rozwoju mowy.
          Ale...
          Dziewczyno, twoje dziecko reaguje na polecenia, które wykonują dzieci w wieku poniżej roku. W wieku 2 lat dziecko wykonuje polecenia typu: idź do sypialni i przynieś mi komórkę schowaną pod moją poduszką. Serio.
          Dlatego, a nie z powodu braku mowy, czy odpieluchowania, dziecko należy pilnie zdiagnozować.
          Dwulatek powinien pokazywać obrazki (typu pokaż kotka siedzącego na drzewie), pokazywać części ciała (coś więcej niż oko).
          Być może młody ma jakiś problem laryngologiczny. Płyn w uszach?
          Nie panikuj, ale działaj! Powodzenia smile
    • piekielna-diablica Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 10:32
      nie załamuj się tylko działaj - ja w zeszłym tygodniu dostałam wstępną diagnozę - całościowe zaburzenia rozwoju z cechami autystycznymi a mój syn:
      nie mówi (to akurat mniej istotne)
      nie wykonuje poleceń
      macha rączkami w chwilach ekscytacji

      Zabierz dziecko do specjalistów - na forum inny świat znajdziesz wszelkie informacje
      Ja tez się miotam z bezsilności i wyję nocami - ale w dzień działam - mamy już na najbliższą środę spotkanie z innym psychologiem, w sobotę jedziemy do dr Ozimka na odrobaczanie a na początek października zapisałam małego do najbardziej polecanego laryngologa w Warszawie

      szukam jeszcze neurologa i logopedy - może po drodze psychiatry aby zerknął na dziecko - pewnie zrobię eeg jeszcze

      potem kompleksowa diagnoza potwierdzająca lub wykluczająca i działamy dalej

      Bierz się do roboty - im wcześniej tym lepiej
      • 1_fikcyjna Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 10:58
        ale lekarze stwierdzili na bilansie dwulatka no i tutaj że wszystko jest ok, to ja już nie wiem....
        może spakuje sie i polecę do Polski ?
        nawet teraz jak siedział tyłem do mnie i mu powiedziałam chodź am to się rozpłakał bo już nie chciał.
        • basca_basca Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 11:08
          Może spróbuj zrobić ten test:
          pu.i.wp.pl/k,MTAxNDQzMjksNDU1ODYxMzE=,f,m_chatpl_pdf_13000.pdf
          ten test nie określa, czy dziecko ma spektrum autyzmu, ale pokazuje czy jest czym się niepokoić.
          Co do lekarzy pediatrów, to zdaje się Polsce nie mają zbyt dużej wiedzy, lepiej udać sie do specjalisty psychologa, psychiatry dziecięcego zajmującego się zaburzeniami rozwoju.
        • piekielna-diablica [...] 27.09.11, 11:16
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • niedosniona Re: załamana i to tak już całkiem.. 28.09.11, 09:00
            Diablica, jeśli nadal szukasz dobrego logopedy w Warszawie to spróbuj którąś z tych pań: www.konferencje-logopedyczne.pl/forum/index.php?topic=342.0. Jeśli masz ochotę, odezwij się na priv, podam Ci numery telefonów. Pozdrawiam, K.
        • donkaczka Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 12:17
          a ja uwazam, ze matki maja niezly instynkt
          i jak cos im mowi, ze jest cos niehalo, to najczesciej jest niehalo, chyba ze sa z natury panikarami i kazdy katarek je wyprowadza z rownowagi

          mnie obie moje corki niepokoily, choc wszyscy lacznie z lekarzami uspokajali, ze mieszcza sie w normach rozwojowych, ze maja czas na rozne rzeczy, ze z badan nic nie wynika

          slabo rozwijala sie im mowa (tez dwujezyczne) ale ja widzialam, ze postepy sa slabe/zadne, ze nie opanowuja kwestii typowych dla wieku, i co wyszlo:
          jedna ma centralne zaburzenia przetwarzania słuchowego, druga jest niedoslyszaca, zostala zaaparatowana w wieku 3 lat dopiero, po moich bojach
          ruchowo tez bylo nieteges, starsza sama rozruszalam, mlodsza z powodu uszkodzenia sluchu ma problemy z rownowaga i tez ja nieco niechcacy wycwiczylam - hustawka, zabawy z balansem cialem, hulajnoga itd

          szukaj, przynajmniej bedziesz miala czyste sumienie, ze nic nie ma i zrobilas co moglas


          kto mu badal sluch? laryngolog?
        • aleksandra1357 Re: załamana i to tak już całkiem.. 28.09.11, 12:12
          1_fikcyjna napisała:

          > nawet teraz jak siedział tyłem do mnie i mu powiedziałam chodź am to się rozpła
          > kał bo już nie chciał.

          Fikcyjna, polecenie "chodź am" rozumie niespełna roczne dziecko. Spróbuj bardziej skomplikowanych poleceń i komunikatów. Czy rozumie? Może nie mówić do 3 roku życia, ale powinien wszystko rozumieć. Np. jak byś powiedziała "Teraz idziemy na spacer, weź łopatkę i samochody i włóż do wózka", to powinien to zrozumieć. Niekoniecznie zawsze wykonać polecenie, ale przynajmniej zacząć się pakować smile
          Poza tym nie powinno się mówić do 2-latka "am" tylko "Zapraszam cię na obiad" wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja