1_fikcyjna
26.09.11, 11:12
muszę się wyżalić bo nie dam rady...
mój syn ma dwa lata i cztery miesiące. kompletnie nic nie mówi tylko gaworzy!
ja mam już dość, co ja się do niego nagadam przez cały czas to moje..a on nic..
czasami reaguje na drobne polecenia ale ogólnie jak do ściany!
wiem że jest późno też na odpieluchowanie ale ciągle próbuje, co jak on mi nawet nie potrafi powiedziec że chce siku albo nawet pokazać

a ja biedaka nie chcę męczyć i non stop na nocniku trzymać... nie wiem już co zrobiłam źle, kocham go nad życie, jestem z nim 24 godz na dobę, staram się, a tu nic...czuje że zawiodłam jako matka

jestem beznadziejna.
do tego ci wszyscy ludzie którzy mają dziecko w wieku mojego syna. wszystkie dzieci już mówią i prawie wszystkie wołają na nocnik...nigdy nie chciałam go porównywać do innych dzieci, nigdy nie robie tego na głos tylko myślę dużo o tym. to myślenie doprowadza mnie do szału bo mój mały nic nie potrafi...