saguaro70 Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 12:29 1_fikcyjna napisała: > muszę się wyżalić bo nie dam rady... > mój syn ma dwa lata i cztery miesiące. kompletnie nic nie mówi tylko gaworzy! > ja mam już dość, co ja się do niego nagadam przez cały czas to moje..a on nic.. > czasami reaguje na drobne polecenia ale ogólnie jak do ściany! > wiem że jest późno też na odpieluchowanie ale ciągle próbuje, co jak on mi nawe > t nie potrafi powiedziec że chce siku albo nawet pokazać a ja biedaka nie ch > cę męczyć i non stop na nocniku trzymać... nie wiem już co zrobiłam źle, kocham > go nad życie, jestem z nim 24 godz na dobę, staram się, a tu nic...czuje że za > wiodłam jako matka jestem beznadziejna. > do tego ci wszyscy ludzie którzy mają dziecko w wieku mojego syna. wszystkie dz > ieci już mówią i prawie wszystkie wołają na nocnik...nigdy nie chciałam go poró > wnywać do innych dzieci, nigdy nie robie tego na głos tylko myślę dużo o tym. t > o myślenie doprowadza mnie do szału bo mój mały nic nie potrafi... Dlaczego piszesz, że Twój syn nic nie potrafi. Ależ potrafi.. Potrafi Cię kochać miłością bezgraniczną. I taka miłość dziecięca jest piękna. Cudowna. Potrafi dużo, ale może Ty za bardzo porównujesz go do innych dzieci. Może ktoś inny porownuje Twojego syna do dzieci? Zwróć na to uwagę. Presja otoczenia sprawia, że mamy zamiast cieszyć się blaskami macierzyństwa, to martwią się bzdetami. Twój syn, kochaniutka ma DOPIERO 2 lata i 4 miechy. DOPIERO. Nie wymagaj, żeby umiał czegoś co sprawia mu trudnośc. Każde dziecko rozwija się swoim rytmem. Nigdy, ale to przenigdy nie wysłuchuj zwariowanych mamusiek co chwalą się każdym piardnięciem swojego dziecka. Ludzie, którzy to robią, mają bardzo niskie poczucie swojej wartości. Są zawistni. Żeby odegnaĆ od siebie problemy, zajmujĄ się innymi. . Nic na siłę. Słuchaj głosu serca, bedzie Ci łatwiej. Bądź lajtową mamą. I co z tego, że mało mówi? Że sika w pieluchy? Myślisz, że pozwalając dziecku chodzić w pampersie, ssać smoka to wychowasz terrorystę? Kochana, nic bardziej błędnego. Mój szwagier nie mówił do 3go roku życia. Wcale. Ale za to wiedział jak iść samemu na cmentarz 3 kilosy od domu. I poszedł. Miał 3 lata. Zobacz w dziecku tylko dobre cechy. Twój syn Cię słyszy doskonale. Ale dwulatelk ma ciekawze zajęcie niż słuchać gderliwej mamy. . Ale nuuuuda.... Nie zakładaj pieluchy. Jak się zsika, bez zbednej gadki przebieraj. Nie strasz, nie gadaj, nie stosuj nagród. Ubranko wrzucasz do pralki. Takie problemy jakie opisujesz to nie problemy.. Będziesz miała większe. Zostaw siły na bunty.. A na razie ciesz się macierzyństwem, miej w nosie wzystkich. Będziesz szczęsliwsza. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link Zgłoś
gepardzica_z_mlodymi Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 15:31 Czasem zobaczenie jak dziecko wygląda na tle rówieśników, może być kluczowe, by zacząć dla niego pomocy. Ja byłam mamą "lajtową" i do dziś sobie nie mogę wybaczyć, że mojemu autyście zaczęłam pomagać w sposób skoordynowany dopiero w piątym roku życia, bo przecież uważałam, że ma swój rytm, tempo rozwoju... Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 13:58 Trzeba było od razu napisać,że mieszkacie zagranicą.Czyli dziecko ma do czynienia z więcej niż jednym językiem.I u takich dzieci późniejsze mówienie jest normalne.To nie Twoja wina. MOja córka ma 2 lata i 3 m-ce i mówi parę słów ale rozumie w dwóch językach.Co do wykonywania poleceń to już zupełna inna para kaloszy ;D Odpowiedz Link Zgłoś
senait Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 14:19 Sama widzisz, że ile osób, tyle odpowiedzi. Pewnie nie wiesz już komu uwierzyć? Gdybym nie miała możliwości zdiagnozowania małego za granicą, poczekałabym najwyżej aż mały skończy 2,5 roku i wróciłabym do Polski, do pediatry po skierowanie do neurologa i umówiłabym wizytę u logopedy lub psychologa, pediatra lub neurolog na pewno Ci doradzą, jeśli stwierdzą, że mały tego wymaga. Jednego jestem pewna,poszłabym do specjalistów, bo w razie co nie chciałabym sobie potem zarzucać, że coś zaniedbałam i nie pomogłam odpowiednio własnemu dziecku! Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 16:20 Ale za jaka ty granica mieszkasz, ze nie mozesz wynegocjowac z lekarzem skierowania do neurologa, logopedy, czy innego specjalisty? Dzwonie, rozmawiam z lekarzem, pt. "niepokoje sie rozwojem dziecka, chcialabym zeby zbadal go specjalista, dziecko wydaje sie, ze niedoslyszy, itd. itp" nie ma mowy, zeby Cie zignorowali.... Matka zna dziecko najbardziej, lekarz na bilansie widzi je przez pol godziny. Moja pediatra kiedys mi powiedziala, ze to MY znamy dziecko, nie ona, i ze jezeli NAS cos niepokoi, to widocznie mamy podstawy i da skierowanie do jakiegokolwiek specjalisty trzeba, nawet w celu uspokojenia nas. Odpowiedz Link Zgłoś
testagialla Re: załamana i to tak już całkiem.. 27.09.11, 23:17 moj synek ma 2latka i miesiac.mowic dluzsze i bardziej skoplikowane slowa zaczal 2 miesiaca temu.ale to nie o tym mialo byc moze twoj synek slyszy ze istnieja dwa jezyki(ten ktorym do niego mowisz i ten ktory slyszy gdziekolwiek na ulicy,w sklepie).u nas tez tak bylo,ze nasz synek bardzo powazna mine robil i uspokajal sie jak ktos zaczynal do niego gadac po polsku(bo w domu z nim rozmawiamy w naszym jezyku).ale teraz,a zwlaszcza jak poszedl do zlobka,to juz sie oswoil z innym jezykiem i jest ok.musi poprostu poukladac sobie w glowie,ze np rozne slowa (w roznych jezykach)moga oznaczac to samo.ze tam trzeba mowic tak(np.w przedszkolu po polsku),a w domu "po-swojemu"))nie denerwuj sie,wszystko bedzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
tobisia13 Re: załamana i to tak już całkiem.. 28.09.11, 00:52 Dla pewnosci idz do lekarza bo mozemy sobie tu gdybac,a dziecko traci czas.Niepokojace jest to,ze nie reaguje na to co mowisz.Moj synek(2,7 m.),rowniez sie czasem zamysli ale gdy go poprosze wyrzuc papierek do kosza,to zrobi to.Lub gdy mowie idziemy umyc raczki to idzie sam do lazienki i podstawia stoleczek i myje sam rece.W wieku 2 lat mowil pojedyncze slowa,dopiero od 2 miesiecy zaczol ukladac zdania i z dnia na dzien uczy sie nowych slowek(dzis 3np.)Ale mowie do niego na okraglo i powtarza.Dzieci ucza sie najszybciej podczas zabawy,wlasnie w ksiazeczce pytaj gdzie jest ptaszek i w koncu powie ptak,a pozniej ty pokazuj,a synek bedzie mowil co widzi.My jestesmy na etapie mama daj ale nie zna jeszcze wszystkich wyrazow i upieram sie aby powiedzial co chce.Gdy podpowiem,to czekam az powie mama daj(to co akurat chce) i dopiero wtedy mu daje.Troche brutalne ale moj synek jest troche leniwy i musze wymuszac wszystko z niego ale w ten sposob duzo sie nauczyl w krotkim czasie.Znam przypadek gdzie chlopczyk zaczol ukladac zdania majac 5 lat,a dzis jest najlepszym uczniem w klasie.Po prostu nie mial potrzeby mowienia.Do dzis jest spokojnym chlopcem ale to raczej rzadki przypadek.Na twoim miejscu jednak poszlabym do logopedy,krzywdy dziecku nie zrobi.Tylko moze pomoc.Zycze powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
stypkaa Re: załamana i to tak już całkiem.. 28.09.11, 09:30 > mój syn ma dwa lata i cztery miesiące. kompletnie nic nie mówi tylko gaworzy! jeśli rzeczywiście jest tak, że NIC nie mówi, nawet mama czy tata - to bym się martwiła. Jeśli jednak trochę przesadzasz i mówi pojedyńcze słowa to moim zdaniem nie ma powodów do zmartwienia. Moi synowie do 3 roku zycia mówili pojedyńcze słowa właśnie, potem jak się rozgadali to też marzę aby czasem zamilkli Poza tym - bez względu na wszystko - nie porównuj go z innymi dziećmi!!! Nawet w myślach! Bo co Ci to daje? Tylko to ,ze się załamujesz. Jeśli się czymś martwisz to idź do lekarza i z nim o tym pogadaj, a nie patrz na inne dzieciaki. Każde dzieco rozwija się w swoim indywidualnym tempie, i to, że jedne 2latki gadają jak najęte, nie znaczy, że każdy 2latek tak musi. > czasami reaguje na drobne polecenia ale ogólnie jak do ściany! A czy on reaguje jak mówisz do niego po imieniu? Ja bym zbadała mu słuch, bo może faktycznie tu jest jakiś problem. Pozdrawiam i życzę więcej spokoju, bo strasznie zestresowana jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_gabusi Uszy do góry 28.09.11, 21:45 Wiem, że łatwo jest powtarzać - nie martw się. A każda mama ma prawo, żeby właśnie się martwić Oby nie za dużo. To, co mniej prosto, a mnie pomaga, kiedy moja Córeczka nie jest idealna, to myśl, że ja nie muszę być matką idealną, a tylko wystarczająco dobrą. Wtedy przestaję się obwiniać, że coś nie idzie tak, jak w rodzinie Państwa Wzorcowych, czy jak z Dzieckiem-Aniołem. Poza tym, moja dziecina ma być istotą szczęśliwą, a nie najlepszą. Na mówienie na pewno pomaga kontakt z dziećmi, ale i znalezienie osoby, która wysłucha. Moja zaprzyjaźniona pani psycholog mówi też, że mamy często rozumieją dźwiękonaśladowcze komunikaty swoich dzieci i przez to maluchom nie chce się mówić. Trzeba twardo oczekiwać werbalizowania potrzeb, zgodnie z zasadą "powiedz, co chcesz, to ci to dam." A co do pieluchy - a próbowałaś zamienić pampersy na pieluchy tetrowe? Dzieci ich nie lubią, bo się moczą... I zaczynają dostrzegać, że istnieje konsekwencja dla zrealizowania ich potrzeb fizjologicznych. Zlałem się i jest mi mokro, czyli nie fajnie. I wtedy kombinują, że może warto siusiać do nocnika. I jeszcze jedno, dla chłopca ważne jest, aby tata pokazał, jak się siusia. To działa. Mały naśladowca marzy o tym, żeby być podobny do swojego ideału i wzorca mężczyzny - tatusia. Chętnie zatem powtarza po nim takie czynności. Trzymam kciuki i bardzo mocno pozdrawiam. Mama Gabusi Odpowiedz Link Zgłoś
pinkdot Re: załamana i to tak już całkiem.. 29.09.11, 09:06 Ja radzę absolutnie nie słuchać komentarzy typu "daj mu czas, chłopcy zaczynają później mówić, znam jednego, który nic nie mówił do 4tego roku życia, a teraz gęba mu się nie zamyka", tylko od razu najlepiej udać się do DOBREGO logopedy, a najlepiej neurologopedy. Normy rozwojowe po coś są, nie tylko po to by mamusie mogły się dowartościowywać, że ich dzieci są genialne, bo tak z tych tabelek górą wyskakują. Normą dla dwulatka jest (za Korendo i Cieszyńską): -stały wzrost słownictwa; -pojawienie się wypowiedzi dwuwyrazowych i początki fleksji (jako pierwsza pojawia się deklinacja); -w odmianie czasownika najczęściej używana jest 3 os. lp. także w znaczeniu 1 os. trybu orzekającego, występują także formy 2 os. lp trybu rozkazującego. Jeżeli dziecko nie uczy się nowych słów w tym wieku, nie buduje prostych zdań - pokazałabym go specjaliście. Możliwe, że macie do czynienia z prostym opóźnieniem mowy, a może być tak, że podłoże opóźnienia leży głębiej - o tym musi rozsądzić specjalista, a nie internetowa grupa wsparcia. W tym wieku wiele można zdziałać odpowiednią terapią - mój synek nadgonił jakieś 1,5 roku opóźnienia w przeciągu niecałych 4 miesięcy, ale zrobił to dzięki odpowiedniej stymulacji. Gdybym słuchała rodziny, pediatrów, podnoszących na duchu postów z forum prawdopodobnie do teraz nie zacząłby mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielna-diablica Re: załamana i to tak już całkiem.. 29.09.11, 19:16 pisałam wcześniej, że podejrzewają zaburzenia rozwoju z cechami autystycznymi więc byłam z małym u drugiego psychologa - tym razem był to psycholog kliniczny - spędziliśmy tam 2,5 godziny mały wykonał absolutnie wszystkie moje polecenia podczas wizyty - pani psycholog powiedziała, że żadnych cecha autystycznych nie widzi, ale warto dziecko sprawdzić pod kątem: zaburzeń analizy i syntezy słuchowej zaburzeń analizatora słuchowego zaburzeń percepcji słuchowej wszystko o podłożu neurologicznym przedwczoraj w kąpieli powiedział "mi ma moka" (nie ma smoka) - w pianie nie mógł znaleźć smoczka - wiem, wiem w tym wieku nie powinien go mieć ale ma. wczoraj nauczył się nazywać ludzika z mojego logo bo mu przyniosłam robioną na zamówienie maskotkę i jak widzi na FB logo to je nazywa zbadaj dziecko i będziesz wiedziała -- Odpowiedz Link Zgłoś
1_fikcyjna dla zainteresowanych!!!! 02.10.11, 16:44 oczywiście dziękuję wszystkim za rady i uspokojenie mnie. od kilku dni przebywamy w Pl. Dziecko zostało przebadane. Wszystko jest ok. nawet zaczął już powoli coś mówić np, chodź,pić,dobre,daj. no i reaguje bardziej na wszystko. za dużo panikowałam Odpowiedz Link Zgłoś
squirrel01 Re: załamana i to tak już całkiem.. 03.10.11, 00:10 Moj synek miał taki etap przed 2 urodzinami, ze przez pol roku milczal, myslelismy z mezem, ze na prawde jest cos nie tak (przedtem gaworzył). Jak mial 2,6 zaczal mowic bardzo niewyraznie, a jak skonczyl 3 lata zaczal mowic wszystko. Teraz ma 5 lat i w przedszkolu ma najlepsza artykulacje ze wszystkich dzieci w grupie (ocena logopedy). Nie martw sie - kazde dziecko ma swoj czas na okreslone czynnosci. Jezeli dziecko rozumie co do niego mowisz, wykonuje Twoje polecenia - bedzie gadal Co do sikania, czasami 4-latki nie wiedza o co chodzi i bynajmniej nie jest to wina matek. Nigdy (a przynajmniej niezwykle rzadko) dziecko rozwija dwie umiejetnisci naraz, zwykle skupia uwage na jednym, zaniedbujac to, czego sie nauczyl do tej pory. Jestes wspaniala mama i nie masz sobie NIC do zarzucenia Tyle jest dzieci na swiecie i kazde inne.... Odpowiedz Link Zgłoś