matka_karmiaca
28.09.11, 09:44
Kończy się sezon na plac zabaw i boję się, co to będzie - mała wstaje rano, zjada śniadanie, idzie się bawić na dwór, wraca na drzemkę i idziemy na dwór do zmroku... Myśl o jesienno-zimowej przerwie w jej ukochanych wizytach na placu zabaw mnie przeraża... Dlatego kombinuję, co by tu w domu można jej było urządzić, żeby choć część atrakcji z pz nadal miała.
Siostra z siostrzenicami mieszka blisko, więc jak nie będą zakatarzone, to się jakoś razem pobawią. Parę razy można też się wybrać do jakiejś sali zabaw.
Huśtawka mocowana w futrynie - macie? ma sens? do ilu kg? Mała waży teraz koło 11.
Wspinanie i zjeżdżanie jakoś oblecimy kanapą, pufami fatty i rurą do człogania z Ikei. Pamiętam, że jak byłam mała, to wyjmowałam półkę z meblościanki i po niej zjeżdżałam z fotela, ale dla 1,5roczniaka to chyba słaby pomysł, nie?
Ale piaskownica? Czym zastąpić piaskowemu ludkowi piaskownicę, żeby było niedrogo i nie strasznie brudno?