ancymon123
28.09.11, 17:01
Pisałam juz, głównie w odpowiedzi na inne posty, że mój syn ma stwierdzoną lekką podwrażliwośc (pełna ponowna diagnoza zabużeń SI za ok. pól roku) i jest nadpobudliwy. Z poprzedniego przedszkola go przeniosłam, bo panie sobie nie radziły. Doszło nawet do bicia i gryzienia pań

Zapisując młodego do nowego przedszkola zapoznałam kierowniczkę z opinią psychologa, opowiedziałam o problemach. Niestety - zaczeło się, telefony i rozmowy w stylu, że młody rozwala zajecia, nie słucha się, bije dzieci itp. Oraz zalecenie/prośba, aby odbierać syna zaraz po południu, ew. zapewnic opiekę specjalnego opiekuna. Nie moge sobie na to pozwolić, bo: a) pracuję, b) nadal płaciłabym tyle samo, a to wg mnie za dużo za 3-4 godziny przedszkola, c) po to syn jest w przedszkolu, żeby własnie nauczyć sie współzycia w grupie, przygotowac do nauki w szkole itp itd., d) na specjalnego opiekuna do przedszkola mnie nie stac, a syn nie kwalifikuje się do przedszkola integracyjnego.
Właściwie nie wiem po co ten post, może żeby sie wyżalić

W sumie wiem, że nie muszę odbierać syna z przedszkola w południe, bo w umowie mam napisane, że odbieram do 17:30 jednak czy wg Was mogą np. wypowiedzieć mi umowę i nie zwrócić opłaty wstępnej/wpisowego, a co z opłatą na ubezpieczenie, książki itp? Co mam mówic w przedszkolu, prócz tego, że zdaję sobie sprawe z ew. trudności, syn jest pod opieka psychologa. ...Co mam jeszcze zrobić?! Powoli sie załamuję, myślę co bedzie dalej, w szkole...

A poza tym, to w domu nie mamy takich problemów. Po prostu jedna Pani w grupie z takim egzemplarzem na troche trudno, ale syn na codzień jest zupełnie normalny, tylko tzw. żywe dziecko.