Atak histerii przy wyjsciu na spacer..

29.09.11, 18:33
Jak byscie zareagowaly? Corka dzis skonczyla 2 lata i pierwszy raz dostala mega histerii przy wyjsciu na dwor. Chcielismy isc z nia na spacer, kupic cos dobrego na urodziny. Corka przy wyjsciu wpadla w szal. Nie chciala sie ubrac, nie ciala wyjsc nawet za dzwi. Namawialismy ja na 1000 sposobow zeby wyszla z domu, ale sie nie udalo. W koncu zrezygnowalismy ze spaceru. Czy Waszym zdaniem dobrze zrobilam ulegajac? Wiadomo, ze jakbysmy musieli wyjsc, to na sile bym ja ubrala. Ale w tym przypadku mily spacer sie zepsul.. Chyba musze kupic sobie dobra ksiazke o rozwoju dwulatka..
    • verdana Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 29.09.11, 18:37
      Nie wiem, jak bym odpowiedziała, gdyby to nie były urodziny dziecka. W urodziny ustępuję zawsze - robię to, co dziecko chce. Poza tym w urodziny jest tyle wrażęń, ze dzieci z reguly sa zdenerwowane.
      Być może w domu byly prezenty? Mój trzylatek, z ktorym w urodziny wyszłam na spacer pierwszy raz bez nowonarodzonej siostry, był z jednej strony szczęśliwy, ze idzie, a z drugiej chcial wracać, pobawić się klockami.
    • joshima Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 29.09.11, 19:09
      twitti napisała:

      > Jak byscie zareagowaly? Corka dzis skonczyla 2 lata i pierwszy raz dostala mega
      > histerii przy wyjsciu na dwor. Chcielismy isc z nia na spacer, kupic cos dobre
      > go na urodziny.
      To znaczy n ie szłyście na spacer tylko na zakupy wink

      > Corka przy wyjsciu wpadla w szal. Nie chciala sie ubrac, nie ci
      > ala wyjsc nawet za dzwi. Namawialismy ja na 1000 sposobow
      Nie namawiałabym. Rozebrałabym się i zajęła swoimi sprawami. Nie to nie.

      > Czy Waszym zdaniem dobrze zrobilam ulegajac?
      IMO dobrze, tylko zdecydowanie za późno.

      > Ale w tym przypadku mily spacer sie zepsul..
      miły? Dla kogo? Może córka wcale nie miała na niego ochoty i nie byłby dla niej miły?
      • twitti Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 30.09.11, 08:18
        Dzieki za odpowiedzi. Urodziny byly na razie skromne bez gosci, bo impreza w weekend. To mial byc spacer z wejsciem na chwile do osiedlowego sklepiku, zeby sobie cos dobrego wybrala..Hm.. Moze rzeczywiscie lepiej bylo wczesniej zrezygnowac niz na sile walczyc. Jedyne co za tym przemawialo, to to ze dziecko nie powinno dyktowac warunkow.. A jakbym musiala wyjsc?
        • el_elefante Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 30.09.11, 08:39
          > Jedyne co za tym przemawialo, to to ze dziecko nie powi
          > nno dyktowac warunkow..
          Dlaczego?

          > A jakbym musiala wyjsc?
          To byś nie namawiała 1000 razy, tylko stwierdziła stanowczo że wychodzimy i wyszła.
          • twitti Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 30.09.11, 09:36
            el_elefante napisał:

            > > Jedyne co za tym przemawialo, to to ze dziecko nie powi
            > > nno dyktowac warunkow..
            > Dlaczego?

            Dlatego ze ma dopiero dwa lata.. Nie chce zeby dziecko nauczylo sie wymuszac rozne rzeczy krzykiem. A z drugiej strony nie wiem, kiedy lepiej dac spokoj, niz sie szarpac..
            • joshima Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 30.09.11, 10:50
              twitti napisała:

              > Dlatego ze ma dopiero dwa lata.. Nie chce zeby dziecko nauczylo sie wymuszac ro
              > zne rzeczy krzykiem.
              Sądzę, że gdybyś liczyła się z jej zdaniem i brała pod uwagę, że ona może nie mieć na coś ochoty, nie potrzebowałaby z tego powodu krzyczeć. A krzyczy bo jest sfrustrowana i nie potrafi inaczej tego wyrazić.

              > A z drugiej strony nie wiem, kiedy lepiej dac spokoj, niż sie szarpac..
              O tym napisałam w innym swoim poście, więc nie będę powtarzać.
              • ciociacesia krzycza krzycza 03.10.11, 09:02
                > > Dlatego ze ma dopiero dwa lata.. Nie chce zeby dziecko nauczylo sie wymus
                > zac ro
                > > zne rzeczy krzykiem.
                > Sądzę, że gdybyś liczyła się z jej zdaniem i brała pod uwagę, że ona może nie m
                > ieć na coś ochoty, nie potrzebowałaby z tego powodu krzyczeć. A krzyczy bo jest
                > sfrustrowana i nie potrafi inaczej tego wyrazić.
                z moich obserwacji wynika ze to nie takie proste niestety. w wypadku ojej corki jest tak ze ona krzyczala od razu. dopiero powolne tlumaczenie ze nie trzeba krzyczec wystarczy powiedziec, ze przeciez jej zdanie jest zawsze brane pod uwage, przynosi jakis efekt
        • joshima Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 30.09.11, 10:49
          twitti napisała:

          > Jedyne co za tym przemawialo, to to ze dziecko nie powi
          > nno dyktowac warunkow.. A jakbym musiala wyjsc?
          Jak byś musiała to wtedy mogłabyś przyjąć postawę, że dziecko nie może decydować tylko Ty. Jednak dlaczego przyjmujesz zasadę, że w żadnej sytuacji dziecko nie może decydować i zawsze musi się podporządkować Tobie? Czy nie wydaje Ci się, że w ten sposób trudno będzie mu się nauczyć samodzielnego życia i stanowienia o sobie w przyszłości? Ja sadzę, że dziecko można a nawet należy pozwolić na decyzje w bardzo wielu tematach. Ja liczę się ze zdaniem dziecka i pozwalam mu decydować w sytuacji gdy zła decyzja nie stanowi dla niego zagrożenia, nie naraża mnie na kosmiczne wydatki i nie godzi w inne osoby.

          Przyjęliśmy z mężem zasadę, że kiedy dopuszczamy i zamierzamy respektować odmowę dziecka to zadajemy mu pytanie, a w innych wypadkach wydajemy polecenia. To się u nas świetnie sprawdza.

          Pamiętam minę dziadka, który zapytał moją córkę (2,5r): "czy możesz podać mi tę butelkę?". Na co ona odparła: "teraz nie, bo jestem zajęta". Po chwili dziadek otrząsnął się ze zdumienia a córka podniosła butelkę i idąc do niego powiedziała: "teraz skończyłam i mogę Ci ją podać". Nie uważam, żeby to, że ona zdecydowała, że musi wpierw dokończyć pewne zadanie (akurat układała lakę do snu) a dopiero potem spełnić prośbę dziadka, było czymś nagannym.
          • twitti Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 30.09.11, 11:36
            Tylko ze ja bardzo czesto daje jej wybor - moze nawet zbyt czesto. A ona czasem nie umie podjac decyzji. Byc moze wczoraj rzeczywiscie nie chciala isc na dwor, a my chcielismy isc.
            • joshima Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 30.09.11, 11:57
              To się zdarza. To przecież nie jest proste. Tego trzeba się nauczyć. trzeba ćwiczyć. Trzeba mieć wiele sposobności, żeby zauważyć związek miedzy decyzją a jej skutkami. Takie umiejętności nie są wrodzone i nie biorą się z powietrza, przecież.
              • twitti Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 30.09.11, 12:11
                No wlasnie, corka jest moim pierwszym dzieckiem i ucze sie wszystkiego na zasadzie prob i bledow.. Moze jakas literatura by mi pomogla. Moze mozecie cos polecic?
                • joshima Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 30.09.11, 12:20
                  Niezmiennie polecam dziekiedzieci.pl
                  • twitti Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 30.09.11, 12:57
                    dziekujesmile pozdrawiam
                  • kachape Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 30.09.11, 22:21
                    chodzi o dzikiedzieci.pl. chyba
                    • joshima Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 02.10.11, 14:10
                      Ależ oczywiście. Przepraszam za literówkę.
          • dzoaann Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 02.10.11, 15:42
            a jak bedzie miala ze 12 lat, to na taka prosbe doopy od tv lub kompa na chwile nie oderwie, bo przeciez musi skonczyc wykonywac swoje zadanie...
            moze to nie bylo naganne, ale mile tez nie... sie nie dziwie dziadkowi, ze sie zdziwil... nie twierdze, ze dzieci maja skakac na kazde zawolanie, ale moga sie na nasza prosbe na chwile od zabawy oderwac.
            A jako przyklad decyzji dziecka od czapy w ogole....
            • joshima Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 02.10.11, 20:36
              dzoaann napisała:

              > a jak bedzie miala ze 12 lat, to na taka prosbe doopy od tv lub kompa na chwile
              > nie oderwie, bo przeciez musi skonczyc wykonywac swoje zadanie...
              Wierzę w dojrzewanie i w to, że w wieku 12 lat moje dziecko nie będzie się zachowywało jak dwulatek. Choćby dlatego, że sama postępuje wobec niego fair. Dzieci sie uczą przez naśladowanie i przez przyjmowanie zaobserwowanych w domu sytuacji jako normy.
              • joshima PS: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 02.10.11, 20:38
                Ja niejednokrotnie, na czyjąś prośbę nie rzucam wszystkiego, tylko mówię, żeby poczekał chwilę i wcale nie uważam tego za niegrzeczne. Skoro w ten sposób postępuję z dzieckiem, daję dziecku prawo do tego samego.
          • aphoper1 Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 02.10.11, 21:03
            Joshima, a nie sądzisz, że w Waszym systemie pytanie/polecenie umyka gdzieś taka funkcja języka i komunikacji jak prośba? Dziadek właśnie o coś Waszą Córkę poprosił, a Ona - funkcjonując w tym systemie - odebrała to jako pytanie i zachowała się adekwatnie. Moim zdaniem jest różnica między prośbą i pytaniem, tak samo jak między prośbą i poleceniem. Ja stosuję wszystkie te 3 formy.
            • joshima Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 03.10.11, 09:16
              aphoper1 napisała:

              > Joshima, a nie sądzisz, że w Waszym systemie pytanie/polecenie umyka gdzieś tak
              > a funkcja języka i komunikacji jak prośba?
              Nie, na prośby też jest miejsce. Np czy mogłabyś to zrobić? Sądzę, że prośba w zależności jak sformułowana może być albo pytaniem albo poleceniem tongue_out A poza tym prośby też stosujemy. Na razie sporadycznie, bo dziecko jeszcze małe i póki co lepiej funkcjonuje w takim systemie.


              > Dziadek właśnie o coś Waszą Córkę poprosił
              Ale to było pytanie smile
    • Gość: domza2 Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. IP: *.rzeszow.vectranet.pl 30.09.11, 10:10
      Ja , kiedy nie ma musu, a jedynie jakis spacer czy niekonieczne zakupy i jeśli dziecko wyraźnie nie chce, nie namawiam. W końcu mi też nie zawsze się chce, dlaczego dziecku ma się zawsze chcieć? Córka czasem mi mówi, że wolałaby pobawić się ze mną w domu i ulegam.
      • Gość: alishou Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.11, 21:11
        czesc twitti smile)

        Wiesz co, ja zanim wyjde na spacer to pytam sie Kuby czy chce isc. Czesto pada odpowiedz "nie" smile Jesli zalezy mi na wysciu, to zaczynam "negocjacje": ze na dworzu poogladamy auta, ze autobusem sie przejedziemy, ze bułę kupimy, ze poszukamy dzieciola itp. Zachety wymyslam na poczekaniu w zaleznosci od dnia. Zawsze tez mowie mu, zeby zabral ze soba swoje ciuchcie i pokazał im jak jest na dworzu.
        Wiem, ze pewnie probowalas roznych argumentow, ale wiesz smile nie bierz tego do siebie jak ona nie chce isc na spacer. Nie, to nie smile

        A co do wyjsc koniecznych smile Wtedy nie pytam tylko odpowiednio wczesniej zaczynam mu mowic i "nakrecac" go ze bedziemy jechac autem, albo pojdziemy na spacer bo cos tam. Ale robie to tak juz z godzine wczesniej.
        Co prawda histerii przed wyjsciem jeszcze nie mialam (moze to dziala smile ), ale moje dziecko jest czasem dosc "konsekwentne" smile w swoich postanowieniach, to staram sie dorownywac mu kreatywnoscia smile))
    • mikams75 Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 01.10.11, 12:23
      u nas byl problem z ubieraniem - notoryczne histerie.
      Najskuteczniejsze bylo po prostu ubrac sie samemu, oswiadczyc, ze wychodze i spytac - idziesz ze mna? W odpowiedzi byl przewewaznie ryk, wiec otwieralam drzwi i wychodzilam.
      Przewaznie leciala za mna z ubraniem w reku i ubieralam ja przy windzie.
      Raz latala gola za tata z majtkami w reku po klatce schodowej wink

      natomiast w twojej sytuacji - jakbym mojej powiedziala, ze kupimy czekoladke to by natychmiast poleciala big_grin Zastosowalam taka "przynete" tylko raz - szlysmy na szczepionke i zadzialalo - za jeden kawalek sie ubrala, za drugi weszla do gabinetu, za trzeci dala sie ukluc.
      A w nagrode jeszcze dostala sanki (i tak mialam kupic, wiec poszlysmy po szczepionce).
    • 18_lipcowa1 Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 01.10.11, 13:10
      zdarzyło się, odpuszczalam po prostu
    • bozia_prus Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 02.10.11, 13:34
      cześć Twitti
      ja mam tak każdego dnia, oczywiście nie ma histerii ale wszystko jest na NIE, NIE CHCE
      jeśli bardzo zależało Ci na wyjściu, to po histerii mogłaś zaczekać kilka minut i zaproponować wyjście.
      Ja często nie pytam i nie proszę tylko biorę na kolana ubieram i młody gotowy. Wystarczy, że poinformuje mojego buntownika - choć się ubierać on od razu jest na NIE.
    • aphoper1 Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 02.10.11, 21:01
      Hej, Twitti, kopę lat! Wszystkiego dobrego dla Arnisi!smile
      Co do meritum, chyba trzeba się nauczyć dobrze rozeznawać, kiedy warto odpuścić. Moja Ania ma ostatnio fazę na totalny brak zmian - jak mamy iść na spacer, to chce być w domku, jak jest na dworze, to nie chce wracaćwink Trzeba zachować zdrowy rozsądek, ale podobnie jak Joshima uważam, że dziecko powinno samo decydować w pewnych sprawach - zwłaszcza gdy chodzi o sprawienie mu przyjemności, jak w Waszym dzisiejszym przypadku!
      I jeszcze coś, zauważyłam, że Ania jak się Jej nie namawia namolnie, tylko spróbuje za chwilę z jakimś jednym sensownym argumentem, zwykle sama się decyduje na to, co ja bym wolaławink
    • saguaro70 Re: Atak histerii przy wyjsciu na spacer.. 03.10.11, 08:21
      Tak, dobrze zrobiłaś ulegając. Może corka miała zły dzień, może coś ją bolało. Dziecko nie jest zaprogramowanym robotem. Ma prawo do złego dznia. A Ty jak się źle czujesz to wychodzisz? Czy podczas złego samopoczucia byłabyś zadowolna jakby mąż chciał Cię ubrać na siłę i zmusić do wyjścia?
      Chyba nie. smile
      Może przez zabawę. Pobaw się w szukanie kończyn. Najpierw włóż główkę i zrób a kuku. Potem ręce, nogi. Przez zabawę osiągniesz więcej.
      Jedni mówią, że Tracy Hogg fajnie pisze. Mnie jednak jej książka Bunt Dwulatka nie przypadła do gustu.
      Pozdrawiam cieplutko. smilesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja