mayflower82
01.10.11, 13:44
Witam, mój chłopczyk za 2 mce skończy 2 lata. Rozwiniety nad wiek, mowi wszystko, komunikuje ze mu zimno/goraco, jest mu niewygodnie, cos czy kogos lubi czegos nie itd. Od niedawna zaczal sie u nas problem. Mąż pracuje o wiele za duzo ale niestety nie ulega moim namowom, awanturom itd zeby wystopowal i pomogl mi przy dziecku i w domu. Pracuje odkad maly skonczyl 10 mcy. <alego pilnuje niania ktora, bardzo polubil. Generalnie zawsze b.cieszyl sie na jej widok i najczesciej nie robi problemu z tego ze ja wychodze czy zaczynam sie szykowac jak ona przychodzi. Zazwyczaj tez ona nigdy z nim zadnych problemow nie miala, mysle o tym ze np nie chcial jesc czy cos tego typu. Kiedy ja z nim zostawalam zdarzalo mu sie ze byl nieznosny. Kladlam to na karb tego ze niania jest z nim caly czas, poswieca 100% swojej uwagi, bawi sie z nim ciagle a ja coz, kiedy tylko przyjde z pracy owszem zajmuje sie nim ale na pewno juz nie powiecam mu tyle czasu co ona.Ostatnio maly stal sie jakis nieswoj tzn ciagle o cos marudzi, wszystko jest na nie, ciagle powtarza NIE TRZEBA pomimo ze trzeba i to koniecznie cos zrobic np kupe z pieluchy wyjac. moze jakos sprobuje opisac pare sytuacji:
1. Probuje nauczyc go sikac na nocnik bo wczesniej nie mogl wrecz na niego patrzec, uciekal jak tylko go zobaczyl (niczym sie nie zrazil), troche sadzany byl na muszle ale tez bez sukcesu. teraz zaskoczyl sikanie do nocnika, wola siku ale od razu sika tak ze nie ma szans zeby nie popuscil zanim go nie posadze. Ok, wiem poczatki sa trudne ale napytalam sobie kolejny problem-za china nie zalozy teraz pieluchy. Dzis przed spaniem chcialam mu pieluche zalozyc, poruszylam miliony tematow zeby sie zgodzi/ewentualnie zasłuchal w tym co mowie-rezultat-histeria na maksa, uciekanie, wicie sie po lozku. Kupilam wczoraj pieluchomajtki -absolutnie!.Krzyczal ze mu nie wygodnie, wiemze mu niewygodnie skoro posmakowal jak sie chodzi bez no ale musze mu zakładac na spanie.W koncu odpuscilam, ubralam jak usnal.On wie teraz ze ta histeria wskural swoje ale z drugiej str nie wyobrazam sobie ubierac mu pieluche w takich spazmach placzu. A moze powinnam?
2 Za kazdym razem kiedy chce z nim wyjsc na zewnatrz, stawia opor tzn nie chce ucieka, nie chce sie ubierac, ucieka ze smiechem, kiedys wyszlam i zostawilam go po chwili wrocilam aon mowi ze nie idzie i w smiech, no i w nogi oczywiscie.
3.dzis atak histerii w ogrodku, chcial sie bawic motyka bardzo ostra. Pozwolilam mu potrzymac, obejrzec, powiedzialam ze dziadzius naostrzyl i jest strasznie ostra. moze sie skaleczyc. rozumie wszystko.WziAL TE MOTYKE I CHODZI z ostrzem do gory, mowie mu ze moze troszke pochodzic, chwilke ale ostrze na dol i obrocilam mu a on z nowu z powrotem do gory i mowi TAK WOLNO, TAK TRZEBA NOSIC.Zabralam a on w bek oczywiscie na cale sąsiedztwo.
4.MA OBSESJE NA PUNKCIE SMOCZKA, JAK TYLKO SIE NUDZI ALBO KTOS DO MNIE PRZYJDZIE I PRZEZ CHWILE NIE ZAJMUJE SIE NIM ZARAZ WOLA CYCUSIA I BECZY, MARUDZI JECZY. nIC NIE MOGE W DOMU ZROBIC, KOMPLETNIE, NA CHWILE GO PRZESTAC ZABAWIAC BO ZARAZ STEKA O CYCUSIA I PLACZ W NIEBOGŁOSY.
Nie mam juz sily.ostatnio zmienilam prace i oczywiscie nowe obowiazki, musze byc bez zarzutu przygotowanawiadmo jak to na poczatku. A tu w domu sajgon, ciagła walka, histerie itd. Nie wiem czemu tak jest, z nianka rozmawialam ona mowi ze rzeczywiscie jest na nie wszystko ale zero płaczu, histeri, normalnie wychodza na polem, normalnie sie ubieraja. Nie wiem co mamo tym myslec. meczy mnie to strasznie, nigdy taki nie byl. Trace cierpliwosc nagadam mu ze jest niegrzeczny a potem on w zabawie czy jak sobie lezy na lozku i gada samn do siebvie to mowi "niegrzeczny, Wojtus niegrzeczy" albo dzis zasypiajac mowi "wszystko na nie, wszystko na nie".
Powiedzcie mi jak reagowac, co robic zeby nie zwariowac i nie zaszkodzic dziecku. On jest w gruncie rzeczy b.grzeczny, ułozony, nie rozumiem tego zachowania.