donata72
04.10.11, 08:33
jak w temacie jestem mama blizniakow i własnie zaczeli swoja kariere ze szkoła poczatki byly bardzo trudne,po pierwsze szkoła jest na wsi nie pisze ze jest gorsza niz w miescie,ale nie zamykana po dzwonku i moj syn juz drugiego dnia wybiegl ze szkoly i nikt tego niezauwazył,ale nie otym chce pisac co moze byc powodem tak dlugiej klizmatyzacji w szkole ,w klasie jest 24 dzieci chłopcy uczestnicza we szytkich poleceniach nauczycielki zabawach grach wycieczkach pieszych,w domu cały czas opowiadaja o kolegach i kolezankach rano wstaja pieknie a jak juz sa w klasie ......dzis jeden znowu dostal histeri naszczescie juz wywalczyłam u nauczycielki ze nie musze z nimi siedziec wiec wychodze tlumacze przytulam calyje itp wołam wozna a ta ich uspakaja!!!!!trwa to moze z 5 minut dodam ze my ich wychowywalismy sami bez babc cioc,lubia inne dzieci gdzie popełniłam bład ........odrazu przepraszam za błedy pozdrawiam Donata