mama_ola
26.05.04, 13:27
Moja córcia ma już 13 miesięcy. Do tej pory ze względu na wcześniejsze
alergie miała dość ograniczony jadłospis (kaszki bezmleczne, obiadki ze
słoiczków, chrupki kukurydziane, banany, jabłka itp + pierś).
Wczoraj sama ugotowałąm jej obiadek:
pierś z kurczaka z jabłkami
marchewka gotowana
ziemniaczki.
Niestety po dwóch łyżeczkach mała zaczęła się krztusić, miała odruchy
wymiotne itp. Wszystko bardzo rozdrobniłam, nie było też za suche.
Dziś podałam jej jajecznicę z 1 jajka i było to samo.
Dlaczego ona tak się krztusi?
Dodam, że dwa tyg temu podczas wieczornej kaszki Julcia zaczęła mieć odruchy
wymiotne aż w końcu zaczęła puszczać metrowe fontanny całodniowego jedzonka :-
( Cały pokój (i ja też) był w wymiocinach...
Ponieważ poszło jej też noskiem, zaczęła mi się dusić i mdleć. Pogotowie
przyjechało po dwóch godzinach (dobrze, że sobie poradziłam bo maleńka nie
mogła oddychać)!!!!
Lekarz zalecił szczegółowe badania w przychodni ale pediatra stwierdził, że
nie ma takiej potrzeby, wszystko jest OK, może jakiś większy kawałek jedzonka
stanął jej w przewodzie pokarmowym i w końcu wszystko jej się cofnęło. Teraz
każde jedzonko podaję jej z duszą na ramieniu, uważnie obserwując czy nic się
nie dzieje. Ale ona takie odruchy wymiotne ma non stop!
Dodam, że tamtego pechowego dnia była z nią teściowa i tak naprawdę nie
jestem pewna co mała jadła do mojego powrotu z pracy (co za szczęście, że
wtedy wróciłam wcześniej!!!).
Jak myślicie, co może być przyczyną takich odruchów podczas jedzenia???
Dodam jeszcze, że Julcia do 11 mies. ulewała i dostawała Coordinax.
Pomóżcie, bo jestem wystraszona...
Dawać jej normalne jedzenie czy tylko rzadkie papki???
Ola