Ubieranie & spanie - argumenty

09.10.11, 21:52
Mam problem nie tyle co z dzieckiem lecz z partnerem (P) a ojcem naszego2-latka.

1. Ubieranie
Jesień już jest, u nas z rana ok. 9-10 stopni, jak idziemy do przedszkola. Mały jedzie w wózku, ubrany zazwyczaj w spodnie + koszulka z krótkim + koszulka z długim + kurta jesienna. I buty rzecz jasna smile

P natomiast najchętniej wyszedłby z małym ubrany w spodnie + koszulka z krótkim, ew. coś z długim ale niekoniecznie. Jak dla mnie to jest zdecydowanie za cienko - przy temperaturze 9-10 stopi, a jak powieje wiatr to już w ogóle odczucie temp. jest niże. Słońca brak lub świeci od czasu do czasu.

Jak mu przemówić do rozumu, że takie wychłodzenie nie jest dobre dla dziecka? Że synowi będzie zimno w krótkim? Mówiłam mu już, że dzieci inaczej odczuwają. I to, że on jest fanem chłodów nie znaczy, że dziecko też. Że dziecko siedzące w wózku, pod watr, inaczej odczuwa jak osoba idąca i częściowo zasłonięta wózkiem.

2. Spanie
Tu już w ogóle ciężki orzech do zgryzienia. P jest za tym że dziecko ma iść spać między 19:30 a 20. Dlaczego? Bo to jest dziecko i już. Ma iść tak spać i koniec. I w sumie do niedawna kładliśmy syna spać ok. 20, po 20-30 minutach zasypiał bez cyrków. Ale od tygodnia widać, iż syn nie che iść spać o tej 20, że to za wcześnie dla niego. W dzień jeszcze śpi - w przedszkolu mają drzemkę między 12 a 14. W weekend staramy się kłaść go podobnie. Teraz wyszło tak, że mały w sobotę nie spał i jakoś wytrzymał bez drzemki, ale za to dziś padł ok. 15 i spał ok. 30 minut. I wieczorem cyrki. Bo P chce by dziecko spało, a syn nie chce.

I jak tu przekonać? Tłumaczyłam mu, że dziecko rośnie, że jego potrzeby się zmieniają, że powinniśmy się dostosować do tego. Że każde dziecko jest indywidualne, że nie ma sensu zmuszać bo dziecko zamiast się uspokajać przed snem pobudza się szukając pierdyliona rzeczy do sprawdzenia/zobaczenia/dotknięcia a tata jest zły.

Wyłożyłam mu to wszytko + coś jeszcze ale oczekuje na więcęj argumentów. No i jak to jest u was? Czy tylko ja mam takiego "nierozgarniętego" chłopa?
    • aleksandra1357 Re: Ubieranie & spanie - argumenty 09.10.11, 21:56
      Współczuję chłopa. Widać, że chce za wszelką cenę postawić na swoim, choć nie ma racji. Pewnie ma jakiś kompleks i jego musi być na wierzchu, bo inaczej ucierpi jego duma.
      • camel_3d Re: Ubieranie & spanie - argumenty 09.10.11, 22:20
        A mnie sie wydaje ze kazde z nich chce postawic na swoim i dziecko to wykorzystuje..bo mama mowi inaczej....a tata inaczej...wiec rodzice sie pokloca...i moze stanie na ty, co dziecko chce.
        Ja jestem za regulami i uwazam. Ze dziecko idzie spac o 19.30 i koniec. A spi od 12 do 13-14... Czasem moze dluzej posiedziec..w weekend, na urlopie...
        • aleksandra1357 Re: Ubieranie & spanie - argumenty 09.10.11, 22:32
          camel_3d napisał:

          > Ja jestem za regulami i uwazam. Ze dziecko idzie spac o 19.30 i koniec.

          Tak, bardzo mądre. Moje dziecko potrzebuje 10 h snu na dobę, takie już jest. Mam wstawać o 5:30? Bo tak się budzi, jak pójdzie spać o 19:30.
          Jak mój synek spał w dzień (do 2,5 roku), chodził spać ok. 22-23. Jak zlikwidowałam drzemkę dzienną, to o 21:00. Wstaje przed 7 do przedszkola Jak niechcący zaśnie na drzemce w przedszkolu, to idzie spać 22:30. Wcześniej nie zaśnie.
          To nie kwestia zasad, Camel, każde dziecko jest inne, niektóre to cyborgi. Mój 14-miesięczny synek też chodzi spać ok. 21, wstaje o 6, w dzień śpi półtorej godziny (11:30-13).
          Jak próbowałam kłaść moje dzieci w różnych okresach ich życia ok. 20, to kończyło się to kilkoma godzinami spędzonymi bez sensu przy łóżeczku. A jak kładę później, to jest szansa, że zasną.
          • mikams75 Re: Ubieranie & spanie - argumenty 09.10.11, 22:56
            aleksandra, u nas bylo dokladnie tak samo uncertain
            ale tez bym chetnie wprowadzila zasade spania o 19.30 i miala wolne wieczory.
          • camel_3d Re: Ubieranie & spanie - argumenty 10.10.11, 18:44
            to tylko kwestia przyzwyczajenia..ja mam zasade.. "cholera jasna, wieczor musi byc dla mnie" smile))) i dziecko o 20 nie ma czego szukac w pokoju smile)
    • camel_3d No wiec oboje macie racje,, 09.10.11, 22:18
      Ty w kwestii pierwszej, twoj partner w drugiej,
      Dzeicko potrzebuje regularnego dnia...stalej pory spania, stalych pro jedzenia..a przede wszyskitm potrzebuje swiadomosci, ze sa reguly. Teraz marudzi o spanie...widzi, ze sie nie dogadujecie wiec korzysta z tego. Potem bedzie marudzenie o cos innego... I bedzie zawsze korzytsal z tego, ze macie inne zdanie i nie pptraficie sie dogadac...
      Co do zimna..dziecko ma mniejsza mase ciala i latwiej sie wychladza niz dorosly...a tym barduoej szybciej moze sie przeziebic.
    • misia_matysia Re: Ubieranie & spanie - argumenty 10.10.11, 10:37
      Hmm, to my z mężem też dziwni jesteśmy bo o 19:30 kąpiel, później kolacja i spać - dodam że mamy prawie dwulatkę. W tej kwestii jesteśmy oboje konsekwentni i córka nawet nie wpada na pomysł buntowania się. Moja rada - pogadajcie i ustalcie jedną zasadę, której oboje będziecie się trzymać.
      Jeżeli chodzi o ubieranie to uważam, że przy tych temperaturach bluzka z długim rękawem niestety to za mało ale nie pomogę ci w przekonaniu partnera sad
    • leneczkaz Re: Ubieranie & spanie - argumenty 10.10.11, 11:08
      Mój 3-latek o 20 już śpi. Wstaje ok 6-7, ale bez różnicy bo ja nie śpię przez brzuch, a mąż przez pracę. Za to wieczory wolne- bezcenne. Więc uważam, że mąż ma rację.
      Co do ubierania, to daj mu wolną rękę. Jak się syn rozchoruje to będziesz mu wypominać do końca życia wink.. A nóż jest jak ojciec i lubi chłody.. Zahartuje się to będzie nawet lepiej.
      • najma78 Re: Ubieranie & spanie - argumenty 10.10.11, 11:31
        Mysle, karolino, ze twoj partner jest madrym i rozsadnym facetemsmile
        1. Ubieranie - dzieci faktycznie sa odporniejsze na nizsze temperatury i lepsze jest dla organizmu lekkie wychlodzenie niz przegrzanie, to jeden z czynnikow hartujacych.
        2. Okreslone godziny spania, dla 2-latka 19.30 jest jak najbardziej odpowiednia pora i lepiej skrocic lub zrezygnowac z drzemki w ciagu dnia (wiele dzieci w tym wieku juz nie potrzebuje snu, raczej czas wyciszenia) niz wydluzac wieczorne/nocne godziny zasypiania. Male dzieci potrzebuja duzo snu 10-12h a pozne chodzenie spac zaburza wysypianie sie i jest uciazliwe takze dla rodzicow.
    • tijgertje Re: Ubieranie & spanie - argumenty 10.10.11, 11:25
      No coz, ja widocznie tez nierozgarnieta jak twoj chlopwink Ja ma 7-latka, od zawsze chodzi spac o 19.30. Tak sie przyzwyczail, tak spi. Czasem zdarzaly mu sie odstepstwa od "normy" w postaci wczesniejszych pobudek, ale wlasnie gdzies w okolicach 2 lat wprowadzilismy lampke do gniazdka z zegarem. wiele dzieci w tym wieku zaczyna cyrki ze spaniem, wczesnymi pobudkami czy nocnymi wedrowkami. Moj maz absolutnie sobie z tym nie radzi, raz wybudzony nie mzoe zasnac i caly dzien chodzi zly. Mlodemu lampka swiecila od 19.30 do 7.00, oznaczala pore snu i nawet jak sam wstal, mogl sie pobawic u siebie w pokoju, ale nas nie budzic, chyba,z e cos zlego sie dzialo. Nieraz znajdowalam go z zapalonym w pokoju swiatlem spiacego na klockachwink system dzialal bardzo sprawnie, mlody wiedzial,z e takie sa zaday i do tej pory (ma 7,5 roku) sie tego trzyma. Moze kilka razy w zyciu poszedl spac po 20.00, gdy np bylismy w podrozy albo chorowal.
      z ubieraniem trudno ocenic. Osobiscie wole ubrac mlodego za lekko niz za cieplo, podobnie jak siebie. Sama ostatnio wyciagnelam mlodemu zimowa kurtke, bylismy na spacerze, bylo cos kolo 7 stopni i bardzo silny wiatr. Potem jednak mlody sie zbuntowal i mimo, ze rano jest ponizej 10 stopni nadal nosi cienka bawelniana bluzke z dlugim rekawem i piankowa bluze, ktorej najczesciej i tak nie zapinauncertain Zamilowanie do zima lub ciepla to kwestia przyzwyczajenia. Mlodego nigdy nie przegrzewalam, w sierpniu kapal sie w morzu przy sztormowej pogodzie, wsrod opatulonychw grube kurtki, szale i czapki tlumow na plazy on jeden odwazyl sie wejsc do wody. Ja sie jedynie wyrozbieralam i mialam nadzieje, ze dziecia ratowac nie bede musiala, choc woda w sumie cieplejsza od powietrza byla. Sama bylam kiedys zmarzluchem, teraz bym sie ugotowala w tym, co kiedys nosilam. Jak temperatura w ciagu dnia jest wyzsza, to mzoesz ubrac dziecko lzej i wiasc do wozka cienki kocyk, maz nie bedzie trul, dziecku w przedszkolu w w drodze powrotnej nie bedzie za cieplo, a jak zobaczysz,z e mu za zimno, to przykryjesz kocykiem. Wilk syty i owca calasmile Tylko zeby nie byl to grubasny welniany kocsmile
      • eps Re: Ubieranie & spanie - argumenty 10.10.11, 20:02
        co do ubierania to ja raczej ubieram tak jak Ty. Jesli chodzi o spanie to mam zasadę jak Tówj chłop wink ale
        podobne cyrki były o to właśnie spanie w przedszkolu. przez drzemki przedszkolne dziecko miało przesunięte spanie na prawie 21.
        jak sie skończyły drzemki w przedszkolu to dziecko znów zasypialo o 19:30
    • karolina17w Re: Ubieranie & spanie - argumenty 11.10.11, 15:50
      Jest sporo racji w tym, co napisaliście.

      Ja widzę po dziecku, że reguły, posiłki/drzemka/spacery i inne o stałej porze są dobre dla niego, że nie za bardzo lubi odstępstwa od normy. Dlatego do tej pory drzemki i sen nocy były o tej samej porze. Tyle że teraz widać, iż ta 20 to za wcześnie, bo mały ryczy i usypianie trwa dłużej. Wczoraj poszedł spać później, usnął w 25 minut bez płaczu.

      W przedszkolu brak możliwości, by nie spał. On przynależy do grupy żłobkowej i cała 14 dzieci śpi w tej samej porze. Oczywiście, to nie jest tak że dzieci muszą spać, bardziej chodzi o wyciszenie, tyle że maluchy, takie jak nasz 2-latek, śpią. I on jeszcze potrzebuje tego snu, bez drzemki usypia późnym popołudniem i tym samym sen przesuwa się na jeszcze późniejszą godzinę a to jest w zasadzie równoznaczne z brakiem czasu wolnego wieczorem.

      Co do ubioru, to ubieram zgodnie z warunkami panującymi na zewnątrz, a nie zgodnie z porą roku. Teraz się wycwaniłam i chłopu kładę komplet ubraniowy i mówię, że to ma być założone.

      camel_3d napisał:

      > to tylko kwestia przyzwyczajenia..ja mam zasade.. "cholera jasna, wieczor musi
      > byc dla mnie" smile))) i dziecko o 20 nie ma czego szukac w pokoju smile)

      Popieram! Tylko, że dziecko niekoniecznie smile A wolę go trochę później położyć, niż kłaść wcześniej i słuchać wycia.

      najma78 napisała:

      > 1. Ubieranie - dzieci faktycznie sa odporniejsze na nizsze temperatury i lepsze
      > jest dla organizmu lekkie wychlodzenie niz przegrzanie, to jeden z czynnikow h
      > artujacych.

      Lekkie, zgadzam się. Ale krótki rękawek przy +10 oraz wietrze da raczej wychłodzenie?

      Teraz będziemy go kłaść później, zobaczymy czy to pomoże. Ale ogólnie to jaj jestem za tym, by wsłuchać się w dziecko i starać się sprostać jego potrzebom, np. iściem później spać skoro kładzenie go wcześniej daje efekt ryku.
    • lilly811 Re: Ubieranie & spanie - argumenty 11.10.11, 16:16
      Jeśli synek ma zasnąć o 19-20 to niech twój facet go sam uśpi wink jak uśpi to sprawa załatwiona a jak nie to za parę dni już się nie będzie upierał smile
      A co do ubrania to namówiłabym teściową może albo kogoś aby zwrócił uwagę, że dziecko zbyt lekko ubrane to może by się zawstydził i ubrał dziecko wink
    • ciociacesia odstrzal sanitarny 11.10.11, 16:29

Inne wątki na temat:
Pełna wersja