awika08
13.10.11, 21:32
Witam, synek (3 lata) odwiedził dzisiaj swojego przedszkolnego kolegę ( równolatka). Byliśmy tam pierwszy raz i przyznam się, że jestem trochę zszokowana. Kolega ten posiada w swoim pokoju istny arsenał zabawek militarnych. Począwszy od pistoletów, karabinów, czołgów a skończywszy na jakiś szablach. Mój syn nie posiada takich zabawek i szczerze napiszę, że nie jestem zwolenniczką takowych, z resztą zainteresowany był nimi raczej średnio.
Co sądzicie o takich zabawkach dla 3- latków? Tamten non stop biegał i "strzelał" do wszystkich, przy czym pistoletem było wszystko ( palec, jakaś inna zabawka itp.

), miałam wrażenie, że jedyna zabawa tamtego chłopca to właśnie strzelanki. Dodam tylko, że ów kolega ma skłonności do agresywnych zachowań ( bije inne dzieci, popycha itd).Czy takie zabawki mogą potęgować agresję?
Zastanawiam się również, czy może mój syn nie jest zacofany z tego powodu, że nie wie co to pistolet i nie bawi się w wojnę, może to normalny etap rozwoju 3 latka, a ja głupia mu nie kupuję takich zabawek
Co o tym sądzicie?