Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc-Help!

14.10.11, 11:16
Sytuacja:
Moj 2letni syn nie spi cala noc. Potrafi ryczec,drzec sie (bo to juz nie jest placz),kopac,rzucac sie po lozku i podlodze i to przez cala noc! Zaczyna o 23 i konczy o 5 rano! Nie pomaga nic, ani noszenie (nawet jak sie wyrywa), ani przytulanie, ani proszenie, spiewanie, zmiania oswietlenia, temp, pieluchy, ubrania,otwieranie okna i patrzenie na gwazdki (cieplo u nas), NIC! On ryczy,wyje,drze sie.................a czlowieka z bezsilnosci szlag trafia.

Owszem dzieciak ma trudna sytuacje - od miesiaca ma nowego brata i od miesiaca chodzi do przedszkola. Wiec ma stresy. W dodatku byl chory ostatnio. Przedszkole juz prawie zaakceptowal. A brata hmy o niego jest bardzo zazdrosny.

Te nocki tez trwaja od miesiaca. Wiec glowny powod mamy. W dodatku okazalo sie,ze mial robaki. Po odrobaczeniu spal pieknie przez tydz, poczym znowu to samo, jazda bez trzymanki.

My nie wiemy juz co robic. Pediatra tez nie wie co mu jest, mowi,ze przejdzie.
Kuzwa, przejdzie...... Tu nie chodzi tylko o nas, o nasze zmeczenie ale o JEGO meke. Bo on po takiej nocy idzie do przedszkola, nie bawi sie tam, placze, siedzi osowialy, nie je (czasami przez 5godz zje maly sloiczek z owocami) nawet czasami nie pije nic. Wegetuje!!!

Probowalam go brac do domu, radzac sobie sama z niemowlakiem i z nim,z jego buntem. Dla mnie nie ma prblemu, jest ciezko ale mam go pod swoim okiem. Ale to nie jest rozwiazanie, bo on jak sie wysypial to akceptowal przedszkole, bawil sie tam (w przedszkolu sa kamery i moge go obserwowac caly dzien) i byl soba. Bylam zadowolona patrzac na niego.

Acha, zeby - tak ida zeba. Ida cztery 3ki!!!!! Wiec to dowala dodatkowo.

Ale jakies rady? Miala ktoras z Was podobnie???
Mi sie ryczec chce, co zreszta robie czasami, bo widze jak on cierpi i nie wiemy z m co robic.

Czasu spedzam z nim najwiecej jak moge, w kazdej chwili kiedy niemowlaczek mi pozwala, t sie nim zajmuje. Maz takze,cala nasza uwaga jest na nim skupiona, niemowlak ma niezbedne minimum.....eh

sad
Beznadzieja, co do psychologa dzieciecego mam isc,do neurologa?
    • masafiu c.d. 14.10.11, 11:21
      dodam,ze czasami on te jazdy robi przez sen,czasami pol przytomnie i wielokrotnie nie mozemy go wogole uspokoic. Nie mozemy do niego dotrzec.

      On jeszcze nie mowi,cofnal sie w mowie jak brat przyszedl na swiat. Wiec nie ma mozliwosci aby powiedzial o co chodzi.

      W dzien tez sa jazdy ale to jest typowa zazdrosc, na ktora mamy rozne sposoby.
      • alpepe Re: c.d. 14.10.11, 11:27
        odrobaczcie go ponownie i postarajcie się zredukować bodźce w ciągu dnia, to zacznie lepiej sypiać.
        Współczuję.
        • masafiu Re: c.d. 14.10.11, 11:32
          dzis skonczylismy druga ture odrobaczania, powinien spac jak ulal i nic (bo pediatra kazala podac lek 3 poranki z rzedu). Ubieglej nocy byl ryk o 23 przez godz, podalismy Atarax i obudzil sie o 4.40 z totalnym rykiem znowu,juz nie spal.
          • ancymon123 Re: c.d. 14.10.11, 14:50
            Moze jednak wybierzcie się do neurologa.
            W dzień np. podczas drzemki, też się tak rzuca?
            Ja bym na pewno na internicie nie skończyła.
      • fasol-inka Re: c.d. 14.10.11, 11:40
        nasunęło mi się: night terrors? skoro mówisz, że on to w półśnie robi? spróbuj mu wodą zimną chlapnąć w twarz, zapalić światło, krzyknąć - cokolwiek żeby go obudzić
        • e-m-a-m-a Re: c.d. 14.10.11, 14:11
          Ja myślę, że to bardzo dużo zmian na raz , jak na takiego małego człowieka. Po pierwsze spróbowałabym iść to psychologa. Po drugie może skonsultować się z innym pediatra - może jakieś leki przeciwbólowe na te zęby, może coś na uspokojenie (nie wiem czy można takiemu małemu dziecku???) A może stać Was na opiekunkę kilka godzin dziennie?
    • wakacyjna_iguana Re: Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc- 14.10.11, 21:06
      Z tego co piszesz to zafundowaliście mu za wiele zmian na raz. Zwłaszcza, że jest zazdrosny o braciszka. Ja bym sobie dała spokój z tym przedszkolem, jest jeszcze bardzo mały, moim zdaniem czuje się przez Was odrzucony i taki efekt jest (sama piszesz, ze o brata jest zazdrosny). Na mój babski rozum lepiej, żeby do brata się przyzwyczaił w domu, pokochał go po swojemu a do przedszkola może iść za rok - ale to Wasz wybór. Jaki jest sens po nieprzespanej nocy dawać dziecko do Przedszkola? - no zastanów się jak Ty byś się czuła na jego mejscu? Do doopy raczej ....Na dodatek to małe dziecko, a robaków też w domu nie złapał, szkoda smyka. Sugerowałabym psychologa w takiej sytuacji, jeżeli nie chcecie rezygnowac z przedszkola.
      Moja starsza córeczka po żłobku miała w nocy takie psychologiczne jazdy (miała 1,5 roku jak ją daliśmy do żłobka) i wiesz co? - zabrałam ją stamtąd po 2 tyg. i poszłam na urlop wychowawczy. Co Ci ten starszak w domu zawadza, że go musisz do przedszkola dawać? Ja mam wprawdzie 3 lata różnicy między córeczkami ale mi starsza w domu przy noworodku nie przeszkadzała - a nie miałam nikogo do pomocy, sama z nimi byłam codziennie, świetnie sobie poradzisz!! smile
      -
      • mamuniaolunia Re: Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc- 14.10.11, 21:15
        Zgadzam się w 100%. Moim zdaniem błędem było posyłanie synka do przedszkola wtedy kiedy urodził się brat. Trzeba to było zrobić z 2-3 m-ce wcześniej... A teraz nie dziwota, że czuje się odrzucony, gorszy, zazdrosny i niepotrzebny. Daj na razie spokój z tym przedszkolem, niech lepiej zaakceptuje brata, nową sytuację. Jak to się unormuje, to znów spróbuj wysłać go do przedszkola..
    • wakacyjna_iguana Re: Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc- 14.10.11, 21:11
      Dodam, że jak mu dopiero zęby idą, to przedszkole przecież jest wogóle bez sensu .Przecież w czasie wychodzenia zębów to Ty - MAMA - masz być dla niego pod ręką z żelem znieczulającym czy Nurofenem, no nie??? A on z tym bólem chodzi do Przedszkola? No proszę Cię....
    • matka_karmiaca Re: Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc- 14.10.11, 21:50
      Po pierwsze przeciwbóle na zęby.

      Po drugie zastanowić się, czy naprawdę musi chodzić do przedszkola.
    • magnes1978 Re: Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc- 14.10.11, 21:50
      Współczuję.
      A kto go usypia? Ty czy mąż? Może poświęć mu przed snem godzinkę wyłącznie na zabawę z nim, potem sama go uśpij.
      jeśli się obudzi lub zacznie płakać przez sen to go wybudź, zaświeć światło aby Ciebie zobaczył, że jesteś.
      jeśli to jednak zęby to spróbuj podać nurofen przed snem z jeden, dwa razy - może go boli i nie może zasnąć a przecież jest zmęczony.
      ja bym na tydzień - dwa odpuściła z przedszkolem jeśli oczywiści dasz radę sama z dwójką.
    • masafiu Re: Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc- 15.10.11, 07:11
      hej, dzieki wszystkim za odpowiedzi.

      No wlasnie to przedszkole to takie zwodnicze jest. Bo czasami widze,ze sie tam dobrze bawi a czasami ma gorszy dzien i jest do bani.
      Ja sobie poradze z dwojka, po prostu bym musiala wypracowac sobie swoj system. Tez tak myslalam,ze lepiej aby on sie 'zmierzyl' na razie z mama i mlodszym bratem, a potem przedszkole.

      Ale tutaj nie wiem czy go przyjma do przedszkola,jesli zrobie mu przerwe 2-3miesiace (inny kraj,inne zasady) a ja za 2 miesiace bede musiala wracac do pracy. Niania bedzie od listopada (znana, lubiana wiec to nie jest nast stres) ale ja jej nie zostawie w domu z dwojka dzieci. Dlatego to przedszkole jest ciagle pod znakiem zapytania........

      W kazdym badz razie jak te nocki jeszcze sie bede powtarzac (bo od paru dni jest wzglednie ok) to bede musiala isc do psychologa. ehh chcialabym uniknac robienia rundy po lekarzach, no ale jesli sobie z tym nie poradzimy to trzeba bedzie.

      Widze,ze zadna z Was nie miala takich problemow. To dobrze smile ale szkoda,ze nikt nie moze poradzic wg wlasnego doswiadczenia.

      Pozdrawiam,
      • karotka_p Re: Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc- 15.10.11, 13:03
        Ja niestety miałam dwa razy. Też były całe nocki nieprzespane, rzucanie się po łóżku, wycie z zamkniętymi oczami... Nie dało się go obudzić, wrzeszczał i rzucał się. Przytulanie nie pomagało. Trwało to ok. 1,5 miesiąca i w końcu odkryliśmy, że to były czwórki, które szły jednocześnie. Powtórkę z rozrywki mieliśmy przy trójkach, chyba było nawet jeszcze gorzej.
        U nas nie było robaków ani innej choroby - zrobiliśmy wszystkie badania, krew, mocz, kał. Kiedy było już naprawdę źle, dawałam panadol, żeby mógł choć trochę normalnie się przespać. Dentinox pomagał tylko gdy zęby się wybiły.
        Co prawda u nas za pierwszym razem była tylko jedna poważna zmiana w jego życiu - po roku wróciłam do pracy.
        Współczuję bardzo i trzymam kciuki. Mama nadzieję, że jak już mu te trójki wyjdą, to minie jak ręką odjął. U nas tak właśnie było.
        • masafiu Re: Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc- 15.10.11, 13:53
          Dzieki karotka za odpowiedz! Nawet nie wiesz jak mi ulzylo smile
          Bo moze to sa te cholerne trojki. Pediatra powiedziala,ze mu cztery na raz ida!!! Trzy sie juz przebily tak troszeczke, ale jeszcze jednej nie widac.
          • antyg-ona79 Re: Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc- 15.10.11, 14:25
            u nas też szły 4 trójki na raz . Przez 1,5 miesiąca wycie, stękanie, chodzenie po łóżku na głowie, kręcenie się w kółko, całe noce masakra. Leki przeciwbólowe nie pomagały. Zęby wyszły, problemy jak ręką odjął. Przy czwórkach, które też szły na raz było podobnie. Teraz zaczynaja sie piątki
            • masafiu Re: Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc- 16.10.11, 09:44
              Niesamowite,ze przy zebach sa az takie jazdy!!!
              U nas juz to trwa 1,5 miesiaca i jeszcze jedna trojka nie wyszla, ale codziennie obserwuje,ze trzy inne wygladaja zza dziasla coraz bardziej. Biedne dzieciaczki, tak cierpia. Czworki juz na szczescie sa widoczne...
              A 5tki to wg ksiazki smile to tak za pol roku powinny isc, ale to wg ksiazki...
    • nela_237 Re: Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc- 16.10.11, 23:07
      Trójki są paskudne...
      A co do tych okropnych nocy, to ja miałam podobnie. Syn miał dwa i pół roku jak urodziła się córka. Od urodzenia spał nam idealnie do tamtego czasu. Miesiąc czy dwa po jej narodzinach zaczęły się takie nocne jazdy jak u Ciebie; ryk, wycie, zero kontaktu z nim. Ale to było ewidentnie odreagowanie tej zmiany, jaka nastąpiła w naszym życiu. I te noce trwały u niego ok. 7 miesięcy. Przez 7 miesięcy każda noc wycia. Masakra... Wyszliśmy z tego nagrodami. Za każdą przespaną noc była nagroda, jakieś żelki czy samochodzik. Rano zawsze pytał się czy ładnie spał i czy będzie nagroda. Zaczął z nami współpracować. I od tamtej pory nawet jak się budził, to dawało się go w miarę szybko uspokoić i co najważniejsze złapać z nim kontakt.
      Współczuję Tobie. Nie wiem czy taki system się sprawdzi przy dwulatku. Mój miał 3 lata jak zadziałało, ale pewnie inne czynniki też miały wpływ na sukces.
      Za dużo trochę jak na takiego malucha, bunt dwulatka, brat, przedszkole, trójki...
      Aha.. i wyłącz TV. Ja tak zrobiłam i też syn stał się spokojniejszy. Co oczywiście nie gwarantowało przespanych nocy.
    • aleksandra1357 Re: Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc- 16.10.11, 23:42
      U nas bywało podobnie, ale nie aż tak. Syn budził się co godzinę z płaczem i długo nie dawał się uspokoić.
      Ja bym po pierwsze go maksymalnie dopieściła i ukochała, żeby emocje wyciszyć. Po drugie dała coś przeciwbólowego i może uspokajającego (Viburcol, Melissed).
    • masafiu Re: Ryczy,rzuca sie,kopie,nie spi i tak cala noc- 17.10.11, 10:42
      Kurcze z wyeliminowaniem TV to ciezko uncertain
      Jak oboje rycza w tym samym czasie bo sie np budza podobnie, to wlaczam myszke miki na 20min i w tym czasie spokojnie zdarze nakarmic i przewinac malego. Bo 6tyg maluch nie poczeka, a 2latek jak sie rozwyje to tez ledwo jarzy i wtedy tv dziala.
      No wiem,malo wychowawcze .... ale jestem sama z nimi w domu i na prawde szalu mozna dostac czasami.Ale sprobuje przynajmniej ograniczyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja