Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??długie

25.10.11, 17:06
Napisałam najpierw na forum Zdrwie Małego Dziecka ale tu więcej osób czyta:
Witam, wiem, że temat dziwny ale juz zupełnie nie wie co robic. Od początku.
Synek od września poszedł do przedszkola ( w tej chwili ma 3,5 roku), po tygodniu chodzenia do przedszkola 3 dni był juz domu bo katar i kaszel, ale 3 dni i 2 dni weekendu i zdrowy z lekkim pokasływaniem poszedł. Kaszel przeszedł. Kolejne 2 tyg ładnie chodził, po 2 tygodniach 2 dni lekki przezroczysty katar i potem goraczka do 40stopni z dreszczami, która nie chciała zejsc nawet po paracetamolu w czopkach, katar (niewielki) i kaszel, że była sobote wewalismy lekarza (nie naszego, ale z polecenia do domu), okazało sie ze angina. Dostał Augumentin i Isigem uodpartnająco, który pediatra zalecił podawac odrazu przy chorobie. Na drugi dzien poszłam do naszej pediatry po zwolnienie i pwoedziałam co dostał, powiedziała ze raczej przy chorobie ona przeciwna jest dawac i ze przeciwna isigenowi, woli broncho-vaxom, wiec uzgodniłysmy ze teraz juz wezmie tez ismigem skoro zaczelismy a nastepne dawki, czyli po 20 dniach przerwy broncho-vaxom. Po tygodniu w domu mały poszedł do przedszkola z lekkim kaszlem. Znów 2 tyg zdrowy i znów katar i kaszel i nic poza tym więc chodził kolejy pół tygodnia aż zaczał go bolec brzuszek, moniejszy kaszel i zwymiotował w przedszkolu. Dostał nifuroksazyd i syrop na kaszel mokry typu flavamed. Po 3-4 dniach objawy brzuchowo bólowe ustapiły ale po podaniu espumisanu ale kaszel pozostał coraz gorszy. znów wizyta, osłuchowo czysty gardło czyste i zalecenie fenspogalu (to samo co eurespal tylko smaczniejsze), po 2 dniach dalszego duszenia sie kaszelem i gorszym katarem czasem z czymś żółtym czasem przezroczystym i opuchniętymi oczkami z ropą, znowu w weekend pojechalismy do szpitala ( w tym czasie ja tez dostałam anginy ropnej). W szpitalu okzało sie ze osłuchowo czysty, do noska mucofluid i na kaszel nadal ten fenspogal no i kropeli floxal do oczków. Dzis juz oczka sliczne ale kropię nadal, fenspogal ostatni raz wczoraj wieczorem, dzis troche mokrego kaszlu rano, i raz w ciągu dnia jak sie zgrzał, mega apetyt, kataru prawie zero, szykujemy sie na jutro do przedszkola i.... nagle podczas zabawy z radosnego dzecka ok 12 leci ze potwornym płaczem do mnie ze strasznie boli go ucho, pytam czy sie uderzył-nie, czy cos włozyl-nie, podałam odrazu nurofen forte i 20 minut płakał na rekach i kazał sie trzymac za ucho i krzyczał ze boli boli, i ze on chce do lekarza, wiec ubralismy sie i do pediatry. U pediatry juz go nie bolało, nawet Pani doktor pokazał inne ucho bo zapomniał i sama lekarka zastanawiała sie ze antybiotyku to nie ze tylko dicortineff do ucha ( osłuchowo nadal czysty, ale gardełko lekko zaróżowione), ale po namysme stwierdziła ze ta infekcja bez antybiotyku juz prawie miesiąc trwa i przepisała summamed. W domu zakropiłam odrazu dicortineffem i teraz juz go nie boli, ładnie sie bawi, czasem zakaszlnie i to wszystko. Jutro miał zaczac brac broncho-vaxom ale powiedziała zeby po chorobie wic poczekamy i sama nie wiem co robic.

Ciekawe czy ktos dotrwał do końca wink "
    • ania_kr Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 17:39
      Ja doczytałam do końca, ale przecież nie poradzę ci nic sensownego, bo to zadanie dla lekarza.
    • mruwa9 Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 17:47
      Przedszkolaki choruja. I jesli twoj zdazy pochodzic do przedszkola tydzien-dwa miedzy chorobami, to i tak sukces (moje chodzily 2-3 dni, potem 2 tygodnie w domu, i tak przez 3 lata, dopiero w zerowce sie uspokoilo).
      A opcja trzecia- bez antybiotyku (bo wiekszosc infekcji jest i tak wirusowa, zwlaszcza, jesli ucho juz nie boli), a to, czy poslac, czy zostawic w domu- zalezne od samopoczucia dziecka: jesli czuje sie dobrze, wyglupia, bawi- poslac. jesli ma podwyzszona temperature, jest rozbity i zle sie czuje-zostawic w domu.
      • manala Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 18:08
        moja 1,5 tygodnia siedzi już w domu - do laryngologa trafiliśmy właściwie na kontrolę bo dziecię bez temperatury, na nic się nie skarżące i nawet bez kataru...
        lekarka zajrzała do uszu, gardła i okazało się, że młoda ma obustronne zapalenie uszu, nalot na migdałkach i powiększony węzeł chłonny...
        przed laryngologiem widziało ją pediatrów i raczej nic niepokojącego nie stwierdzili...
      • zjawa1 Re: 25.10.11, 21:38
        mruwa9 napisała:

        > Przedszkolaki choruja. I jesli twoj zdazy pochodzic do przedszkola tydzien-dwa
        > miedzy chorobami, to i tak sukces

        No, ja nie wiem czy taki,,sukces".
        Moj w zeszlym roku majac 2,5 roku i siedzac po raz pierwszy w przedszkolu po 7,5 godziny pierwszy katar( w zyciu) zalapal pod koniec pazdziernika!

        W chwili obecnej nic jeszcze nie zlapal.... Choc szykuje sie na najgorsze... 2 zapalenia pluc w ciagu ostatniego tygodnia w naszym przedszkolusad
    • sierpniowa27 Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 18:14
      antybiotyk to dla mnie ostatecznosc...ja bym nie dala..Jesli by bylo pogorszenie ,goraczka to wtedy bym sie zastanawiala..A robilas crp?
      • nombrilek Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 18:40

        Crp nie robiłam, ale kupke na pasożyty i lamblie rano mąż zaniósł do laboratorium.
        Bo ja sama nie wiem, czy to zapalenie ucha skoro po 1 podaniu nurofenu forte o 12 i kropelce do ucha dicortinefu przeszło i nic nie boli
        • zjawa1 Re: 25.10.11, 21:26
          Jak to nie wiesz, czy nie jest to zapalenie ucha???????
          Dlaczego bedac w szpitalu czy u pediatry nie dostalas skierowania na cito do laryngologa?
          Zapalenie uszu to powazna sprawa!
          Wg. mnie skandal.
        • jakw Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 30.10.11, 09:02
          Ja też nie wiem, ale u młodszej czasem zapalenie ucha zaczynało się dość niewinnie i ból ucha przechodził po podaniu tego i owego, a jazda zaczynała się np. następnego dnia czy 2 dni później. Po paru takich sytuacjach mogłam już założyć, że każdy ból ucha to jest zapalenie ucha i zawsze, niestety, był to prawda.
    • nombrilek Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 18:45
      Ehh własnie zaczał biegac, zgrzał sie, zaczał kaszlec i mówi ze ucho znowu boli.
      Dam ten anybiotyk sad((
      Już mam dosc tych chorób
      • zjawa1 Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 21:28
        Ale p cholere, ze tak sie wypowiem chcesz walic kolejny antybol.
        Ty wiesz, ze zapalenie uszu glownie wywoluja wirusy?!!!
        My mielismy raz zapalenie ucha i mimo tego, ze doszlo do perforacji blony maly nie dostal antybolu doustnego tylko ktople antybiotykowe, miejscowo dzialajace.
        Tak, na wszelki wypadek. Jak pozniej wymaz z peknietej blony wykazal, nie bylo zadnych bakterii!
        • nombrilek bakterie wywołują przeważnie 25.10.11, 22:23
          zjawa1 napisała:

          > Ale p cholere, ze tak sie wypowiem chcesz walic kolejny antybol.
          > Ty wiesz, ze zapalenie uszu glownie wywoluja wirusy?!!!

          Lekarzem nie jestem, ale czytam i wszędzie jakos pisza ze zapalenia ucha wywołują głównie BAKTERIE
          www.biomedical.pl/dziecko/zapalenie-ucha-srodkowego-u-dziecka-514.html
          www.cudownedzieci.pl/Porady/14-Zdrowie-Dzieci/100-ZAPALENIE-UCHA-SRODKOWEGO-U-DZIECI--objawy-i-sposob-leczenia/
          www.dzieckook.pl/choroby/chor_ucho_zapalenie.html
          www.resmedica.pl/pl/archiwum/zdart29910.html
          Jakos o wirusach to tu nigdzie nie piszą
          • zjawa1 Re: bakterie wywołują przeważnie 25.10.11, 22:59
            To wiejdz na bardziej profesionalne strony!
            Zreszta nawet nie wiesz co dolega Twojemu dziecku?
            Istnieje nie tylko zapalenie ucha zwnetrnzego, ale i ucha wewnetrznego czy wrescie srodkowego.

            Ty, jak na razie nawet nie zrobilas podstawy minimum, a wiec nie poszlas do laryngologa, do ktorego-tak defakto-powinien skierowac Cie juz pediatra!
            Poczytaj moze na takich stronach:
            www.pfm.pl/u235/navi/199242
          • najma78 Re: bakterie wywołują przeważnie 26.10.11, 10:04
            nombrilek napisała:


            > Lekarzem nie jestem, ale czytam i wszędzie jakos pisza ze zapalenia ucha wywołu
            > ją głównie BAKTERIE

            w 9/10 przypadkach infekcje ucha sa wywolane przez wirusy, nawet zwykly lekarz bedzie potrafil odroznic inf. wirusowa od bakteryjnej wink Objawy, ktore ma twoje dziecko wskazuja na inf. wirusowa typowa dla dzieci przedszkolnych. Lekarze, u ktorych bylas maja doprawdy interesujace metody diagnozowania i leczenia. Nie zazdroszcze i nie dziwi mnie ze te dzieciaki sa wiecznie chore.
          • jakw Re: bakterie wywołują przeważnie 30.10.11, 09:06
            Ja też lekarzem nie jestem i faktem jest, że większość laryngologów, z którymi miałam do czynienia, waliło od razu doustny antybiotyk na każde zapalenie ucha. Od kolejnego (i imho najlepszego) dowiedziałam się, że w większości wypadków wystarczy lek miejscowo do ucha.
    • sierpniowa27 Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 19:03
      pl.wikipedia.org/wiki/Zapalenie_ucha_%C5%9Brodkowego

      wyczytlam,ze bol powinien byc cigle..zazwyczaj nie do wytrzymania...a u synka pojawia sie i znika..moze jeszcze poczekaj do jutra i zrob rano crp..bedziesz wiedziala czy to wirus czy bakteria
      • pitu_finka Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 19:16
        Ale ta lekarka zajrzała mu do tego ucha, czy antybiotyk i dicortineff zapisała dlatego że boli? Jak skarży się na ból ucha to powinien go zobaczyć laryngolog.
      • zjawa1 Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 21:32
        U mojego tez pojawial sie bol intensywniejszy i mniejszy. Plakal kiedy buyl ten intensywniejszy...
        A mial zapalenie ucha wywolane wirusem, a nie bakteriasmile
      • jakw Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 30.10.11, 08:59
        Ja po przerobieniu kilkunastu zapaleń ucha z młodszą mogę powiedzieć: ból nie musi być ciągle, zwłaszcza jak poda się coś przeciwbólowego. Zapaleniu ucha nie musi towarzyszyć też gorączka. A czekanie na wyjaśnienie (choćby z powodu braku możliwości pójścia do lekarza) do czasu aż zacznie boleć bardziej lub przestanie kończy się zwykle perforacją błony bębenkowej.
    • super-mikunia Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 19:39
      przychylę się do wcześniejszych wypowiedzi - niech dziecko jak najszybciej zobaczy laryngolog
      • nombrilek Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 20:11
        super-mikunia napisała:

        > przychylę się do wcześniejszych wypowiedzi - niech dziecko jak najszybciej zoba
        > czy laryngolog

        Lekarka zajrzała ucha, powiedziała ze żadnego wycieku nie widac ani zeby cos sobie włozył i ze ogólnie w środku zapchane woskowiną i za wiele bez aparatu nie widac, zeby czyscic tez płynem na usuwanie.
        Tez najpierw nie chciała dawac antybiotyku ale po namysle powiedziała ze juz prawie miesiac ta infekcja i nie przechodzi katar zas większy i te oczy i sama jej napomknęłam o antybiotyku zeby mi wypisała.

        A do laryngologa to chciałam isc dzis zamiast do pediatry i wierzcie szukałam w różnych prywatnych centrach medycznych i akurat dzis nie ma żadnego, jutro jest np taki co słyszłam opinie ze nie za bardzo, a bardzo dobry laryngolog dzieciecy jest dopiero w piatek.
        A tez do pierwszego lepszego nie chce isc bo jak kazdy lekarz laryngolog laryngolowi nie równy
        • zjawa1 Sorry, ale to nie badanie laryngologiczne 25.10.11, 21:30
          Uszy moga rowniez bolec, jesli nagromadzilo sie zbyt duzo woskowiny, a wtedy trzeba przeplukac ucho i to jak najszybciej!
    • frestre Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 20:17
      synek 3,6 i w tym m-cu w przedszkolu był....5 dni
      zapalenie oskrzeli (zinnat) a w 10 dzień dostał gorączki....wezwaliśmy lekarza na wizytę domową. Ubolewała, że mały dostał antybiotyk bez zrobienia CRP, że zawsze przed podaniem antybiotyku NALEŻY wykonać to badanie, że antybiotyk osłabia na pół roku małe dziecko.....Mały złapał wirusa i 4 dni gorączkował (w szpitalu wykonaliśmy badanie CRP i miał poniżej 5, czyli typowy wirus)....nadal kaszle, jutro idziemy już do naszej pediatry na osłuchanie..........także przedszkole to KICHA - a właściwie mały kicha hehe
      • paliwodaj Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 25.10.11, 20:35
        rece i nogi opadaja na metody diagnostyczne tych waszych lekarzy.
        kurcze czy oni z fusow wroza na te antybiotyki, czy moze zrobiiliby jakies wymazy czy wogole jest sens podawac antybiotyk i ten caly arsenal chemii na inne "widzi mi sie"
        Odpornosc dziecka jest wystawiana z jednej strony na wirusy , byc moze tez bakterie, jak to sie czesto dzieje po dlugiej walce z wirusem, a z drugiej strony na durne doswiadczenia i zabawy lakarzy .
        Powiem ci co bedzie gdy wyslesz dziecko oslabione po miesiacu choroby, zlapie nastepne chorobsko, bo jak pisalam jego odpornosc jest juz bardzo niska
        Sugeruje jak dziewczyny powyzej - laryngolog i wymazy z gardla, a pozniej leczenie i duzo odpoczynku
        • zjawa1 Tragedia!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.10.11, 21:23
          Tak skwituje postepowanie lekarzy.
          Na poczatek zapytam czy choc jeden z nich pofatygowal sie i zrobil Twojemu chociaz morfologie krwi, CRP, aby okreslic z czym ma doczynienia? To jest z wirusem czy bakteriami.
          Nie wspomne juz o pobraniu wymazow-dno totalne.

          Jestem ciekawa na jakiej podstawie lekarz okreslil angine?
          Bo jesli nie bylo nalotow ropnych, to ja bym plemizowala. choc sa anginy i bez nalotow-to fakt ale wtedy dla pewnosci robi sie wymaz, a nie wali antybolem slepo oslabiajac tym samym oslabiony juz i walczcy-jak na moj gust-organizm dziecka z wirusem!!!!!!!
          Tj. okres, ktory opisujesz poczatkowy kiedy to dziecko mialo ok 40 stopni ograczki.

          Dalej... jesli w pozniejszym okresie dziecko mialo zaropiale oczy to ewidentnie doszlo do nadkazenia bakteryjnego i slusznie podane antybitykowe krople do oczu.
          Albo wtaro sobie reka katar bakteryjny z nosa do oka!
          Jednym slowem, jesli wala z grubej rury w pierwszych dniach walki organizmu z wirusem antybolami to nic dziwnego, ze raz oslabiaja organizm dziecka i utrudniaja walke z wirusem.
          Dwa rozwalaja tymi syfami cala flore jelitowa dziecka itp.
          Wg. mnie powinnas zrobic morfologie krwi z rozmazrm, i wymazy.
          • rulsanka Re: Tragedia!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 25.10.11, 22:51
            Mój syn miał zaropiałe oczy przy infekcji wirusowej. Pediatra ze szpitala twierdzila, że duży katar ma prawo wyciekać oczami, bo są połączone z nosem.
            A druga - za kilka dni, z innego szpitala - nakrzyczała na mnie, że dziecko z zapaleniem spojówek i dała antybiotyk, który nie dość, że w ogóle nie działał, to jeszcze spowodował zapalenie jelit (augmentin) z wysoką gorączką...
            Ta pierwsza miała rację...
            Jeżeli oczy są chore, to są zaczerwienione. Jeżeli oczy wyglądają normalnie, tylko pojawia się katar w kącikach, to prawdopodobnie tylko katar. Wystarczy przemyć solą fizjologiczną lub kroplami świetlikowymi.
            Młody miał wtedy rok. Teraz już jestem mądrzejsza, przy infekcjach badam krew, mocz, crp i robię wymazy.
            Naprawdę zazwyczaj da się poczekać jeden dzień na wyniki z krwi. Jeżeli wymaz jest negatywny to wynik też jest nazajutrz. Warto!
            • zjawa1 Re...taaaaaaaaaa... 25.10.11, 23:04
              Soryy ale bzdury!
              Fakt, ze kanaliki lzowe sa polaczone z nosogardlem.

              Prosty przyklad. Kiedy placzemy pojawia sie wydzielina z nosa ala katar.
              Jednak kiedy dziecko budzi sie z zaropialym okiem, to powinnismy udac sie jak najszybciej do okulisty, ktory okresla czy nie ma zapalenia spojowki.
              Kazde zapalenie spojowek powinno leczyc sie antybiotykiem w kroplach i dodatkowo jesli to ostry przebieg asekuracyjnie zelem na wirusa opryszcki, bo tylko ten ewentualnie moze wywolac taki stan rzeczy.
              Nie leczone, moga doprowadzic do zapalenia rogowki-przerabialam to w kwietniu zeszlego roku-nikomu nie zycze!
              Jest to opinia lekarzy z jednego z najlepszych szpitali okulistycznych-swojego czasu- szpitala na 1 miejscu w Polsce!
              W sole fizjologiczne mozna sie bawic, jesli jakis kawaleczek ropki pojawia sie w konciku oka!
              • zjawa1 Re I tez pisalam tutaj o problemie 25.10.11, 23:26
                Tez pytalam mam co mam zrobic, czesc pisala 100% sensownie i od razu stwirdzila, ze powinnam podac antybiotyk, co tez uczynilam.
                Natomiast druga czesc pisal( zapewne ta, ktora doswiadczyla jedynie alergiczne czy gora wirusowe), ze mam paradoksalnie przemywac rumiankiem, co rowniez uczula w 1 na 3 przypadki oraz sola.

                Wniosek prosty: jesli dziecko ma zaklajstrowane oczy ropa, to nalezy podac antybiotyk w kroplach bez zastanowienia i szybko znalesc sie u okulisty!!!
                Zadne zabawy w samolecznictwo i zielarstwo!
              • rulsanka Re: Re...taaaaaaaaaa... 26.10.11, 09:57
                Właśnie przy zapaleniu spojówek oczy są czerwone i bolą, co nie znaczy że jak nie są, to nie trzeba iść do lekarza.
                I u nas rację miała pierwsza lekarka. Ani jedna ani druga nie były okulistkami.
              • memphis90 Re: Re...taaaaaaaaaa... 28.10.11, 20:36
                Zjawa, sorry, ale lekarzem nie jesteś, a ciągle w tym wątku opowiadasz co i jak powinien zrobić lekarz... Bo TY wiesz lepiej. A gadasz głupoty, sorry. Jaka kontrola CRP i morfologii, jeśli (wg opowieści jednej z forumek) lekarz był na wizycie domowej czy w pomocy doraźnej? Podobnie nie rozumiem biegania do specjalistów za każdym razem jak zaboli ucho czy zaropieje oko. To jakaś paranoja. Z biegunką tez od razu biegasz do gastroenterologa? Jakie leczenie zapalenia spojówek antybiotykiem i lekiem przeciwopryszczkowym? Dlaczego doradzasz komukolwiek walenie takimi lekami przy każdym zapaleniu?
                • zjawa1 Re: memphis90 28.10.11, 21:51
                  memphis90 napisała:

                  Podobnie nie rozumiem biegania do specjali
                  > stów za każdym razem jak zaboli ucho czy zaropieje oko.
                  Wiesz, gdybym w kwietniu posluchala takich jak Ty i przemywala zaropiale oczy sola lub rmiankiem olewajac wizyte u specjalisty, to w tej chwili mialabym dziecko z uszkodznym wzrokiem do konca zycia!

                  To samo dotyczty bolu uszo-jesli dziecko ma bolace ucho, to absolutnie jak najszybciej powinno znalesc sie u laryngologa.


                  ja rozumiem, ze dla takich jak Ty, katar czy kaszel to oznaki zdrowia-to jeszcze mozna jakos tlumaczyc. Ale klucie w uchu czy zaropiale oczy.. Sorry zbyt duzo juz widzialam i zbyt wiele odzczulam na wlasnej skorze.
                  Najwidoczniej Twoje dziecko nigdy na nic powaznego nie zachorowalo... Moze kiedys dostaniesz ,,kubel zimnej wody" i wtedy otrzezwiejesz.
                  Nie zycze tego nikomu.
                  Byc moze wtedy przestaniesz wypisywc bzdrury typu, ze ,,zawracam glowe specjalista".
                  Bo ja, dzieku Bogu nie posluchalam takich jak Ty i w odpowiednim momencie zglosilam sie tam, gdzie wg. lekarzy u ktorych bylab z dzieckiem, znalesc sie poinnam!
                  • zjawa1 memphis90, jeszcze jedno moja, droga!!!!!!!!!! 28.10.11, 22:26
                    Nie po to, przez tyle wiekow medycyna dokonywala kolejnych odkryc, ksztalcono lekarzy zeby, w 21 wieku cofac sie do wiekow srednich i bawc w domowym zapelczu w znachorow!
                    Zarzucasz, ze ja nie,,jestem lekarzem", a jednoczesnie nawolujuesz do tego, zeby kazdy nim byl i leczyl w zaciszu domowym ogniska chorobowe, niosace za soba szereg powaznych komplikacji!
                    Moja droga, nie jestem lekarzem, ale kazdy, dobry otolaryngolog nigdy nie zbagatelizuje ,,blacego" ucha u malego dziecka!
                    wszem rodzic moze nie zauwazyc lub olac stan zapalny, tylko nie dziwic sie potem temu, ze ucho w stanie zapalnym, nie leczone po jakims czasie da o sobie znac ze zdwojona sila i dziecko zacznie np. gluchnac!
                • q_fla Re: Odpowiedź jest prosta.... 29.10.11, 13:04
                  Dlaczego doradzasz komukolwiek
                  > walenie takimi lekami przy każdym zapaleniu?

                  Dlatego, że według zjawy wszelkie objawy infekcji u innych dzieci zawsze przebiegają identycznie i muszą skończyć się identycznymi powikłaniami. Zatem muszą być leczone identycznie jak dziecko zjawy, kto twierdzi inaczej jest głupi i pisze bzdury. wink
                  • zjawa1 q_fla 29.10.11, 22:14
                    Posluchaj, ja juz dawno pisalam ci, zebys odczepila sie.
                    Ty nigdy nie masz nic ciekawego do powiedzenia. Jedyne co robisz, to wmawiasz komus to, co napisal.
                    Bardzo lubisz uogolniac. Wypowiedzi twoje sa malo kostruktywne.
                    Slyniesz z tego, ze wszelakiej masci infekcje wg. sa oznaka zdrowia i nie nalzezy nic robic.
                    Jesli juz piszesz o swoich odczuciach to pisz o sobie, a nie o innych!
                    I teraz tak, jesli chodzi on ciebie to faktycznie mialas racje: ,,Twoje wypowiedzi sa glupie", bo absolutnie nic nie wnosza do omawianego watku-zreszta nie po raz pierwszy.
                    Jedyne co czynisz, to infantylny atak.
                    • q_fla Re: A nie mówiłam? :D n/t 29.10.11, 22:29

                      • zjawa1 Re: A nie mówiłam? :D n/t 29.10.11, 23:10
                        Co takiego? Co mowilas?
                        Cos sensownego?
                        Czy ten sam belkot szabloniowy.
                        Nie wiem, jhak koniecznie chcesz czyms zablysnac, to doucz sie-wybor tematow dowolny.
                        Naprawde stajesz sie nudna jak ,,flaki z olejem".
                        Nie potrafisza stawiac zadnych tez, ani antytez. Nie masz zadnych argumentow, bo nic nie wiesz.
                        Ciagle powtarzasz, w kazdym watku jak mantre:,, Katar, kaszel, to okaz zdrowia dziecka", kto twierdzi inaczej,, jest durny".
                        Malo tego, ,,kto wie wiecej niz ty, wymadrza sie".
                        Mozesz zdobyc tym samym aplauz takich, jak ty. Ale jakos to malo satysfakcjonujace, skoro te osoby reprezentuja poziom nie odbiegajacy od twojegosmile
                        • q_fla Re: A nie mówiłam? :D n/t 29.10.11, 23:47
                          Ty jednak rzeczywiście jesteś bardzo nieszczęśliwa.
                          Ok, juz nie bedę się podpisywać pod twoimi rozegzaltowanymi i żenujacymi postami.
                          Bardzo mi ciebie żal, zjawa....sad
            • zjawa1 Re: Dodam jeszcze, ze... 25.10.11, 23:17
              Najczesciej wystepuja zapalenia spojowek bakteryjne!!!
              Dziecko moze miec tylko wirusa w organizmie, moj mial tylko wirusa grypy typu A, a mimo tego doszlo do nadkazenia bakteryjnego oczu!

              Zapalenie spojowek bakteryjne znaczaco rozni sie od wirusowego.
              Przy wirusowym nie ma zoltej, gestehj wydzieliny obklejajacej oczy, a przy bakteryjnym zawsze taka jest.
              Niestety jedno nie wyklucza drugiego, wirus moze doprowadzic do namnazania sie i kolonizacji bakterii dlatego tez oprucz antybiotyku w kroplach podaje sie dodatkowo np. Viru-pos, choc ten akurat dziala ponoc tylko na wirusa Herpes Spmlex, a wiec mowiac prosciej wirusa opryszczki.
              Trzeba tez pamietac, ze drugim wirusem, ktorym atakuje i prowadzi do zapalenia spojowek sa adenowirusy.
            • zjawa1 Re: Tragedia!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.10.11, 23:41
              Augumentin dala na zapalenie spojowek-no sorry, bez komentarzasmile
              Powtorze zatem-ja pieps......
    • elan-o100 Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 26.10.11, 09:23
      na pewno pojsc najpierw do dobrego laryngologa zeby obejrzal uszy, czy jest stan zapalny czy nie! Niedoleczenie takiej infekcji moze miec przykre konsekwencje. Jak laryngolog kaze dac antybiotyk, to dac. Ale musi to byc celowane w konkretna infekcje uszu (odpowiednia dawka i dlugosc kuracji, ktora przy zapleniu uszu moze byc i 10 dni).
      Potrzymac dziecko w domu zeby wydobrzalo.
      Moim zdaniem tak bedzie najrozsadniej. Dawanie teraz na slepo tego summamedu jest bez sensu, bo zostal zapisany ot tak nie wiadomo na co.
      Warto wiec poczekac nawet kilka dni i isc do laryngologa.
    • mk271 Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 26.10.11, 09:56
      Mój synek też często ma takie takie bóle uszu; nie zawsze kończy się to antybiotykiem dosustnym. Ból jest wywoływany kaszlem i katarkiem. Podczas kaszlu ciśnienie w uszach powoduje ból. Jest to tzw ucho kataralne. Tylko jeden lerayngolog przepisał mi antybiotyk, ale nie podałam. Przeważnie wystarcza kropienie kilka dni dicortineffem i podawanie co 8 godzin nurofenu przez 3 dni ( przeciwzapalnie). Ja bym antybiotyk dała jeżeli mały zacznie gorączkować.
    • nombrilek Skierowanie do laryngologa 26.10.11, 09:59
      Pytanie czy pediatra dał skierowanie do larygnologa - TAK dał, oczywiście, tyle że akurat u nas czeka sie, juz dzwoniłam 3 tygodnie, nieważne że dziecko, nieważne że boli. Dlatego tak peditrzy tu robia, żeby po leczeniu isc do laryngologa zeby sprawdzil czy juz wszystko ok.
      Niestety niekażdego stac na wizyty prywatne w cenia 80-100zł, albo i więcej. Zresztą chce isc prywatnie bo niezamierzam czekac 3 tygodni, ale do dobrego znanego laryngologa jest termin dopiero na piątek
      • sierpniowa27 Re: Skierowanie do laryngologa 26.10.11, 10:34
        Nombbrielk,a nie mozesz isc na izbe przyjec d szpitala i wytlumaczyc sytuacji..Przeciez tam laryngolog jest na miejscu..W koncu placimy za sluzbe zdrowia....Jak mowisz,nie kazdego stac...A przeciez nie monza czekac absurdalnych paru tygodni na wizyte
      • mamaivcia Re: Skierowanie do laryngologa 26.10.11, 12:38
        a przy tym bolącym brzuchu ktoś (lekarz) zaglądał mu do uszu?
        mój syn miał parę razy takie dziwne zapalenie ucha - jednego dnia bolało ucho, potem brzuch albo na odwrót, bolał brzuch, czasem była rzadka kupa, czasem zaparcie, czasem nie było żadnych objawów typowo usznych tylko np. trochę polegiwał i mówił, że go głowa boli po czym po pół godzinie nic mu już nie było
        polecam zaprzyjaźnić się z dobrym laryngologiem smile i nauczyć się obserwować objawy u dziecka i niczego nie bagatelizować
        ja zanim się "nauczyłam" czytać z objawów syna, to niestety kajam się ale ze dwa razy to puściłam go do przedszkola z chorym uchem uncertain
        nie każdy pediatra potrafi prawidłowo diagnozować zapalenie ucha
        a i jeszcze jedna uwaga
        tylko dwie choroby zdołały przykuć moje dziecko do łóżka: ospa i jelitówka
        nawet z najbardziej zjadliwym zapaleniem ucha potrafił bawić się i szaleć w najlepsze
      • zjawa1 Re: nombrilek 26.10.11, 22:43
        To lecisz do najblizeszego szpitala dzieciecego z dzieckiem na izbe i mowisz, ze strasznie bola je uszy!
        Musza przyjac! Ty nie wiesz jak postepowac w naszej, chorej sluzbie zdrowia?
        Niestety, to jest to podarzanie ku,, slynnej prywatyzacji placowek panstwowych".
        Trzeba sobie jakos radzic, faktycznie nie kazdego stac na to, zeby leczyc sie prywatnie, sama wiem ile to pochlania pieniedzy.
      • mruwa9 Re: Skierowanie do laryngologa 29.10.11, 16:39
        skierowanie do laryngologa w takiej sytuacji to w ogole sa kpiny- umiejetnosc zbadania uszu i ich ocena powinna lezec w kompetencjach kazdego pediatry i kazdego lekarza rodzinnego. W przeciwienstwie do pediatrow,lekarze rodzinni zwykle sobie z tym dobrze radza i nie wysylaja z takimi bzdetami do specjalisty, zwlaszcza, ze samo badanie zwykle zajmuje nie wiecej, niz 30 sekund.
        • zjawa1 Re: Skierowanie do laryngologa 29.10.11, 22:16
          To ciekawe, bo zaden moj pediatra ani lekarz rodzinny nie ma w swym posiadaniu podstawowego sprzetu jakim jest otoskop np.
          • leneczkaz Re: Skierowanie do laryngologa 30.10.11, 07:22
            > To ciekawe, bo zaden moj pediatra ani lekarz rodzinny nie ma w swym posiadaniu
            > podstawowego sprzetu jakim jest otoskop np.
            >

            Poważnie piszesz? U mnie podstawowe badanie przy najmniejszym fluku łączy się z badaniem uszu.. To jak jakby nie mieć stetoskopu uncertain. Jedyny fakt, to miodek który czasami przeszkadza w badaniu. Ale jak ucho nie boli to mamy zalecenie- nie dotykać.
            • zjawa1 Re: leneczkaz 30.10.11, 11:55
              Pwaznie! U nas lekarze -jesli chodzi o badanie strikte laryngologiczne-badaja stan gardla.
              Natomiast jesli ,,boli" ucho to wysylaja na Cito do specjalisty i tyle.
              Nie maja w swym posiadaniu odpowiedniego sprzetu otolaryngologicznego.

              Jak syn zachorowal na uszy, to mialam dwie opcje:
              1. udac sie na izbe do szpitala gdzie od reki zostal przyjety.
              2. udac sie do pediatry gdzie dostalabym na cito skierowanie do laryngologa, wiec znow moglabym udac sie do tego samego szpitala i zostaje tam przyjeta.
              Na jedno wychodzi.
              I nikt nigdy nie powiedzialm mi, ze ,,nadurzylam" korzystania ze specjalisty.
              To samo dotyczylo zapalenia spojowki.
              Poszlam do pediatry przepisal antybiotyk w ktoplach jednoczesnie dostalam skierowanie rowniez na cito do okulisty.
              Jak widac byla to sluszna decyzja, bo oprucz zapalenia bakteryjnego spojowek dziecko mialo tez zapalenie rogowki oka.
              Takich rzeczy nie wyleczy i nie zobaczy zwykly pediatra czy lekarz rodzinny! Nie maja sprzetu.
              tylko nie mow mi, ze u Was pediatrzy maja rowniez sprzet okulistycznysmile?
              • mruwa9 Re: leneczkaz 30.10.11, 12:00
                Olulistyka to inna para kaloszy. Ale zajrzec do ucha? otoskop? Kupic- nie problem, ba, nawet dostac od firmy farmaceutycznej, za darmo, nie problem. Trzeba chciec sie nauczyc i chciec go uzywac. Czas wizyty tez sie nie wydluzy, bo zajrzenie do uszu zajmuje zwykle nie wiecej, niz 30 sekund.
                Zlej baletnicy wiesz co.
                masz marnych pediatrow, ktorym sie nie chce, i tyle. Nie ma argumentow na ich obrone.
                • zjawa1 mruwa9 30.10.11, 12:07
                  Pediatre ma swietnego-nie moge na nego narzekac!
                  Powiem nawet wiecje-nie jeden chcialby takiego lekarza.
                  W sumie co dalby taki otoskop?
                  Jesli mojego syna rwie ucho, to wiadomo, ze cos sie z nim dzieje i tak w konsekwencji trafia do specjalisty.
                  zreszta nie widze roznicy miedzy okulista, a laryngologiem.
                  Co okulista powazniej brzmi, bo co mozna stracic wzrok? Tak choroba i powiklania na pierwszy rzut oka przerazajace?
                  Przeciez zapalenie ucha srodkowego rowniez jest cholernie powazna choroba, moze dojsc do np. zapalenia opon mozgowych-tez powaznie brzmi prawda?
                  Pediatra to jak lekarz rodzinny dla doroslego,
                  Ma na celu ojkreslic ogolny stan zdrowia dziecka, a nie bawic sie w leczenie chorob specjalistycznych.
                  • mruwa9 Re: mruwa9 30.10.11, 12:15
                    Co dalby taki otoskop? Diagnoze w minute, zamiast dodatkowej wizyty u specjalisty. No, chyba, ze lubisz wydawac pieniadze (bezposrednio- za wiszyte prywatna, czy posrednio- abonament, czy jako podatnik placacy skladki na ubezpieczenie zdrowotne), oraz cierpisz na nadmiar wolnego czasu, zeby biegac z cierpiacym dzieckiem od Annasza do Kajfasza, oraz jesli lubisz spedzac upojny czas w poczekalniach przychodni.
                    Srednio rozgarniety pediatra oraz lekarz rodzinny bez problemu jest w stanie w krotkim czasie nauczyc sie obslugi otoskopu oraz oceniac przy jego pomocy ucho. Zreszta, to sa rzeczy, ktorych uczy sie na studiach i z czego zdaje sie egzamin praktyczny i teoretyczny).
                    Okulistyka to inna bajka, chocby ze wzgledu na inne wymagania sprzetowe i prace w innym wymiarze (lampy szczelinowe, oftalmoskopy, mikroskopy, itd).
                    • zjawa1 Re: mruwa9 30.10.11, 12:21
                      Czasu trace tyle samo. Uwazam, ze uszy powinien leczyc laryngolog, a nie pediatra.
                      Po, co ma mi pediatra zagladac do ucha, skoro i tak wiem, ze jest ono chore?
                      Leczyc bedzie laryngolog i tak.
                      I tez, jakos sobie nie wyobrazam, zeby ,,woskowine" wyciagal z ucha mojego dziecka pediatra, laryngolog ma wieksza wprawesmile
                • q_fla Re: leneczkaz 30.10.11, 12:15
                  Dokładnie mruwa.
                  W mojej przychodni każdy pediatra ma na wyposażeniu i potrafi się nim posługiwać, mój prywatny pediatra także.
                  Moja córka miała dwa razy ostre zapalenie ucha, wyleczone bez antybiotyku, podawałam tylko Nurofen przeciwbólowo (zalecenie pediatry), bo gorączki nie miała. Po 3 -4 dniach ból przechodził, rutynowa kontrola, na której lekarz stwierdzał wyleczenie i następnego dnia szła do przedszkola.
                  • zjawa1 q_fla 30.10.11, 12:24
                    Wiadomo, ze w malych miasteczkach pediatra musi stac sie taka DR. Qweensmile
                    Ja mam wolny wybor, wole jednak, zeby w takich sytuacjach leczyl ucho mojego dziecka specjalista, bo od tego jest.
                    • mruwa9 Re: q_fla 30.10.11, 12:30
                      a powiedz mi, jakie to cudowne leczenie wdraza twoj laryngolog? Co w tym leczeniu jest tak niesamowitego, ze nie bylby w stanie poprowadzic go pediatra czy lekarz rodzinny?
                      Ma zlotem inkrustowane recepty? Przepisuje drozsze antybiotyki ? Drozszy paracetamol?
                      Diagnostyka jest taka sama, leczenie takie same, bez wzgledu na to, czy przeprowadza je laryngolog , czy lekarz pierwszego kontaktu. To tylko twoje naiwne zludzenie, ze idac do specjalisty otrzymujesz w tym przypadku lepszy standard leczenia.
                      • zjawa1 Re: q_fla 30.10.11, 12:46
                        A dlaczego laryngolog wg. Ciebie przepisuje drozsze antybiotyki?
                        Moja droga, laryngolog po pierwsze moze zlecic wymaz z ucha, gardla czy nosa w celu przekonania sie o tym, z czym ma do czynienia.
                        Lekarz rodzinny nie ma takich kompetencji, musi odeslac miedzy innymi w tym celu do specjalisty, ktory zgodnie z ustawami pani Ewy kopacz moze to uczynic.
                        To, po pierwsze, po drugie. Dla mnie lekarze rodzinni teraz to ludzie, ktorzy nie umieli dostac sie na specjalizacje. Wiec ostatecznie skonczyli jako rodzinni.
                        Oczywiscie, zdarzaja sie wyjatki. Jednak wiekszosc to ledwo konczacy medycyne ludzie.
                        Znam doskonale to srodowisko.
                        I ngdy komus takiemu nie powiierzylabym wyciagania woskowiny z ucha np.
                        Wole specjaliste, a wiec osobe ktora jest wykfalifikowana odpowiednio.
                        Ktora dokladnie jest w stanie zobaczyc videoskopem stan ucha i blony bebenkowej, ktora nie zajmuje sie wszystkim po trochu, ale wlasnie ta dziedzina kon kretnie.
                        W tej wlasnie dziedzinie ksztalcila sie wiec chyba nie wmowisz mi, ze pediatra czy lekarz rodzinny wie wiecej lub tyle samo na temat laryngologii co otolaryngolog.
                        I na tym wlasnie polega wyzszosc specjalisty nad lekarzem tzw. ogolnym.
                        • zjawa1 Re: 30.10.11, 12:49
                          Zreszta po przechorowaniu ucha srodkowego powinno sie zbadac stan sluchu tak, zeby rodzic nie byl zaskoczony po paru miesiacach, ze jego dziecko ,,nagle" gorzej slyszy.
                          Do tego jest rowniez potrzebny laryngolog, to on moze zlecic takie badania.
                          Wiec i tak tam trafiasz. Po co do tego lancucha wlaczac pediatre? Szkoda czasu wlasnie na to i pieniedzy z NFZ-u.
                        • mruwa9 Re: q_fla 30.10.11, 12:53
                          Powiedz, jak czesto twoj laryngolog wykonuje posiew w przypadku zapalenia ucha srodkowego (sic!) ?
                          medycyna rodzinna jest specjalizacja, jak kazda inna, nie zbiera spadochroniarzy, bo rezydentura jest dluga i bynajmniej nie latwiejsza, od innych specjalizacji. medycyna rodzinna to nie medycyna ogolna (majac na mysli brak specjalizacji).
                          • zjawa1 Re: q_fla 30.10.11, 13:07
                            Instytucja lekarza pierwszego kontaktu zostal stworzona wlasnie po to, zeby osoby z trudem konczace medycyne, nie dostajace sie na konkretne specjalizacje mialy po studiach punk zaczepny.
                            Dobry student medycyny ucieka zagranice( tam przyjmuja tylko dobrych lekarzy), albo dostaje sie na konkretna specjalizacje.
                            Zreszta medycyna dzieki naszej minister zdrowia w ostatnich latach spadla jeszcze bardziej na ,,psy".
                            Powstala medycyna wieczorowa, zaoczna.
                            Nie ma juz egzaminow koncowych, jak to bylo zawsze, bo pewnie polowa tych ,,geniuszy", ktorzy zostaja lekarzami rodzinnymi nie zdalaby ich.
                            Takze az stach zachorowac kiedy znikna lekarze ze starszego pokolenia.
                            Bo, to nowe niczego, dobrego nie wrozy.
                            • q_fla Re: q_fla 30.10.11, 13:21
                              Miałam sie nie wypowiadać....big_grin

                              Wszyscy pediatrzy w mojej przychodni mają dwie specjalizacje: pediatry i lekarza rodzinnego, jeden ma nawet trzy - alergolog. Mój kolega lekarz pracujący w przychodni jako lekarz pierwszego kontaktu również ma dwie specjalizacje: kardiologiczną, internistyczną, drugi - również dwie: internę i laryngologię. Trzecia pani doktor jest internistką i proktologiem jednocześnie.
                              • najma78 Re: q_fla 30.10.11, 13:34
                                q_fla napisała:

                                > Miałam sie nie wypowiadać....big_grin
                                >
                                > Wszyscy pediatrzy w mojej przychodni mają dwie specjalizacje: pediatry i lekarz
                                > a rodzinnego, jeden ma nawet trzy - alergolog. Mój kolega lekarz pracujący w pr
                                > zychodni jako lekarz pierwszego kontaktu również ma dwie specjalizacje: kardiol
                                > ogiczną, internistyczną, drugi - również dwie: internę i laryngologię. Trzecia
                                > pani doktor jest internistką i proktologiem jednocześnie.


                                Q_fla, a ze sie zapytam, jaki stopien tej specjalizacji maja ci lekarze w twojej przychodni? Pytam z ciekawosci, bo akurat tu zjawa ma sporo racji. U mnie lekarze w przychodni maja specjalizacje do, ale nie sa specjalistami. Dla przykladu specjalista laryngolog nie zajmuje sie leczeniem zwyklych infekcji uszu, specjalista ginekolog nie pobiera materialu do cytologi ani nie zajmuje sie przepisywaniem srodkow antykoncepcjnych ani nie leczy banalnych infekcji grzybicznych, specjalista pediatra nie oglada dzieci przed szczepieniem ani nie zajmuje sie leczeniem katarkow itd.. Z tego co mi wiadomo polski specjalista pierwszego stopnia w UK moze byc tylko GP.
                                • q_fla Re: q_fla 30.10.11, 13:51
                                  Najma, nie wiem jaki maja stopień specjalizacji, bo przychodnie odwiedzam tylko w przypadku szczepień i bilansów, dlatego że wszyscy ci lekarze wręcz kochaja antybiotykoterapię, a dobrze wiesz, co ja o tym sądzę. wink
                                  Poza tym tak się składa, że w ciągu sześcioletniego życia mojego dziecka z pomocy specjalisty musiałam skorzystać tylko raz - alergologa - młoda dostała dziwnych plam na nogach i rękach, a skóra na dłoniach i stopach zaczęła się łuszczyć. Okazało się, że to efekt powirusowej infekcji, na szczęście.
                              • zjawa1 Re: q_fla 30.10.11, 13:57
                                Znow nie zrozumialas tematu!
                                My nie piszemy o kardiologach, internistach, ktorzy dodatkowo sa lekarzami rodzinnymi.
                                My piszemy o lekarzach rodzinnych, ktorzy specjalizacji nie posiadaja.
                                To jest zasadnicz roznica.
                                Mialas nie odpisuywac, chyba lepiej jesli tak uczyniszsmile
                                Dopytaj sie ,,kolegow" w czym tkwi sedno sprawy i problematyki.
                                • q_fla Re: q_fla 30.10.11, 15:25
                                  Wiesz, zastanawia mnie jedno: co takiego musiało się zdarzyć w twoim życiu, że masz w sobie taki ogrom złości i napastliwości w sobie? Na forum nie ma tobie równej...
                                  W twoim przypadku specjalista jest jak najbardziej wskazany, pomyśl o tym, bez złoślliwości to piszę.
                                  Miłego dnia. smile
                                  • zjawa1 Re: q_fla 30.10.11, 20:59
                                    q_fla napisała:

                                    > Wiesz, zastanawia mnie jedno: co takiego musiało się zdarzyć w twoim życiu, że
                                    > masz w sobie taki ogrom złości i napastliwości w sobie? Na forum nie ma tobie r
                                    > ównej...
                                    > W twoim przypadku specjalista jest jak najbardziej wskazany, pomyśl o tym, bez
                                    > złoślliwości to piszę.
                                    > Miłego dnia. smile
                                    Wiesz co, Ty to masz faktycznie tupet. Lazisz za mna, notorycznie atakujesz prymitywnymi wypowiedziami, a na koncu twierdzisz, ze to ja ,,mam w sobie zlosc"smile
                                    Skrajny cynizm.
                                    Odczep sie w koncu, ja trzymam sie z dala od takich furiatek jak Ty.
                                    Jak chcesz sie gdzies wyzyc, to juz dawno pisalam Ci o tym, zebys zalozyla sobie wlasne forum na ktorym bedziesz mogla wyzwolic swoja wscieklosc.
                                    Przestan przesladowac i atakowac.
                                    • q_fla Re: q_fla 30.10.11, 21:52
                                      Tak, masz rację. Zawsze.
                                      Nie ma innej opcji.
                                      Zrobię tak, jak sobie życzysz, obiecuję.
                                      Spokojnej nocy. smile
                            • mruwa9 Re: q_fla 30.10.11, 15:17
                              Nie masz bladego pojecia, jak dziala specjalizacja z medycyny rodzinnej- to nie oznacza brak specjalizacji, tylko co najmniej 3-letnia rezydenture, zakonczona egzaminami specjalizacyjnymi, praktycznymi i teoretycznymi, z wszystkich dziedzin medycyny, ktorymi lekarz rodzinny ma na codzien do czynienia (medycyna ogolna z interna, pediatria, ginekologia, laryngologia, psychiatria, nawet chirurgia- male zabiegi chirurgiczne, jak wycinanie niewielkich zmian, zaopatrywanie ran, lezy w kompetencjach lekarza rodzinnego, rowniez np. prowadzenie ciazy fizjologicznej). Same egzaminy specjalizacyjne potrafia (potrafily) trwac ze 2 tygodnie, codziennie cos do zdania, plus centralny egzamin w Warszawie. Zdawalnosc podobna jak w przypadku innych egzaminow specjalizacyjnych, a na pewno nie stuprocentowa, czyli nie przepycha sie wszystkich, jak leci.
                              O studiach medycznych i egzaminach tez nie masz pojecia, wiec szkoda czasu na tlumaczenie.
                          • slonko1335 Re: q_fla 30.10.11, 15:30
                            Powiedz, jak czesto twoj laryngolog wykonuje posiew w przypadku zapalenia ucha
                            > srodkowego (sic!) ?

                            w świecie Zjawy każdemu robią nacięcie błony aby zebrać materiał na posiew...bronchoskopię przy zapaleniu oskrzeli czy płuc, itd...
                        • najma78 Re: q_fla 30.10.11, 13:41
                          zjawa1 napisała:

                          > I ngdy komus takiemu nie powiierzylabym wyciagania woskowiny z ucha np.
                          > Wole specjaliste, a wiec osobe ktora jest wykfalifikowana odpowiednio.


                          Zjawa, ja rozumiem, ze stan wyksztalcenia polskich lekarzy (nie wszystkich przeciez) jest dosc nedzny, ja rozumiem, ze maja ograniczenia i musza dawac skierowania do specjalistow aby ci zlecali wymazy, to wynik zlych rozwiazan systemowych, ale nie popadajmy w absurdy z ta woskowina w uszach.
          • mruwa9 Re: Skierowanie do laryngologa 30.10.11, 08:32
            no, ale czyja to wina?
            Powinien miec i powinien umiec sie poslugiwac otoskopem.
            • zjawa1 Re: Skierowanie do laryngologa 30.10.11, 11:58
              Wcale nie powinien lekarz rodzinny czy pediatra miec sprzet otolaryngologiczny.
              Bo jesli tak, to moze powinno zlikwidowac sie taka specjalizacje?
              Albo pozostawic laryngologow dzieciecych tylko do wycinania migdalkow, ktore zreszta nagminnie tez sa wykonywane.
              • mruwa9 Re: Skierowanie do laryngologa 30.10.11, 12:09
                Bzdura. problem w tym, ze w Polsce specjalisci rozmieniaja sie na drobne i zamiast zajmowac sie stricte specjalistycznymi przypadkami (diagnostyka, leczeniem), marnuja czas, energie i srodki na zagladanie do uszu dzieciom z banalnym zapaleniem ucha. Zajmuja sie tym,czym powinien zajmowac sie lekarz pierwszego kontaktu, przez co nie maja czasu nawet nauczyc sie porzadnie swojej specjalizacji (naogladalam sie z bliska, z racji zawodu). To dotyczy zreszta wielu specjalizacji, np. nagminnie do kardiologow trafiaja "zwykle" przypadki nadcisnienia. Masz bardzo marne wyobrazenie o zakresie kompetencji laryngologa, jesli myslisz,ze ich praca polega wylacznie na badaniu uszu u dzieci.
                • zjawa1 Re: Skierowanie do laryngologa 30.10.11, 12:29
                  A czy ja powiedzialam, ze laryngolog zajmuje sie ,,jedynie badaniem uszu"?
                  I jesli wg. ciebie banalem jest ,,ostre zapalenie ucha srodkowego", to nie masz zielonego pojeciao tej chorobie.
                  Zle wyleczone zapalenie ucha niesie za soba szereg powaznych komplikacji... W sumie wiele bylo tu ba forum watkow w tej tematyce.
                  Zapalenie ucha srodkowego, to nie wirusowe zapalenie gardla czy zwykla infekcja kataralna!
                  I dobrze, jesli zdarza sie tak, ze dziecko bez komplikacji zdrowieje.
              • najma78 Re: Skierowanie do laryngologa 30.10.11, 13:25
                zjawa1 napisała:

                > Wcale nie powinien lekarz rodzinny czy pediatra miec sprzet otolaryngologiczny.

                Powinien, jak najbardziej, zwlaszcza, ze to dosc czeste infekcje u dzieci (wiekszosc zreszta wywolana przez wirusy) i kierowanie takich infekcji do specjalistow jest tworzeniem tloku, kolejek a co za tym idzie blokowaniem dostepu do specjalistwo osobom tego potrzebujacym.

                > Bo jesli tak, to moze powinno zlikwidowac sie taka specjalizacje.

                Taka specjalizacja powstala aby diagnozowac i leczyc powazne choroby i dysfunkcje.
    • black_halo Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 30.10.11, 01:16
      Nie trzymaj w domu tylko wysylaj do przedszkola to nabierze odpornosci.

      Tu gdzie mieszkam zostawianie dziecka w domu dwa tygodnie to herezja i w ogole niedopuszczalne jest zeby rodzic o tym sam decydowal. Jesli dziecko jest powaznie chore to zwolnienie wystawia lekarz ale katar i kaszel a nawet goraczka to nie sa powody do siedzenia w domu. Mozna dostac tydzien na ciezkie zapalenie pluc czy opon mozgowych ale juz zapalenie gardla sie nie kwalifikuje.
      • jakw Re: Podac antybiotyk czy posłac do przedszkola??d 30.10.11, 08:52
        black_halo napisała:
        > Tu gdzie mieszkam zostawianie dziecka w domu dwa tygodnie to herezja i w ogole
        > niedopuszczalne jest zeby rodzic o tym sam decydowal.
        A rodzic może o czymkolwiek zdecydować tam gdzie mieszkasz?

        >Jesli dziecko jest powaznie chore to zwolnienie wystawia lekarz
        U nas ma to sens jeśli dziecko jest objęte obowiązkiem szkolnym i zanosi się na ciut dłuższą nieobecność lub rodzic potrzebuje zwolnienia na opiekę na dziecko

        >ale katar i kaszel a nawet goraczka to nie sa powody do siedzenia w domu.
        Bo same z siebie, w szczególności ta gorączka, świadczą o idealnym zdrowiu?

        > Mozna dostac tydzien na ciezkie zapalenie pluc czy opon mozgowych
        U nas są inne zwyczaje. Mój kolega z pracy kiedyś miał czelność siedzieć 3 tygodnie na zwolnieniu z powodu banalnego zapalenia płuc. I po powrocie jakoś nie wyglądał na superzdrowego.

        >ale juz zapalenie gardla sie nie kwalifikuje.
        Taa, bo każde zapalenie gardła przechodzi się mając temperaturę 36,5...
        • zjawa1 Re:Temperatura wcale nie swiadczy o faktycznym... 30.10.11, 12:02
          ...stanie zdrowia dziecka.
          Przyklad znajomych.
          Dziecko tylko infekcja kataralna, zero nawet stanu podgoraczkowego. W nocy dziecko budzi sie i placze zbolu, skarzy sie konkretnie na bol ucha prawego-temperatury brak, ksiazkowa.
          Rano jada do laryngologa-diagnoza-ostre, wirusowe zapalenie ucha srodkowego!
          Czy w takim wypadku dziecko tez musialoby chodzic do przedszkola, skoro rodzic nie dostalby zwolnienia z racji tegom, ze dziecko nie goraaczkuje?
          • najma78 Re:Temperatura wcale nie swiadczy o faktycznym... 30.10.11, 13:18
            zjawa1 napisała:


            > Przyklad znajomych.
            > Dziecko tylko infekcja kataralna, zero nawet stanu podgoraczkowego. W nocy dzie
            > cko budzi sie i placze zbolu, skarzy sie konkretnie na bol ucha prawego-tempera
            > tury brak, ksiazkowa.
            > Rano jada do laryngologa-diagnoza-ostre, wirusowe zapalenie ucha srodkowego!
            > Czy w takim wypadku dziecko tez musialoby chodzic do przedszkola, skoro rodzic
            > nie dostalby zwolnienia z racji tegom, ze dziecko nie goraaczkuje?

            To ja podam ci przyklad mojej corki, ktora miala infekcje bakteryjna ucha, pierwszy raz w zyciu, a ma prawie 9 lat, bylo to w czerwcu tego roku. Nie miala zadnego tzw.kataru ani kaszlu ani nie bolalo jej gardlo, no na nic sie nie skarzyla. Obudziala sie o 3 rano z bolem ucha, nie byl jeszcze bardzo silny, miala podwyzszona temperature. Rano bol byl juz nieco wiekszy, podalam jej ibuprofen i poszla do szkoly. Zwykle tego nie robie, ale intuicyjnie zabukowalam jej wizyte u lekarza po poludniu. Po telefonie ze szkoly odebralam ja ok.13.30. Corka, bardzo zle sie czula i bol byl juz bardzo silny, z ucha wyciekal zielony plyn. Lekarz rodzinny zbadal ja tzn. ucho i stwierdzil infekcje bakteryjna i zapisal antybiotyk. Powiedzial tez, ze jesli nastepnego dnia nie bedzie miala goraczki moze pojsc do szkoly, ma tylko uniknac cwiczen fizycznych. Poszla, na lekcji PE zostala w klasie. Infekcja rozpoczela sie we srode, w sobote juz narzekala tylko na lekki niedosluch, w poniedzialek sluch byl normalny, we wtorek byla na swojej lekcji plywania. Koniec.
            • zjawa1 Re:Temperatura wcale nie swiadczy o faktycznym... 30.10.11, 13:53
              A skad wiedzial, ze to bakterje?
              To bylo zwykle, bez komplukacji zapalenie ucha.
              Jaki ,,zielony plyn jej wyciekal"? Doszlo do perforacji blony bebenkowej?
              Wtedy lekarz pobral wymaz i jednoznacznie po chodowli stwierdzil, ze wychodowano bakterie chorobowe?
              Faktycznie dziwny przyadek, ze kolonizacja bakterii sama zniklawink
              Sorry najma, ale to jest dziwna opowiesc.
              • najma78 Re:Temperatura wcale nie swiadczy o faktycznym... 30.10.11, 14:11
                zjawa1 napisała:

                > A skad wiedzial, ze to bakterje?
                > To bylo zwykle, bez komplukacji zapalenie ucha.
                > Jaki ,,zielony plyn jej wyciekal"? Doszlo do perforacji blony bebenkowej?
                > Wtedy lekarz pobral wymaz i jednoznacznie po chodowli stwierdzil, ze wychodowan
                > o bakterie chorobowe?
                > Faktycznie dziwny przyadek, ze kolonizacja bakterii sama zniklawink
                > Sorry najma, ale to jest dziwna opowiesc.

                Widzisz zjawa ty nie jestes przyzwyczajona do lekarzy rodzinnych, ktorzy nie byli najgorszymi studentami w systemie wieczorowym lub zaocznym wink Lekarze, majacy oprocz wiedzy takze doswiadczenie potrafia po objawach wlasciwie zdiagnozowac infekcje. Tu nie bylo czasu (ani potrzeby) na hodowle tu trzeba bylo dzialac i on to zrobil. Bakterie same nie zniknely, corka dostala antybiotyk. Moje dzieci maja 9 i 4 lata, w przedszkolu od 10 m-ca zycia, infekcje katarkowo-kaszelkowo-czerwonogardelkowe miewaly, ale specjalistow w zyciu nie widzialy.
                • zjawa1 Re 30.10.11, 21:13
                  Sorry najma, ale to chyba jacys jasnowidze, powaznie.
                  I dalej intryguje mnie to, ze Twojej corce wyciekala z ucha zielona wydzielina-co, to bylo?
                  I dalej, jesli samo jej przeszlo to musiala byc infekcja wirusowa, a nie baktryjna, tak na marginesie.
                  • najma78 Re: Re 30.10.11, 21:18
                    zjawa1 napisała:


                    > I dalej, jesli samo jej przeszlo to musiala byc infekcja wirusowa, a nie baktry
                    > jna, tak na marginesie.

                    Wiesz co zjawa, dwa razy ci napisalam, ze dostala antybiotyk a ty piszesz, ze przeszlo jej samo.
                    Nie, nie przeszlo samo, dostala antybiotyk.


                    • zjawa1 Re: Re 30.10.11, 21:20
                      Przepraszam ciebie, faktycznie przeoczylam to.
                      Ale skad on wiedzial, ze to bakterie, a nie wirus?
                      Nie mogl miec 100% pewnosci.
                      Okreslil sie jakos?
                      • najma78 Re: Re 30.10.11, 21:36
                        zjawa1 napisała:


                        > Nie mogl miec 100% pewnosci.
                        > Okreslil sie jakos?

                        Tak, zapytalam go o to. Odpowiedzial, ze to dosc ciekawe pytanie, ze 9/10 przypadkow infekcji uszu jest wirusowa (dodal: w tym kraju) ale w tym wyapdku tak nie jest a swiadcza o tym objawy, m.in. zielona wydzielina z ucha, bo doszlo do perforacji oraz wyglad ucha wewnatrz (wykonal badanie), silny bol, rozwoj infekcji, dodal, ze ma spore doswiadczenie, w tym z wlasnymi dziecmi oraz w rodzinie i jest pewny diagnozy. Zapewnil placzaca z bolu corke, ze juz w nocy poczuje sie lepiej i bol odejdzie. Mial racje. Wyzdrowiala w ciagu kilku dni, narzekala na gorszy sluch ale to tez minelo.
                        • zjawa1 Re: Re 30.10.11, 21:43
                          No, czyli miala jednak perforacje.
                          Moj tez ja mial i faktycznie wydzielina nie byla zielona tylko w sumie przezroczysta.
                          Hodowla u nas nie wykazala bakterii chorobotworczych.
                          Mieslimy w naszym przyadku do czynienia z wirusowa.
                          Teraz rozumniem.
            • zjawa1 Re najma 30.10.11, 14:10
              Ja bylam z dzieckiem u laryngologa 2 razy.
              I za kazdym i tak trafilabym do niego.
              wiec po co chodzic droga ,,okrzezna" i lezsc do pediatry skoro z gory wiedzialam, ze dziecko jest chore?
              Schorzenie dziecka wymagalo zastosowania srodkow i kompetencji, ktore sa dostepne tylko specjaliscie otolaryngologi
              A wiec, usunal cialo obce z ucha przeplukujac je odpowiednimi srodkami, dokonal wymazu po naturalnej perforacji blony bbebenkowej itp.
              Za drugim razem zbagal ucho, zalecil badanie sluchu, ktore wykazalo lekkie patologie.
              Tego wszystkiego nie zrobi najbardziej wykfalifikowany pediatra, nawet z przychodni pani q_flasmile
              No chyba, ze jest ma dwie specjalizacje tj. pediatrii i otolaryngologiismile

              Ja natomisat wcale nie choruje. W zeszlym roku raz od 20 lat zpadlam na zapalenie zatok.
              Sadzilam, ze jest to tak popularne schorzenie iz zwykly lekarz rodzinny poradzi sobie.
              Nic bardziej bledniejszego. Do dzis zaluje, ze od razu nie trafilam na laryngologie.
              Gdyz lekarz rodzinny tak efektownie ,,leczyl" , ze wyladowalam na ostrym dyzurze z zapaleniem nerwu wzrokowego.
              A lekarze laryngolodzy, specjalisci chwytali sie za glowe jak mozna byl przyjacv taki sposob leczenia.
              Ze nie wspomne o antybolu, ktory niepotrzebnie bralam i nie mial nic wspolnego z bakteriami w koncu ,,wychodowanymi" w moich zatokach sitowych.
              I nie tylko ja mialam taki eizod z lekarzem rodzinnym.
              • najma78 Re: Re najma 30.10.11, 14:25
                zjawa1 napisała:

                > Schorzenie dziecka wymagalo zastosowania srodkow i kompetencji, ktore sa dostep
                > ne tylko specjaliscie otolaryngologi
                > A wiec, usunal cialo obce z ucha przeplukujac je odpowiednimi srodkami, dokonal
                > wymazu po naturalnej perforacji blony bbebenkowej itp.
                > Za drugim razem zbagal ucho, zalecil badanie sluchu, ktore wykazalo lekkie pato
                > logie.
                > Tego wszystkiego nie zrobi najbardziej wykfalifikowany pediatra, nawet z przych
                > odni pani q_flasmile

                Zjawa, u mnie takimi rzeczami zajmuja sie lekarze rodzinni. Moje dzieci nie widzialy nigdy specjalisty pediatry i mnie to cieszy, bo to oznacza brak powazniejszych chorob.


                > Gdyz lekarz rodzinny tak efektownie ,,leczyl" , ze wyladowalam na ostrym dyzurz
                > e z zapaleniem nerwu wzrokowego.
                > A lekarze laryngolodzy, specjalisci chwytali sie za glowe jak mozna byl przyjac
                > v taki sposob leczenia.
                > Ze nie wspomne o antybolu, ktory niepotrzebnie bralam i nie mial nic wspolnego
                > z bakteriami w koncu ,,wychodowanymi" w moich zatokach sitowych.
                > I nie tylko ja mialam taki eizod z lekarzem rodzinnym.

                Zjawa, ale to nie jest prawidlowe, tyle, ze tak jak ci juz wczesniej pisalam to sa powazne bledy dlugofalowe w polskim systemie opieki zdrowotnej.
                W wielu krajach jest zasada, ze do specjalistow kieruje sie przypadki powazne, ktore sa zbyt trudne dlalekarzy rodzinnych. Lekarze rodzinni to lekarze, ktorzy maja szeroka wiedze, bo lecza osoby w kazdym wieku, bardzo czesto tez specjalizuja (nie sa jeszcze specjalistami) sie w konkretnej dziedzinie np. w ginekologii, planowaniu rodziny, pediatrii itp. co daje im glebsza i szersza wiedze i moga doradzac kolegom. To czesta praktyka, lekarze gdy nie sa pewni, online pytaja kolegow np. w innym pokoju albo innej przychodni, czesto wysylaja zdjecie itp. Specjalisci to inna liga. Takze pielegniarki sa bardzo dobrze wyksztalcone i maja konkretne specjalizacje np. astma, pacjenci z ta choroba sa monitorowani wlasnie przez odpowiednio przygotowane pielgniarki, ktore maja czesto lepsza wiedze na ten temat niz lekarze. Szczepienia, zaden lekarz a juz na pewno nie specjalista pediatra nie oglada dzieci przed szczepieniem to strata czasu i pieniedzy, to nalezy do pielegniarki. Podobnie pobieranie materialu np. cytologie - pielegniarka, z gardla, z ucha, ze skory itd. teym nie zajmuja sie specjalisci ani lekarze rodzinni.
                • zjawa1 Re: Re najma 30.10.11, 21:19
                  Rozumiem. Tylko nie zapominaj, ze my wlasnie mowimy o realiach w Polsce.
                  W ktarju, w ktorym mieszkasz najpewniej pracuja lekarze Polscy, ktorzy uciekli z naszego bagna.
                  Jesli tam pracuja, nawet jako rodzinni, to sa wybitniejsi od naszych nieudacznikow.
                  Bo taki lekarz chcacy pracowac w UE musi raz: przedlozyc wyniki ze studiow dwa zdac dodatkowy egzamin lub egzaminy w obcym kraju! A to potwierdza dodatkowo jego zdolnosci.
                  U nas lekarzem rodzinnym zostaje ,,geniusz", ktory chcac przykladowo starac sie o specjalizacje z neurologii nie wie co to toczen rumieniowat itp.
                  Taki ,,gieniusz" wiadom z tak ,,obszerna" wiedzo nie dostaje sie i ostatecznie zostaje mu naj mniej ambitny lekarz rodzinny.
                  • najma78 Re: Re najma 30.10.11, 21:30
                    zjawa1 napisała:


                    > W ktarju, w ktorym mieszkasz najpewniej pracuja lekarze Polscy, ktorzy uciekli
                    > z naszego bagna.

                    Pewnie jacys pracuja, osobiscie nie spotkalam zadnego, znam jedna pielegniarke Polke pracujacym w szpitalu w moim miescie.


                    > Jesli tam pracuja, nawet jako rodzinni, to sa wybitniejsi od naszych nieudaczni
                    > kow.

                    Co to znaczy ''nawet jako rodzinni''? Uwazasz, ze lekarz rodzinny jakis gorszy? To, ze w PL z nabanalniejsza infekcja chodzi sie do specjalistow nie oznacza, ze tak jest dobrze.

                    > Bo taki lekarz chcacy pracowac w UE musi raz: przedlozyc wyniki ze studiow dwa
                    > zdac dodatkowy egzamin lub egzaminy w obcym kraju! A to potwierdza dodatkowo je
                    > go zdolnosci.

                    Wiesz ale w pl lekarzami nie zostaja ludzie z ulicy, musza miec dowod na ukonczenie studiow medycznych.
                    Oczywiscie, ze lekarze starajacy sie o prace w innym krajach musza przejsc tamtejsze procedury rekrutacyjne, jesli przejda je pozytywnie to musza stosowac sie do wytycznych obowiazujacych w danym kraju, a wiekszosci podchodzi sie do tego bardzo restrykcyjnie, lekarze sa na biezacy kontrolowani, mniej doswiadczeni maja mentorow itp.
                    • mruwa9 Re: Re najma 30.10.11, 21:45
                      Daj spokoj, zjawa i tak wie lepiej, nawet, jesli kompromituje sie totalna ignorancja, jesli chodzi o system ksztalcenia przed- i podyplomowego medykow. Jest calkowicie impregnowana na logiczne argumenty i jakakolwiek informacje. Wie i juz. Szkoda strzepic klawiature..
                      ( a jesli chodzi o jeden z powyzszych watkow- lekarz , na podstawie obrazu klinicznego i wygladu wydzieliny jest w stanie ocenic, czy infekcja ma charakter wirusowy, czy bakteryjny, nawet jest w stanie ocenic, czy w przypadku infekcji bakteryjnej ma do czynienia z bakteriami beztlenowymi czy tlenowymi. Jesli do tego ma wiedze na temat najczestszych patogenow i etiologii zapalen (w co oczywiscie zjawa watpi, zeby lekarze,z wyjatkiem jej laryngologa, posiadali jakakolwiek wiedze, bo to przeciez banda nieukow, ktorzy dyplom dostali za ladne oczy), jest w stanie wdrozyc leczenie adekwatne, empiryczne, zanim jeszcze dostanie np. wynik posiewu.
                      EOT.
                      • zjawa1 Re: Re najma 30.10.11, 21:48
                        Empiria zdecydowanie szwankuje tutaj-to fakt.
                      • zjawa1 Re: ale przyznam ci racje mruwa:) 30.10.11, 21:52
                        Juz nie raz zdarzylo sie, ze na lekach oraz ich grupach-konkretnie chodzi o antybiotyki, lepiej znam sie niz lekarz rodzinny, to fakt.
                        I nie raz zdarzylo sie, ze lekarzowi zwrocilam uwage na to, ze przepisuje 2 leki, ktore koliduja ze soba. Tj. nie powinny byc razem stosowane.
                        Moze to blizej faramacji, ale jednak dzial medyczny, ,,koszula blisak cialu"smile
                        • klara-poisencja Re: ale przyznam ci racje mruwa:) 30.10.11, 22:51
                          ja już pomijam,że bredzisz-najczęściej.
                          wiedzy medycznej nie posiadasz choć bardzo zapewne chciałabyś
                          wymądrzasz się jakbyś wszystkie rozumy świata zjadła choć głupiaś jak but
                          ale ja cię proszę-zacznij przynajmniej pisać po polsku,przestań tak koszmarnie kaleczyć ojczysty język bo czytać się ciebie nie da (pomijając brak sensownej treści twoich wypocin)
                          tongue_out
                          • pitu_finka Re: ale przyznam ci racje mruwa:) 31.10.11, 08:20
                            klara-poisencja napisała:

                            > ja już pomijam,że bredzisz-najczęściej.
                            > wiedzy medycznej nie posiadasz choć bardzo zapewne chciałabyś
                            > wymądrzasz się jakbyś wszystkie rozumy świata zjadła choć głupiaś jak but
                            > ale ja cię proszę-zacznij przynajmniej pisać po polsku,przestań tak koszmarnie
                            > kaleczyć ojczysty język bo czytać się ciebie nie da (pomijając brak sensownej t
                            > reści twoich wypocin)
                            > tongue_out

                            O tak. Wczoraj się dwa razy przymierzałam do tego postu, ale nie napisałam - leżącego się kopietongue_out Zjawa po prostu nie umie pisać, słownik tu niewiele da, bo i interpunkcja leży a wiele słów używanych jest niezgodnie z ich znaczeniem i sensem.
                            Zjawo, aktualnie jesteś nr 1 na forum jeśli chodzi o nieumiejętność pisania po polsku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja