numersiedem
27.10.11, 21:15
Mam 2 sprawy.Mam nadzieje,że cos doradzicie
1) Córka ma 2,5 roku.Śpi sama w swoim pokoju.Z zasypianiem nie ma problemu.Czytam jej książeczkę i zasypia w 5-10 minut.Od dłuższego juz czasu (nawet nie pamietam od kiedy) budzi sie w nocy i płacze,woła nas.Wczesniej budziła sie ok.3.Teraz jest tak,że zasypia ok.20-20.30 i juz ok.22-23 potrafi sie obudzić z płaczem.Nie przychodzi sama do nas do pokoju,płacze dotąd aż po nią pójdziemy.Mąz przynosi ją do nas do łóżka,zasypia i śpi do rana.
Jak spimy (sporadycznie,gł.w wakacje) poza domem np.u dziadków,na działce i ja spie z nia w łózku to z reguły przesypia całą noc,nie budzi się.
Czy to kwestia tego,że boi się byc sama w pokoju?Całą noc swieci sie lampka.Czy po prostu tak się "nauczyła"?
Do tej pory jakos specjalnie mi nie przeszkadzało,że spała z nami pół nocy.Problem polega na tym,że w listopadzie urodze drugie dziecko.I jakoś czarno widzę spanie we czworkę.Fizycznie bedzie ciezko (córka teraz spi miedzy nami,ale strasznie sie rozpycha,rozkopuje,nogami na naszych głowach nieraz).O ile mi nie przeszkadza tak bardzo to mąż juz teraz narzeka,że sie nie wysypia.A podejrzewam,że maluszek bedzie czesto spał w naszym łóżku,bo tak samo było ze starsza córką,że troche spała w łózeczku a troche z nami (głownie jak ją karmiłam i razem zasypiałysmy).
Czy jest jakis sposób aby przesypiała noc w swoim łózku?Miałyscie taka sytuacje? Co tu poradzic?
2) I jeszcze pytanie o ilość posiłków w ciagu dnia.
Córka chodzi do przedszkola.Wstaje ok.6.45.
Ok.7.00 pije kubek ciepłego mleka (ale ostatnio wypija tylko z pół kubka,albo 3/4,a dzis w ogole nie chciała mleka)
Mąż zawozi ja do przedszkola.
ok.9.00 sniadanie
ok.10.30 zupa
ok.12.30-13.00 drugie danie
ok.15.00 podwieczorek
Panie mowią,ze nie ma problemu z jedzeniem,że zjada obiad (bo o obiad głownie mąz pyta jak ja odbiera).Ale wiadomo raz zje wszystko,raz połowe pewnie.A je tez nie wiem jakie tam sa porcje.
Jak wracaja do domu to jest g.16.00.My z męzem wtedy jemy obiad.
"Regularną" kolację córka je ok.19.30.
I nie wiem czy jak wraca z przedszkola to powinna zjadac drugi obiad z nami (z reguły jej proponuje,raz zje ,raz w ogole nie chce,raz zje samo mieso,albo troche zupy.Je tyle ile chce.).Czy powinna zjadac obiad z nami czy "doczekac" do kolacji dopiero? (jakkolwiek głupio to nie zabrzmiało) Albo ewentualnie jakas przekąska tylko np.owoc,serek,kanapka.
Dodam,że córka ma 92cm i wazy 14,5kg.Jest ciut powyzej 75 centyla.Jak/co jedza wasze przedszkolaki po powrocie do domu?