ity88
30.10.11, 06:53
A byłam taka zadowolona, że unikniemy tego problemu.. Do 7-8 miesiąca córka spała sama , przesypiała od urodzenia całe noce. A właśnie w okresie ok. 7 miesiąca zaczęły się nocne pobudki. Na poczatku chodziliśmy do niej na zmianę, wystarczyło przytulić i odłożyć do łóżeczka i spała dalej do rana. Ale ostatnio ten czas bujania jej na rękach wydłuża się do tego stopnia, że nie mamy na to cierpliowści w nocy. Mąż wstaje ok 5, 6 do pracy a ja przeważnie tak jak on , tyle,że nie do pracy , ale do małej. Dlatego zaczęliśmy ( najpierw sporadycznie) brać małą do nas do łóżka kiedy się obudzi w nocy. Od czasu do czasu. No a teraz ( ma 15 mc) śpi z nami prawie codziennie. Usypiam ją, kładę w swoim pokoju w łóżeczku, śpi i ok 2 , 3 w nocy jest płacz. Czasem wcześniej czasem później. Już wiemy, że jakbyśmy chcięli ją utulić i odłożyć do łóżka to raczej marne szane. Bierzemy ja na ręce i śpi , a jak próbujemy odłożyć to jest płacz, dlatego bierzemy ją do siebie. Macie jakiś sposób, żeby tą sytuację rozwiązać ?