gulek5
05.11.11, 15:40
Mój 5latek "ma problem" a na pewno ma go przedszkolanka, a teraz i ja

Ogólnie jest bardzo inteligentnym chłopcem, zdolnym, radzi sobie z zajęciami manualnymi itd natomiast gdy są zajęcia "w kółku" przeszkadza wszystkim ciągle, pani sie skarzy że nie moze prowadzić zajęć. Nie jest to nadpobudliwość, ponieważ potrafi dłuzej skupić uwagę na zajęciach "przy stoliku" jedynie na tych nieszczęsnych zjęciach "w grupie" pani nie daje sobie rady. Wczoraj mi to wszystko powiedziała. Szczerze- ja w domu nie mam problemów (większych) z młodym, jest wydaje mi sie normalnym książkowym 5latkiem.Lubi rysować, malować wycinać, bawi się zołnierzykami, klockami itd...jak każdy- ma lepszy lub gorszy dzień. Nie mogę stwierdzić ze np wszędzie go pełno- jakoś tak jest "normalnie" problemem jest to zachowanie w p-lu na zajęciach. Ja panią rozumiem ze nie potrafi prowadzić zajęć, ale powiedziałam jej ze ja bym musiała siedzieć z nim w p-lu aby coś zaradzić. wydaje mi sie ze babeczka została owinięta wokół paluszka i właściwie to jej problem ona ma nauczyć dzieci siedzieć słuchac i współpracować.. ja mogę tylko tłumaczyć dziecku JAKIE SĄ zasady ale nic więcej nie mam wpływu na to co robi w p-lu a moze się mylę? Co mogłabym jeszcze zrobić?