znowu sylwester :(

06.11.11, 23:38
Niedługo nastąpi ta koszmarna noc sad
To jeszcze prawie dwa miesiące, a ja już myślę gdzie "uciec".
Moje dziecko jest nadwrażliwe słuchowo, tak poważnie, zdiagnozowane przez specjalistę, obecnie zaczęliśmy łagodną terapię w tym kierunku, na agresywną jeszcze za mały (2 i pół roku prawie ma).
W zeszłym roku pod moimi oknami zgromadziło się chyba z pół osiedla - hałas był taki, że szyby w oknach dzwoniły. Mój syn o 20.00 zasnął i gdy się zaczęło, to wierzcie mi, myślałam, że umrze mi na rękach. Siedziałam z nim skulona i nie mogłam go uspokoić, był cały zlany takim zimnym potem, blady, dostał drgawek, serce biło mu jak oszalałe, oddech miał szybki i płytki. Siedzieliśmy z mężem i ryczeliśmy widząc go w takim stanie.
Gdy pomyślę, że znowu nas czeka taka noc... gdzie tu "uciec" skoro cały świat się bawi?
Coś mu podać uspokajającego/nasennego?
Tylko niech nikt na mnie nie naskakuje, bo już się naprawdę zdążyłam zdołować, czytając starsze wątki, jak to maluchy balowały z rodzicami i ogladały wspaniałe światełka na niebie.

Może są tu mamy, których dzieci źle znoszą huki i wystrzały i moga coś podpowiedzieć?
    • illegal.alien Re: znowu sylwester :( 06.11.11, 23:44
      A macie mozliwosc wyjechac gdzies na wies? Spedzalam Sylwestra na wsi kilka razy i fajerwerki owszem, byly, ale daleko (mowie tu o gorach) i nie bylo ich az tak slychac.
      • noemi29 Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 00:00
        No właśnie myślałam też o wyjeździe na wieś, a potem pomyślałam sobie, że na wsi też się bawią. Ale gdyby wyszukać jakiś domek, z dala od większego skupiska, to nie byłoby tak tragicznie jak na osiedlu.

        A kiedyś to była moja ulubiona noc w roku... sad
    • 1mzeta Re: znowu sylwester :( 06.11.11, 23:47
      Może faktycznie pogadaj z lekarzem o czym uspokajającym jeśli coś takiego istnieje dla dzieci.
      Jeśli nie ma to nie pozostaje wam chyba nic innego jak wybulić trochę kasy i wyjechać gdzieś na tą noc na jakąś wiochę- gospodarstwo rolno-ekologiczne na kwaterę i upewnić się najpierw u właścicieli/gospodarzy, że u nich sylwester jest spokojny.
      Bo jak nie to chyba wam przyjdzie spędzić noc we własnej łazience sad
      Szczerze współczuję.
      • 3-mamuska Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 00:02
        Najlepiej gdzies wyjechac.
        Ale moze tez nie wiem czy da sobie ubrac sluchawki na uszy,nie wiem u nas nadwrazliwosc jest ,syn nie lubi jak ktos krzyczy ,czy spiewa, czy piszczy,ale juz toleruje sluchawki z muzyka na uszach.
        • mak-111 Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 00:06
          my jezdzimy na taka wies gdzie nie slychac nic. tylko kilka fajerwerkow i to wszystko. jesli nie wychodzi sie przed dom to nawet nie slychac. mysle, ze wiekszosc wsi jest taka spokojna, bo jednak te wszystkie strzelajace zabawy sa kosztowne.
        • illegal.alien Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 00:48
          Tez o tym teraz pomyslalam - nawet nie musza byc sluchawki z muzyka, ale takie wyciszajace - albo dla dzieci (baby banz produkuje takie), albo dla doroslych - np. takie, ktore zakladaja pracownicy obslugujacy mlot pneumatyczny. Pewnie troche to kosztuje, ale podjerzewam, ze przyda Wam sie nie tylko w Sylwestra.
          • noemi29 Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 13:44
            illegal.alien napisała:

            Tez o tym teraz pomyslalam - nawet nie musza byc sluchawki z muzyka, ale takie
            > wyciszajace - albo dla dzieci (baby banz produkuje takie)

            O dzięki wielkie, czegoś takiego właśnie szukałam! Mieliśmy takie dla dorosłych, z marketu budowlanego, zakładałam mu jak odkurzałam mieszkanie sad ale one jakieś super nie były i szybko się połamaly.
    • q_fla Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 00:05
      Trudna sprawa, szczerze współczuję...
      Chyba jednak wyjazd w jakieś zaciszne miejsce bedzie właściwym rozwiązaniem.
      • eliszka25 Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 00:57
        odkad mamy male dzieci praktycznie co roku spedzamy sylwestra na wsi - u moich rodzicow badz tesciow. fajerwerkow jest zwykle tyle, ile sami wystrzelimy. owszem sasiedzi tez strzelaja, ale nie stoja pod naszymi oknami. sami tez wychodzimy na tyle daleko, zeby nie bylo pod oknem zaraz. jak maluchy spia, to nawet sie nie budza, wiec wyjazd gdzies na wies moze byc jakims rozwiazaniem. polecilabym ci tez sylwestra w szwajcarii, bo tu nie ma stradycji strzelania fajerwerkami na nowy rok i slychac je tylko sporadycznie, ale to juz zdecydowanie bardziej kosztowna wyprawa.
    • leneczkaz Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 07:02
      Problem dla mnie totalnie nie znany, bo jak mój śpi to bomba atomowa może wybuchnąć i nic.
      Ale miałam kiedyś przyjemność spędzić sylwestra w domku na mazurskiej wsi i tam było cicho jak w każdy inny dzień. Nawet za cicho wink
      Może poszukajcie jakiegoś domu do wynajęcia w środku puszczy.. Nawet jak ktoś strzeli to do miasta (blokowisko, sylwester miejski..) się nie umywa.
      • noemi29 Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 13:41
        leneczkaz napisała:

        jak mój śpi to bomba atomowa może wybuc
        > hnąć i nic.

        Zazdroszczę...sad
    • mruwa9 Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 07:39
      No ale w zeszlym roku dziecko mialo poltora roku, teraz dwa i pol to tez moze wplynac, zarowno na tolerancje halasu, jak i mozliwosci zrozumienia sytuacji. Moze lekarz zleci wyjatkowo jakas hydroxyzyne lub cos w tym stylu, ale moze po prostu przygotuj dziecko na fajerwerki, moze bedzie chcial sam je ogladac i uzna ze to swietne przedstawienie i on takie chce codziennie smile
    • mw144 Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 07:50
      Polecam wyjazd, może do Puszczy Białowieskiej? Kiedyś tam byłam w malutkim pensjonacie, cisza jak makiem zasiał.
    • pamplemousse1 Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 09:22
      albo wyjazd do głuszy albo delikatny syrop na uspokojenie/nasenny?
      • mariela1987 Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 10:43
        wyjazd na wieś np na mazury. Nic innego nie zdziałasz.
    • mama_amelii Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 11:15
      A nie możesz kupić stoperów,zatyczek do uszu i włożyc jak dziecko zaśnie?
      www.hsprofile.pl/item/21/heartech-silentear-heartech.htm
      sklep.pateam.pl/zatyczki-do-uszu,5.html
      sklep.pateam.pl/124,ochronniki-sluchu-dla-dzieci-peltor-kid.html
      • noemi29 Re: znowu sylwester :( 08.11.11, 19:56
        Dzięki, za link do ochronników słuchu, właśnie czegoś takiego szukałam!
    • malwa51 Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 11:27
      podanie dziecku srodka uspokajajacego w sytuacji awaryjnej to nic strasznego, naprawde - pogadaj z dobrym lekarzem, zeby dobral odpowiedni srodek, nie za mocny i nie za slaby. Dobre srodki dostepne sa tylko na recepte, nie daj sobie wcisnac homeopatii.

      Faktycznie spraw sobie, tzn. maluchowi, jakies wyciszajace gadzety. Jak rozumiem, mieszkasz w bloku - przydadza sie nie tylko w sylwestra, ale jak np sasiad bedzie wie rcil w scianie smile

      Myslalam jeszcze o czyms - moze sprobuj go oswoic z odglosami "strzelaniny"? - pokaz na YT spektakularne filmiki z fajerwerkami. Najpierw na bezglosnym, potem mozesz troszeczke podkrecic, jesli maly sie zgodzi - zaznajomi sie i zobaczy ze nie ma sie czego bac. (wybierz filmiki mniej wiecej profesjonalne, w filmowanych badziewiem dzwiek jest zwykle koszmarny, najpierw obejrzyj sama i wybierz cos lagodnego, zapisujac przy okazji link)
      O ile sie zdecydujesz, z filmikami sprobuj duzo wczesniej, nie dzien przed.
      A w ciagu dnia pewnie beda w TV pokazywac sylwestra z australii itp. -zawolaj go na pokaz smile

      Jesli nie wyjedziecie, moze nie kladz go spac "na ament" wczesnie, tylko niech spi dluzej po poludniu, a pozniej, o ile sie da, przeczekajcie strzelanine. Wrazenia u wybudzonego nagle dziecka sa duzo intensywniejsze. Moze zrobcie sobie ( Ty, tata i maluch) wlasnego minisylwestra, bezglosnego, ale za to z konfetti, galaretka z bita smietana (czy innym smakolykiem), serpentynami i pozwoleniem na skakanie po sofie? wink

      Powodzenia smile

    • malina.25 Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 13:11
      Bardzo Wam współczuję!!! Moi chłopcy śpią jak zabici (tzn, do tej pory tak było wink)

      Wyjazd to pewni jakiś pomysł, ale nie masz pewności jak synek na to zareaguje... no chyba, że lubi spać poza domem wink

      Ale mi kilka razy zdarzyło się podać syrop uspakajający atarax. Jest na receptę. Nie można długo podawać, bo uzależnia, ale ja chłopcom podawałam przy zapaleniu krtani, czy po kilku tygodniach budzenia się w nocy z wrzaskiem... i pomagał. Podawałam przez 4 noce i wreszcie się wyspali.
      • noemi29 Dziękuję 07.11.11, 13:50
        Dziękuję za cenne podpowiedzi i zrozumienie. Na pewno wezmę je pod uwage i będziemy działać. Niestety w naszym otoczeniu naprawdę niewiele osób rozumie co przechodzimy.



        (Już po wszystkim napiszę jak przeżyliśmy smile, może komuś taki wątek się przyda)
        • malwa51 Re: Dziękuję 07.11.11, 22:16
          PS Przesylam Ci link z fajnymi fajerwerkami w celach edukacyjnych - o ile Twoj maluch wyrazi chec ogladania, bo wcale nie musi smile Puszczaja po jednym, pani zapowiada (po japonsku), a w tle saczy sie spokojna muzyka (wystrzal slychac). Nijak sie to ma do osiedlowego sylwka, ale zawsze cos wink Duzo filmikow na YT to niestety pokazy glosne, z wrazeniami wizualnymi dosc ekstremalnymi - takich moze nie pokazuj, zeby Ci sie maluch nie wystraszyl, ze cos (tzn konstrukcja/budynek z ktorego odpalaja) wybucha i sie pali.
          Przejrzyj filmiki tego uzytkownika, moze mamie i tacie sie spodobaja ? wink
          www.youtube.com/watch?v=GreaNhQzY5U&feature=related
          Najwazniejsze jest wczucie sie w synka i urzadzenie tego wieczoru jak najmniej uciazliwie dla niego. Obojetne, czy syropem, wyjazdem, konkurencyjnym balem dla autek i miskow wink czy jeszcze jakos inaczej. Absolutnie nie doluj sie opowiesciami dziwnej tresci, zabraniam smile
          Pozdrawiam raz jeszcze smile

    • naana26 Re: znowu sylwester :( 07.11.11, 22:39
      wyjeźcie na wieś. ja raz byłąm na takim sylwku, dobrze że my się wydzieraliśmy na balkonie że jest nowy rok, bo tak to cicho jak makiem zasiał, jakieś fajerwerski w oddali, ale więcej widowiska niż hałasu... są takie miejsca.
    • jerzozwierza Re: znowu sylwester :( 08.11.11, 13:08
      Może go zacznijcie trochę przyzwyczajać do tego typu dźwięków. Mój też się boi głośnych dźwięków (chyba nie aż tak), bardzo reagował na dźwiękową aktywność sąsiada za ścianą, ale... to już duże dziecko, taki dwulatek. Rozumie tłumaczenia. Można mu opowiedzieć dźwięk, można samemu taki dźwięk "wyprodukować". Dodać zabawną historyjkę. Oswajać strachy. Dziecko rozumie, że to nie armagedon i dany hałas z czasem akceptuje. A innych się dalej boi. Puść mu balona z gumy i pęknij. Potem nadmuchaj papierową torebkę i pozwól uderzyć, żeby pękła. Jak poczuje, że to on kontroluje huki, może lepiej je będzie znosiłsmile
    • aagnes Re: znowu sylwester :( 08.11.11, 13:24
      Najnormalniej w swiecie zrob przeglad znajomych/rodziny, kto mieszka w jakims domku na wzglednym odludziu i na tę jedna jedyna noc sie wproś, wyłuszczajac sprawe, trzebaby byc jakims mega topornym egoistą, zeby sie nie zgodzic (nawet moze byc z korzyscia dla gospodarzy, bo przypilnujecie domu, podczas gdy oni pojda gdzies szalec).
      • noemi29 Re: znowu sylwester :( 08.11.11, 19:55
        aagnes napisał:

        > Najnormalniej w swiecie zrob przeglad znajomych/rodziny, kto mieszka w jakims d
        > omku na wzglednym odludziu i na tę jedna jedyna noc sie wproś, wyłuszczajac spr
        > awe, trzebaby byc jakims mega topornym egoistą, zeby sie nie zgodzic (nawet moz
        > e byc z korzyscia dla gospodarzy, bo przypilnujecie domu, podczas gdy oni pojda
        > gdzies szalec).

        o właśnie to jest myśl smile
    • dagmara-k Re: znowu sylwester :( 08.11.11, 21:00
      mojemu dziecko w to graj, ale psa wywozimy na wies, na odludzie, jakies 25 km w las od najblizszej miejscowosci. mowie powaznie.
      • krokus-zakopane Re: znowu Sylwester ale w Tatrach 23.11.11, 17:06
        Wiecej informacji na www.krokus-zakopane.pl. Wolnych miejsc coraz mniej.
        • noemi29 Już po... :) 01.01.12, 21:58
          Przeżyliśmy, ufff, dziękuję wszystkim za cenne rady, naprawdę dużo skorzystałam.
          Dziękuję za linki do fajerwerków. Przydały się, bo u nas na osiedlu to już w połowie grudnia strzelali petardami i musiałam dziecko jakoś przugotować na te huki.

          Podzwoniłam w kilka miejsc, ale rozwiązanie ostateczne nas zaskoczyło.
          Spotkaliśmy przypadkiem naszych znajomych, z którymi długo się nie widzieliśmy. Jakoś tak w rozmowie wyszło jaki mamy problem. Oni nat to: kupiliśmy w wakacje działkę, okolica spokojna, chcecie, możecie tam przenocować. Pojechalismy, obejrzeliśmy. Rzeczywiście z dala od "cywilizacji".
          Działkowiczów nie było w tę noc, tylko jeden starszy sąsiad, który pomieszkuje cały rok. Ale on nie strzelałsmile Nawet się ucieszył, że ktoś będzie nocował i schował psa, żeby nie szczekał.

          Jeszcze raz dzięki serdeczne za odzew.
          Pozdrawiam smile
          • od.czasu.do.czasu Re: Już po... :) 01.01.12, 22:12
            Ja też się bałam jak córka zareaguje, a mieszkam w Centrum Łodzi- ulicę obok miasto szykowało pokaz sztucznych ogni.
            Faktycznie waliło, ale o dziwo moja córka jak zasnęła o 21 tak obudziła się o 9:30 smile
            Nawet byłam trochę zła bo chciałam jej pokazać... ale jak ja chodzę po pokoju albo coś mi upadnie to zawsze się obudzi smile
            • 3-mamuska Re: Już po... :) 02.01.12, 00:02
              No to swietnie ze się udało przetrwać noc bez problemów.
          • jul-kaa Re: Już po... :) 02.01.12, 00:28
            Dobrze, że tak Wam się udało smile
    • memphis90 Re: znowu sylwester :( 02.01.12, 19:06
      He, he, u nas skończyło się policją, dwiema awanturami z sąsiadami (przed i po wizycie policji). Sąsiedzi wychodzą z założenia, że skoro mają mieszkanie, to mogą sobie w nim urządzać imprezy do rana, z mega głośną muzyką, wrzaskami i skakaniem nam po głowach. Próby grzecznych negocjacji kończą się z ich strony bluzgami i groźbami pobicia... Plus trajkot ze strony jednej z balangowiczek, której kilkuletnie dziecko w opinii mamusi bawi się bez problemu do 3 nad ranem, w dymie tytoniowym i nawet w astmie mu to nie przeszkadza- więc naszym dziecim też nie powinno uncertain A jak nam się nie podoba, to mamy się wynosić, bo (my, jak się okazuje!) nie potrafimy żyć z innymi uncertain
      Już zaczęłam sądzić, że naprawdę za bardzo się czepiamy, ale przemili panowie policjanci rozwiali nasze wątpliwości, twierdząc, że ich zdaniem jest naprawdę bardzo głośno, a sąsiad, cóż, mało kulturalny- i powiedzieli to wtedy, kiedy sąsiedzi po interwencji już nieco się wyciszyli. Wcześniej było gorzej...

      Obyśmy doczekali tego kredytu i kupili coś swojego! Uciekać stąd jak najszybciej!
      • noemi29 Re: znowu sylwester :( 02.01.12, 22:02
        Ojej, współczuję sad

        my mieliśmy nad głową takich sąsiadów, myslałam, że psychicznie się wykończymy.
        Też słyszeliśmy, że mamy się wyprowadzić do lasu. Na szczęście to oni się wyprowadzili i odetchnęliśmy z ulgą. Zabawne, jak ludziom się wydaje, że w mieszkaniu w bloku mogą robić wszystko na co mają ochotę. A tu ZONK.
        • necia27 Re: znowu sylwester :( 02.01.12, 22:11
          a u nas w bloku było imprez chyba z 10,muzyka i tańce do rana i nie miałam nikomu za złe że się bawi w sylwestrową noc smile
      • aniasa1 Re: znowu sylwester :( 03.01.12, 02:25
        no to koszmar. Wspczuje. Wiem ze to wkurza na maxa, ale w takie dni chyba trezba obustronnego zrozumienia. Jesli wiecie ze macie imprezowe towarzystwo obok to lepiej zawczasu zwiac z domu. Oczywiscie nie zawsze jest gdzie i za co, ale poniewaz jak piszesz to hołota to chyba powinnas zapytac czy beda w domu i uprzedzic ze nie macie gdzie wyjechac i bedziecie intereniowali jesli bedzie za glosno.
        Tez mieszkam w bloku, ale bardziej od imprez przeszkadzal mi huk petard -tych mega glosnych. Malo rozgarnięci puszczali je między blokami, lub na parkingu. Ale co mialam zrobic? dzwonic po policje? Ze albo petarda, albo alarm. Za to naszemu dziecku bardzo sie podobalo. Nie mogl sie doczekac kiedy pojdziemy strzelac, choc biedny byl przekonany ze to czołgi strzelają i my tez wsiadziemy do czołgu.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja