noemi29
06.11.11, 23:38
Niedługo nastąpi ta koszmarna noc
To jeszcze prawie dwa miesiące, a ja już myślę gdzie "uciec".
Moje dziecko jest nadwrażliwe słuchowo, tak poważnie, zdiagnozowane przez specjalistę, obecnie zaczęliśmy łagodną terapię w tym kierunku, na agresywną jeszcze za mały (2 i pół roku prawie ma).
W zeszłym roku pod moimi oknami zgromadziło się chyba z pół osiedla - hałas był taki, że szyby w oknach dzwoniły. Mój syn o 20.00 zasnął i gdy się zaczęło, to wierzcie mi, myślałam, że umrze mi na rękach. Siedziałam z nim skulona i nie mogłam go uspokoić, był cały zlany takim zimnym potem, blady, dostał drgawek, serce biło mu jak oszalałe, oddech miał szybki i płytki. Siedzieliśmy z mężem i ryczeliśmy widząc go w takim stanie.
Gdy pomyślę, że znowu nas czeka taka noc... gdzie tu "uciec" skoro cały świat się bawi?
Coś mu podać uspokajającego/nasennego?
Tylko niech nikt na mnie nie naskakuje, bo już się naprawdę zdążyłam zdołować, czytając starsze wątki, jak to maluchy balowały z rodzicami i ogladały wspaniałe światełka na niebie.
Może są tu mamy, których dzieci źle znoszą huki i wystrzały i moga coś podpowiedzieć?