Talerzyk/miseczka w której jedzenie nie stygnie

10.11.11, 15:16
Nie wiedziałam jak to opisać smile Chodzi mi o to, że się w drugie dno dolewa gorącej wody. JAk to poszukać na allegro (jak wpisać) bo mi wyskoczyło parę sztuk, w dodatku od 30 zł (40 z przesyłką). A może to tyle ma kosztować?
    • mruwa9 Re: Talerzyk/miseczka w której jedzenie nie stygn 10.11.11, 15:55
      gdybys byla blizej, podarowalabym ci nasza. pic na wode, w praktyce nie chce sie bawic w nalewanie wody (no, moze ze dwa razy). Miliony dzieci wychowaly sie korzystajac ze zwyklych , niepodgrzewanych miseczek , i zyja. Szkoda kasy.
    • donkaczka Re: Talerzyk/miseczka w której jedzenie nie stygn 10.11.11, 16:06
      jak mruwa - bez sensu, jak dziecko sie nauczy, ze jedzenie stygnie, nie bedzie grzebalo godzine w talerzu
      a jak bedzie grzebalo i tak, to mu podgrzewany talerzyk nie pomoze, szybciej jadlo nie bedzie
      • ciociacesia moja zawsze czeka 10.11.11, 16:13
        az wystygnie, bo nie lubi cieplego
    • mikams75 Re: Talerzyk/miseczka w której jedzenie nie stygn 12.11.11, 15:00
      jak dla mnie tez bez sensu - moja nie lubi cieplego, je albo ledwo cieple albo zimne. Wszystko inne jest dla niej gorace.
    • katriel Re: Talerzyk/miseczka w której jedzenie nie stygn 12.11.11, 16:42
      Myśmy mieli taki: BabyOno Talerzyk trójdzielny podgrzewany wodą (246), kosztował
      mniej niż 15 zł (dokładnie nie pamiętam). Ale faktycznie, teraz go nigdzie nie mogę
      znaleźć dostępnego.
      Na allegro pod "talerzyk podgrzewany" są trzy, w cenach od 14,90 do 23,30.
    • minerwamcg Re: Talerzyk/miseczka w której jedzenie nie stygn 12.11.11, 22:31
      Ja bym chciała właśnie taki, w którym jedzenie galopem stygnie - nasza mała nie lubi gorącego i narzeka na nie okropnie, wystygłe natomiast chętnie je, nawet ledwo ciepły rosół, którego ja bym do pyska nie wzięła.
      • eliszka25 Re: Talerzyk/miseczka w której jedzenie nie stygn 13.11.11, 02:00
        a ja mialam przy moich dwoch synkach i baaaardzo sobie chwale. przede wszystkim nie trzeba tam wlewac wrzatku. najbardziej przydal mi sie do podgrzewania zupek, jak byli nali. wykladalam zimna zupke ze sloiczka do talerza z goraca woda w srodku, kilka razy mieszalam i zupka byla ciepla i gotowa do podania a woda juz na tyle przestygnieta, ze moglam spokojnie postawic talerz przed dzieckiem. za to jak uczyli sie jesc samodzielnie nie styglo tak szybko, jak wlane do zwyklej miseczki. my dosyc sporo jezdzimy, chodzimy w gory (z niemowlakami tez chodzilismy) i w podrozy sie to bardzo przydaje. wlewalam wode z termosu do talerzyka, wkladalam jedzenie i po chwili bylo cieple. nie musialam szukac mozliwosci podgrzania.

        wpisalam w wyszukiwarke tlaerzyk podgrzewany i wyskoczyly mi rozne z roznych firm od 12 zl. owszem, sa i po 40 zl, ale tyle bym nie dala za talerz.
        • eliszka25 Re: Talerzyk/miseczka w której jedzenie nie stygn 13.11.11, 02:01
          acha, wystudzic w tym talerzyku tez jak najbardziej mozna - wystarczy wlac zamiast goracej zimna wode tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja