alte.rego
10.11.11, 15:47
Witam, licze na to, ze mi pomozecie, moze ktos byl w podobnej sytuacji.
A sytuacja jest – w skrocie – nastepujaca. Trzy lata temu moj ojciec wyprowadzil sie z domu, po kilku latach awantur. Zarzewiem konfliktu bylo zawsze to samo – podwladna ojca. Ojciec utzymywal, ze lacza ich wylacznie stosunki sluzbowe, mama uwazala, ze sa one zbyt zazyle. W koncu, po kolejnej awanturze, ojciec sie wyprowadzil. Jakis czas mieszkal sam - podobno, nie zdradzajac nikomu z rodziny swojego adresu, po czym – w lipcu tego roku - okazalo sie, ze mieszka z owa pania, 30 lat mlodsza, ktora jest w ciazy. Kilka dni temu urodzilo sie dziecko.
Mieszkamy za granica, ale pomimo rzadkich kontaktow dzieci (4 i 6 lat) sa do dziadka i babci przywiazane. Od czasu do czasu wracaja do sprawy – dlaczego dziadek nie mieszka z babcia itp, itd. Standardowa odpowiedz – bo nie chca (na razie) mieszkac razem, bo dziadek przeprowadzil sie blizej pracy, bo tak mu wygodniej... (jeszcze do niedawna ojciec utrzymywal, ze nie wyklucza powrotu do domu).
Po tym przydlugim wstepie wyjasnie wreszcie na czym polega moj problem. Teraz sytuacja diametralnie sie zmienila, w zwiazku z tym, jak (czy?) powiedziec dzieciom o tym, ze dziadek mieszka z inna pania i ze urodzilo mu sie dziecko? Po prostu nie wiem, jak dzieci zareaguja na taka informacje. A raczej wiem: beda niekonczace sie pytania...
Dla wyjasnienia dodam, ze nie zamierzam utrzymywac kontaktow z nowa rodzina ojca.