moj 4-latek nie lubi przedszkola,2 możliwe powody

15.11.11, 11:32
Moj synek poszedł od wrzesnia drugi rok do przedszkola. Wrzesień i październik minęły bezstresowo, mały chodził chętnie, dawał buziaka przed salą i biegł do dzieci. Od kilku dni jest inaczej. Syn nie chce nawet słyszeć o przedszkolu. Rozmawiałam z panią, która stwierdziła, że syn jest bardzo rozchwiany emocjonalnie. Płacze gdy przekroczymy próg przedszkola, płacze w ciągu dnia.
Postanowiłam troszkę wybadać grunt i doszłam do wniosku, że może być kilka powodów jego niechęci do przedszkola:
1. Ze względu na moją pracę i męża, syn jest odbierany z przedszkola o różnych godzinach, tzn. noramlnie odbieram go o 13, lub po zajęciach dodatkowych ok 14, ale dwa dni w tygodniu mały siedzi do 16.15 (chyba, że mąż ma taką zmianę, że może go odebrać o 13).
Pani w przedszkolu uważa, że dziecko jest zdezorientowane i nie wie jak będzie wyglądał następny dzień. Może i racja.
2. Ostatnio odbierałam syna z przedszkola, nagle zaczął się żalić, że prawie wszystkie dzieci w jego grupie są od niego wyższe i że szczególnie nie lubi jednego chłopca. Synek do wysokich nie należy, ale jest bardzo zwinny i nawet sam potrafi stanąć na rękach - oczywiście mu o tym przypomniałam. Jak zaproponowałam, żeby zaprosić może kilku jego kolegów do domu i wymieniłam imię owego chłopca, mój syn aż cały się wzdrygnął i krzyknął, że tylko nie tego chłopca! Po nitce do kłębka, doszłam, że ten chłopak wytknął mojemu synowi niski wzrost. Zbuntowałam więc młodego, żeby wiedział jak się bronić w razie zaczepki. Myślałam, że dziś będzie lepiej, ale nie. Kolejny dzień pani mi go wyrywała z rąk.
Szczerze mówiąc nie wytrzymuję już psychicznie, cały zeszły rok było podobnie, ale tłumaczyłam sobie, że to pierwszy rok w przedszkolu. Teraz jest tak samo. Jak myślicie co mam zrobić, co tak naprawdę jest przyczyną tego, że syn nie chce chodzić do przedszkola. Może powinnam zmienić przedszkole, mam możliwość w placówce z małą ilością dzieci. Sama już nie wiem, kończy się na tym że cały dzień się martwię.
    • el_elefante Re: moj 4-latek nie lubi przedszkola,2 możliwe po 15.11.11, 12:00
      Jeśli chodzi o pierwszą rzecz, to zmiana przedszkola nic nie da, bo przyczyny są natury logistycznej, a skutkują zachwianiem poczucia bezpieczeństwa, które objawia się w sposób przedstawiony przez przedszkolankę. Nie wie, czy ma się zacząć bawić czy nie, bo może właśnie mama po niego idzie, za chwilę jest rozczarowany że czeka a mamy nie ma i nie ma i tak w kółko. Można jednak rzecz spróbować poprawić, odbierając syna konsekwentnie przez 3 dni o 14 a przez 2 dni o 16.15, przy czym syn musi wiedzieć dokładnie które to są dni (omówić, narysować, powiesić na lodówce, przypominać ect.). Wiem, że to kłopot, bo nie będzie się go zabierać "po drodze", no ale coś za coś. Możesz zyskać to, że przestaniesz się martwić cały dzień. Drugi problem jest trudniejszy, bo związany z brakiem akceptacji - rzeczywistym lub wyhodowanym w głowie syna (albo jedno i drugie), który przekłada się na jakieś trudne do zidentyfikowania lęki (i brak poczucia bezpieczeństwa też). Tu można prosić o pomoc przedszkolnego pedagoga (powinien być jakiś), który dysponuje większą wiedzą fachową i może coś doradzić, a jak sam nie potrafi to skierować do psychologa, który podpowie jak postępować.
      Ja myślę, że skoro w zeszłym roku walczyliście w tym przedszkolu i w tym roku znów się zaczyna, to może coś jest nie tak w relacji syna z tym właśnie przedszkolem. To może być nawet nie związane z dziećmi i personelem, po prostu samo miejsce, pomieszczenia, wystrój nawet - nie wiem, może bredzę, ale są wszak takie miejsca, w których czujemy się inaczej, niepewnie, dziwnie i nie wiemy dlaczego, bo na logikę nie powinniśmy, miejsce jak każde inne. Zmiana przedszkola może mieć zbawienny wpływ na zachowanie syna - znam taki przypadek córki kolegi z pracy.
    • mondovi Re: moj 4-latek nie lubi przedszkola,2 możliwe po 15.11.11, 12:08
      Swojemu pięciolatkowi mówię - dzisiaj odbiorę cię po obiedzie/dzisiaj odbiorę cię po zajęciach plastycznych/ dzisiaj będziesz miał jeszcze czas na zabawę po angielskim, zanim przyjdę - tak żeby wiedział, czy będzie dłużej, czy krócej i żeby miał odnośnik konkretny czekania, nie abstrakcyjna dla dziecka 16, czy 13.

      Czy syn ma przyjaciela/grupę kolegów stałą, z którą się bawi codziennie?
      • irenka26 Re: moj 4-latek nie lubi przedszkola,2 możliwe po 15.11.11, 12:17
        Też mówię synkowi, że odbiorę go dzisiaj po podwieczorku lub po angielskim czy korekcyjnej.
        Może jednak narysuje plan tygodnia i powieszę na lodówce.
        Jeżeli chodzi o dzieci, syn początkowo miał 2 najlepszych kolegów, ale później była sytuacja, że bawili się kolejką dla 2 dzieci i dla mojego syna nie było już pociągu i żaden nie chciał się z nim podzielić. Młody opowiadał mi to prosto po przedszkolu, ale jakiś miesiąc temu kiedy jeszcze było ok. Teraz na pytanie o najlepszego kolegę mały odpowiada, że lubi wszystkie dzieci, oprócz chłopca którego wymieniłam wcześniej. Imion poprzednich przyjaciół wogóle nie wyróżnia.
        • mondovi Re: moj 4-latek nie lubi przedszkola,2 możliwe po 15.11.11, 12:42
          Moim zdaniem przyczyną może być to, że nie ma "najlepszego kumpla", który zawsze z nim się będzie bawił, przynajmniej tak było z moim synem - dopóki się nie zaprzyjaźnił, szczerze przedszkola nie cierpiał, chociaż lubił dzieci z grupy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja