sikanie w zlobku-problem

15.11.11, 18:18
corka 26 mce jest w grupie jedynym dzieckiem ktore nie nosi pieluszki.na poczatku prosilam panie zeby ja pilnowaly z siku.bylo nawet dobrze,sporadycznie zdarzaly sie wpadki ale w ciagu ostatnich dni non stop dostaje ciuszki do prania bo sa zesikane.czasami jest przebierana po 2 razy dziennie.w domu nie mam takich problemow.wola siku,idzie po nocnik do lazienki i siada.tak wiec od momonetu zawolania do zrobienia mija kilka minut.
macie podobne problemy ze swoimi dziecmi?rozumiem ze moze sie zabawic,zajac czyms ciekawym ale nie codziennie.jutro chce o tym porozmawiac z paniami ponownie(juz raz zwrocilam im uwage ze dziecko jest niepodcierane i po prostu smierdzi od niej).nie wiem czy tak ciezko jest 1 dziecko przypilnowac zeby robilo siku na nocnik czy sedesik?
jak wyglada sytuacja w waszych zlobkach?
ps zrobie tez badanie moczu czy nie ma jakiegos zapalenia.
    • hanalui Re: sikanie w zlobku-problem 15.11.11, 19:55
      green-blue-eye napisała:

      > corka 26 mce jest w grupie jedynym dzieckiem ktore nie nosi pieluszki.

      Serio jedno dziecko? surprised?

      > na poczat
      > ku prosilam panie zeby ja pilnowaly z siku.bylo nawet dobrze,sporadycznie zdarz
      > aly sie wpadki ale w ciagu ostatnich dni non stop dostaje ciuszki do prania bo
      > sa zesikane.czasami jest przebierana po 2 razy dziennie.w domu nie mam takich p
      > roblemow.wola siku,idzie po nocnik do lazienki i siada.tak wiec od momonetu zaw
      > olania do zrobienia mija kilka minut.

      Bylo nawet dobrze? surprised? Czyli dzieciak siura w pory i czasem mu sie udaje nasikac w to miejsce co trzeba, jak mu sie przypomni, jak pani na czas dobiegnie z dzieciakiem, jak pani zauwazy, wiec czemu sie dziwisz.
      W domu jestes 1 na 1 to se mozesz za dzieckiem latac i mu przypominac, a w zlobku sa inne dzieci, a nie twoje dziecko jedynie, pani nie moze latac tylko za twoim, rzucic w te pedy wszystkiego, wszystkie dzieci by leciec z twoim dzieckiem

      > rozumiem ze moze sie zabawic,zajac czy
      > ms ciekawym ale nie codziennie.jutro chce o tym porozmawiac z paniami ponownie(
      > juz raz zwrocilam im uwage ze dziecko jest niepodcierane i po prostu smierdzi o
      > d niej).nie wiem czy tak ciezko jest 1 dziecko przypilnowac zeby robilo siku na
      > nocnik czy sedesik?

      A to twoje dziecko jedno jest w grupie tylko? Innym dzieciom pieluch nie trzeba zmieniac? Zajac sie nimi nie trzeba, dopilnowac nie trzeba? Moze ci sie zlobek z prywatna niania pomylil

      > jak wyglada sytuacja w waszych zlobkach?
      W moim bylo tak ze jak panie widzialy ze dzieciak siura pod siebie i sobie nie radzi to zakladaly mu pieluche...tylko ze u mnie rodzice wola by dzieci chodzily w pieluszce niz zlane i zsiurane. Pielucha nie jest wsytdliwym elementem ubioru malucha, rodzice nie maja chorego parcia na odpieluchowanie bez wzgledu na wszystko.

      • green-blue-eye Re: sikanie w zlobku-problem 15.11.11, 20:28
        tak wyobraz sobie ze moje dziecko jest jedynym bez pieluchy na grupie.a co trudno ci w to uwierzyc?przestala uzywac pieluch jak miala 20 mcy i nie widze powodow dla ktorych mialaby je nosic z powrotem.bo jednej panci z druga nie chce sie dziecka wziac do lazienki na siku?pieluch sie nie zmienia co godzine wiec az takie zajete ty nie sa.dzieci na grupie w porywach jest ok 20 i 4 panie na grupie.tak jak napisalam corka od momentu zawolania ze chce siku robi siku za kilka minut a nie wola i leje pod siebie.w domu z nia nie latam do lazienki jak napisalas tylko sama idzie i robi.
        a na koniec nie mam zadnego chorego parcia na odpieluchowanie bo corka jest dawno odpieluchowana.dzieki za twoj post ktory nic nie wniosl.to ze u twojego dziecka w zlobku panie dla swojej wygody zakladaly pieluchy bez komentarza.
        • paliwodaj Re: sikanie w zlobku-problem 15.11.11, 20:53
          hanulai ma chyba napiecie przedmiesiaczkowe, ale pojechala!
          Trudno uwierzyc ze dziecko 26 miesiecy moze juz wolac ze chce siku? przeciez to nie 6 mies ani 16 tylko 26 miesiecy = 2 lata 2 miesiace
          Porozmawiaj z opiekunkami, poobserwuj sytuacje w ciagu nastepnych dni i wyciagniesz jakies wnioski. Chyba nie ma nakazy, ze dziecko przychodzi w pieluszce?
          • green-blue-eye Re: sikanie w zlobku-problem 15.11.11, 21:06
            na szczescie nie ma nakazu przychodzenia w pieluszce,kierowniczka na poczatku cos zaczela przebakiwac o spaniu w pieluszce ale sama sie wycofala z pomyslu i powiedziala ze nie ma co mieszac dziecku w glowie.
            wydaje mi sie ze corka jest tak zaabsorbowana zabawa ze moze zapomina wolac,dlatego chcialam panie poprosic zeby jej przypominaly o siku.to chyba nie jest dla nich az tak wielka fatyga.dltego napisalam ze to jest jedno dziecko ktore trzeba wyprowadzac na siku i to nie powinien byc problem.codziennie mam reklamowke prania ze zlobka co zaczyna mnie denerwowac i nie chce tez zeby dziecko zaczelo mi sikac pod siebie.
            • anetchen2306 Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 07:41
              " wydaje mi sie ze corka jest tak zaabsorbowana zabawa ze moze zapomina wolac,dla
              > tego chcialam panie poprosic zeby jej przypominaly o siku"
              I wlasnie tutaj jest roznica pomiedza domem a zlobkiem/przedszkolem. Odpieluchowane dziecko SAMO (bez przypominania!) zglasza zwoje potrzeby fizjologiczne, nie "zapomina", nie trzeba chodzic za nim i pytac 2 razy w ciagu godziny, czy aby na pewno nie musi pojsc do toalety. Odpieluchowane w dzien dziecko ma prawo moczyc sie w nocy (bo to dwie zupelnie inne kwestie) ale nie w dzien, obojetnie jak bardzo byloby zabawa lub innymi czynnosciami pochloniete. W dzien dziecko odpieluchowane SAMO kontroluje swoje potrzeby. Co innego przypomnienie przed wyjsciem, bo tutaj przypominac trzeba nawet dzieciom w wieku szkolnym, inaczej za 10 min polowa grupy bedzie nerwowo przestepowac z nogi na noge ...
              Dziwne, ze w zlobku/przedszkolu twojej corki "wyporwadza" sie dziecko na sikanie do toalety. We wszystkich znanych mi placowkach dziecko SAMO zglasza, ze chce siku/kupe i SAMO idzie zalatwic swoje potrzeby fizjologiczne. I "zbiorowe" odsikiwanie dzieci co jakis czas to tez niewiele ma wspolnego z kontrolowanym/swiadomym zglaszaniem swoich potrzeb: to jak gra w systematyczna loterie, co jakis czas sie udaje. Co 2 godziny zbiorowe sikanie i ... nikt siku wolal nie bedzie! Jak nie wysika sie regularnie co 2 godziny to zsika sie w majtki, bo nikt nie "przypomni".
              Nie mam nic przeciwko wczesnemu (2 lata) odpieluchowaniu, bo moja corka sama zglaszala juz swoje potrzeby w wieku 20 mcy. I tez wowczas przestalam zakladac pieluche (tez zaczela wczesnie chodzic do przedszkola, gdzie dziecko naprawde SAMO wychodzilo do toalety). Zsikanie w przedszkolu zdazylo sie tylko jeden raz: nie zdazyla sciagnac spodni na czas, juz w toalecie.
              Dziewczyny maja racje piszac, ze naprawdedojrzale do odpieluchowania dziecko nie "zapomina" w ciagu zabawy o tym, ze cisnie mu cos na pecherz sad Potrafi tez wytrzymac pare minut, gdy akurat w poblizu nie ma toalety.
              To, co ty opisujesz, to "przypominanie", chodzenie za dzieckiem, regularne pytanie, czy czasem nie chce mu sie siku, to wszystko ma miejsce w poczatkowej fazie odpieluchowania. Sama to przerabialam dwa razy wink Twoja corka nadal w tej fazie sie znajduje (czasem potrafi zakomunikowac sama, czesciej trzeba jej o tej czannosci jednak przypominac).
              Corce przypominalabym, zeby mowila paniom wczesniej, ze chce zrobic siku (bo rozmawialas z paniami nauczycielkami, a z dzieckiem?). Gdyby sytuacja powtarzala sie codziennie, rozwazylabym opcje ponownego zapieluchowania. Nie jest to zaden krok wstecz. Byc moze dziecko tak naprawde do tego kroku wczesniej nie bylo dojrzale. Nawet dzieci zapieluchowane zglaszaja swoje potrzeby i ida do toalety! Sa cienkie pieluszki majtkowe. Zalozenie dziecku pieluchy nie oznacza, ze automatycznie bedzie w nia lalo! No chyba, ze dziecku sie zakomunikuje, ze ma pieluche i nie musi wolac, ze chce siku ...
              Jak przez pare dni stwiedzisz, ze pieluszka jest sucha, ze mala naprawde wie, co i kiedy robi, wowczas pielucha pojdzie do kosza wink
              Co z tego, ze TYLKO twoje dziecko jest w przedszkolu bez pieluszki. Przeciez i tak non-stop jest zesikane. Chyba nie o to ci chodzilo, prawda?
              • alpepe Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 10:14
                ależ pieprzysz. Mojej dziewięciolatce zdarzyło się posikać, bo myślała, że zdąży do domu, a co dopiero taki maluch. Wczoraj moja czterolatka, odpieluchowana w wieku 1,5 roku, posikała się w przedszkolu, bo nie chciała odejść od stolika. Odsikiwanie dzieci, jak to wdzięcznie nazwałaś, jest świetną sprawą u odpieluchowanych dzieci, które mogą być czymś tak ZAABSORBOWANE, by IGNOROWAĆ potrzeby fizjologiczne.
                • anetchen2306 Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 11:43
                  "Wczoraj moja czterolatka, odpieluchowana w wieku 1,5 roku, posikała się w przedszkolu, bo nie chciała odejść od stolika". Wyraz sie precyzyjniej: nie chciala odejsc, choc wiedziala, ze jej sie "chce", ze za chwile zrobi w majty (czyli z premedytacja), czy "zapomniala"?
                  Odpieluchowane dzieci nie wymagaja regularnego odsikiwania.
                  "Odsikiwanie" jest FAZA odpieluchowywania a nie stalym procederem na dlugie lata.
                  Jezeli dziecko jest naprawde odpieluchowane, wowczas to potrzeba fizjologiczna zwycieza a nie "zapomnienie", "zaabsorbowanie" itd.
                  Nie "pieprze". Pracuje z dziecmi na co dzien.
                  Po odpieluchowaniu "wpadki" moga sie zdarzac. Sa to jednak "wpadki" a nie staly stan rzeczy, o ktorym pisze autorka watku.
                  Dziecko autorki watku nie jest odpieluchowane. Chociaz ona tak to nazywa. Jej dziecko nadal jest w fazie odpieluchowywania. Nie potrafi kontrolowac na dluzsza mete swoich potrzeby fizjologicznych (w warunkach odmniennych niz domowe). Tylko ona powiedziala w przedszkolu, ze jest odpieluchowane.
                  Jezeli dziewiciolatek robi w majty, bo zle sobie czas wyliczyl (to ile godzin potrzebowal, by dotrzec do toalety?), to raczej z lenistwa albo bo ktos-za-niego-nie-pomyslal i nie przypomnial o wczesniejszym pojsciu do toalety ...
                  Ja powiedzialabym w przedszkolu, ze dziecko jest wlasnie w fazie odpieluchowywania. Jezeli autorka "pochwalila" sie, ze jej dziecko juz z pieluszek nie korzysta, wowczas personel uznal, ze dziecko samo zglaszac bedzie swoje potrzeby, bo tak wlasnie robia odpieluchowane dzieci.
              • ponponka1 Re: sikanie w zlobku-problem 18.11.11, 13:30
                anetchen2306 napisała:

                W dzien dziecko od
                > pieluchowane SAMO kontroluje swoje potrzeby.

                Dokladnie. Moja sie sama odpieluchowala miesiac temu (miala 30 miesiecy) i od tego czasu nie miala wpadki. Sama wola, nawet w srodku gonitwy z innymi dziecmi, ze idzie siku. I to jest prawdziwe odpieluchowanie. Przypominanie lub prowadzanie dziecka co godzine do toalety to nie jest odpieluchowanie. Jak to probowalam wczesniej z przerwami co kilka miesiecy, powodowalo moja i jej frustracje, ze nagle jest mokro w majteczkach.
              • silje78 Re: sikanie w zlobku-problem 20.11.11, 17:17
                co jest dziwnego w tym, że dziecko dwuletnie zgłasza się do pani z potrzebą i ta je prowadzi do toalety?
                u nas tak było w pierwszych miesiącach trzylatków. dziecko mówiło pani i ta z dzieckiem szła. z czasem tylko informowały, że idą do toalety i szły same.
                do autorki, na twoim miejscu porozmawiałabym z paniami w żłobku, poprosiła o zwrócenie uwgai na córkę, a w zasadzie przypomniała im o tym. córkę bym zaopatrzyła w pieluchomajtki, prosząc nadal panie o przypilnowanie jej.
        • hanalui Re: sikanie w zlobku-problem 15.11.11, 22:13
          green-blue-eye napisała:
          > a na koniec nie mam zadnego chorego parcia na odpieluchowanie bo corka jest daw
          > no odpieluchowana.

          Serio...i dziwne ze piszesz "bylo nawet dobrze"...czyli raczej spodziewalas sie ze super nie jest stad ta prosba o przypominanie. Panie na poczatku przypominaly bo wiadomo poczatek, a potem skoro mama twierdzi ze wola i wie o co loto to zostawily...i efekt jest jaki jest. Wlasnie placowka i brak mamy latajacej z przypominaniem swiadczy jakie to odpieluchowanie jest. W twoim wypadku zwyczajne sciagniecie pieluchy i nic poza tym.

          >dzieki za twoj post ktory nic nie wniosl.to ze u twojego dzie
          > cka w zlobku panie dla swojej wygody zakladaly pieluchy bez komentarza.

          A w twoim wreczja ci reklamowke obsiuranych rzeczy...a i dla wlasnej wygody to ja bym nie wpadla zeby sciagac dziecku pieluche i narazac wlasne dziecko na kilkakrotne w ciagu dnia chodzenie w posiuranych rzeczach.
    • marta-zs Re: sikanie w zlobku-problem 15.11.11, 21:25
      Twoje dziecko niestety nie jest odpieluchowane, w domu jest wyuczona/ma nawyk chodzenia do toalety, ale niestety poza domem o tym zapomina. Jeszcze sporo pracy przed wami.
      • green-blue-eye Re: sikanie w zlobku-problem 15.11.11, 21:35
        nie zgodze sie z toba.jak gdzies wychodzimy(wyjezdzamy) to wola siku w obcym dla siebie miejscu,nie ma z tym problemu.w lipcu jak miala 23 mce lecialysmy samolotem(3 godziny) i miala zalozona pieluche jednak ani razu nie zrobila w nia siku.powiedziala ze w pieluche robia siku male dzieci a nie onasmilena parkingu musiala sikac na beton bo nie bylo trawki ani krzaczka bo nie chciala w pieluche.podobna sytuacja byla zaraz na poczatku odpieluchowania-kilka dni chodzila juz bez pieluchy i jechalysmy do mojej rodziny autem.musialam szukac stacji benzynowej bo wtedy nie chciala jeszcze robic siku w krzaczkachsmilei nie zrobila w majtki tylko na sedes na stacji.moim zdaniem jest calkowicie odpieluchowana(rowniez w nocy nie robi siku).wypadki zdarzaja sie jej tylko w zlobku niestety.
      • doti_2 Re: sikanie w zlobku-problem 15.11.11, 21:47
        wielkie halo...
        w wielu żłobkach dzieci są zbiorczo nocnikowane co 2h i jakoś można, i obsikane nie chodzą...
        Może mała nie kontroluje jeszcze 100% ale nie wierze że jak się ja wysika rano, przed spaniem, przed spacerem jak każde normalne dziecko to, że dzień w dzień będzie zasikana.

        Jasne że powinna wołać zawsze, ale bez przesady wpadki w zabawie czy w czasie spania moga byc jeszcze długo. Jak Panie nie chcą mieć kłopotu to powinny pomyśleć o tym kiedy siusianie dla dziecka będzie kłopotliwe bo przecież 2 latek nie pomyśli do przodu że idzie spać na 2h i powinna się wysiusiać.

        Wg mnie nie kłopot z twoją małą tylko z tym że ona jedna nie ma pieluchy, a Panie tego w rozkładzie dnia nie uwzględniają.

        Moje są w przedszkolu od tego roku i tam Panie od pierwszego dnia ustawiają pociąg który jedzie do łazienki (idą wszystkie dzieci przed spaniem i spacerem właśnie), bo wiadomo że będzie kłopot jak się któremuś zachce na dworze. Tylko tam kwestia toalety jest w ich głowach, a nie pampek do którego leci samo i kiedyś tam się zmieni.

        nie mniej dzieci z pampkami też powinny mieć 2-3 razy dziennie zmieniane pieluszki to czemu Twoja nie miałaby w tym czasie iść zrobić siusiu, po co czekać aż zawoła. Wg mnie są momenty kiedy dziecko ma iść się wysiusiać i już, a nie czekam aż mu się zachce (u mnie tak jest zawsze przed spaniem, spacerem, wyjazdem - po prostu wtedy wszyscy jesteśmy spokojni że zdążymy...).



    • jdylag75 Re: sikanie w zlobku-problem 15.11.11, 21:45
      Lenistwo pań, należy porozmawiać stanowczo.
      Kiedy moja 2-letnia córka zaczęła nosić majtki uzgodniłam z paniami że będą jej bardziej pilnowały, czasami w domu się podsikała a w żłobku nigdy. Kiedy małą miała krótki okres nawrotu lania w majty i miałam wątpliwości czy jej nie założyć pieluchy pani stanowczo odradzały żeby nie cofać dziecka. To wszystko w żłobku państwowym, grupa 25 dzieci, 2-4 panie
      • paliwodaj Re: sikanie w zlobku-problem 15.11.11, 23:07
        nie uwazam ze paniom nie nalezy zawracac glowy pojedynczymi dziecmi, bo maja cala grupe na glowie. To znaczy ze moje dziecko np jest mniej wazne od innych, bez przesady!

        >parkingu musiala sikac na beton bo nie bylo trawki ani krzaczka bo nie chciala w pieluche
        o tu mi podpadlas, nienawidze obszczanych i obsranych poboczy, lasow, wejsc do parkow narodowych to wstyd i hanba , bardzo chcarakterystyczna dla naszego kraju niestety.
        No i ten smrodek moczu na parkingach - ludzie zejdzcie z drzew, nie jestesmy wszakze malpami.
        • mariela1987 Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 02:11
          z doświadczenia ( krótkiego bo krótkiego...) mogę powiedzieć,że nie da się dziecka przypilnowac. Pani musiałaby chodzić za twoim dzieckiem i co chwile się pytać czy chce siku.
          Ja mam w grupie 3 dzieci, którym chce się siku ale nie powiedzą ( tyle,że ja te dzieci znam i wiem,że nienaturalne zachowanie wynika z tego że musza wyjść do toalety). Wtedy pytam czy chcą. Możliwe,że twoje dziecko po prostu leje pod siebie i tego,że chce nie można... zaobserwować.

          Ja bym raczej rozmawiała z dzieckiem niz z nauczycielką. Tłumaczyła. Uwierz mi,że nauczycielka naprawdę ma co innego do roboty niż pilnowanie jednego dziecka czy chce siku. Nie wierze też w to,że ta babka nie pyta twojego dziecka. Przecież latwiej zapytac niż potem przebierać takie dziecko..
          • jdylag75 Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 08:23
            Nie mogę uwierzyć w to co piszesz. Mam 4-letni kontakt z żłobkiem i nie zdarzyło mi się nigdy usłyszeć, ze ciocie mają co innego do roboty niż pilnowanie dzieci. Nie wiem czy chciałabym żeby moje dziecko chodziło do żłobka w którym panuje twierdzenie, że dzieci nie da się przypilnować smile
            W żłobku moich dzieciaków jeśli dziecko się posika mokre ciuchy wiszą w szatni na drzwiach szafki w siatce. O 15.30 szafki nie są obwieszone a dzieciaków w danym dniu pewnie jest ze 40-cioro,tych ze starszych grup. Oczywiście cześć z nich an pewno korzysta z pieluch, ale jednak wiele nie. Z reszta w kwietniu jak rozpieluchowaliśmy córkę pani mówiła że jest kilkoro dzieci które sikają na nocnik i fajnie, ze młoda też, ze będą jej pilnowały. Wg mnie to tylko kwestia dobrej woli i grzecznej prośby.
    • pagaa Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 08:32
      hej, mój jak zaczął robić już do nocnika, to panie starały się tego pilnować. ale na początku wołał ale tak cicho, więc nie zawsze panie usłyszały nawet, a czasem tak się zabawił, że zapominał zawołać, a w domu za każdym razem-wiadomo, że mniej bodźców w domuwink ale był taki pokres jak u Ciebie, że sikał codziennie, codziennie zmiana ubrań, tez się zastanawialiśmy, bo w domu ładnie cacy, a ze złobka przebrany wracał. gadałam z Paniami, ale one twierdziły, że po prostu nie zawsze wołał i chyba coś w tym było, bo trwało to z tydzień, półtorej, a potem już znowu panie go chwaliły, że ładnie woła już za każdym razem i od tamtej pory już nic nie zasikał. ale mojej znajomej córka w jego wieku, tez miała ok 2 tygodni takiego czegoś, tez się zastanawiała czy to panie nie pilnują czy coś i u nich też samo przeszło.
    • kapkanka Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 09:42
      Też bym się wkurzała. Chyba te opiekunki od czegoś w końcu są. Mają obowiązek przypilnować dzieci. I co dziecko ma się cofnąć w rozwoju, bo paniom nie chce się pilnować, żeby dzieci siusiały na nocnik. To już nic od tych wychowawczyń nie można wymagać? Łaskę robią, że są? Ja bym z nimi jeszcze raz porozmawiała - stanowczo i podpytała innych rodziców, czy też mają taki problem.
      • gazeta_mi_placi Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 11:52
        Zawsze mamcia może zająć się swoim dzieckiem osobiście albo zatrudnić osobistą nianię.
      • anetchen2306 Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 18:49
        "To już nic od tych wychowawczyń nie można wymagać?"
        Nie wymagalabym od wychowawczyn ani nauczycielek, by odpieluchowaly (za mnie) moje wlasne dziecko. Nie oczekiwalabym, by podetra tylek mojej 2,5-letniej corce. Bo w tym wieku doskonale sie wie, do czego sluzy papier toaletowy.
        "I co dziecko ma się cofnąć w rozwoju?"
        A czy dziecko w ogole bylo odpieluchowane? Skoro wymagalo przypominania?
        To, ze mama zdjela mu 6 mcy temu pieluszke i postanowaila nigdy wiecej jej nie zalozyc, pilnowac itd. (lub tylko okazjonalnie ja zakladac) jeszcze nie jest odpieluchowaniem.
        Znam wiele dzieci, ktore pieluchy pozbyly sie w wieku ok. 10-12 mcy! I tez czesto sygnalizowaly potrzeby fizjologiczne a mamy wiedzialy, co dziecko chce i tez obywalo sie bez pieluch. Czesto a gesto zdarzaly sie "wpadki" (srednio raz na dzien). Ale tak naprawde dzieci te byly odpieluchowane w wieku 2,5-3 lat. I wowczas zadnych wpadek nie bylo. Nie trzeba bylo przypominac, przebierac itp. I zadna, najbardziej ekscytujaca zabawa nie pozwalala zapomniec o nadrzednej potrzebie fizjologicznej.
        Jezeli naprawde odpieluchowane w dzien dziecko REGULARNIE zsikuje sie, to sa dwie opcje: albo cierpi na jakies schorzenie (w tym zaburzenia emocjonalne) albo tak naprawde nigdy na serio nie bylo na etapie pelnego odpieluchowania.
        Rozumiem "wpadke" u odpieluchowanego raz na miesiac lub dwa. Moze sie zdarzyc. Ale codziennie (lub co drugi dzien) powrot do domu z reklamowka pelna rzeczy do prania?
        Sorry, wolalabym przeczekac, zalozyc dziecku pieluche ("uwstecznic" je???), poczekac, az naprawde dojrzeje niz oczekiwac, by przerywano mu zabawe i co pol godziny prowadzano do toalety, obojetnie, czy dziecko musi czy tez nie.
        Domagalabym sie, by toalety byla otwarta dla dzieci przez caly czas. Co to za pomysl z jej zamykaniem? Dzieci maja sikac na komando? 2-3 latek powinien samodzielnie korzystac z toalety, powinien wiedziec, gdzie sie znajduje, jak do niej trafic i jak znalezc droge z powrotem na sale. Powinien z domu wyniesc nawyki higieniczne, ze wlasnymi ekstrementami sie nie bawimy, nie "swinimy" w toaletach, wiemy do czego sluzy szczotka do WC itd.
        W przedszkolu mojej corki, jak i wszystkich innych okolicznych toalety sa otwarte, dzieci samodzielnie korzystaja (te naprawde odpieluchowane) z toalet. Chodza same (tak, nawet dwulatki!), wracaja same. Okres "poznawczy" i adaptacyjny byl na poczatku. I nigdy jakos dzieci nie spowodowaly powodzi i nie obsmarowaly kupa sedesu. Kiedy dzieci maja nauczyc sie samodzielnosci?
    • saguaro70 Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 11:32
      Czytam te Wasze odpowiedzi i bebechy mi się przewracają uncertain. Bo wszyscy bronicie pani.. Bo za dużo dzieci.. Bla bla bla.. To niech sobie zmienią pracę. Takie wybrały życiowe zajęcie, że muszą przebrać dziecko i wytrzeć..
      Praca jak każda inna, łatwej roboty dziś nie ma. Ale wakacje, weekendy, wszelakie świeta powodują, że ludzie, którzy się nie nadają do opieki nad dziećmi, właśnie to robią. A od wycierania i pilnowania są tam jak dupa od srania.. Ciekawe, jakby Wasze dzieci były obsikane i obesrane, jaka by była reakcja...
      Komu nie pasi, niech zrobi papa i poszuka czegoś innego, do cholery..
      Do autorki pytania....
      Moja córka tez sikała w gatki. Po rozmowie ze mną i innymi rodzicami, dzieciaki co pół godziny były prowadzone do toalety. Ale ta inicjatywa kosztowała sporo nerwów, bo paniom dupy się nie chciało ruszyć.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • gazeta_mi_placi Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 11:51
        Z takim podejściem za jakiś czas nie będzie tyle problemów z samymi żłobkami co z osobami chcącymi (najczęściej są to psie pieniądze) tam pracować.
        I jeszcze te rozhisteryzowane mamusie. Przy Was nigdy dziecko się nie zlało? Zawsze było dopilnowane na tip top? Wątpię, a macie pod opieką jedno dziecko a nie pięcioro.
        Jak nie pasuje Ci żłobek zawsze możesz sama przebierać pieluchy swojemu dziecku i czyścić je z kupy. Od tego jesteś jak dupa od srania.
      • hanalui Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 12:59
        saguaro70 napisała:
        > Takie w
        > ybrały życiowe zajęcie, że muszą przebrać dziecko i wytrzeć..

        Ale przeciez przebieraja, reklamowka obsikanych rzeczy nie bierze sie z kosmosu.

        > A od wycierania i pilnowania są tam jak dupa od srania..

        Wez pod uwage ze to panie robia...i dodatkowo musza jeszcze wyscierac podloge, dywan czy co tam jest i czego nie trzeba robic przy dzieciach w pieluchach czy odpieluchowanych dzieciach, ktore nie siuraja pod siebie.
        Jesli czas na przebranie zapieluszonego dziecka to 2-3 minuty, to obsiuranego dziecka do ktorego wszystko sie klei, pewnie jeszcze dodatkowo beczy,wyczyszczenie go, potem znowu ubranie od A-Z + szorowanie kaluz to jakies 15 minut. O aspekcie psychicznym, wstydzie dziecka nie bede wspominac bo pewnie mamunie maja w 4 literach psychike wlasnego dziecka, wymaganie od niego czegos do czego fizjologicznie nie doroslo i nijak nie potrafi nad tym zapanowac.

        Bylabys happy gdyby twoje dziecie bylo zostawione, niedopilnowane, obsrane lub wlazilo co chwile w kaluze cudzych siurow bo jakis dzieciak sika co chwile i nie ma o tym bladego pojecia, a panie ciagle zajmuja sie tym siuraczem i sprzataniem po nim?

        Ciekawe
        > , jakby Wasze dzieci były obsikane i obesrane, jaka by była reakcja...

        No wlasnie...jaka by byla twoja rekacja gdyby pani co chwile zajmowala sie jakims siurajacym dziecieciem i poswiecala mu 5 razy wiecej czasu na zmienianie go i czysczenie po nim niz twojemu dziecku?

        > Moja córka tez sikała w gatki. Po rozmowie ze mną i innymi rodzicami, dzieciaki
        > co pół godziny były prowadzone do toalety.

        Gratulacje... zdrowe to to nie jest, nie tylko przedluza proces odpieluchowywania co jeszcze powodowduje nadwrazliwosc pecherza. Kolejna z niedzwiedzia przysluga

        Ale ta inicjatywa kosztowała sporo
        > nerwów, bo paniom dupy się nie chciało ruszyć.

        Raczej mialy wiecej oleju w glowie niz durne mamusie
      • anetchen2306 Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 18:22
        "Ciekawe, jakby Wasze dzieci były obsikane i obesrane, jaka by była reakcja...2
        Nauczylabym 2-3-letnie dziecko podcierania sobie tylka. W domu. Bo to najwyzszy czas. Do jakiego wieku proponujesz ty podcieranie przez "ciocie"? To nie wina przedszkola, przedszkolanek, ze MOJE dziecko nie potrafi jeszcze kontrolowac zwieraczy. To, ze jakis 2-3latek nie umie sobie tylka podetrzec i lata z zafajdanymi majtasami/portkami - to wina rodzicow.
        Jezeli moje dziecko CODZIENNIE (jak zaznaczyla autorka postu) opuszczaloby przedszkole z reklamowka zsikanych rzeczy, to albo zalozylabym dziecku pieluche albo przemyslala solidniej, co to znaczy "odpieluchowanie".
        "Komu nie pasi, niech zrobi papa i poszuka czegoś innego, do cholery..." dokladnie: prywatnej opiekunki, ktora co pol godziny bedzie wyprowadzac "odpieluchowane od pol roku" dziecko do toalety. Albo prywatnego nauczyciela d/s podcierania tylka, no bo w domciu mamusia podciera i 2-3letnie biedactwo nie potrafi ... Pani MUSI.
        "Moja córka tez sikała w gatki. Po rozmowie ze mną i innymi rodzicami, dzieciaki
        co pół godziny były prowadzone do toalety." Super, to oblicz, ile czasu twoje dziecko przesiedzialo w ciagustandardowych 5-6 godzin na kiblu, jezeli co pol godziny odbywalo sie zbiorowe "odsikiwanie" (zajmujace srednio grupowo 10 min). I nawet te, co nie musialy, byly zmuszane (odrywane od zabawy np.). Ja po takich zbiorowych "sikach" to poszukalabym dla dziecka naprawde innej placowki, gdzie zalatwianie potrzeb fizjologicznych nie jest na pierwszym miejscu w rozkladzie dniowym.
        • saguaro70 Re: sikanie w zlobku-problem 17.11.11, 11:02
          Chyba zapominasz, że dziecko w zabawie potrafi zapomnieć o takiej czynności jak sikanie czy sranie. Śmieszy mnie Twoja reakcja, że nauczyłabyś podcierać pupę swojemu 2 czy 3 letniemu dziecku. Jak? Musiałabyś wycierac dupsko nawet wtedy jak dziecko się nie załatwi.
          Jeśli Twoje dziecko srałoby w gacie codziennie zalożyłabyś pieluchę? Zdecyduj się czy uczysz wycierać pupę do skutku, czy zakładasz pieluchę. Zresztą, Twoja broszka jak chcesz założyć pampersa. Uwstecznisz w ten sposób dziecko.
          Zgodzę się w jednym. To nie wina pań, że dziecko nie umie.Ale ich winą jest zlew na wszystko. Równie dobrze można napisać, że niech starzy ludzie w szpitalu mają brudne tyłki, bo pielęgniarkom trzeba współczuć. Tam też, szczególnie na geriatri jest dużo tyłków do wycierania.
          Nie zakumałaś o co mi biega ze zmianą. Nie mam na myśli prywatnej opiekunki. Ale komu nie pasi praca w żłobku niech idzie gdzie indziej. Taki mają zawód, że MUSZĄ zrobić pewne rzeczy.

          Na poczatku długo szło z prowadzeniem do kibla, rzeczywiście. Ale zdało egzamin. Sikania w gacie nie ma.
          Dla mnie to możesz i posłać dziecko na Księżyc, jak chcesz zmienić placówkę. Tylko uważaj, bo tam nie upierzesz smile)). Pralka bedzie w powietrzu smile))
          Wszyscy bredzą, broniąc przedszkolanek. Taką mają robotę i g... mnie obchodzi czy mają 1000 czy 10000 tysięcy.
          Też zapinadalam i wcale duzo nie zarabiam. Też podcieram tyłek. Ale nie narzekam, bo mimo gó...anych pieniędzy lubię swoją pracę. Co z tego, że dwa lata temu firma mi płaciła prawie 2500 zeta? Była do bani. Więc najpierw nastąpiło moje zwolnienie z niej, a potem poszukanie gorzej płatnej, ale takiej co lubię.
          Pozdrawiam cieplutko smilesmile
    • anetchen2306 Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 11:47
      Dokladnie tak: trzeba bylo powiedziec w przedszkolu, ze dziecko jest w FAZIE odpieluchowywania (wtedy wlasnie "pilnuje" sie dziecka, by regularnie oproznialo pecherz, "przypomina" mu sie itd) a nie ze jest juz odpieluchowane. Tutaj jest roznica.
      Od naprawde odpieluchowanego dziecka oczekuje sie samodzielnego (a nie za pomyslunkiem "cioci") zglaszania swoich potrzeb przed faktem ich zalatwienia.
    • najma78 Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 12:14
      Twoja corka nie jest odpieluchowana, jest w trakcie a to roznica. Dziecku odpieluchowanemu nie trzeba przypominac o toalecie ono samo skorzysta czy powie, ze musi skorzystac i jest w stanie wytrzymac pare minut, a dziecku w trakcie tego procesu czasem sie udaje a czasem nie i tak jest w przypadku twojej corki. Mozesz powiedziec opiekunkom, ze jest w trakcie i zeby jej czesciej przypominaly albo mozesz zalozyc pieluche.
    • green-blue-eye Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 12:50
      dziekuje wszystkim za odpowiedzi. dzisiaj rozmawialam z paniami.powiedzialy ze corka razem z kilkorgiem dzieci jezdzila nocnikiem po podlodze i wtedy zachlapala ubranie.teraz kilka uwag:w zlobku do ktorego uczeszcza corka jest zbiorowe sikanie co jakis czas.poza tymi porami lazienka jest zamykana zeby dzieci tam nie wchodzily same bez opieki.dziekuje za super rady zeby dziecku ktore od 6 mcy chodzi bez pieluchy i zglasza swoje potrzeby zalozyc od nowa pieluche!brawo!nie wiem dlaczego niektore z was twierdza ze corka nie jest odpieluchowana,zglasza na czas swoje potrzeby, czasem nie zdazy ale to sie zdarza dzieciom w kazdym wieku.
      moim zdaniem opiekunki od tego sa zeby pilnowaly corki z robieniem siku.zreszta sama pracowalam w tym zlobku to wiem jakie sa zasady i co nalezy do obowiazkow opiekunek.
      • hanalui Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 13:08
        green-blue-eye napisała:

        > dzisiaj rozmawialam z paniami.powiedzialy ze
        > corka razem z kilkorgiem dzieci jezdzila nocnikiem po podlodze i wtedy zachlapa
        > la ubranie.teraz

        I to tlumaczy reklamowki ubran? surprised?
        I co to za jezdzenie nocnikami i chlapanie po sobie sikami...ble...koszmar...raczej skupilabym sie na tym ze dzieci bawia sie swoim ekskrementy.
        Hardcor jak dla mnie
        • green-blue-eye Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 17:44
          dzisiaj odebralam dziecko w tym w czym ja zaprowadzilam. jak widac rozmowa odniosla skutek.mam nadzieje ze da to skutek na dluzej.
          • mariela1987 Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 18:16
            jdylag75 – moje dzieci wiedzą, ze jak chce im się siku to muszą mi o tym powiedzieć. Z reszta ja wychodzę z nimi często do toalety więc problemu nie mam. Może ja mam jakaś inną wizje ale wydaje mi się, że nauczycielka ma ważniejsze rzeczy do roboty co chwile pytanie ,,chcesz siku”. Ja się zajmuje edukowaniem dzieci. Wszystkiego niestety nie da się zrobić będąc jedna na 25 dzieci. u mnie wpadki zdarzają się naprawdę rzadko  Mówię tak może dlatego, że mam już grupę dzieci gdzie pieluchy nie nosił już nikt i wszyscy sobie z tym radzą ( chociaż niektórzy potrzebują małego przypomnienia od czasu do czasu)

            kapkanka- a to u ciebie jest jedna nauczycielka na jedno dziecko ? Bo tak mi się wydaję..


            redeel- popieram. Są dzieci, które się wstydzą iśc do toalety ale po nich zwykle widać,że chca siku ( np. trzymaja się wtedy za spodnie). No ale niektórzy ( mówię o młodszych dzieciach) to po prostu nie kontrolują jeszcze czynności fizjologicznych. Rodzice zwykle wtedy latają caly czas z nocnikiem za dzieckiem i jak ono już praktycznie robi w majtki to go sadzają. No i tacy rodzice myślą,ze dziecko potrafi się kontrolować i mają pretensje do nauczycielek,że nie chodza z nocnikiem za dzieckiem… To zamiast to żłobka to nianie zatrudnijcie co niektórz

            saguaro70 – nie rozumiem… gdzie ma pracowac nauczycielka, która nie chce mieć za dużo dzieci ,, na głowie” ? Jesteśmy w Polsce i tutaj edukacja tak wygląda,że zamiast na jakość woli się postawić na ilośc. Najchętniej to by jeszcze ,,dopchali” do grupy z 10 osób.

            ,,Po rozmowie ze mną i innymi rodzicami, dzieciaki co pół godziny były prowadzone do toalety.”

            Ty chyba żartujesz ? Co pół godziny ? To one cały dzień siedziały w tej toalecie… bo przecież to nie idzie jedno dziecko tylko cala grupa. Brawo za pomysł..

            green-blue-eye – to ty nie rozumiesz. Odpieluchowanemu dziecku nie potrzeba co chwile o tym przypominać by się wysikało







    • mikams75 Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 19:06
      Moja tez byla niespelna dwulatka w grupie i byla jedynym dzieckiem bez pieluchy.
      Opiekunki mnie nawet przekonaly, zeby na drzemke nie zakladac(pewnie im sie nie chcialo).
      Pare wpadek 3-4 na caly rok bylo podczas drzemki. Ale np. mala wstala i nie zdazyla bo byla zaspana. Poza tym bez problemow.
      Natomiast tez sie czepialam, ze od dziecka czuc moczem, bo byla niedokladnie podcierana. Ale moje dziecko sie nie dalo podetrzec (wrzeszczala: SAMA i nie pozwalala) i ja uczylam w domu dokladniej to robic. Z czasem bylo lepiej.
      • gazeta_mi_placi Re: sikanie w zlobku-problem 16.11.11, 20:56
        Współczuję Paniom opiekunkom.Wąchać cudze siki, znosić humory rodziców 20- osobowej grupy z których dwoje może w dzisiejszych czasach jest normalnych, a pozostałe 18 żąda aby to ich dziecku poświęcać najwięcej czasu.
        I to wszystko za 1200zł miesięcznie.
        • mariela1987 Re: sikanie w zlobku-problem 17.11.11, 14:20
          no taki zawód niektorzy wybrali. Ja zarabiam wiecej niz 1200 zł ale nie jest to o wiele więcej... niestety. Jest to moja pasja ale wiadomo,że jest ciężko szczególnie że musze dokładac do interesu sad
    • nena20 Re: sikanie w zlobku-problem 17.11.11, 14:55
      może to problem na tle emocjonalnym? moje dziecko zaczeło sikać jak poszłam do pracy, powoli jakoś wszystko wraca do normy.
      Nie przejmuj się komentarzami, co za idiotyzm 2,2 letnie dziecko pieluchowac, tez mi złote myśli.
      W żlobku powinni dopilnować sikania, od tego są, a nawet zaryzykuje, że skoro dzieci przebywają tak długo to powinny starać się nocnikować i inne dzieci. Ale trzeba pracy, której pewnie nie chce się wykonać, bo i po co.
      • mariela1987 Re: sikanie w zlobku-problem 17.11.11, 16:23
        ja nie wiem cz wy naprawdę myslicie,ze łatwiej jest opiekuncie przebrac i umyć dziecko które np zrobiło kupę niż przypilnować by skorzystalo do toalety ? Wierzyc mi sie nie chce że tak myślicie...
        • hanalui Re: sikanie w zlobku-problem 17.11.11, 16:56
          mariela1987 napisała:

          > ja nie wiem cz wy naprawdę myslicie,ze łatwiej jest opiekuncie przebrac i umyć
          > dziecko które np zrobiło kupę niż przypilnować by skorzystalo do toalety ? Wier
          > zyc mi sie nie chce że tak myślicie...

          Jak dolaczysz do kazdego dzieciaka sygnalizator swietlny i glosowy ze mu sie wlasnie chce kupsko albo siku to z pewnoscia bedzie prosciej, jak nie to rosyjska ruletka, zwlaszcza z takimi dzieciakami ktorych matki na sile twierdza ze potrafia a potem obdarzane sa reklamowka obsiuranych rzeczy big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: sikanie w zlobku-problem 17.11.11, 17:59
          Żłobek w którym jest 20 dzieci pomylił się niektórym matkom z opieką prywatnej niani mającą pod opieką jedno jedyne dziecko.
    • camel_3d przypilnowac?? 17.11.11, 21:19
      ale powiedz...bo nie rozumiem...czemu one maja pilnowac twojego dziecka? maja je obserwowac? czy jak? skoro nie wola glosno, ze chce to przeciez nie beda sie co 10 minut pytaly czy musi...


      • mariela1987 Re: przypilnowac?? 18.11.11, 13:15
        no jak widać tak myśli smile
      • green-blue-eye Re: przypilnowac?? 18.11.11, 18:07
        to mam na mysli, od tego tam sa zeby pilnowac nie tylko mojego dziecka.i jak widac rozmowa przyniosla skutek bo corka od tamtego momentu wychodzi ze zlobka w czym przyszla.jak widac dla chcacego nic trudnego,wystarczy poprosic.
        jeszcze tak dla przypomnienia nikt w żłobku łaski nie robi zeby pilnowac dzieci rowniez i w sprawach zalatwiania potrzeb fizjologicznych.nie jest tez to instytucja charytatywna,niewazne czy jest prywatny zlobek za 2tys czy panstwowy za 2 stowki-place im wiec niech sie wywiazuja ze swoich obowiazkow. ta zaraz sie gromy posypia ze biedne panie opiekunki,maja tyle dzieci do pilnowania ze nawet pierdnac nie maja kiedy.trudno,praca to praca trzeba sie z niej wywiazywac,jak sie komus nie podoba niech sie zwolni.
        i zeby nie bylo panie opiekunki ze zlobka gdzie chodzi corka sa bardzo sympatyczne i widac ze im zalezy.
        • jul-kaa Re: przypilnowac?? 18.11.11, 22:07
          green-blue-eye napisała:
          > corka od tamtego momentu wychodzi ze zlobka w
          > czym przyszla.

          To znaczy już 3 dni?
          • camel_3d Re: przypilnowac?? 18.11.11, 22:12
            moze jej zakladaja pieluchesmile)))
            • hanalui Re: przypilnowac?? 18.11.11, 23:31
              camel_3d napisał:

              > moze jej zakladaja pieluchesmile)))

              Eeee. tam...raczej dzieciak zamiast sie bawic lata co pol godziny z pania do toalety, po czym pani kaze siedziec az nie zrobi, coby sie matka nie rzucala ze dzieciak w innych rzeczach wychodzi...
              Widac niektorym bardziej zalezy na g.ow.nie i siurach niz na wlasnym dziecku i jego zabawie
        • camel_3d Re: przypilnowac?? 18.11.11, 22:12
          dobresmile

          jak twoja corka nie zawola, ze chce do toalety to nikt za nia caly dzien z nocnikiem nei bedzie chodzil.. skoro nie wola to nie jest gotowa...
          • green-blue-eye Re: przypilnowac?? 19.11.11, 08:14
            camel przeczytaj co napisalam wczesniej.corka nie sikala w majtki tylko jezdzila na nocniku i wylewala zawartosc.przynajmniej tak panie twierdza a ja nie mam powodu by im nie wierzyc.i tak macie racje,moje dziecko nie jest gotowe zeby miec zdjeta pieluche.to nic ze od pol roku sama sie zalatwia na nocnik,chociaz niektorzy mieszkaja ze mna i wiedza ze latam z nia co pol godziny i ja wysadzam.
            • jul-kaa Re: przypilnowac?? 19.11.11, 08:41
              green-blue-eye napisała:
              > corka nie sikala w majtki tylko jezdzil
              > a na nocniku i wylewala zawartosc.

              CODZIENNIE...?
              • jul-kaa Re: przypilnowac?? 19.11.11, 08:46
                Sorry, za szybko wysłałam.

                Po prostu nie wierzę, że panie pozwalały dziecku codziennie zalewać się sikami. Mają frajdę z przebierania dzieci...? Poza tym jakby jeździła nocnikiem, to chyba miałaby głównie rękawy zalane, a jakby sikała w majtki, to głównie spodnie, nie?

                Ktoś to wymyślił. Albo Ty, albo panie.
                • green-blue-eye Re: przypilnowac?? 19.11.11, 12:58
                  piatek,poniedzialek i wtorek.w srode rano rozmawialam z paniami i wtedy mi powiedzialy ze dzieci jezdzily nocnikami. sorry ale po co mialabym wymyslac takie rzeczy?
                  nie wiem w ktora strone leci zawartosc nocnkika jak dziecko na nim jezdzi wiec ci nie powiem co moze byc mokre po takiej "zabawie".
                  • hanalui Re: przypilnowac?? 19.11.11, 20:40
                    green-blue-eye napisała:

                    > nie wiem w ktora strone leci zawartosc nocnkika jak dziecko na nim jezdzi wiec
                    > ci nie powiem co moze byc mokre po takiej "zabawie".

                    Ty serio nie wiesz jak wygladaja rzeczy posikane a zachlapane? surprised?
                    Skoro zalozylas watek o zasikanych rzeczach, wspominalas o reklamowkach ubran, to te dzieci musialy sobie chyba robic przy kazdym sikaniu smingus dyngus wlasnymi sikami, a nie tylko chlapanie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja