maminka82
20.11.11, 01:26
Mój syn ma 3 lata i 8 miesięcy. Ostatnio zdenerwował się przy rysowaniu i popłakał. Powiedział, że nie umie rysować kółka, że mu nie wychodzi.... Tak mi się go żal zrobiło... Rzeczywiście, ma problem z rysowaniem. Nie jest zdecydowany odnośnie ręki - raz trzyma kredkę w prawej, raz w lewej. Kółeczka wychodzą mu raczej jajowate i płaskie, takie wielokątne... Martwiłam się tym. Nie za bardzo wie, jak nad tym pracować. Dzieci w tym wieku już chyba lepiej sobie radzą, kolorują obrazki nieco staranniej, rysują jakieś kształty.... Nie zwracałam mu nigdy na to uwagi, niepokoiłam się sama w sobie. Ale chyba zauważył w przedszkolu, że wychodzi mu gorzej. Odkrywamy zatem nowe doświadczenie - dostrzega, że inni robią coś lepiej niż on, że on się stara, ale nie wychodzi mu tak jak innym.... Popłakał się i mi serce prawie pękło. Jak Wy sobie z tym radzicie? Jak dziecku tłumaczycie? i poza tym - czy robić coś z tym rysowaniem? Pracować nad tym czy pozostawić to czasowi? Ma tez problem z odwzorowywaniem. Ale może na razie odpuścić sobie takie obserwacje? Napiszcie mi proszę, co Wy o tym myślicie.