monmoon7
22.11.11, 15:58
Witam
Mój 3 letni synek codziennie krzyczy wrzeszczy i potrafi zrobic awanture o byle co!
Krzyczec potrafi nawet 30 minut albo i dlużej.
Ja staram się jak moge bawie sięz nim poswiecam mu naprawde duzo czasu ale on wynajdzie sobie zawsze jakis powód do tego aby sie wykrzyczec
Sa to naprawde bzdury a to kolo krzywo jeżdzi w samochodzie a to w telewizji nie leci akurat ta bajka która on by chciał oglądać Ja oczywiscie próbóje go uspokajać zagadywać zmieniac temat tłumaczyć itp itd ale on nawet jak już roziąże te bzdurne sytuacje zaczyna np rzucac zabawkami zwalac wszystko z szafek wylac napój na dywan
Po prostu robi wszystko żeby daćmu kare i zeby mógł się wypłakać Bo jak tylko podniesie sie na niego głos żeby czegoś nie robił lub da kare to on natychmiast zaczyna się drzec ( bo inaczej tego nie nazwę)(
Ja jestem juz tak wycienczona ze nie wiem co robis sama placze razem z nim
Zadne tłumaczenie prosby grosby nagrody czy kary nie dzialają
Co dzin jest to samo
Nie mam juz siły
On sie drze ja wychodze z pokoju i kaze mu przyjsc do mnie jak sie uspokoi on prosi mnie woła zebym przyszla a jak wchodze jest jeszcze gorzej
I tak musi wykrzyczec sie 20minut zeby w koncu do mnie wyjsc
Zastanawiam sie czy nie musze z nim isc do psychloga bo sama nie potrafie go zrozumiec i nie moge sobie dac z tymi jego napadami rady
Czasem cały dziem chodzi nadasany ja go rozbawiam zapobiegam zeby nie wybuchłkrzykiem
Ale on i tak musi sie w koncu wypłakać nawet bez powodu
Nie wiem co robić
POMOCY
Czy ktos cośmi poradzi
Z góry dzieki