do Mam dzieci chodzacych do panstwowego zlobka

25.11.11, 12:02
Dziewczyny,

Czy jak odbieracie dzieci ze zlobka,Panie Wam streszczaja jak minal dzien dziecka,czy spalo,czy jadlo,czy poczynilo jakies postepy?Chodzi mi o to,czy opowiadaja Wam same,czy musicie wszystko od nich wyciagac?Pytam celowo mam dzieci chodzcych do panstwowych zlobkow,bo wiadomo,ze w prywatnych wszystko troche inaczej wyglada.U nas gdyby nie to,ze za kazdym razem pytam czy spala,czy jadla,czy bylo wszystko ok,"wydawanie" dzieci polega na "dzien dobry" oddanie dziecka "do widzenia".Jak jest u Was?
    • zaklinka_k Re: do Mam dzieci chodzacych do panstwowego zlobk 25.11.11, 12:10
      u nas jest tak, że jak przychodzę po małą, panie mówią "dzień dobry, wszystko w porządku" smile chyba, że coś nie jest w porządku to zgłaszają, ale akurat moja córeczka nie stwarza żadnych problemów, ładnie je i śpi... ostatnio mamy okres odpieluchowania więc czasem powiedzą, że dzisiaj zrobiła kupkę w majtki itp.
      ale słyszałam jak zgłaszały innej mamie żeby ze swoją córeczka poćwiczyła picie z kubeczka normalnego bo sobie kiepsko radzi a wszystkie dzieci już piją z normalnych...
      więc myślę, że po prostu nie stwarzają opowieści, jeśli nie ma za bardzo o czym mówić...
      • otylka_net Re: do Mam dzieci chodzacych do panstwowego zlobk 26.11.11, 10:45
        u mnie jest podobnie, jesli się cos wydarzyło pani mówi, jesli było ok, mówi, że wszystko w porządku. czasami ja pytam o coś co mnie interesuje albo nurtuje i tyle.
    • moniaw79 Re: do Mam dzieci chodzacych do panstwowego zlobk 25.11.11, 12:13
      Mam porównanie, bo w zeszłym roku był prywatny. Tam wiedziałam: ile spała, czy jadła, ile kup zrobiła. Od września jest państwowy. Ciocie same z siebie nie mówią, jak się dziecko zachowywało. Ale zawsze pytam, czy wszystko ok i wtedy mówią, że ok albo że czegoś dużo zjadła albo że rozrabiała smile albo że kasłała. No wylewne nie są. Ale Hania dużo mówi, więc od niej sporo rzeczy mogę wyciągnąć.smile
      • mak-111 Re: do Mam dzieci chodzacych do panstwowego zlobk 25.11.11, 13:28
        w zlobku prywatnym dzieci jest zdecydowanie mniej w grupie niz w panstwowym. mysle, ze wtedy latwiej zapamietac kto ile zjadl czy spal. ja zawsze pytam przy odbiorze i panie mowia to co chce wiedziec.
    • silje78 Re: do Mam dzieci chodzacych do panstwowego zlobk 25.11.11, 13:52
      u nas same z siebie mówią jak coś się wydarzyło, dziecko coś fajnego zrobiło, uderzyło się, gorzej poczuło itd. jak mam pytania to pytam. wyobraź sobie sytuację gdy nauczycielka, mając ok 20-30 dzieci, zdaje relację każdemu z rodziców. tak naprawdę w porze odbioru musiałby być dodatkowy nauczyciel, który zajmuje się dziećmi i drugi, który opowiada rodzicom o dniu spędzonym przez dziecko.
      o postępach raczej nie mówi się codziennie. wystarczy spytac co jakiś czas o to jak dziecko sobie radzi, ja pytałam jak miałam wątpliwości. zawsze nauczycielki opowiadały, ale cały czas kontrolując co dzieje się na sali.
      o jedzenie i spanie nie pytam. raz padł news, że spała big_grin , ale ona poszła do przedszkola jako trzylatka. mi to odpowiada. mam pytania, pytam i wiem, że jak jest coś ważnego to dowiem się o tym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja