Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu

28.11.11, 19:17
Chciałam się dowiedzieć jak radzą sobie rodzice, którzy są zmuszeni mieszkać z dziećmi w jednym pokoju np w kawalerce. Sama jestem zmuszona mieszkać w takich ciasnych warunkach jeszcze pare lat, a bardzo zależy mi na drugim dziecku i zastanawiam się na ile trudne by to było bo już teraz jest baaaardzo ciasno sad
Jak Wy sobie radziciei? Czy mieszkanie w jednym pokoju jest dla Was bardzo uciążliwe?
Czy macie jakieś swoje sposoby na wygospodarowanie miejsca do zabaw?
Dzięki
    • makurokurosek Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 19:42
      Nie wyobrażam sobie świadomej decyzji o drugim dziecku przy takich warunkach lokalowych. Za kilka lat przyjdzie szkoła jak sobie wyobrażasz skupienie się na lekcjach, spotkania z koleżankami w pokoju w którym sami członkowie rodziny tworzą tłum.
      Według mnie to idiotyzm i egoizm.
      • judytka01 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 19:49
        Dziecko bedzie miało 5 lat jak się przeprowadzimy, młodsze miałoby 1,5. Wyprzedzę twój tok myślenia, wiem że to masakra mieszkać w tak małym mieszkaniu ale nie wiem co jest gorsze czy duża różnica miedzy dziećmi, brak kontaktu między nimi, czy po prostu przemęczyć te 1,5 roku, a dzieci byłyby w podobnym wieku. Tak więc ostrożnie z tym nazywaniem kogoś egoistą, bo w tym momencie myślałam akurat o dobru dzieci a nie o swojej zachcnance posiadania małego bobaska.
        • babicka_pl Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 20:10
          judytka01 napisała:

          > Dziecko bedzie miało 5 lat jak się przeprowadzimy, młodsze miałoby 1,5. Wyprzed
          > zę twój tok myślenia, wiem że to masakra mieszkać w tak małym mieszkaniu ale ni
          > e wiem co jest gorsze czy duża różnica miedzy dziećmi, brak kontaktu między nim
          > i, czy po prostu przemęczyć te 1,5 roku, a dzieci byłyby w podobnym wieku. Tak
          > więc ostrożnie z tym nazywaniem kogoś egoistą, bo w tym momencie myślałam akura
          > t o dobru dzieci a nie o swojej zachcnance posiadania małego bobaska.

          To żadna masakra, znam wiele porządnych rodzin z 2 i 3 dzieci mieszkających przejściowo w 1pokoju z dziećmi po kilka lat. To żaden egoizm czy idiotyzm tylko takie czasy, niestety, że młodzi biorą na całe życie kredyty na mieszkanie by się go dorobić. Jedni chcą drudzy wolą czekać kilka lat i wybudować własny dom. Każdy ma prawo własnego wyboru. Kiedyś w jednym pokoju chowało się po kilkoro dzieci i jakoś być musiało, wiadomo że to nie luksus, ale nie można wszystkich zaliczać do patologii ze względu na brak willi z basenem. Ja Ci kibicuje, bo znam wiele rodzin dorabiających się własnego lokum powoli, jeżeli te osoby czekałyby na odpowiedni moment (by każde dziecko miało swój pokój tuż po narodzinach) poprostu pozbawili by się możliwości posiadania potomstwa bo byłoby za późno. Powodzeniasmile
        • makurokurosek Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 20:20
          Różnica czteroletnia to nie jest podobny wiek. Żadna różnica wieku nie gwarantuje ci dobrego kontaktu między rodzeństwem, bo nie wynika on z różnicy wieku tylko z charakterów.

          "Tak
          > więc ostrożnie z tym nazywaniem kogoś egoistą, bo w tym momencie myślałam akura
          > t o dobru dzieci a nie o swojej zachcnance posiadania małego bobaska."

          I zapewne to dobro dzieci, oznacza gnieżdżenie się w klitce

          • judytka01 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 09:16
            No tak ale wieksze szanse na to że sie rodzeństwo dogada jst gdy różnica miedzy nimi bedzie 3,5 niż np 6 lat. Nigdy o tym nie myślałam w takich kategoriach dopóki nie miałam dziecka, po prostu widze że mała różnica miedzy dziećmi to wspólnych zabaw zainteresowań.
            • makurokurosek Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 10:14
              Szanse sa dokładnie takie same. Skąd masz pewność, że przy różnicy wieku rok, dwa drugie dziecko będzie miało charakter dostosowany do pierwszego dziecka. Wybierając partnera jako główne kryterium brałaś wiek czy charakter, z każdym równolatkiem świetnie sie dogadujesz czy może masz typy których nie znosisz?
            • camel_3d Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 11:45
              judytka01 napisała:

              > No tak ale wieksze szanse na to że sie rodzeństwo dogada jst gdy różnica miedzy
              > nimi bedzie 3,5 niż np 6 lat.

              miedzy mna i moja siostra jest 14 lat i dogadujemy sie super.
              • judytka01 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 30.11.11, 22:53
                No tak w dorosłym życiu to wiem że nie ma różnicy, ale mi chodzi o wspólne zabawy w dzieciństwie. Mój mąż ma siostre 12 lat młodszą, w dzieciństwie pełnił role rodziców, gdy byli w pracy, a teraz jest bardziej jak wujek niż jak brat.
          • maleate Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 16:43
            Jestem starsza od brata 7 lat i mniej więcej w okolicach jego 6-7 urodzin staliśmy się najlepszymi przyjaciółmi. Dzieci o małej różnicy wieku stanowią dla siebie często bardziej konkurencję niż wsparcie - zwłaszcza kiedy nie mają własnej przestrzeni i o każdy jej skrawek trzeba walczyć.
        • camel_3d Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 11:44
          judytka01 napisała:

          > Dziecko bedzie miało 5 lat jak się przeprowadzimy, młodsze miałoby 1,5. Wyprzed


          a jak si enie przeprowadzicie? masz gwarancje na wieksze meiszkanie czy tylko przypuszczenia? jak masz gwarancje..to spoko.. tylko co na to twoj maz? jemu tez si eten pomysl podoba? a jak nie masz gwarancji to raczej poczekaj..
          • judytka01 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 30.11.11, 22:56
            Gwarancja jest taka że pół domu stoi, ale jak wiadomo kryzys idzie....
            Oj wybiliście mi na razie to z głowy, chyba jednak jestem osobą która woli mieć porządek niż cieszyć się radosną kupą ludzi na kanapie wink Ale jak już bede widziała bliski finał budowy to nie bede sie zastanawiać smile
      • obasic Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 21:29
        Idiotyzm zauważam, owszem, ale w twojej wypowiedzi.....
    • babicka_pl Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 19:59
      Moja siostra (cioteczna) mieszka w jednym dużym pokoju z mężem i 3 letnimi bliźniakami. Mają spory pokój właściwie mogliby podzielić go na dwa mniejsze. Mają jeszcze dużą łazienkę i kuchnie. Pomieszkają tak jeszcze ok 6lat, potem każde z dzieci będzie miało swój pokój, oni sypialnie i duży salon, planują jeszcze 2dzieci, ale dopiero jak przeprowadzą się do swojego domu. Jeżeli chodzi o warunki to siostra nie narzeka, mówi że wręcz przeciwnie są ze sobą bardzo związani i trudno jej wyobrazić sobie w wielkim domu. Tylko że ona ma jeszcze małe dzieci więc może na razie to nie problem, gorzej będzie jak będą starsze.
    • olamazur Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 20:23
      A Ty mieszkasz w kawalerce, czy po prostu masz jeden pokój w mieszkaniu, gdzie jest więcej pokoi?
      • eps Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 20:37
        da sie tak mieszkać. my czasowo jak robiliśmy remont starego domu gnietliśmy sie w 4 w małym pokoiku. plus jest taki że wszyscy zasypiają razem, ciasno jest to na pewno.
        w każdym razie moim zdaniem jeśli małe mieszkanie jest tylko czasowym siedliskiem wink to można mieć i 3 dzieci.
        jeśli miałoby być tak na stałe to można by sie zastanawiać.
        My teraz mamy w domu pokój dla każdego dziecka osobny ale dzieci nadal wspominają że fajnie było spać razem.
        a tego żeby czekać z dzieckiem tylko dlatego że chwilowo ma sie małe mieszkanie nawet nie skomentuję.
        czy w takim razie osoby które tak uważają biorą pod uwagę sytuację w drugą stronę?
        czyli mamy 2 dzieci i każde ma swój pokój a następnie sutyacja losowa zmusza nas do przeprowadzki do małego lokum to wtedy co? jedno dziecko oddajemy do "okna życia"?
        bez sensu gadanie.
        postaraj sie dziewczyno o dziecko teraz a warunki lokalowe zdążycie sobie poprawić.
      • judytka01 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 09:18
        Właściwie to w domu mamy osobne wydzielone mieszkanie z pokojem, kuchnią i łazienka. W tym samym domu mieszkają jeszcze dziadkowie z wiekszym mieszkaniem.
    • lightred Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 20:30
      Moi rodzice mieszkali w malutkiej kawalerce z trójką dzieci, różnica wieku po 3 lata. Ja,najstarsza mieszkałam w takich warunkach do 3 klasy podstawówki. Do tej pory nie mogę uwierzyć jak rodzicom się to udało, a jednak. Byliśmy bardzo radosnymi dziećmi, bardzo kreatywnymi, co do wymyślania zabaw na tak małej powierzchni, i nie mieliśmy większych problemów z nauką. Normalne dzieciństwo wink Choć rodzicom musiało być ciężko.Pozdrawiam
    • marika012 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 20:35
      9 miesięcy mieszkałam na 30m2 z mężem i dwójką dzieci (pokój z aneksem kuchennym, drugi pokój, łazienka, przedpokój). Wcześniej przez 6 lat mieszkaliśmy tam z jednym dzieckiem. O ile z jednym jest jeszcze do wytrzymania z dwójką jest strasznie. Wytrzymałam tylko dzięki temu, że nasz nowy dom był w fazie wykańczania. Najgorzej było zimą. Wiosną już dzieciaki dużo na dworze przebywały, ja wróciłam do pracy po macierzyńskim i mi się przestrzeń życiowa powiększyła wink
    • karolka2401 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 20:37
      My mieszkamy w malutkim pokoju z aneksem kuchennym i malutką łazienką. Nasz synek ma 2,5 roku. Jestem szczęśliwa, że jesteśmy na swoim, nikt nam się nie wtrąca w wychowanie dziecka, ani w małżeństwo. Nie wyobrażam sobie mieszkania z rodzicami(chociaż mają duży dom) a już tym bardziej z teściami. Jest naprawdę ciężko, mały nie ma się gdzie wybiegać, coraz więcej zabawek, trudno się pomieścić. Jednak nasze 25metrowe mieszkanie tak zorganizowaliśmy, że dajemy radę przyjmować gości, a nawet zdarzają się 10 osobowe imprezysmile Ja jeszcze nie jestem gotowa na drugie dziecko, chociaż na początku pewnie byłoby łatwiej ogarnąć wszystko, tzn. dzieci zawsze na oku nawet jak sie gotuje obiad czy prasuje,mało sprzątania, wszystko pod ręką. Jak w każdej sytuacji są plusy i minusy.
      Decyzja należy tylko do Was. Ja ze swojej strony życzę powodzenia z całego serca!
    • lilly811 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 20:50
      Moi sąsiedzi mieszkają na 53 m2 z trójką dzieci + babcia z dziadkiem dochodzący do opieki nad nimi- ludzie na poziomie po studiach- jakoś nie narzekają i się mieszczą o dziwo...
    • jul-kaa Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 22:00
      Ja tez sie nad tym zastanawiałam. Mamy 2 pokoje, w tym jeden dość duży. W najblizszych latach nie będzie możliwości zmiany mieszkania na większe, później może. Z wielu względów na razie odkładamy decyzję o kolejnym dziecku, to jeden z nich.
      Znajomi również mają mieszkanie dwupokojowe, jednak prawie o 20m2 mniejsze niż nasze. Tam nie wyobrażałabym sobie dwójki dzieci, choć oczywiście doskonale wiem, że wszystko jest możliwe smile
    • obasic Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 22:10
      Nie wiem jak się mieszka w takich warunkach z dziećmi ale nie widzę takich dużych przeszkód jak piszą coniektórzy w tym wątku. Ja mimi,o że mam dom jednorodzinny to i tak ciągle z dwójką dzieci zawsze przebywamy w jednym pomieszczeniu. Znam rodziców co lubia dzieci wyganiać do ich pokoju - nie wiem po co? - to dla mnie absurd.
      Myślę, że dasz radę smile
      • jul-kaa Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 28.11.11, 22:18
        Ja generalnie mam wrażenie, ze w przypadku małych dzieci małe mieszkanie naprawdę nie jest problemem. Schody zaczynają się, kiedy dzieci dorastają. Pamiętam kolegę, który jeszcze na studiach mieszkał z rodzicami w jednym pokoju. Koszmar.
        • paliwodaj Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 00:51
          jul-kaa zgadzam sie z toba, malym dzieciom pewnie wogole to nie przeszkadza, a pewnie i czasami nawet pasuje ze kazdy jest w zasiegu reki.
          Inaczej by bylo gdybys z wielkiego domu wprowadzila sie do malenkiego mieszkanka, wtedy moglby byc problem
          Bardziej martwia sie wielkoscia mieszkania rodzice i jezeli oni sa w stanie zaakceptowac sytuacje, plus zadbac zeby chodzace dziecko mialo duzo ruchu poza domem to uwazam ze czemu nie.
          Moja kolezanka swojego czasu byla zmuszona do zamieszkania w malenkim mieszkaniu z 3 synami w wieku od noworodka do 5 lat. W czasie gdy ich dom bym w totalnym remoncie, lacznie z przesuwaniem scian, dobudowa garazu i tarasu - pewnie ponad rok trwalo.
          Przezyla, a nawet sobie w pewnym momencie chwalila bo mieszkala w centrum Warszawy, a pozniej z domu musiala dojezdzac do przedszkola chlopakow potwornie zakorkowana trasa
        • makurokurosek Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 08:29
          "Schody zaczynają się, kiedy dzieci dorastają. Pamiętam k
          > olegę, który jeszcze na studiach mieszkał z rodzicami w jednym pokoju. Koszmar.
          > "

          No co ty zajebista sprawa, na pewno mówisz tak z zazdrości lub zawiści.

          Z tego wątku można wywnioskować, że im więcej ludzi na mniejszej powierzchni tym większe zrozumienie i miłość. Bardzo ciekawa teoria.
          • judytka01 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 09:27
            No oczywiście że nie,bo każdy chciałaby mieszkać w willi z basenem, po prost mam dylemat. Chciałam poznać opinie osób, które doświadczyły takiego wspólnego mieszkania.
    • kasia_750 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 09:00
      Ja myślałam, że damy radę na 32m2, w 2 pokojach. Z kredytem i zakupem większego mieszkania chciałam poczekać do czasu aż skończą się wydatki typu niania. Ale jak młodsze dziecko miało 3 miesiące podjęliśmy natychmiastową decyzję, żeby zaciągnąć kredyt i kupić większe mieszkanie. Młodsze dziecko w nocy wybudzało starsze, w dzień odwrotnie. Miejsca było na tyle mało, że w ciągu dnia trzeba było się przeciskać pomiędzy meblami. Nie było to ani przyjemne ani wygodne. Miejsca do raczkowania praktycznie nie było. Do dziś nie żałuję tej decyzji.
      Gdybym była na twoim miejscu na pewno poczekałabym z drugim dzieckiem do czasu przeprowadzki (chyba że jesteś w takim wieku, że musisz działać szybkosmile). Między mną a bratem jest 5 lat różnicy i taka różnica wieku jak dla mnie jest ok. Zawsze bawiliśmy się razem, do dzisiaj mamy dobry kontakt.
    • agii_75 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 09:19
      Mieszkałam na 34 m2 z meżem i synem przez 4 lata, mieiśmy dwa pokoje i aneks w pokoju dziennym. Mimo tego, że było dwa pokoje ( pokój syna ok 8m2) nie wyobrażałam sobie dwójki dzieci i dwoje dorosłych na takim metrażu. Problem z przechowywaniem rzeczy ,zabawek ,nie wspomne o przyjeżdzie kogoś w odwiedziny i noclegu. Na drugie dziecko zdecydowaliśmy sie po przeprowadzce na 8om? (4 pokoje). Miedzy dziecmi jest 5 lat różnicy i moim zdaniem taka różnica jest ok.
    • leneczkaz Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 09:19
      Ja sobie nie wyobrażam tego.. nawet blisko nie jestem. Myślę, że 2 pokoje i to nie 32m2 jak pisała koleżanka to minimum minimalne, ale i to nie są warunki do życia takiej ilości ludzi.

      Na razie Ci się wydaje, że będzie ok, ale czy zastanawiasz się jak to wpłynie na Was? Dzieci śpią- to Wy na palcach. Jak wygląda Wasze pożycie? W kiblu?
      A dzieci to niby szczęśliwe? Jak zachowacie porządek? Nigdy nikogo nie zapraszacie?

      > Czy macie jakieś swoje sposoby na wygospodarowanie miejsca do zabaw?

      Z pustego i Salomon nie naleje...


      A co jak nagle się okaże, że za 5 lat nie będzie Was stać na większe (no chyba, że czekacie na czyjąś śmierć)- dożywocie na 30m2? Dzieci zapewne będą przeszczęśliwe.
      • judytka01 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 09:32
        No zobaczymy na razie skutecznie odstraszyłyście mnie, wasze pesymistyczne wizje odsunęły ode mnie myśl o dziecku. Ale i tak uważam że co poniektóre osoby mogłyby być odrobione bardziej tolerancyjne w stosunku do innych, tych bez willi i basenu wink. Pozdrawiam
        • leneczkaz Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 10:09
          Nie mam ani willi ani basenu wink
          Najbardziej przemyśl ten argument niepewnej przyszłości (no chyba, że jesteście pewni jakiegoś spadku). Bo maluszki może i oleją mały metraż (Wam będzie gorzej), ale już 'szkolniaki' będą to czuły..
        • bluemka78 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 16:38
          Ja tez jestem zdania, ze lepiej poczekać aż wam sie warunki mieszkaniowe polepsza. Ja mam siostrę 8 lat młodsza i brata 10 lat starszego, miedzy nimi jest 18 lat różnicy. Teraz jako dorośli ludzie dogadujemy sie swietnie, a spotkania tetnia życiem i radością. Wiec nie kieruj sie różnica wieku.
          Może jest tak, ze ludzie sie przyzwyczajaja do tego co jest, ale mi sobie to cieżko wyobrazić. Sama niedawno przeprowadzilam sie z 4pokojowego, duzego metrazowo mieszkania na 3pokojowe, gdzie jest salon z aneksem kuchennym i jest mi ciasno, z tym ze dla nas to rozwiazanie tymczasowe na niecały rok.
          Moja rada olej różnice wieku, zadbajcie o lepsze lokum najpierw.
    • klubgogo Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 10:05
      Mieszkałam z dzieckiem w kawalerce pól roku, bo wiedziałam, że tyle maksymalnie pomiescimy się na takim metrażu. Teraz mamy 2 pokoje, ale żeby zrobić dziecku własny pokój, oddaliśmy mu naszą sypialnię. Posiadanie tylko 2 pokoi jest dla mnie jednym z powodow, dlaczego nie chcę miec więcej dzieci. Sorry, ale sa pewne granice.
    • saguaro70 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 10:30
      Mieszkaliśmy w 27 metrach, piętro numer 4. Mieszkanie środkowe, więc gorące.Przezyliśmy. Kupiliśmy większe, 50 metrów. Chcieliśmy mieć drugie dziecko, ale zdrowie siadło i z dziecka nici. sad
      Nigdy byśmy się nie zdecydowali na drugie dziecko w takich warunkach..We czwórkę byłoby już nam za ciasno.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
    • krakki Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 11:09
      My dysponujemy 2 pokojami - salon przechodni + sypialnia, osobna kuchnia. Dzieci w wieku 3,5 - przedszkolak od września i 8 miesięcy. teraz, gdy synek chodzi do przedszkola jest lżej, wcześniej to katastrofa - jak córka zasypiała w dzień to ją wybudzał, tylko tym, że się bawił za blisko drzwi do sypialni. W takiej sytuacji przenosiliśmy się z zabawkami do kuchni. To samo robimy wieczorem, gdy córka już śpi, a syn jeszcze na pełnych obrotach wink Dla mnie właśnie kwestia spania młodszego dziecka była najtrudniejsza, poza tym to da się wszystko zorganizować, ale może dlatego tak uważam, że za kilka miesięcy się przeprowadzamy do domu, więc ta perspektywa daje mi jakąś wytrzymałość.Ostatnio byliśmy u znajomych - 40 m2, 1 dziecko, 2 pokoje, dziecko ma 5 miesiące i już szukają większego lokum - przed narodzinami dziecka nie widzieli takiej potrzeby. Trudno coś radzić - nie wiadomo, jaka będzie sytuacja za kilka lat - zdrowotna, finansowa itd. Co do różnicy wieku to uważam, że o dobry kontakt między rodzeństwem trzeba dbać, samo "się nie zrobi" wink
    • camel_3d ja bym sie zastanowl.. 29.11.11, 11:43
      czy chce sie kisic z 2 dzieci w klitce i gniezdzic sie na kupie... czy darowac sobie jedno dziecko i pomyslec o tym, zeby zapewnic przyszlosc temu ktore masz i starac sie o wieksze meiszkanie..
      to ze chcesz dzeicko to raczej malo istotne.. bo samo "chcienie" nie zawsze jest dobrym doradca...

    • aleksandra1357 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 12:18
      Jak Bóg da dziecko, to da i na dziecko smile
      Ja bym się nie obawiała małego lokum. Jak będzie potrzebne większe, to się coś wymyśli. Dzieci lubią być na kupie, a skakanie po łóżku, jeśli nie ma podłogi, to super zabawa smile
      • joanna_poz Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 12:30
        > Jak Bóg da dziecko, to da i na dziecko smile

        a co w przypadku dzieci ateistów?smile

        my mieszkalismy 6 miesiecy po narodzeniu syna w małym mieszkaniu 40 metrowym i cieszę się, ze nie doszliśmy tam nawet do etapu raczkowania syna.
        decyzję o zmianie na większe lokum podjęlismy już jak zaszłam w ciążę.
        przeprowadzkę na większy metraż przyjęlismy z ulga, nie ma się co ludzić i pocieszać, że mieszkanie z dzieckiem na takiej malej powierzchni jest fajne i wygodne.
        • leneczkaz Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 14:56
          > > Jak Bóg da dziecko, to da i na dziecko smile
          >
          > a co w przypadku dzieci ateistów?smile

          Umarłam! big_grin
      • makurokurosek Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 14:01
        Dzieci tak jak i dorośli potrzebują przestrzeni tylko dla siebie, gdzie w razie złości na innego członka rodziny mogą odreagować.
        Ja zdecydowanie jako dziecko nie chciałam być na kupie i nie spotkałam osoby która zrezygnowała ze swojego pokoju aby cisnąć się na kupie z rodzeństwem bo tak przyjemniej i cieplej
    • jannik Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 12:41
      ja wychowalam się w 60m kw mieszkaniu w bloku, bylo nas 4 rodzenstwa + rodzice
      wiem, ze to bez porownania do mieszkania w kawalerce, ale tez bylo nam ciasniej, niz niejednej rodzinie w jednorodzinnym domu
      jednak nikt nigdy nie narzekal na ciasnote, dzielilismy pokoje ze sobą, mimo roznicy plci i wieku - 2 dziewczyny, 2 chlopakow, kiedy urodzila sie najmlodsza siostra mielismy odpowiednio 19, 15, i 7 lat; roznice w potrzebach, zabawach, relacjach, a jakos dzis, gdy jestesmy dorosli, jestesmy zzyci, blisko ze sobą, jeden za drugiego wskoczylby w ogien, choc rodzicom na pewno bylo ciezko wychowac i utrzymac nas, to dali radę wink
    • e-edka Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 13:19
      Myślę, że małym dzieciom nie przeszkadza wspólny pokój z rodzicami, a nawet są z tego powodu szczęśliwe, bo powodów do wspólnych zabaw albo wślizgnięcie się do łóżka rodziców jest więcej.W wieku szkolnym, to już każdy chciałby pobyć sam, zaczynają się też wizyty przyjaciół.Jeśli masz w perspektywie pewną zmianę mieszkania, to można się pokusić o dzidzię w ciągu najbliższych dwóch lat, będzie na pewno ciasno ale za to dzieci się odchowają i zmieniając mieszkanie to będzie już ten odpowiedni moment, by się "rozdzielić".Piszesz,że bardzo zależy ci na drugim dziecku, dla mnie to oznacza, że pomimo warunków mieszkaniowych nie myślisz tylko o sobie ale by twoje dziecko miało rodzeństwo, tj. kogoś bliskiego oprócz was.Wygospodarowanie kącika do zabaw zawsze jest możliwe, tym bardziej, że obecnie trendy jest podwieszanie szaf i pawlaczy, a więc podłoga może być prawie pusta.Wszystko to kwestia organizacji - również wizyty znajomych ( zawsze można dzieci dziadkom podrzucić).Decyzja należy do ciebie, bo tylko ty wiesz na ile będziesz w stanie udźwignąć niełatwy etap w życiu.Ja jestem zdania, że nie każdy w życiu będzie miał dom z ogródkiem - i z tym można się pogodzić ale z upływającym czasem, którego cofnąć się nie da - to już trochę trudniej.
      • paliwodaj Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 19:21
        twoja decyzja oczywiscie. Twoj wiek tez ma znaczenie podejciu decyzji; czekamy czy lepiej teraz
        Moja siostra tak czekala po pierwszym dziecku bo : przeprowadzka, bo nowy samochod, bo kase trzeba na remont a na dziecko juz bedzie za malo, bo wymiana okien itd.
        Jak juz doszli do wniosku ze nadszedl czas, to z kolei wyszly siostry problemy zdrowotne i lata oczekiwania na upragnione 2 kreseczki ( mieli juz 1 dziecko , pierwsze poronila)
        Lata czekala, dostawala depresji, chcieli baaaaardzo miec dziecko, gdy juz pogodzili sie z mysla ze nic z tego, zaszla w ciaze w wieku 40 lat. Maja cudownego syna i 12 lat starsza corke.
        Ale sama dzis przyznaje ze miala wiele stresu w zwiazku ze swoim wiekiem, ze gdyby mogla cofnac czas wolalaby wczesniej
    • landora Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 29.11.11, 21:57
      Nie zdecydowałabym się na dziecko w kawalerce, nawet na jedno, nie mówiąc już o kolejnym.
      Po ślubie wzięliśmy kredyt, kiedy tylko było to możliwe, kupiliśmy mieszkanie, niewielkie, ale trzypokojowe, i planujemy dziecko.
      Moim zdaniem sprowadzanie na świat kolejnego dziecka, jeśli nie masz warunków mieszkaniowych, jest po prostu nieodpowiedzialne.
      • paniluna Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 30.11.11, 08:42
        My mieszkamy w 2 pokojowym mieszkaniu ( 37m2). Salon z aneksem i drugi pokój. Tragedii nie ma, ale na drugie dziecko świadomie bym się nie zdecydowała. Zdecyduję się jak lokum zmienimy na większe. Pozdrawiam.
    • w_miare_normalna Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 30.11.11, 09:43
      Ja mieszkam z mieszkaniu 2 pokojowym z babcią i córką. Ja z młodą mam mniejszy pokój, babcia większy. Nie jest tak zleeee, wcześniej 4 lata mieszkałam na kawalerce z córa i jej Tatusiem i tez dałam radę smile)
    • wilhelminaslimak Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 30.11.11, 11:10
      Jak chcecie to dacie radę. To zależy od Was na jakie poświęcenia Was stać.
      Ja tylko powiem, że sama do 10 roku życia mieszkałam z dwoma braćmi i rodzicami w pokoju z kuchnią (bez łazienki, bez kanalizacji, bez bieżącej wody i z piecami kaflowymi). Podejrzewam, że moim rodzicom było ciężko, ale ja żadnej traumy z mieszkaniem na kupę w pokoju z kuchnią nie mam. Z kolegami spotykałam się na zewnątrz, na boisku, na placu zabaw, na sankach. I stwierdzić muszę, ze już nigdy nie miałam takiego fajnego "towarzystwa podwórkowego".
    • karolach77 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 30.11.11, 18:00
      U mnie różnica miedzy dziećmi to 2 lata. Dopiero co się przeprowadziliśmy na większe, więc za mną prawie dwuletnia praktyka mieszkania w kawalerce z dwójką dzieci.
      Pierwszy rok lajtowy, nawet chwaliłam sobie mały metraż bo zajmując się młodszą miałam cały czas kontakt wzrokowy ze starszą. Drugi rok gorszy. Małe staje się bardziej mobilne, staje się konkurentem do zabawek a starszak nie zawsze ma kawalek miejsca tylko dla siebie i swoich ważnych spraw. Dużo czasu spędzaliśmy na powietrzu traktując dom raczej jako noclegownię. Trochę ratowało nas przedszkole Starszej.
      Podsumowując przygotuj się na bałagan w domu, nieustanne kłótnie o zabawki, logistyczne problemy z usypianiem/spaniem i trochę więcej hałasu smile
      • mariela1987 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 30.11.11, 20:23
        ile metrów ma mieszkanie ? znam kawalerki które mają 40 metrów2 ale też takie które mają 16 metrów2
        • judytka01 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 30.11.11, 22:50
          ok 35 m2, szału nie ma sad
          • k_pilarz Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 30.11.11, 23:20
            Nie czytałam całego przebiegu wątku, ale chciałam Ci napisać dziewczyno, żebyś nie słuchała głupich rad przemądrych koleżanek, tylko jak jesteś gotowa na drugiego dzidziusia to po prostu się o niego staraj wink
            Teraz ludzie są strasznie rozpuszczeni, wymagają wygód i luksusów, a kiedyś wiesz jak było? Po kilka dzieci w jednym pokoju i rodzina żyła w zgodzie i miłości, nauczona wzajemnego szacunku i tolerancji. A teraz???? Szczerze Ci powiem, że przerażają mnie obecne czasy i ci rozpuszczeni ludzie...
            Wracając do początkowych odp na Twoje pytanie to egoistką byłabyś wtedy, gdybyś myślała o sobie i swoich wygodach, a nie o powiększaniu rodziny i właściwie Twoim poświęceniu w największym stopniu! Nie zastanawiaj się skoro to przejściowe. Trochę będzie Ci ciężko, ale jak się chce to wszystko jest możliwe. Powodzenia Ci życzę i trzymam kciuki wink POZDRAWIAM
            • zjawa1 Re: Nie rozumiem tematu? 30.11.11, 23:37
              Jesli ktos ma taka potrzebe, jest w stanie utrzymac dziecko i dobrze mu na danym metrazu, to w czym problem?
              Ogolnie jest to sprawa przyzwyczajenia.
              Ja, osobiscie od dziecinstwa przyzwyczajona bylam do duzych przestrzeni-na poczatku blokowych.
              Odziedziczylam mieszkanie 75 metrow kwadratowych i mieszkam w nim sama z dzieckiem z przyzwyczajenia i obecnej perspektywy, na chwile obecna nie wyobrazam sobie zamieszkania w mniejszych gabaratych niz obecnie posiadam. Jednak, gdybym musiala zyc w mniejszych to pewnie z czasem przyzwyczailabym sie i tyle. Wiadomo, ze teraz ciezko jest o wlasne lokum, a tym bardziej wieksze...
            • landora Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 30.11.11, 23:54
              > Nie czytałam całego przebiegu wątku, ale chciałam Ci napisać dziewczyno, żebyś
              > nie słuchała głupich rad przemądrych koleżanek, tylko jak jesteś gotowa na drug
              > iego dzidziusia to po prostu się o niego staraj wink

              I właśnie dzięki takiemu myśleniu mamy potem rodziny z dziesięciorgiem dzieci w kawalerce, wyrzekające na ciasnotę i niesprawiedliwość. Nie piję tu do autorki wątku, tylko ogólnie taki sposób myślenia mnie wkurza.
              Skąd Ci się bierze taki wyidealizowany obraz przeszłości? Taaak, pełnia szczęścia wśród biedy, chorób i głodu! I wiesz, to też zależało od rodziny - bogaci mieszkali w dworkach czy pałacach, nie gnieździli się na kupie w jednej izbie!
              Ja jestem wdzięczna moim rodzicom, że mierzyli siły na zamiary i nie zafundowali mi rodzeństwa w trzypokojowym mieszkaniu w bloku. Nie uważam własnego pokoju, choćby małego, za luksus - to norma w cywilizowanym świecie.
              • paliwodaj Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 01.12.11, 01:30
                landora a ty taka duza jestes a nie widzisz roznicy miedzy cyferka 2 a 10.
                35 m to jeszcze nie tragedia, w wakacje odwiedzilisly osobe ktora ma 17 m kawalerke i to jest dopiero ciasnota, ale jako ze jest to samotna pracujaca wdowa wcale jej to nie przeszkadza
              • aleksandra1357 Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 01.12.11, 12:09
                landora napisała:

                > Ja jestem wdzięczna moim rodzicom, że mierzyli siły na zamiary i nie zafundowal
                > i mi rodzeństwa w trzypokojowym mieszkaniu w bloku. Nie uważam własnego pokoju,
                > choćby małego, za luksus - to norma w cywilizowanym świecie.

                No nieźle.
                Jak można porównywać posiadanie pokoju z posiadaniem rodzeństwa i jeszcze uważać, że pokój jest ważniejszy???? Jestem zbulwersowana tak konsumpcyjnym i pozbawionym głębszej refleksji podejściem do życia.
                • landora Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 01.12.11, 12:42
                  No jak dla mnie bezmyślne to jest płodzenie dzieci, na które kogoś nie stać. Naprawdę myślisz, że byłoby mi lepiej na świecie, gdybym mieszkała z siostrą/bratem w pokoju 6m2? Nie sądzę!
                • makurokurosek Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 01.12.11, 13:09
                  Masz rację najważniejsza to potrzeba matki do płodzenia dzieci , a dzieci toż to swołocz, wystarczy im miska żarcia, a i tak powinny się cieszyć i po rękach matulę całować.
            • makurokurosek Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 01.12.11, 07:54
              Miałam okazję wysłuchać rodzinną historię jak to było kiedyś i nie wiem o jakich czasach i których sferach mówisz, bo oczywiście na salonach niezależnie od ilości dzieci był luks, gorzej tam gdzie w małej izdebce dzieci full. No ale o realiach i sytuacji takich rodzin nie jeden autor pióro połamał a i tak niektórym jak widać wydaje się że w tamtych czasach to wszyscy na salonach żyli i tylko na bale jeździli.
    • qu_esse Re: Dziecko/dzieci w małym mieszkaniu 01.12.11, 09:26
      my mieszkamy w 1 pokoju w z trójką dzieci (budujemy dom, na szczęście już się będziemy wykańczać)
      mamy piętrowe łóżko, składane tablice do malowania, drobnymi zabawkami bawią się na górze (gdzie nie umie wejść wszędobylski roczniak)
      obok łóżka mają swoją wysoką szafkę z masą zabawek
      mąż zrobił dwa pawlacze na rzeczy sezonowe, zabawki nieużywane wędrują na jakiś czas do piwnicy, potem robimy wymiany

      w pokoju mamy telewizor, komp w kuchni, to też pomaga

      jest ciasno, bywa męcząco, ale nie ma dramatu, kwestia organizacji
      małe dzieci i tak wolą być przy rodzicach
Inne wątki na temat:
Pełna wersja