marghot
30.11.11, 09:49
wczoraj przedszkolna ciocia zwóciła mi uwagę, że córka ma chyba probelmy ze słuchem.
wg niej Mała nieco gorzej niż inne dzieci reaguje tzn. reaguje na głosniejsze wołanie, choć przyznała, ze jak to dziecko często jest czymś zajęta, bawi się itp
Mi tez w domu zdarzało się, że musiałam coś powtarzać, bo do Młodej nie docierało. Kładłam jednak to na karb zajęcia innymi sprawami lub tzw. zawieszenia, gdy była zmayślona.
Jednak wczoraj postanowiłam potestować i zdarzyło mi się, że Mysza patrzyła na mnie, ale pytała co mówię, ze nei słyszy i prosiła abym powtórzyła... i znów nie wiem czy to przez nieuwagę czy z powodu problemu ze słuchem
sama nei wiem co o tym sądzić
ostatnio ma gorsze dni - jest bardziej nerwowa, rozdrazniona chce spac z nami, bo się boi, pyta czy będę jej pilnowała podczas spania,a lbo w póśnie dopytuje czy jej nie zostawię, ze zdenerwowania nawet raz wymiotowała
masakra normalnie
w książce "Rozwój psychologiczny dziecka od 0 do 10.." wyczytałam, że 3,5 latki miewają problemy z koordynacją ruchową, przejściowo się jąkają, moga skarzyć się na problemy ze wzrokiem i sluchem...
no i nie wiem czy to pocieszające...spotkałyście się z takim czymś?
jutro idę do pediatry, jednak nei spodziewam się diagnozy a jedynie skierowania do otolaryngologa, a tu jak wiem wizyty dopiero w II poł stycznia