g_kasia
02.06.04, 07:34
Wiem... okres buntu, to minie... Ale jak reagować na wybuchy złości, na
protesty, płacz bez powodu... czy w ogóle reagować? Gabusia (20 mies)
ostatnio, jeśli coś nie jest po jej myśli to: albo kładzie się na podłodze
(ziemi, betonie, kamieniach, trawie - na to co aktualnie jest pod jej
stopami) i płacze, ba wyje i piszczy; albo bije, szczypie lub gryzie mnie lub
inną osobę w pobliżu. Obrywa się również ścianom, meblom, lalkom i in. W domu
staram się nie reagować na jej kładzenie się i płacz - zgodnie z wszelkimi
radami wyczytanymi w "mądrych" książkach czy artykulach.... ale teoria sobie
a z praktyką różnie bywa.... Bo przeca nie będę czekać godziny aż leżące na
środku chodnika dziecko raczy wstać... a może jednak powinnam?
Gubię się w tym, napiszcie jak Wy reagowaliście na takie zachowanie swoich
pociech.
POzdrowienia
Kasia