anna090481
03.12.11, 14:48
Moja córka ma 24 msc. Chodzi do przedszkola 2 razy w mscu na tzw zajęcia przygotowujące. Jest to przedszkole państwowe w Warszawie. I dzisiaj zaskoczyła mnie trochę sytuacja i mam mieszane uczucia.
Na pożegnanie dzieci dostały lizaki z czekolady.... Nie jestem zagorzałą prezeciwniczką słodyczy, córka zje czasem herbatniki, ciastko, szarlotkę, na sniadanie je cherriosy, ale czekolady nie jadła jeszcze.
Uważam, że jeszcze ma czas na tego typu słodycze. Mąż był z córką na zajęciach więc nie wiem jak Hani wytłumaczył ale nie zjadła lizaka tylko mi przyniosła. W domu za to dostała jako nagrodę ciastko, mandarynki itp. Obiad przełozylismy dzisiaj na póxniejsza godzinę

Jak sądzicie czy panie nie powinny najpierw zapytać rodziców? A co w sytuacji gdy dziecko ma alergię?
mam mieszane uczucia teraz do tego przedszkola. nie chciałabym aby dostawała w przedszkolu czekoladę ot tak.... Czy to normalne w przedszkolach państwowych? Tyle się trąbi o zdrowym odżywianiu w szkołach...
hmm...