mamaboryska2
07.12.11, 22:11
Ratunku! Już nie wiem o co biega!
Mój niespełna trzylatek (za kilka dni urodziny) od trzech tygodni robi kupę w majtki.
Początkowo sądziłam, że przyzwyczaił się do pieluch podczas niedawno przebytej choroby. Zatruł się tak solidnie, że musieliśmy wrócić do pieluch na kilka dni - nie nadążałam prać majtek...
Synek nie ma problemów natury psychologicznej - jest normalnym dzieciakiem, ostatnio przechodzącym trudniejszy okres (kolejny skok rozwojowy?) Ma fazę na mamusię. Wszystko mam robić tylko ja, tata jest be, niania jest be. Tylko kiedy mnie nie ma jest wsio ok. Ale jak tylko jestem ja na horyzoncie - od razu wszystko mamusia... Jednak nie kojarzyłabym tych dwóch spraw. Piszę na wypadek gdybym się myliła.
Myślę, że nie jest chory, kupy są normalne. Jednak zdarza mu się też posikać dlatego w piątek zapytam pediatrę, może jakieś badania zleci.
Miałam pewną teorię - w majtki nie śmierdzi a na kibelku śmierdzi... Jednak zachęcanie małego odświeżaczem do powietrza i zniechęcanie do kupy w majtkach przez stanie z nią aż poczuje smrodek nic nie dało
Już nie wiem co robić! Tak pięknie wołał, nie miał problemów z załatwianiem się, nawet w sklepie czy w samolocie! A tu taki regres



Czy któraś mama miała podobną sytuację??? Jak udało się ją rozwiązać???????