Dzieciaki luty/marzec 2003-co mówia/rozumieja?

02.06.04, 19:37
Jestem niania 15-mies. Zuzi i jestem zachwycona tym, jak ładnie umie mówic,jak dużo rozumie i potrafi zakomunikowac, co chce. To trzecie dziecko, którym się opiekuję i wydaje mi się, że tamte maluszki w tym wieku były o wiele bardziej "dzidziusiowate". Ale może przesadzam? Odezwijcie się, mamy 15-miesięczniaków!
Zuzia mówi: mama, tata, baba,dziadzia, dada(Magda),buju,bach,babki,klej,lala,woda,jajo(więcej nie pamiętam).Po swojemu: bu(buciki), kiki(klucze),ke(krem),buba(banan),ziu(zjeżdżalnia),si!(gorace)i wiele, wiele innych. Umie powiedziec,jak robi kot, pies,krowa,konik,auto,jak płacze dzidziawink, jak szumi wiatr. Mówi razem ze mna wierszyki (gdy treba powiedziec mama lub tata-wtedy sie włacza).Na Dzien matki powiedziała "Mamo,mamo"(ja:coś ci dam, itd).Umie pokazac "tu sroczka kaszkę warzyła", kosi-kosi, papa, "nie mam raczek jedenastu", cacy. No i przede wszystkim uwielbia słuchac wierszyków, bajek i ogladac ksiażeczki (wszystko pokazuje-gdzie słon, wielbład,parasol,autobus itd).
Czy to norma w tym wieku, czy rzeczywiście ona sobie dobrze radzi?Bo jej Mama uważa, że to nic nadzwyczajnego.
Pozdrawiamy! Zuzia z niania.
    • bazylea1 Re: Dzieciaki luty/marzec 2003-co mówia/rozumieja 02.06.04, 20:32
      to chyba duzo mowi na swój wiek. moj mały jest z marca 2003 i mowi tylko mama i
      tata oraz kilka słów po swojemu. rozumie bardzo dużo, w książeczkach potrafi
      wszystko pokazac. wykonuje proste polecenia typu "wez piłeczkę i wrzuc do
      kosza". po prostu - geniusz wink
      • apblok Re: Dzieciaki luty/marzec 2003-co mówia/rozumieja 02.06.04, 21:02
        Hi dziewczyny. Moj synek ma 14 miesiecy i podobnie jak Zuza dosc duzo mowi jak
        na swoj wiek i na chlopca. Potrafi ocenic czy cos jest gorace i mowi (hhhhh).
        Tak samo reaguje gdy uwaza,ze cos nie jest bezpieczne (jego zdaniem). A co
        najwazniejsze to chyba to,ze zaczyna zalatwiac sie na nocnik!!! (jeszcze
        na "twardo" mu nie wyszlo, ale siusiu robi). Rozumie wszystko co sie do niego
        mowi i jest kochanym maluszkiem. Ja tez uwazam, ze to co on potrafi jest
        normalne (hahahaha). Pozdrowionka Agata i Pawelek
        • madziurex Nocnik! 02.06.04, 23:13
          Dzięki za odp. Właśnie co do nocnika - nie wiemy, jak przekonac do niego Zuzię! Co prawda ma jeszcze czas, zeby kontrolowac swoje potrzeby, no ale mogłaby zaczac już się przyzwyczajac. A ona reaguje na nocnik strasznie! Posadzona pierwszy raz zerwała się ze strachem, była przerażona!(A jest b. spokojnym, odważnym dzieckiem).Zrobiliśmy przerwę ok. miesiaca, ale ona nadal to pamięta i na sam widok nocnika ucieka, o posadzeniu nie ma mowy! O co tu chodzi i co z tym zrobic??
          Pozdrawiam wszystkie Uzdolnione Maluszki i ich Mamy!
          Magda z Zuzia
          • bazylea1 Re: Nocnik! 03.06.04, 13:21
            moj wrzeszczy jak opetany jak probuje go posadzic gołą pupą na nocnik wiec
            darowałam sobie na razie próby zeby się nei zraził. w ubraniu siada smile i
            zaczyna chyba uprzedzac jak robi kupkę więc jest nadzieja. niedługo sprobuje z
            nakładką na kibel, może to mu się bardziej spodoba.
            • apblok Re: Nocnik! 03.06.04, 19:43
              Ja zaczelam Pawla sadzac na nocnik jak mial 9 miesiecy. Najpierw siadal w
              ubraniu i tylko na chwileczke, a pozniej bez pieluchy i tez tylko na
              chwileczke. Pozniej zaczelam go wysadzac zaraz po przebudzeniu i po jakims
              czasie zaczal robic siusiu do nocniczka. W tej chwili jest w stanie posiedziec
              nawet 20 minut i nie ma wiekszych problemow. Prawie zawsze zrobi siusiu. Jestem
              z niego dumna i z siebie tez, bo to w sumie ciezka praca (hahahahahaha), zeby
              nauczyc dziecko zalatwiac sie na nocnik. W lipcu urodzi nam sie drugie
              malenstwo i to jest dla mnie dosc mocny bodziec, bo pieluchy to jest spory
              wydatek smile)). Pozdrawiam i zycze wytrwalosci i cierpliwosci w dzialaniach
              nocnikowych. Agata (GG 1147903)
              • zarra Re: Nocnik! 04.06.04, 00:28
                Madziurex zapraszam na forum "rówieśnicy" do watku "dzieciaki marcowe".Tam
                opisujemy (chwalimy się i martwimywink) poczynania naszych dzieci.
                Ciebie Bazylea tez zapraszam,dlaczego jeszcze do nas nie dołączyłaś?

                A co do nocnika-Gabi tez nocnik "parzył" w pupę,a ostanio po prpstu sobie na
                nim siada w ubranku.Czasem zachęcam do zdjęcia pieluchy,wtedy siada ,ale tyko
                na chwilkę.Jeszcze m-c temu był pisk.Na wszystko przyjdzie czas.

                A Gabi mówi:mama,tata,baba,brum-brum,lala,buju(na hustawkę),am,nie,ne ma,taa
                (czyli tak),papa i tez nie pamiętam co więcej.
                A po swojemu jeszcze na pieski i pieskipodobne mówi "u-u" (czyli hau-hau),a na
                kotki i kotkipodobne "miau".
                • utalia Re: Nocnik! 04.06.04, 00:36
                  A mnie sie wydaje, ze Malwinka (W Dzien Dziecka skonczyla 16 miesiecy)niewiele
                  mowi ale jak sie zastanowie to moze nie jest tak zle?: mama, tata, baba,
                  dziadzia, pa pa, si (gorace), lala, brum brum, kizia mizia, daj, gryzie...
                  Potrafi natomiast wykonac wiele polecen, co z poczatku mnie dziwilo, ze to juz
                  jak np. wyjmij smiczek z buzi, daj to mamusi, wyrzuc do kosza, zrob bach.
                  • umargos Re: Nocnik! 04.06.04, 02:06
                    Weronika rozumie też prośbe typu: kochanie przynieś książeczkę o hipototamie
                    albo misiach, kiedy kotłujemy się na łóżku w sypialni a dziecko domaga się
                    czytania po raz czwarty tej samej książeczki...no to dziecko idzie do dużego
                    pokoju, z wysiłkiem, bo trochę jeszcze za mała zwala z hukiem książeczki z
                    półki, ze stosu wybiera te o które prosiłam (fakt, działa tylko przy tych
                    częsciej czytanych)...i dumna przynosi do sypialni.
                    Pozdrawiam
                    Ula
Pełna wersja