czy dzielicie się ubrankami po dzieciach

03.06.04, 09:26
Moja szwagierka urodziła dziecko i prosili nas o oddanie ubranek, wózka,
fotelika itd. po naszym synku. Właściwie to teraz tych rzeczy nie uzywamy,
ale czuję sprzeciw, bo my wszystko kupiliśmy, a oni chcą za darmo i to
właściwie cały komplet. Nie chcę okazać się sknerą, ale my jeszcze planujemy
dziecko, a przecież to się zużywa, brudzi, itd.
    • kalipus Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 09:29
      Ja wszystkie za małe rzeczy pooddawałam - przecież maluszkowi i tak będziesz
      kupować nowe rzeczy a innym na pewno się przydadzą.
      Pozdrowienia
      Kalina
      • ewa2233 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 09:38
        Tu jest trochę wypowiedzi na podobny temat:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=12894127&a=12923089
      • donatta Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 14:05
        kalipus napisała:

        > Ja wszystkie za małe rzeczy pooddawałam - przecież maluszkowi i tak będziesz
        > kupować nowe rzeczy

        Tu się nie zgodzę. Drugie dziecko z powodzeniem może chodzić w ubrankach po
        starszej siostrze/bracie, przynajmniej w części.

        A wracając do wątku - można zapytać, czy nie będą potrzebne, ale prosić o
        oddanie to już trochę za bardzo roszczeniowe... Ja ubranka po dzieciakach
        pożyczałam wszem i wobec i efekt jest taki, że część do mnie nie wóciła (buu,
        takie fajne niektóre), a niektóre są już tak zniszczone, że najmłodszej muszę
        sporo kupować.
      • e-milia44 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 04.06.04, 02:35
        A ja się zgadzam z autorka wątku - można odsprzedać za niższą cenę, bo uzywane.
        Ja tak robię. Ktoś zadowolony, że ma prawie nowe ubranko za nieduze pieniądze,
        a ja się cieszę z gotówki - nigdy jej za wiele smile Wilk syty i owca cała. Zawsze
        można za to cos nowego np. maluszkowi kupić. Rodzina powinna to zrozumieć - tez
        macie dziecko i potrzbujecie kasy! Z pożyczaniem to właśnie tez jest różnie - a
        to sie zniszczy, a to zginie... Najlepiej wiedziec co jest czyje i wtedy sprawa
        jasna.
    • danwik Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 09:41
      Ja część wyprawki dla córeczki odkupiłam a teraz oddałam za darmo. Ale wózek,
      foteli itp. odsprzedałam.
      pzdr. agnieszka
      • edytek1 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 10:05
        Rzeczy duże i drogie wózek , foelik sprzedałam ubrania te które szczególnie
        lubiłam zostawiłam a postałe ( w tym buty część zabawek) oddałam dla biednego
        chłopczyka.
        Nie widzę powodu aby komuś coś oddać, bo ma mniejsze dziecko niż moje. Ja
        wszystko kupiłam nowe i za nie małe pieniądze. Nie oddałabym jeśli rodzice są
        zamoznia chcą wszystko od was, bo im się należy. Oddałabym jedną rzeczy ( np.
        fotelik ) na zasadzie prezentu i powedziałabym otwarcie , ze reszte trzymam dla
        2 dzieciaczka , ale tylko jeśli rozice są zdecydowanie mniej zamożni od Was i
        kupno fotelika do ich zużytego samochodu mozę być niemałym wydatkiem. Z
        doświadczenia moich koleżanek wiem, żę na pożyczkach kiepsko sie wychodzi
        rzeczy nie wracają albo wracają w takim stanie, zę i tak trzeba kupić nowe.
    • maadzik3 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 10:05
      Rzeczy drogie zostawiam sobie (choc moge pozyczac) na wypadek gdyby jeszcze
      kiedys... Ciuszki i zabawki gdy Maciek wyrasta oddaje, ale rzadko znajomym
      (choc jak chca to oczywiscie) - wiekszosc jest niezle sytuowana. Natomiast duzo
      oddaje osobom obcym ale w bardzo nieciekawej sytuacji materialnej i domom
      malego dziecka.
      Madzik
      • verdana Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 10:31
        Jeśli jeszcze planujesz dziecko, to nie widzę powodu by oddawać - chyba, ze
        twoi krewni sa w fatalnej sytuacji materialnej. Ja pożyczałam ubranka, ale np.
        moja ciotka oddała mi je wszystkie pocięte, 'bo dziecko było w szynie'. Hm. A
        ja musiałam kupować nowe. Za to po ostatnim dziecku porozdawałam wszystko, za
        wyjatem paru pamiatek - oddałam nawet drogie rzeczy, bo ostatecznie mnie też
        wiele osób podarowało ubranka po swych dzieciach.
    • jokrru Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 10:46
      ktoś podał Ci już wcześniej link,
      gdzie i ja się wypowiadałam.

      Dodam tu jedynie,
      że jestem za jasnym postawieniem sprawy,
      po prostu: "masz do tych ubranek sentyment i
      zachowujesz je dla planowanego następnego dziecka"
      i wydaje mi się oczywiste, że każdy to zrozumie.

      Powiem tylko parę słów natury osobistej:
      Otóż ja podobnie jak Ty niechętnie
      oddawałam ubranka po synku,
      zostawiłam sobie wszystkie fajniejsze i oczywiście
      wszystkie drogie rzeczy typu: łóżeczko, fotelik itp.,
      choć córeczki w sposób zdecydowany nie planowaliśmy,
      no ale na wszelki wypadek wolałam zostawić.

      I co się okazało:
      Oczywiście te drogie rzeczy fajnie się spisują
      przy córeczce,
      ale
      ubranek .... po prostu nie lubię,
      bo:
      1. ubranka są tanie i mogłabym teraz kupić całkiem nowe
      dla córki, fajnie jest ustroić dzidziusia w coś nowego.
      2. synek urodził się latem, a córka zimą,
      więc niektóre z ubranek po prostu wiekowo
      i sezonowo nie pasują.
      3. ubieranie córki w ubranka po synku (chłopczyku)
      jakoś mi się nie podoba.

      Teraz myślę sobie, że mogłam te ubranka po prostu
      komuś dać,

      Pozdrawiam,
      K.
    • le_lutki Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 11:08
      Witam,

      otoz osobiscie dziwne wydaje mi sie takie bezposrednie zwrocenie sie
      o "oddanie" rzeczy po dziecku... Jeszcze rozumiem, gdyby zapytac delikatnie,
      czy planujecie jeszcze dziecko i czy ewentualnie....
      No ale nic. Oczywiscie wiele zalezy od sytuacji materialnej tych osob
      (przynajmniej dla mnie).
      Co do mnie samej, to tak jak nie lubie ubierac malego w rzeczy, ktore
      dostalismy od szwagierki po jej coreczce (choc niektore sa uniwersalne i
      moglyby byc dla chlopczyka), tak niechetnie bym sie pozbywala jego ubranek, bo
      planujemy jeszcze przynajmniej jedno dziecko a nie chcialabym ubranek "z
      odzysku", znoszonych juz przez innego malucha. Jednym slowem jesli bym oddala,
      to definitywnie i raczej komus, kto naprawde potrzebuje. Co do sprzetow to
      raczej nie, bo widzialam u innych jak to potem wyglada: tu zwymiotowal
      marchewka i sie nie spralo, tu "sie rozdarlo" itd itp... No ale pewno wszystko
      zalezy od okolicznosci...

      Pozdrawiam.
    • myha33l Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 11:20
      Moim zdaniem nie ma nic złego w oddaniu ubranek dziecka komuś znajomemu bo
      przecierz możesz je poprostu pożyczyć . Dziecko nie zdąży ich zniszczyć a już z
      nich wyrośnie.Mam 3-miesięczną córeczkę i prawie wszystkie ubranka mam
      pożyczone , w 1/3 ubranek wcale nie chodziła , bo pogoda była nieodpowiednia
      albo poprostu za szybko były za małe.Ubranka które są moje teraz pożyczę mojej
      kuzynce bo jest w ciąży i na pewno będzie tak zadowolona jak ja!!!
      Mama Magdalenki !PA!
    • bzeebze Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 11:32
      na pewno są rzeczy, które oddasz bez zalu, i z tych zrób paczkę jak radzą
      dziewczyny
      to co uważasz, że jeszcze się przyda a dziecko kuzynki wyeksploatuje, nie
      pożyczaj zapakuj i schowaj
      to co chcesz sprzedac, sprzedaj
      szwagierka powinna z wdzięcznościa przyjąć to co jej podarujesz, chyba nie
      będzie tak bezczelna, żeby pytać gdzie więcej, więc nie musisz jej tłumaczyć,
      co z tym zrobiłaś
      a jest to twoja własność i nikt nie ma prawa od ciebie oczekiwać, że zrobisz z
      nią to czu tamto
      i tak powinna sie cieszyć, że dostanie to co dostanie, tym bardziej, że kiedy
      urodzi sie dziecko, na pewno podarujecie jej w coś kupionego specjalnie dla jej
      dziecka
      i nie czuj się winna, naprawdę nie masz obowiązku dawać jej całej wyprawki po
      swoim dziecku, choćbyście były nie wiem jak blisko
    • antonina_74 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 11:45
      Mówiąc szczerze nie rozumiem problemu. W naszym kręgu znajomych rzeczy po
      prostu krążą aż się całkiem zniszczą. Oddaję bez pytania a ciuszki po jakimś
      czasie wracają. Zosia do niektórych ubranek była 6-ta w kolejce, niestety po
      niej nie będzie już dzieci więc sukcesywnie sprzedaję rzeczy na allegro
      rozliczając się z właścicielami. Ubrania po moim synku zaliczyły 3 dzieci zanim
      wróciły do nas.
      Żeby była jasność wszyscy uczestnicy wymiany są w trzecim progu podatkowym więc
      mogliby kupować nowe, tylko po co???
      Pozdrawiam i życzę mniej małostkowości i egoizmu.
      Antonina
      • lola211 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 16:17
        Widac masz znajomych ktorzy bardzo szanuja ciuszki, skoro nadaja sie one do
        uzytku po szostce dzieci.Nie wszyscy tacy sa, ja pozyczam jedynie 1
        przyjaciólce, bo wiem ze jest solidna.Sama czesc ciuszków sprzedalam, z czego
        mialam pieniadze na nowe rzeczy dla córki, czesc czeka, bo moze sie przyda.Nie
        wiem, dlaczego mialabym oddac gratis, tym bardziej ze nie mam nadmiaru
        pieniedzy.Gdybym miala duzo kasy, to pewnie nie liczylabym sie tak z nimi,
        dawała na lewo i prawo, bo w razie czego zawsze mozna kupic.
        Nie przemawaia przeze mnie egoizm tylko racjonalizm.A ubranka dzieciece sa
        drogie, przynajmniej dla mnie.
        Poza tym uwazam za niestosowne zachowanie tej szwagierki- inicjatywa powinna
        wyjsc z drugiej strony.
        • antonina_74 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 05.06.04, 20:46
          Nie
          > wiem, dlaczego mialabym oddac gratis, tym bardziej ze nie mam nadmiaru
          > pieniedzy.

          No i to dla mnie jest postawa egoistyczna. zapłaciłam, moje, nie dam.

          > Nie przemawaia przeze mnie egoizm tylko racjonalizm.A ubranka dzieciece sa
          > drogie, przynajmniej dla mnie.

          Ale te drogie są najtrwalsze i pewnie wróciły by do Ciebie w niezmienionym
          stanie.


          > Poza tym uwazam za niestosowne zachowanie tej szwagierki- inicjatywa powinna
          > wyjsc z drugiej strony.

          Powinna, i wielka szkoda że nie wyszła. nie wyobrażam sobie żebym wiedząc że
          ktoś w rodzinie jest w ciąży nie wyszła OD RAZU z taką propozycją tylko czekała
          aż druga strona poprosi.

          Sorry, ale dla mnie postawa "ja zapłaciłam więc czemu ktoś ma dostać za darmo
          niech se sama kupi a ja sobie schowam na strychu, jeszcze ma czelność prosić"
          jest wyjątkowo wredna i egoistyczna. Pogardzam takimi ludźmi.
          • le_lutki Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 08.06.04, 10:04
            A ja nie pogardzam, bo kazdy postepuje tak, jak uwaza. Poza tym co innego jest
            dac komus "z serca" a co innego pod presja rodziny czy znajomych, ktorzy nie
            umieja sie zachowac, ale za to sa przekonani, ze "im sie nalezy". Postawa
            roszczeniowa bardzo czesto skutecznie zniecheca do podarunkow,i taka jest
            prawda.
            Ja bez wahania oddam rezczy osobom potrzebujacym (bo zawsze takie rzeczy sie
            znajda, ktore mozna oddac). Powtarzam: oddam, bezzwrotnie. Jestem w takiej
            sytuacji, ze nie zbiednieje oddajac, ale rownoczesnie nie oczekuje zwrotu, bo
            moge sobie pozwolic na ubranie kolejnego dziecka od stop do glow. Moja postawa
            wynika tez poniekad stad, ze sama nie cierpie uzywac czyichs rzeczy (zwlaszcza
            wiedzac, ze sa do zwrotu). Oczywiscie zdaje sobie sprawde, ze nie kazdy tak ma
            i nie oceniam innych.
            Jesli Ty, Antonino masz taki krag ludzi i takie doswiadczenia, ze zawsze
            wszystko swietnie sie sklada, to Twoja postawa jest zupelnie zrozumiala. W
            Polsce wszystkie moje ubrania (ladne ubrania!) dzieciece szly dalej do kuzynek
            i znajomych - bezzwrotnie. A potem dla dzieci pani sprzatajacej albo innych.
            Teraz tak sie sklada, ze zyje wsrod ludzi, ktorym powodzi sie w wiekszosci o
            wiele lepiej niz mnie, co oczywiscie jeszcze o niczym nie swiadczy. Natomiast
            sa to osoby tak wredne i tak zawsze pewne wlasnych racji, ze nie mam
            spontanicznej ochoty dzielic sie z nimi czymkolwiek. Na szczescie nie ma takiej
            potrzeby, bo moje dziecko jest najmlodsze. Natomisat zdarzalo mi sie znosci
            naciski i w druga strone: ja MUSZE uzywac ubranek, fotelika samochodowego po 9-
            letniej siostrzenicy meza, bo zostaly nam dane i nie uzywanie ich moze zostac
            zle zinterpretowane (paranoja). Pomijam juz, ze my mamy chlopca, co wyklucza
            uzywanie wielu rzeczy, a takze ze tamta mala chowala sie glownie w Afryce (my w
            Alpach), ale najwazniejsze jest to, ze od 9ciu lat np foteliki samochodowe
            baaardzo ewoluowaly wiec i tak zdecydowalismy sie na zakup nowego, porzadnego,
            wg obowiazujacych norm. Tak ze kazde dawanie, oddawanie i pozyczanie zalezy od
            kontekstu i nie ma "czarne" i "biale". Ja oddam chetnie i bardzo droga rzecz
            wiedzac, ze ktos bardzo potrzebuje (a nie ze "mu sie nalezy", bo tak - a sama
            po prostu kupie nowa. Pozdrawiam
          • kowalskaania Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 09.06.04, 09:42
            > No i to dla mnie jest postawa egoistyczna. zapłaciłam, moje, nie dam.

            Antonino, pewnie jesteś z tych, co wydają 1500zł na wózek i po roku używania
            oddają komukolwiek. A jak się rodzi następne dziecko zawsze można kupić nowy,
            prawda? Myśle, że powinnaś trochę ugryźć się w język. Pewnie, że łatwo tak
            mówić, jak się dostało sporo rzeczy i łatwiej jest wtedy oddać. My natomiast
            wszystko kupowaliśmy. Wybieraliśmy droższe rzeczy, oszczędzaliśmy na nie przez
            pewien czas, chcieliśmy mieć je na dłużej, bo planujemy rodzeństwo dla Maćka.
            Nie chcę wszystkiego oddawać, bo, nie ukrywajmy, pożyczając komuś oczekujemy w
            zamian tego samego. Jeśli oni chcą pożyczyć wszystko i to od jednej osoby,
            myślę, że nie jest to w porządku, i to nie chodzi o ubranka, a generalnie od
            wózka, przez fotelik, kojec, krzesełko, itd.
            > Ale te drogie są najtrwalsze i pewnie wróciły by do Ciebie w niezmienionym
            > stanie.
            Tak, tylko dlaczego to my mamy kupić te drogie, a oni używać?
            > > Poza tym uwazam za niestosowne zachowanie tej szwagierki- inicjatywa powin
            > na
            > > wyjsc z drugiej strony.
            Powinna, ale nie musi. Tak jak napisałam, moja siostra pożyczyła mi niektóre
            rzeczy (ale nie całą "wyprawkę"! Zresztą wcale nie oczekiwałam tego od niej),
            więc oczywiście zrewanżuję się jej tym samym.
            > Powinna, i wielka szkoda że nie wyszła. nie wyobrażam sobie żebym wiedząc że
            > ktoś w rodzinie jest w ciąży nie wyszła OD RAZU z taką propozycją tylko
            czekała
            >
            > aż druga strona poprosi.

            > Sorry, ale dla mnie postawa "ja zapłaciłam więc czemu ktoś ma dostać za darmo
            > niech se sama kupi a ja sobie schowam na strychu, jeszcze ma czelność prosić"
            > jest wyjątkowo wredna i egoistyczna. Pogardzam takimi ludźmi.
            Cóż, ja mam odmienne odczucia i myślę, żę Twoja roszczeniowa postawa zasługuje
            na krytykę. I wcale nie "ma czelność prosić", a "mogę jej dać fotelik, ale
            niech wózek kupi sama" lub weżmie ode mnie ubranka, a nam pożyczy większe itd.
      • ewa2233 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 04.06.04, 10:42
        antonina_74 napisała:
        W naszym kręgu znajomych rzeczy po > prostu krążą aż się całkiem zniszczą.
        Oddaję bez pytania a ciuszki po jakimś > czasie wracają.

        Wiesz co - nie każdy ma taki "krąg".
        A jak już pisałam (w podanym przeze mnie wyżej, linku) - ja też pożyczałam
        przyjaciółce rzeczy ze starszego syna, oddawała mi w idealnym stanie, ale...
        gdy urodził mi się drugi syn, nie pożyczyła mi żadnej rzeczy po swoim !
        I o to mam do niej taki cichy żal. Nie mówię o tym, bo mam w co dziecko ubrać.
        -
        ewa2233
    • pisanka3 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 12:04
      Ja praktycznie wszystkie rzeczy dostałam od mojej bratowej, która ubranka po
      swoim synku (ja mam córeczkę) podzieliła sprawiedliwie na dwie osoby, bo nasza
      koleżanka też była w ciązy. Kiedy córcia wyrosła z ubranek oddałam je mojej
      bratowej, a one powędrowały do kolejnej koleżanki (tak samo jest z ubraniami
      ciążowymi). Ponieważ każda z nas coś jednak dokupowała, więc zbiór ubranek
      powiększa się. Teraz bratowa jest w ciązy i kolejna koleżanka więc one będą z
      nich korzystac. Moze u nas to inaczej wygląda bo bardzo dobrze się znamy i
      lubimy.
      Pozdrawiam
      Kasia
      • edytek1 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 12:58
        Dla mnie co innego oddać rajstopki a co innego wózek szczególnie markowy który
        kosztuje pół pensji. Moi znajomi ( z 3 progu ) nie chcą używanych rajstopek
        zresztą ja tez bym nie chciała używanego body, majtek, koszuek , bo dla mnie to
        bielizna i każdy powinien mieć swoją. Nie chce mieć tych rzeczy dla ew. 2 i
        oddaję je tam gdzie dziecko i jego rodzice cieszą się i z tego, bo gdyby nie
        takie paczki to dziecko nie miałoby nic. Zawszę staram się do tej paczki
        dorzucić jakiś komplecik wyjściowy jeden w danym rozmiarze, aby dziecko miało
        coś lepszego do lekarza czy na" wyjście". Jak wspomniałam rzeczy duże
        sprzedaję, bo wiem, ze kolekcje się zmieniaja co rok firmy proponują coś
        fajnieszego wiec kupię gdy będzie mi potrzeba. A pieniażki wykorzystuję na
        bierzące potrzeby córci.
        Jest kilka rzeczy które robią rundę., ale są to rzeczy wyjściowe które sie nie
        niszczą i nie zakłada się ich codzień( i raczej pojedyńcze sztuki) Chrzcielna
        sukieneczka mojej córci wóciła do nas po 3 innych chrztach. Może moim córkom
        kiedyś to opowiem.
        Może inaczej to wyglada jak mama dostaje wszystko w spadku my kupiliśmy prawie
        wszystko sami ew. dostliśmy od dziadków. Obecnie dziecka spodziewa się ciocia
        Karolinki, ale ona mieszka na Cyprze wieć większością i tak by sie nie
        ucieszyła. Zresztą sympatyczniej wysłać coś nowego.
    • rudziawka Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 12:14
      Ja prawie wszystkie ubranka i inne akcesoria po moich dziawczynkach oddałam
      mojej najlepszej przyjaciółce. Teraz koleja z moich bliższych koleżanek
      spodziewa się dzidziuszia i moja przyjaciółka przekazała dalej już niepotrzebne
      przedmioty i ubranka.
      Tak więc moje sprzęty są bardzo wykorzystywane, a ja sie tylko cieszę.
      Obdarowani rodzice odwdzięczają sie nam i kupują dziewczynkom różne trochę
      bardziej wartościowe prezeny. Dodam, że nie planuje kolejnej pociechy
      (przynajmniej na razie).
      Pozdrawiam,
      Magda
    • pysia-2 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 13:05
      Pooddawalam, a czesc sprzedalam w komisie.
      Jak bede miala kolejne dziecko i tak nie opre sie zeby mu nie kupowac nowych
      ubranek (nowych ale nie w sensie fabrycznym, bo lubie myszkowac po komisach), a
      poza tym rodzina wspomoze :o)
      A moze ich na przyklad nie stac na te rzeczy? Dlatego was poprosili?
      Nie wiem, dla mnie to radosc, mooc kogos wspomooc w tej sprawie. Nosil mooj
      maluszek, potem bedzie nosil inny, a jak starczy to jeszcze inny. Sama tez
      dostaje ciuchy po innych dzieciach, dostalam na przyklad spodenki dzinsowe w
      dobrym stanie, ktoore obskoczyly juz 3 dzieciakoow, mooj byl 4 :o))
    • sylvic Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 13:54
      Ja na razie mam wszystkie ubranka i sprzęty spakowane w pudła na strychu.
      Czekaja na następców.
      Nie miałam komu ich dać, więc nie miałam takiego dylematu.

      Jadnak na dzień dziesiejszy chyba bym się nie zdecydowała na pożyczenie.
      Planuję kiedys drugie dziecko i do tego czasu się wstrzymuję.
      Tym bardziej, że sa to tylko rzeczy w dobrym stanie (takie które zamierzam
      wykorzystać) więc w sumie nie jest tego dużo.
      Wszystkie inne pakuję do torby i oddaję dla obcych potrzebujacych.

      Tak więc na dzień dzisiejszy nie mam rzeczy do odania.
      Z tych relatywnie "droższych" mam spory składzik butów dziecięcych, na razie
      czekaja jeśli ktoś ze znajomych się zdecyduje, to oddam.

      Myślę, ze potem - hujaj dusza - oddam wszystko, niech krąży.
      No może nie wszystko. Wiecie .... mam dwa kaftaniki i sweter robiony przez moją
      babcie (28 lat temu) MOJE WŁASNE - wróciły.
      • le_lutki Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 14:15
        Ha, to moze dodam, ze faktycznie - te rzeczy, ktorych nie uzywalam dla mojego
        malca oddalam (w sporej ilosci) dla potrzebujacych. Natomiast jego wlasne
        ubranka (w wiekszosci) zachowuje dla mlodszego rodzenstwa, bo jak mowie chcemy
        jeszcze jedno lub dwoje dzieci.
        Kiedy wszystkie urosna oczywiscie to, co sie bedzie nadawalo oddam znowu
        potrzebujacym, albo rodzinie czy znajomym.
    • czamon Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 16:30
      ja ubranka po mojej Oliwci odkładam, gdyz planujemy jeszcze dzieci. Nie będę
      kupowała dla drugiego dziecka wszystkiego nowego. Może po prostu pożycz je
      swojej szwagierce (jezeli masz pewność, że będzie o nie dbała) i jak jej
      dziecko wyrośnie nich ci je odda.
      pozd.
      Monika
    • poleczka2 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 16:49
      A ja uważam, że nikomu nie trzeba się tłumaczyć. w końcu to są twoje rzeczy i
      jeżeli nie chcesz ich wydawać to nie rób tego. Ja też nie wydałam ubranek po
      synku bo planowaliśmy drugie i jeżeli będzie dziewczynka to zostawię to co ona
      może nosić a resztę poodaję bo nie mam tyle miejsca w domku żeby trzymać tyle
      ciuszków a można je bardzo tanio wymienić.
      Wiem, że moje dziecięce rzeczy szły potem po rodzinie, nawet kuzyn urodzony gdy
      ja miałam 17 lat spał w moim łóżeczku. Ale to były inne czasy, wszystko się
      wtedy trzymało bo nic nie można było kupić.
    • izabela78 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 18:54
      Ciesze sie , ze zostal poruszony ten watek.Bo ja wlasciwie mam taki sam problem
      jak kowalskaania. Ja mam 2 i pol letnia coreczke i wlasciwie wszystkie rzeczy
      po niej zostawilam bo w przyszlosci chcemy miec jeszcze jedno dziecko. Mialam
      troche ciuszkow ktorych nie chcialam zostawiac ale oddalam je biednym
      Meksykankom ktore sa w ciezkiej sutyacji finansowej. Mieszkam w Usa i tutaj
      jest naprawde wybor w cenach. I nawiet jesli kogos nie stac na bluzeczke za 16
      $ to mozesz kupic za 2.88$. Moja kuzynka jest 3 mcu w ciazy. I z tego co
      zauwazylam to ona mysli ze ja jej wszystko po mojej coreczce pooddaje. Bo po
      co ma kupowac skoro ja jej moge dac.Ja stac na kupno wszystkiego. Maja duzy dom
      i kilka sportowych samochodow. jesli bylaby biedna to dalabym jej od razu. POza
      tym ona uwaza tak jak pisalam wyzerj ze jej sie nalezy albo ze ja powiinam ja
      prosic by cos wziela. Gdy dowiedzialam sie ze jest w ciazy to zaproponowalam
      jej ze dam jej moje rzeczy po ciazy. Oczywiscie musialam je dac jej mamie bo
      jej sie nie chce do mnie przyjechac a potem nie uslyszalam slowa dziekuje od
      niej.Ostatnio ddzwonilam do niej czy chce wozek parasolke to oczywiscie nie
      odebrala. POtem wyslalam jej email . NIe odpisala mi na niego tylko jej mama
      mi powiedziala ze wezmie ten wozek. No i mam dosyc.CZy ja mam sie jej prosic
      jesli ona cos potrzebuje. Mam duzo zabawek po malej ale nie dam jej nic , wole
      dac komus naprawde biednemu . CZy tak powinno byc?Nie chce byc egoistka czy
      sknera ale przykro mi ze ja sie staram a ona to olewa. Kiedys gdy rozmawialysmy
      to powiedziala mi ze by bardzo chciala by ktos dal jej fotelik samochodowy.
      Pewnie myslala o mnie. Ale ja sie nie odezwalam. Wozek z fotelikiem bardzo duzo
      mnie kosztowal POza tym ja wszystko szanuje i gdybym jej pozyczyla to nigdy
      bym nie dostala tego w dobrym stanie. A jesli zdecyduje sie na oddanie
      czegokolwiek to to predzej sprzedam niz oddam by miec pieniadze dla mojej
      coreczki bo nam sie nie przelewa.
      pozdrawiam IZA
      • ojala Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 05.06.04, 16:54
        Iza, mam podobne doświadczenia. I to całkiem świeże.
        Kiedy kuzynka urodziła dziecko pojechałam do niej w odwiedziny (mieszka 70 km
        ode mnie) i pozawoziłam jej wszystkie małe ciuszki. Bardzo wielką radość
        sprawiała mi myśl, że odciążę ja finansowo. Wiesz, taka zwykła radość, że komuś
        pomożesz... To ja zaproponowałam, że jej pożyczę ciuszki - od jej mamy
        dowiedziałam się, że owszem, chętnie skorzysta. Nie zdziwiło mnie, że sama do
        mnie mnie zadzwoniła - bo wiem jak to jest przy tak małym dziecku, ciągły brak
        czasu, itd. Ale gdy tam pojechałam nota bene z prezencikiem dla małej, to
        owszem ucieszyła się, ale żadnego 'dziękuję' też nie usłyszałam. Nie to, że
        tego oczekiwałam, tylko, że tak mi się jakoś głupio zrobiło - bez jakiegoś
        odzewu, bez reakcji... Aż w pewnej chwili zażartowałam, że teraz to przeze mnie
        mało miejsca będzie mieć w szafce dziecka - i nic, żadnego zaprzeczenia, albo
        czegoś w stylu "no i dobrze, o to mi właśnie chodziło", czy "cieszę się z tego
        powodu", nic. Uśmiechnęła się tylko. Przyjechałam do domu kompletnie zbita z
        tropu. Teraz już bym tak chyba nie zrobiła, bo poczułam się jak intruz i
        niewiele pomogły zapewnienia jej mamy, że ona naprawdę bardzo tego
        potrzebowała. Lubię innym pomagać, ale nie wtedy gdy to jest z ich strony
        ignorowane. Taka już ludzka (moja?) natura...
    • jagusia7 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 21:27
      Dostaję mnóstwo rzeczy od rodziny i znajomych, a jak mój synek wyrasta z
      ubranek, oddaję następnym młodszym dzieciom(te, które się jeszcze nadają i te,
      które sama kupiłam). Natomiast bardzo nie lubię "pożyczania" ubranek. Jak ktoś
      mi mówi, że coś jest do zwrotu(bo ładne, droższe i ma czekać na kolejne
      dziecko), to zazwyczaj nie używam takiej rzeczy, bo boję się, że się zniszczy
      (przetarte kolanka, plamy z marchewki, trawy itp. są chyba nie do uniknięcia).
      Tak samo gdy mój synek z czegoś wyrośnie, oddaję i nie oczekuję zwrotu, jak
      chcę coś zatrzymać(bardzo rzadko), to po prostu sobie zostawiam.
      Oddaliśmy też wózki, huśtawkę, sprzedaliśmy jedynie fotelik samochodowy(żeby
      kupić większy). Wierzę, że gdyby były nam potrzebne rzeczy dla drugiego
      dziecka, to na pewno sie znajdąsmile, a ja cieszę się, że te ciuszki nie zajmują
      mi niepotrzebnie miejsca w szafie, tylko korzysta z nich inny maluch.
    • aralit Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 03.06.04, 23:02
      A mi jest smutno z powodu ubranek właśnie. Pożyczyłam je najlepszej , jak
      myslałam , koleżance. 2,5 roku temu...żeby je odebrac będę musiała sama się po
      nie pofatygować(ale to jeszcze nic), ona jest tak zajęta swoim dzieckiem , że
      nawet nie ma teraz czasu zadzwonić do mnie, często oddzwonić bo gdy ja dzwonię
      to akurat nie może rozmawiać, nie ma czasu odpisać na sms. Szczerze mówiąc
      bardzo żałuję, że jej te ubranka pożyczyłam, lepiej bym zrobiła oddając je
      obcej osobie lub odsprzedając.
    • domali Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 04.06.04, 13:15
      Ja właśnie stoję przed taką dezycją, bo na początku lipca ma się urodzic
      dziecko bratu mojego męża.
      Jego żona ma sporą rodzinę i z tego co mówiła, sporo rzeczy będzie miała od
      swoich sióstr.
      Od nas dostają fotelik, ale też z zastrzeżeniem, że do zwrotu (tym bardziej, ze
      w dobrym stanie i dobrej jakości). Wózek jest w stanie rozsypki, więc tu nie ma
      problemu, bo i tak idzie na śmietnik.
      A co do ubranek...
      Ja bardzo dużo rzeczy, szczególnie dla niemowlaka dostałąm - są to ubranka,
      które krążą w rodzinie mojej mamy, jako ze jej siostry mają dzieci niewiele
      starsze od mojego synka. (swoją drogą trafiły się nawet dwie, czy trzy rzeczy,
      które jeszcze ja nosiłam smile ). teraz, dla starszego już synka, dostaję eż sporo
      ciuszkó, ale są raczej w takim stanie, nadają się już tylko do ciuchania na
      podwórku. Niestety chłopcy skutecznie niszczą smile
      Poza tym moja kuzynka ma córeczkę starszą od Wiktora o 9 mcy, więc te
      najmniejsze i uniwersalne jeśli chodzi o płeć rzeczy mi przysłała. I sporo z
      nich byłabym skłonna oddać, ale też raczej do zwrotu, bo za parę dobrych lat,
      ale jednak, planujemy jeszcze dziecko.
      Mam natomiast problem z rzeczami kupionymi przez moją kuzynkę specjalnie dla
      Wiktorka. Są to rzeczy rewelacyjne, praktycznie niezniszczone. I te chyba
      jednak zostawię.
    • kowalskaania Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 04.06.04, 13:23
      Dzięki za odzew. Dam jej (a raczej pożyczę) fotelik do samochodu i parę
      ubranek. Nie są to osoby bynajmniej biedne, a nawet zarabiają lepiej niż my.
      Właściwie to nawet dziwnie wyszło, bo nie oni osobiście nas prosili, tylko
      przez teściową. Chcieli wózek, ubranka i fotelik, ale wózka wciąż używamy
      (mamy taką rozkładaną spacerówkę).
      Niektóre rzeczy dostałam od mojej siostry ciotecznej i rzeczywiście, gdyby
      teraz była w ciąży to nawet sama bym jej zaproponowała, ale z szwagrostwem nie
      jesteśmy mocno zaprzyjaźnieni a i oni nie są rozrzutni, jak przychodzą do nas.
      Generalnie, jak to wynika z postów, oddajemy tym , którzy dla nas by oddali a i
      to nie wszystko.
      Dam im ten fotelik tylko ze względu na teściową. Ubranka to i tak wszystkie by
      nie pasowały, bo u nich prawdopodobnie będzie dziewczynka.
    • zuza.zuza Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 04.06.04, 13:46
      Ja sama z własnej nie przymuszonej woli "pożyczyłam" ubranka mojej kuzynce,
      która 2 dni temu ur. śliczną córeczkę. Ja też planuje kiedyś drugie dziecko,
      ale tak to zawsze bywa, ze za np. 2 lata będzie zupełenie inna moda i sama
      będziesz chciała kupic nowe rzeczy swojemu drugirmu dziecku. A zdrugiej strony,
      te małe rzeczy nie niszczą sie. Ja miałam tez ubranka dla mojego syna od
      koleżanki - oddałam jej i jest OK

      pozdrowka
    • pia_ Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 04.06.04, 14:41
      Dużo ciuszków (troszkę znoszonych) oraz rewelacyjny elektryczny mini laktator i
      podgrzewacz dostałam od mojej przyjaciółki z Niemiec (w ciąży pożyczyła mi też
      specjalną poduchę wypełnioną groszkiem, dzięki której mogłam wygodnie spać).
      Ciuszki te po tym jak wyrosła moja córa, za zgodą ich właścicielki sprzedałam
      na domowej wyprzedaży. Inne ciuszki, zwłaszcza rewlacyjna bielizna i pajacyki
      przeszły już przez znajome bliźniaczki, synka mojej znajomej i teraz szykuję je
      dla sąsiadki (wszystkie ciuszki wróciły w idealnym stanie, wyprane i
      wyprasowane). Z kosztowniejszych rzeczy nie oddałam jeszcze niczego (oprócz
      elektrycznego sterylizatora Aventu), bo wszystko jeszcze używam. Ale fotelik do
      samochodu jest już przygotowany dla sąsiadki (która rewelacyjnie rozpieszczała
      mnie w czasie ciązy truskawkami i sernikiem na zimno), a do tego dołaczy
      jeszcze wanienka ze stelażem i przewijak. Gondola do niczego się nikomu nie
      przyda, bo jej stelaż jest teraz w spacerówce. Przyznam się, że kilka
      szczególnie ulubionych ciuszków czeka w pudle na naszego przyszłego synka lub
      córeczkę (lubię ubranka w uniwersalnej kolorystyce). A swoja drogą, to naszego
      wózka (dostałam je w prezencie, ale wiem, że kosztowało kilka tysięcy) nie
      pożyczę nikomu, ewentualnie jak by już nie było nam potrzebne to je odsprzedam.
      No chyba, że byłby potrzebny mojej siostrze lub siostrze mojego narzeczonego -
      dla nich wszystko, ale na to to się niestety nie zanosi sad
      • grzalka Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 04.06.04, 15:04
        Ja sporo ciuszkow dla Ani dostaje od kuzynki, ktora ma dwie coreczki- sa to
        glownie ciuszki "na podworko" ale i takie sa potrzebne, zwlaszcza, ze mi ich
        nie szkoda. A to jest z korzyscia dla Ani wink
        Fotelik samochodowy kupilismy tanio od znajomych, wozki mielismy nowe, laktator
        tez. Wszystko trzymam, bo dwójka drugich w drodze, ale poniewaz jak na razie
        wychodzi, ze to chlopaki, to czesc ciuszkow typowo damskich dam kolezance
        (spodziewa sie dziewczynki), a czesc pewnie sprzedam w komisie. No, chyba, zeby
        sie okazalo, ze moje najlepsze przyjaciolki sie spodziewaja dziecka, albo brat-
        wtedy nie zastanawialabym sie w ogole nad oddaniem.
    • poleczka2 Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 04.06.04, 18:40
      Tyle tu rozwiązań ile sytuacji rodzinnych. Autorce wątku na podstawie tego co
      napisałyście nie będzie chyba łatwo podjąć decyzję co zrobić w tej sytuacji.
      Ja jeszcze od siebie dodam, że bałabym się używać ubranka które są do zwrotu.
      Sama mam mnótwo rzeczy po moim synku, wszystko w pięknym stanie więc czekam na
      pojawienie się drugiego dziecka we wrześniu żeby wiedzieć czy będę mogła je
      użyć czy nie.
      Swoją drogą, chyba byłoby trudno mi zapamiętać od kogo dostałam jakieś tam
      ubranko i czy akurat trzeba je oddać. Musiałabym robić sobie spis a to trochę
      głupawe.
      Jak syn urodził się dwa lata temu to od teściowej nie dostałam dla niego nic,
      moi rodzice mieszkają w Polsce więc tylko jak do nas przyjeżdżają do Anglii to
      przywożą coś i to też nie za dużo. Ja wszystko kupowałam sama i jestem z tego
      układu bardzo zadowolona bo teraz mam to co mi potrzebne i co mi się podoba.
      Lepiej chyba liczyć tylko na siebie chyba że jest się w sytuacji głodowej.
    • steffa Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 04.06.04, 21:42
      Wszyscy się dzielą i w pewnym sensie każdy oczekuje takiego gestu. I to między
      znajomymi, a nie rodziną... Są rózne wyjścia: część można sprzedać (jeśli
      chce się odzyskać trochę kasy), część odłożyć, a to, co zostanie można dać,
      co? Nie wierzę, że wszystko jak leci chcesz zostawiać. A co do wózka i
      fotelika, to przecież możecie się umówić, że oddadzą...
    • minkapinka Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 04.06.04, 21:51
      Gdy urodziła się nasza córka nikt ze znajomych nie zaproponował nam
      oddania/pozyczki ubranek po swoich dzieciach. Specjalnie tego nie oczekiwałam,
      bo uwielbiam kupowac dziecięce ciuszki.
      Wszystkie ubranka mielismy nowe i dobrych firm, sa w idealnym stanie i czekaja
      na kolejne dziecko. Moze to głupie, bo wiem, ze nie powstrzymam sie i przy
      nastepnym dziecku będe tonami kupowac ubranka, ale jakoś z tymi starymi nie
      mogę się rozstac, mam do nich sentyment.
      Bardziej podniszczone ubranka oddałam pani, która u nas sprząta.
      • lizbetka Re: czy dzielicie się ubrankami po dzieciach 05.06.04, 19:40
        Myślę że wszystko zależy od Twojej sytuacji finansowej . Ja kupowałam wszystko
        sama od pieluch do wózka , nie dostałam nic od nikogo . Teraz ubranka po prostu
        sprzedaję a nie oddaję a za uzyskane pieniądze kupuje następne ciuszki .
        Samo żądanie Twoich znajomych uważam za niegrzeczne .
        Pozdrawiam . Lizbetka
Pełna wersja