problem z odpieluchowaniem

13.12.11, 01:00
Mój syn 2 lata 3 miesiące, mniej więcej od czerwca/ lipca rozpoczęte odpieluchowanie. Wiadomo lato, pogoda sprzyjała, więc najpierw delikatnie ganianie bez pieluchy po domu ityd, od września w zasadzie nie zakładamy pieluchy na dzień, przez krótki okres zakladalismy na dłuższe spacery, ale przestalismy bojąc się, że namieszamy małemu. Na noc zakładana, ale zawsze morka rano, więc nie widzę sensu meczyć się i dziecko. Problem jest niestety taki, że dziecko w dalszym ciągu mało co komunikuje że chce siku sad To znaczy zdarzają się takie dni, że pięknie woła, są dni, że sam ściąga majtki i spodne i siada na nocnik. Kupe robi na nocnik bądź do toalety, zawsze woła, w tym czasie zdarzyło mu się może ze 3 razy że zrobił kupę w majtki. Ale z tymi sikami jest masakra, dzisiaj np 5 razy zrobił w majtki. Widzę, że się wstydzi strasznie, denerwuje się jak się zsika, udaje, że się nic nie stało. No i teraz sama nie wiem co z tym zrobić, założyć pieluchę i zobaczyć czy zrozumie, wątpię żeby było mu z nią wygodnie. Ale boję się że jednak będzi emu wszytsko jedno i zrobimy błąd. Bo jedak trochę osiagneliśmy w tym czasie. Marwtię się, że może to nasza wina, bo zdarzało się i zdarza, że po porstu mówimy \'idziemy siku" i ściagam mu majtki i on robi. Jak się rzuca i nie chce odpuszczam. Ale wzięlo sę to właśnie z tego, że myślelismy z mężem, że tzreba mu przypomneć czasami. Bo każde pytane chcesz siku? było, że nie, a zaraz potem nasikane w majtki.
|\\\teraz sama nie wiem, nasz błąd, że za nego myśleliśmy o jego potrzebach, czy za wczesne zaczęliśmy, czy jakaś blokada u dziecka, ale z czego wynikająca, nigdy ne krzyczymy, tłumaczymy, przebieramy i po sprawie. A może jakaś choroba pęcherza? nie mam pojecia co z tym zrobć. I\ tak słyszę opinie, że super, taki mały bez pieluchy, ale co z tego, jak bez zapasowych gaci z domu się nie ruszamsad zauważyłam, tez jak się syn denerwuje, np jak wychodzimy i tzreba się ubierać, a on własnie ma fazę, że nie i koniec, to zdarzyło mu się posikać. Może on jakoś mocno odreagowuje otoczenie? jak był mały miał kolki prawdopodobnie. \rety poradzcie coś mamy, plissss.
    • kocio-kocio Re: problem z odpieluchowaniem 13.12.11, 01:26
      Ewidentnie za wcześnie dla niego.
      Ale co zrobić teraz, nie mam pojęcia.
      • asia.b.1 Re: problem z odpieluchowaniem 13.12.11, 07:52
        Zalozyc pielucho majtki i tyle. Jak widac maly nie gotowy. Ja 3 razy wracalam do pieluch, za trzecim razem tylko na tydzien,ale widocznie maly tego tyg.w pieluchach potrzebowal. Odpieluchowal sie pozno w wieku 3lat,teraz ma 3,5 i niewidze zeby sie roznil od tych dzieci co w wieku 2 lat lataly bez pieluchy. Tylko ,ze ja na odpieluchowanie presji nie mialam,ze scierka nie chcialo mi sie za nim latac i z nocnikiem. Probowalam ale po 2-3 dniach lania odpuszczalam. Przyjdzie jego pora,w wieki 3 lat poprostu dziecko samo sie odpieluchowuje, to normalne i zadnej nauki tu nie trzeba.
    • klubgogo Re: problem z odpieluchowaniem 13.12.11, 09:42
      Odpieluchowanie polega na ty, że ściągamy dziecku pieluche na caly dzień (na noc zostaje), lącznie z drzemką i spacerem, jeśli nie załapie za 3, góra 4 dni, zakladamy pieluchę i czekamy kilka tygodni. Namieszalaś dziecku. Na razie, niestety wróć do pieluchy i za jakiś czas przygotuj dziecko psychicznie, czyli pokazuj, jak sikają koledzy, mów, że w pieluchy sikają tylko male dzieci, a on jest duży. NIc nie rób na siłę, to nie Ty dorastasz do pieluchy, ale dziecko.
    • pamplemousse1 Re: problem z odpieluchowaniem 13.12.11, 10:07
      Rozumiem Cię, bo u mnie było to samo. Próby w wieku 2 lat, kolejna miesiąc później i jeszcze miesiąc później. Próby tygodniowe. Dzieci nie komunikowały, wszystko odbywało się podobnie jak u Ciebie. Chodziłam za nimi z nocnikiem, jak posadziłam siusiały, denerwowałam się, ze tyle to trwa....a one po prostu nie były gotowe.
      Kolejna próba dopiero jak mieli 2,5 roku (w międzyczasie wysadzałam ich rano po spaniu, sporadycznie w ciągu dnia). Jeden załapał z dnia na dzień, drugi 1,5 tyg. później, tydzień po tym zdjęłam też pieluchę w dzień.

      Musisz pogodzić się z tym, że twoje dziecko nie jest odpieluchowane, i nie jest widocznie na to gotowe (tez przekonywałam siebie, że już są prawie odpieluchowani...). Ale nie wiem co masz zrobić. Albo męczyć się dalej, albo kupić pieluchomajtki i czasami wysadzać?
      • pamplemousse1 Re: problem z odpieluchowaniem 13.12.11, 10:13
        * tydzień po zdjęciu pieluchy w dzień, zdjęłam w nocy

        I odkąd zdjęliśmy tą pieluchę w wieku 2,5 roku, po tygodniu mogłam swobodnie ruszać się wszędzie (samochód, centrum handlowe, koleżanka) i wiedziałam, że dziecko zawoła. Wpadki od tamtej pory są sporadyczne. I to jest odpieluchowane dziecko, dzxiecko, które sygnalizuje potrzebę wszędzie.

        Powodzenia! smile
        ps. Mnie najbardziej w tym całym pozbywaniu się pieluchy denerwowało otoczenie- tacy duzi, a wciąż w pieluchach, i brnęłam w to... bez sensu. Naprawdę na każde dziecko przychodzi porasmile
    • ma_niusia Re: problem z odpieluchowaniem 13.12.11, 10:14
      A ja mam inną opinię. Mój Syn (2,5 roku), zaczęłam odpieluchowanie w sierpniu (prawie miesiąc nad morzem byliśmy). Latał bez gaci albo czesto zmienialiśmy (cały czas pielucha na noc). Po 3 tygodniach było w miarę, zazwyczaj wołał albo sam szedł się załatwić, ale były i wpadki. Po powrocie do żłobka po 2 tygodniach w miarę ok (kupa zawsze do sedesu, siusiu sporadycznie w majty) zrobiło się tak, że codziennie przynajmniej raz się zsikał w gacie a zdarzało się że i 7 razy! Przy czym nie było to zsikanie, ale zaczynał (majtki już do zmiany) i leciał do sedesu. I tak 3 miesiące. Moja cierpliwość na granicy wyczerpania, codziennie pranie sterty zasikanych galotów (tylko przypominam - nie były mokre, ale popuścił i leciał kończyć do sedesu). Ja byłam już o krok od poddania się, na wszelki wypadek zrobiłam badania moczu (ok) i nadal nie ruszam się z domu bez dwóch zapasowych par majtek dla dziecka. Przetrwałam najgorsze. Od dwóch tygodni Młody ma suche majtki smile Pierwszy tydzień po każdym dniu całym suchych majtek dostawał nagrodę (coś słodkiego, drobną zabawkę). Teraz już bez nagród ma suche majtki. Ale na noc nadal w pieluszce. Nie chce zapeszyć, ale chyba nam się udało. Ale jak widzisz trwało to miesiącami. Bez krzyków, pretensji, tylko tłumaczenie i nagrody za cały dzień suchych gaci. Teraz trzymajcie kciuki żeby już tak zostało wink
      • pamplemousse1 Re: problem z odpieluchowaniem 13.12.11, 10:33
        wow, skąd miałaś tyle cierpliwości!
        Ja nie miałam siły przy bliźniakach na ciągłe zmienianie majtek.
        Wybrałam drogę na skróty wink
        • ma_niusia Re: problem z odpieluchowaniem 13.12.11, 11:19
          Nie wiem skąd miałam tyle cierpliwości wink Sama się sobie dziwię wink Ale ja jestem samotną, pracującą mamą i w takich warunkach życiowych człowiek daje radę więcej niż sobie wyobraża tongue_out
          Wiesz, pralka pierze, majtek po złotówce kupiłam 40 par no i ćwiczylismy. Poniewaz w sierpniu, wrzesniu pokazał że umie, a potem "coś" do dziś nie wiem co, się stało, on po prostu był jakby rozkojarzony. Jak się niczym nie zajmował to pamiętał a jak zaczął się bawić, rysować czy cokolwiek to zapominał o całym świecie wink Wiedział dobrze o co chodzi, miał od poczatku swoje nawyki (np. nocnik odpada całkowicie, wyłacznie sedes a siusiu tylko na stojąco!). Kilka razy chciałam się już poddać ale wtedy akurat Młody nie zgadzał się na pieluchę, sam zdejmował(ba, nie pozwalał załozyć) więc co ja będę z Chłopca robić Dzidziusia wink
    • mw144 Re: problem z odpieluchowaniem 13.12.11, 10:32
      Zdjąć peieluchy za rok, będzie szybko i bezstresowo. Nigdy nie pojmę jak można tak pól roku męczyć dziecko i siebie.
      • pamplemousse1 Re: problem z odpieluchowaniem 13.12.11, 10:35
        Ja w zasadzie też. Ja odpuszczałam po tygodniowych próbach.
        Dziecko gotowe na zdjęcie pieluchy załapuje niemal z dnia na dzień.
      • tygrysiatko1 Re: problem z odpieluchowaniem 13.12.11, 10:46
        im szybciej zdejmiemy pieluchę chłopcu tym krócej jądra będą się w niej gotować i tym mniejsza szansa na gorszą jakość nasienia lub bezpłodność... 2,5 roku to już najwyższa pora na odpieluchowanie...
        • hinduska Re: problem z odpieluchowaniem 14.12.11, 00:20
          Dziękuję za wszytskie komentarze. Czy na prawdę myślicie że męczę dziecko? czy faktycznie lepiej z pieluchą niż bez?
          Nigdy nie było presji na odpieluchowanie, pomysł, żeby spróbowac poddała niania, która siedzi z dzieckem, bez stersu, bez krzyków. I to wcale nie jest tak, że mały nie komunikuje, że przez pół roku sika w majty a ja dalej uważam że odpieluchowany. Poczatek był świetny, wołał, bez problemu siadał na nocnik i toaletę, zdarzały się wpadki, ale oczywiście na poczatku to normalne. Jezdzilismy na dalekie wycieczki i nie było problemu, robił sobie drzemk w dzień wstawał suchy. zdarzyło się parę razy, że byłam z nim w domu, ale byłam zajeta, on się bawił, i sam ściągał spodnie i majtki i robił siku do nocnika.
          Ale sa takie dni, gorsze dni, kiedy ciagle się złości, jest uparty, ma humorki, i wtedy nie woła, nie robi sam na nocnik. Czasem jak się zapomn to się zdarza, jak jest pochłoniety czymś, zwykle jak jakaś ulubiona bajka w tv leci.
          Wiele razy prze zten czas chciałam wrócić do pieluch, ale wszyscy odradzali, że świetn sobie radzi, że wpadki się zdarzają, że to normalne.
          I tak to trwa, jest dobrze, ale bywa beznadzejnie. Słabo sobie wyobrażam powrót do pieluch, nie zebym chciała zaoszczędzic na nich czy coś, ale po takim czasie to chyba nie najlepszy pomysł. Ale nie mówię nie bo być może trzeba będzie. Ale boję się że to totalnie namiesza.
          Rozważam jeszcze ten pomysł z nagrodami, ale nie mam pewności, że dziecko załapie o co w tym chodzi. |Trzymajcie kcuki za nas.
          • pamplemousse1 Re: problem z odpieluchowaniem 14.12.11, 10:33
            absolutnie nikt Cię nie oskarża smile Znasz najlepiej synka i nie sugeruj się do końca wpisami, bo każde dziecko jest inne. Jedne łapią nocnik w wieku 1,5 roku, inne 3. Taka prawda.

            U mnie też wszyscy naciskali, ze jak już często wołają, to żeby kontynuować, bo szkoda tej pracy. A prawda jest taka, że zaczęłam na dobre w czerwcu, a skończyła się ty, że załapali w listopadzie... W międzyczasie dałam sobie spokój i założyłam pieluchomajtki, żeby nadal dzieci mogły skorzystać z nocnika jak najdzie je ochota lub im przypomnę, ale nie były już zestresowane, ani ja ani one, całym tym zamieszaniem z sikaniem smile

            Dobrych decyzji smile
          • ma_niusia Re: problem z odpieluchowaniem 14.12.11, 11:07
            Też życzę dobrych decyzji smile
            Mnie też niektórzy oskarżali że męczę dziecko, ale to moje dziecko, ja spędzam z nim najwięcej czasu i znam je najlepiej. To ja przebieram, piorę i ponoszę wszelkie ewentualne konsekwencje.
            Tak, długi okres, dużo cierpliwości. Ale Młody sam nie chciał zakładać pieluch, poza tym to nie było lanie równo w majtki, tylko popuszczanie po trochu. Nie widze w tym męczenia dziecka, nie chodziło w mokrych gaciach, nie chorowało od tego, tyle że ja miałam więcej roboty z praniem, z przebieraniem go.
            Na pewno podejmiesz dobrą decyzję smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja