problem z dziennym spaniem 2 lata (długie)

16.12.11, 14:55
witam
mam ostatnio problem z dziennym spaniem córki, do niedawna wstawała o 7 koło 12-13 szła spac na 2-3 godziny i na noc chodziła spać koło 21
gdzieś 4 tygodnie temu "stwierdzila" ze w południe to ona spac nie bedzie i tak albo wstaje o 8 i koło 20 idzie spac i to są te lepsze dni ale są dni gdy wczesnie wstanie, nie chce w dzien spac a do wieczora za daleko, jest marudna i nieznosna
albo gdy jade autobusem to zasypia mi koło 16 wyspi sie do 18-19! i potem łazi do północy lub pierwszej
mam 2 wyjscia z sytuacji
1) albo pilnować dnia od 8 do 20, nie wychodzić nigdzie dalej po 15 (bo zasnie w autobusie), ale tak nie zawsze sie da
2) budzić ją rano (7) koło południa dać obiad i brać na przejażdżke (4 przystanki wystarczą) i potem niech hasa do 22 ale rano znow obudzić o 7 ale tak tez nie zawsze sie da
w sumie to nie wiem czy oczekuje porady czy raczej zapytać jak było u was? wasze maluchy tez tak z dnia na dzien odmówiły spania w dzien, a moze drzemka robiła sie coraz krótsza aż znikneła naturalnie?
dzis mała wstała mi o 6 bo jechałysmy na badanie krwi, pomyslałam że zasnie koło 13-14 ale gdzie tam... w koncu po awanturze (bunt dwulatka przechodzimy) o nic wziełam na ręce i tak długo trzymałam że zasneła, i nie wiem dać sie wyspać czy obudzić za 1,5 h...
    • dor.tom Re: problem z dziennym spaniem 2 lata (długie) 16.12.11, 15:08
      hmm, moja w podobnym wieku. schemat spania podobny do twojego z czasów, zanim się zbuntowała.
      ja zauważam, że drzemka z czasem zamiast skracać się-przeciwnie-jest coraz dłuższa. i coraz później. kiedyś dziecko zasypiało mi już o 11 (teraz też się zdarzy, ale tylko w samochodzie lub dłuższym wypadku wózkiem, więc w sumie rzadko), spało 1,5 h i dociągało do 19, max 20.
      teraz chodzi spać koło 12, czasami 13 i jeśli śpi dłużej niż 1,5 h to budzę po prostu. no a już absolutnym "deadline" jest godzina 15-wtedy budzę zawsze.
      co prawda po pobudce z drzemki jest marudna, ale wolę to, niż żeby mi potem buszowała do 23. i tak teraz zasypia ostatecznie o 21ej, a mi się wieczór nagle krótki zrobił.
      a tak swoją drogą-jak ty ją potem z tego autobusu wynosisz? śpiącą na rękach do domu niesiesz?
    • paliwodaj Re: problem z dziennym spaniem 2 lata (długie) 16.12.11, 15:09
      ale o co chodzi z tym autobusem?
      • isiaisia Re: problem z dziennym spaniem 2 lata (długie) 16.12.11, 15:13
        z autobusem chodzi o to, że mieszkamy w stolicy, a tu wiadomo nie wszedzie pieszo sie dojdzie bo albo szkoda czasu albo za daleko
        wiec zazwyczaj jak gdzies z nią jade to z wózkiem bo wiadomo, nie każdy miejsca ustąpi a stanie takiego malucha to abstrakcja wiec w wózku jest biezpieczne i ma zawsze miejsce siedzące
        no i przejeżdżam 3-4 góra 5 przystanków i śpi...
        • isiaisia Re: problem z dziennym spaniem 2 lata (długie) 16.12.11, 15:17
          jeszcze dodam że oprócz tego jest super dzieckiem, radosnym pogodnym
          codziennie mamy spacer na nogach (plus minus 2 km)
          ładnie pilnuje sie i nie ucieka, wie że jak jest ulica to sie idzie za ręke, wiec niby śmiało moge ją brać bez wózka
          ale jak jade gdzies popołudniu bez wózka autobusem to wtedy zasypia mi na rękach
          chyba musze pilnowac jej dnia od 8 do 20...
    • aphoper1 Re: problem z dziennym spaniem 2 lata (długie) 16.12.11, 15:15
      Moja Córka (27 miesięcy) ma w tej chwili podobnie. Albo wcale nie śpi w dzień i wtedy idzie spać o ludzkiej porze, ale po południu jest mocno marudna, albo usypia dopiero ok. 15 i potem długo nie idzie spać.
      Co do autobusu rozumiem, bo to mega skuteczny usypiacz. Ostatnio właśnie był taki dzień, że nie spała w ciągu dnia wcale, bo była u Babci, a tam nigdy nie śpi. No i musiałam Ją odebrać dopiero po 17, w autobusie do domu usnęła po 3 minutach i spała potem (w wózku)... A jak się przebudziła w domu przed 19, to była taka histeria, że wolę nawet nie przypominać sobie. Ani spać, ani żyć...
      • isiaisia Re: problem z dziennym spaniem 2 lata (długie) 16.12.11, 15:19
        u mnie nie ma histerii po spaniu autobusowym w wózku w domu
        ale potem hasa do północy albo pierwszej
        a ja mimo iż nie pracuje i poświęcam w zasadzie cały czas jej i tak wysiadam
        dzis pozwole jej spac ile chce, tatuś jutro nie pracuje wiec moze popełnić dyżur przy dziecku smile
    • zabulin Re: problem z dziennym spaniem 2 lata (długie) 16.12.11, 15:21
      Pamietam, u nas było podobnie.
      Syn przestal spać w dzień kolo południa i robil się senny kolo 17.00 - zasypiał na godzinę (on rzadko w dzień spał więcej niż 1 h naraz) i potem hulaj dusza do 23.00.

      Jakoś tak go (i siebie) przemordowaliśmy- przywykl po ok. 2 tyg. i dotrzymywal spokojnie do 20.00 bez dziennej drzemki.
      Dla mnie dwulatek łążacy po domu do 23.00-24.00 jest nie do przyjęcia. Zresztą my tez chcieliśmy iść spać.

      Potem spal do ok. 6.30. Nie dłużej.

      Syn jako dwulatek nie spal już w ogóle w dzień.
      • eliszka25 Re: problem z dziennym spaniem 2 lata (długie) 16.12.11, 18:34
        no to moj 2-latek chyba sie z twoja corka zmowil i razem bunt zaczeli smile. mam tez cyrki ze spaniem. jak go poloze, to czasem i 2 godz. lezy zanim usnie, choc wychodzic zlozka nie chce. za to jak zasnie tak pozno, to spi do 17 i potem do 23 energia go roznosi. czasem i po polnocy jeszcze w lozku spiewa, gada, piszczy. praktycznie zadnego rytmu teraz nie ma, tylko codziennie inaczej, a ja juz wysiadam. zwlaszcza, ze on od poczatku kiepsko spal i do tej pory po kilka razy w nocy sie budzi z placzem. jakies koszmary ma czy co. doszlam do wniosku, ze musze mu pomoc ten rytm wyregulowac, bo nie mam zamiaru balowac z nim codziennie do polnocy. w tym tygodniu przestalam wiec klasc go na drzemke. jak bardzo chce mu sie spac, tak jak wczoraj, to sam mowi, ze idzie spac i idzie do lozka zaraz po obiedzie. wtedy pozwalam, niech sobie spi. jak po obiedzie checi do spania nie wykazuje, to przetrzymuje do wieczora, choc ciezko jest, ale za to o 20 juz spokoj. starszy tez idzie spac zaraz po 20, bo rano do szkoly, wiec wieczor sie nam w ten sposob bardzo wydluza smile.

        ech, a starszy taki bezproblemowy byl i spal w dzien 3,5 roku. no nic, co nas nie zabije, to nas wzmocni i drzemkowe humory mlodszego tez przetrzymamy smile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja