aleksandra1357
31.12.11, 23:49
Aż mi głupio o tym pisać, bo problem z kosmosu.
Mój półtoraroczny syn ma podrapany do krwi kark, pod bluzką, na wysokości metki. Jakiś miesiąc temu nagle mu się to zrobiło i byłam pewna, że to jakaś metka go tak podrapała, ale w sumie nie zakładałam nowego ubrania. Raczej sam się nie drapie, nigdy nie widziałam, żeby tam sięgał ręką. Ubrania wkładam od tego czasu bez metek, miękkie, a zadrapania nie znikają od miesiąca! Raz troszkę zbledną, raz na nowo wszystko jest rozdrapane.
Ostatnio z przodu, tam gdzie kończy się bluzka, też ma czerwone ślady.
Ki czort? Uczulenie??
Podejrzewam, że nikt nie miał takiego problemu, ale zawsze warto spytać...