nocnikowy problem :(

02.01.12, 16:57
synek ma 19 miesiecy i zadnych checi do korzystania z nocnika sad proby posadzenia koncza sie wyginaniem ciala i oporem sad nie mial nigdy zadnych negatywnych wrazen zwiazanych z nocnikiem...nie wiem skad taki opor sad
co robic jak zachecic?
pare mies temu...sadzalam przed tv ( co bylo bledem ) i bajka ale to bylo bez sensu bo po paru razach zaczal przynosic nocnik bez powodu, wciaz chodzil z nocnikiem , kojazyl go sobie z bajka sad
    • duzeq Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 17:01
      Twoje dziecko ma DOPIERO 19 miesiecy. Wrzuc na luz, poczekaj do lata, pusc bez pieluch, potem sadzaj.
      Co wam sie, ludzie, tak spieszy z tym nocnikiem...?
      • asderfghjyik Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 17:03
        ja nie mam z tym problemu ale wszystkie kolezanki wciskaja mi i strasza ze jesli przegapie jakas magiczna granice ...to potem bede sie meczyc z pieluchami do nie wiadomo kiedy...presja smile srodowiska...moze
        • duzeq Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 17:09
          To ja ci powiem jak wyglada magiczne przekraczanie granicy: jak zaczniesz cisnac nieprzygotowane na uzywanie nocnika dziecko, to bedziesz sie bujac sie z tym pare miesiecy.

          Za to za ok. 5 miesiecy twoje dziecko osiagnie wiek, w ktorym bardzo czesto wystarcza tydzien, zeby zalapalo o co chodzi. Bedzie cieplo, bedziesz mogla spokojnie puscic go w majtkach albo i nie (jak masz takie warunki), dziecie zleje sie pare razy, doswiadczy nieprzyjmenego uczucia mokrosci i zatrybi, ze nocnik moze byc jego przyjacielem.

          Zlej kolezanki. Zaufaj dziecku.
      • ciociacesia chcialoby sie wierzyc ze swiadomosc 02.01.12, 17:03
        ekologiczna smile ale podejrzewam raczej koszta
        • duzeq Re: chcialoby sie wierzyc ze swiadomosc 02.01.12, 17:10
          Masz juz odpowiedz - to nawet nie koszta. To kolezanki i durna presja.
        • foro-estupido Re: chcialoby sie wierzyc ze swiadomosc 02.01.12, 17:10
          Nie wiem jaki jest ten magiczny wiek???big_grin
          żE NIBY CO?mÓJ STARSZY SYN Z NOCNIKIEM ZACZĄŁ SIĘ KOLEGOWAC JAK MIAŁ PRZESZŁO 2LATKA,DOBRE 2,5LATKA.
          I poszło nam świetnie,bo był bardziej kumaty itp.

          Jak słyszę o szwagierce,która chwali się na prawo i lewo,że dzieciak odpieluchowany już jako 2latek,ale że leje w gacie do dzisiaj mając 2,5roku to już nie wspomina....
          Ale liczy się to,że "pieluchy mu nie zakłada".....Tylko,że na 10posadzeń na nocnik ze 2/3 razy zrobi w nocnik(reszta w majty) to już zapomina.
          • foro-estupido Re: chcialoby sie wierzyc ze swiadomosc 02.01.12, 17:11
            Acha...mój miał 2,5roku,uczyłam korzystania z nocnika w listopadzie.Zajęło nam to 2tyg.Więc nie wiem po co się spinac teraz,jak można zrobic to póżniej kiedy dziecko bardziej kumate.
    • stara_dominikowa Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 17:11
      Znam troje dzieci odpieluchowanych gwałtem w podobny sposób. Każde z nich po roku, dwóch zaczynało się moczyć w nocy.
      Dziecko dojrzałe do porzucenia pieluchy w ciągu tygodnia zapomina o nich w dzień i w nocy na zawsze. Bez wielomiesięcznych, bezsensownych i jałowych wysiłków rodziców.
      • myelegans Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 17:20
        Moje dziecko nigdy na nocnik nie usiadlo. Dojrzal w wieku prawie 3 lat od razu zaczal korzystac z toalety z nakladka. NIe mialam zadnych naciskow, ani parcia, ani przez nikogo nie bylam oceniana, a nawet jakbym byla, to mialabym to za przeproszeniem w cytopyge.
        Pediatra mnie uspokajala, ze pieluchy tansze niz terapia.
        • foro-estupido Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 17:45
          No tak,tak...Dokładnie...Co mnie obchodzi zdanie innych,presja,nacisk....Na odpieluchowanie decyduję się ja i moje dziecko,kiedy uznamy to za efektowne.A nie na chama zmuszanie się,bo koniecznie trzeba nie kupowac już pieluch....
          Zapomniałam...Mój na nocniku tez tyle o ile siedział./
          • stara_dominikowa Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 17:52
            foro-estupido napisał:
            Na odp
            > ieluchowanie decyduję się ja i moje dziecko,kiedy uznamy to za efektowne.

            Efektownie jest jak roczne dziecko bez pieluchy gania big_grin
        • edelstein Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 17:50
          Sadzalas dziecko na nocnik juz pare miesiecy temu?przeciez zwieracze dziecko zaczyna kontrolowac od 18miesiaca i granica jest plynna.Dla mnie to jakies nieporozumienie.Naleze do tych nielicznych na forum,ktorzy uwazaja,ze dziecko samo zacznie robic do nocnika jak nadejdzie jego pora.Nie odpieluchowywalam syna,sam stwierdzil,ze chce bez pieluchy chodzic mial ponad dwa latka.Wynik taki,ze wpadka nie zdarzyla mu sie do dzis bedzie mial zaraz 3lata.
    • noemi29 Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 18:23
      A po co sadzasz chłopca na nocnik? Mój synek za nic w świecie nie chciał usiąść, więc sikał na stojąco.
      Mój odpieluchował się w ciągu jednego dnia w wieku 2 i pół.
      Bezstresowo, tak łatwo, że sami z mężem byliśmy zdziwieni.
      Żadnej wpadki, żadnego powrotu do pieluch, na dworzu też krzyczał SIKU CHCĘ!

      19 miesięcy to mało. Mój nie wiedział w tym wieku o co chodzi.

      Poczekaj i wyluzuj.
      • edelstein Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 20:22
        Macie w domu pisuar?na stojaco sika sie wylacznie do pisuaru,na sedes sie siada niezaleznie od plci i wieku.Teraz wiem po co naklejki uswiadamiajace jak sie sika do sedesu w roznych toaletach publicznych,nie mialam pojecia,ze jeszcze sa faceci co sikaja na stojaco.
        • noemi29 Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 21:15
          edelstein napisała:

          > Macie w domu pisuar?na stojaco sika sie wylacznie do pisuaru,na sedes sie siada
          > niezaleznie od plci i wieku.Teraz wiem po co naklejki uswiadamiajace jak sie s
          > ika do sedesu w roznych toaletach publicznych,nie mialam pojecia,ze jeszcze sa
          > faceci co sikaja na stojaco.

          A pani znowu błysnęła, no brawo!
          Autorka napisała, że dziecko N I E C H C E S I A D A Ć na nocnik. Mój syn też nie chciał.
          Nie zmuszałam i zmuszać nie będę.
          Nie znam żadnego faceta, który sika na siedząco. Nie znam nawet kobiety, która w publicznej toalecie usiadłaby na sedes. Sikają raczej na "wisząco".
          • edelstein Re: nocnikowy problem :( 03.01.12, 00:42
            Nic dziwnego,ze siadac nie chcial,podpatrzyl u swojego ojca zawody w trafianiu do celutongue_out Moze zacznij bywac,bo sikanie na stojaco to ostatni raz widzialam jakies 22lata temu i to przypadkiem.
      • myelegans Re: nocnikowy problem :( 03.01.12, 01:00
        noemi29 napisała:

        CytatA po co sadzasz chłopca na nocnik? Mój synek za nic w świecie nie chciał usiąść
        , więc sikał na stojąco.
        Kupe tez robil na stojaco? Ja bym sobie bardzo zyczyla zeby syn tak jak tata zalatwial sie na siedzaco, niestety nie wrodzil sie w ojca.
        • carmita80 Re: nocnikowy problem :( 03.01.12, 11:19
          big_grin

          Zgadzam sie, ze na stojaco to tylko do pisuaru a nie do toalety, na nia sie siada, a skoro dziecko nie chce usiasc na nocnik to mozna je posadzic na toalete, ale posadzic a nie postawicwink
          A ja siadam w toaletach publicznych, wczesniej klade papier toaletowy/chusteczki higieniczne, i tak robi wiekszosc znanych mi osob, ale teraz wiem czemu w PL w toaletach publicznych deski zawsze osikanewink
          • zefirek1612 Re: nocnikowy problem :( 03.01.12, 11:33
            zatrzęsło mną. jak można zmuszać? chcesz żeby potem moczyło się w nocy?
            jestem strasznie wyczulona na "nocnikowe problemy" bo moja teściowa próbowała zmuszać moje dziecko, kupiła jej na roczek nocnik i próbowała sadzać a jak nie chciała to trzymała ją na siłę i puszczała wodę z kranu robiąc przy tym SisiSi...;-/
            szybko ją wyczaiłam co wyprawia, gdy perswadowałam tą porąbaną praktykę to twierdziła że ona mojego męża wysadzała jak miał 6 miesięcy!

            Moja córka będzie chodziła z pamperkiem tyle ile będzie potrzebowała, w lutym skończy dwa lata, co jakiś czas proponuję jej nocnik albo nakładkę na sedes, czasem chętnie zrobi czasem nie. Nie zmuszam,raczej zachęcam.
            Zdarzają się jej fazy że pół dnia na nocniku siedzi i rzeczywiście robi siusiu. Ale następnego dnia już bez pampersa się nie obejdzie.



            niepogodzona.blogspot.com/
            • zefirek1612 Re: nocnikowy problem :( 03.01.12, 11:35
              aha i rozumiem że kiedyś za czasów tetry matki szybko sadzały dzieci na nocnik bo nie wyrabiały z praniem. Teraz w erze pampersów nie ma takiej potrzeby.
          • noemi29 Re: nocnikowy problem :( 03.01.12, 17:45
            carmita, a przyszło ci do głowy, że skoro nie chce usiąść na nocnik, to na sedes również????

            No jasne, w imię etykiety mam stresować dziecko.

            • carmita80 Re: nocnikowy problem :( 03.01.12, 17:51
              Ojej, noemi29 wyobraz sobie, ze przyszlo, ale sprobowac mozna czy nie? Jesli dziecko nie jest gotowe to mozna wyluzowac, ale ty chyba oczywiste i nie trzeba o to pytac na forum.
        • noemi29 Re: nocnikowy problem :( 03.01.12, 17:41
          myelegans napisała:

          Kupe tez robil na stojaco?

          Naprawdę chcesz to wiedzieć????
    • kannama Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 18:32
      ja mialam kilka jednodniowych podejść..potem troszke z lenistwa olałam sprawe...w lipcu postanowiłam odpieluchowac przed przedszkolem...załapał od razu...ani jednej wpadki...cieszyłam sie że nie zmuszałam sie wczesniej, bo strasznie nie lubie wycierac podłogi...
      • gabi683 Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 21:40
        Każde dziecko jest inne i z doświadczania wiem ze nie ma co zmuszać ,syn uwielbiał latać pod krzaczki taki hobbysta miał 1,5 ,moja córa najstarsza 1,5 roku bez problemowo .Mo a średnia 1,9 miesięcy no a najmłodsza ma dwa lata i ma w nosie nocnik tongue_out Wiec jak widać każde dziecko inaczej ,ale nie zmuszam i spokojnie czekam tongue_out
    • nanuk24 Re: nocnikowy problem :( 02.01.12, 21:51
      Poczekac.
    • lozanna3 Re: nocnikowy problem :( 03.01.12, 11:45
      Jakbym czytała o swoim małym - za nic nie da się posadzić na nocnik - nie naciskam, poczekam trochę i zacznę sadzać na kibelek z nakładką. Mały ma dopiero 1,5 roku. Moja córka w wieku 1,5 roku chodziła już bez pieluchy! - cud? nigdy nie zmuszana do korzystania z nocnika, sama siadała z radością i zawsze zrobiła w nocnik, sporadycznie, ale naprawdę sporadycznie zdarzało jej się zrobić siusiu w majtki. Noce przesypiała również bez pieluchy. Jak widać, co dziecko to inaczej! smile
    • mirkad Re: nocnikowy problem :( 03.01.12, 11:50
      moja córka zaczęła naukę gdy miała 2 lata i 4 miesiące - było już ciepło (kwiecień), spędzaliśmy dużo czasu na ogórdku, bez pamperka, co chwila przypominając że pupa jest goła. Z sikaniem nie było większego problemu, resztę załapała po ok. 4 miesiącach, także pod koniec roku była odpieluchowana w `100%.
      PS Jak ja "kocham" te opowieści mam i teściowych o tym kiedy to ich cudowne dzieci zaczęły korzystać z nocnika; jeszcze parę lat i się okaże, że było to tuż po porodzie smile)
      • zefirek1612 Re: nocnikowy problem :( 03.01.12, 13:36
        taaaak, czasem jak słyszę te dobre rady, zdziwienie że moje dziecko czegoś tam jeszcze nie potrafi, a w zasadzie to moja wina bo źle je wychowuję, to się zastanawiam czy moje pokolenie to już od urodzenia było super-hiper-wywalone w kosmos że w wieki 6 miesięcy sikało do nocnika, mając 1,5 roku mówiło pełnymi zdaniami, mając dwa było ułożone i elokwentne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja