stypkaa
09.01.12, 10:37
Hej,
może Wy mi coś poradzicie, bo już nie wiem co robić. Mój młodszy syn chodzi drugi rok do przedszkola. W pierwszym roku chodził chętnie, bo wtedy też chodził jeszcze jego starszy brat. Odkąd starszy poszedł do szkoły z młodszym zaczęły się cyrki.
A od paru tygodni jest tragicznie. Rano jest płacz, w zasadzie nie ma dnia, żeby nie jęczał, ze on nie chce iść do przedszkola.
Na moje delikatne wypytywanie się co się tam takiego dzieje, że nie chce chodzić - twierdzi, że tęskni za mamą i tatą

Wiem, ma prawo tęsknić. Tyle, że ja nie jestem w stanie go z tego przedszkola zabrać. Musimy z mężem pracować. I tak nie jest tak źle, bo pracuję do 15, więc zawsze zabieram go ok. 15.30, najpóźniej o 16. Zaprowadzam na 8.30, więc jest tam ok. 7h.
Pytałam jak mogę mu pomóc, żeby tęsknił mniej - nie ma żadnego pomysłu, poza tym, że chce zostać w domu.
Ze starszym było podobnie, dopiero w 3 roku przedszkola zaczął czerpać jako taką przyjemność z chodzenia tam.
Ja nie wiem co z tymi moimi chłopakami, aż tak im dobrze w domu, że nie chcą chodzić do przedszkola? To pytanie retoryczne...
W sumie to nie wiem czy oczekuję od Was jakichś rad, może bardziej wsparcia
Mieliście, macie takie egzemplarze w domu? Jak sobie radzicie?
Dzięki