problem z zostawaniem w punkcie przedszkolnym

13.01.12, 09:55
Witam! mój syn ma 2 lata i 7 miesięcy i postanowiliśmy z mężem, że zapiszemy go do punktu przedszkolnego na 3 godziny dziennie, żeby przyzwyczajał się do chodzenia do przedszkola za parę miesięcy. No i jest problem - pierwszego dnia byłam z nim całe 3 godziny na zająciach, żeby zobaczyć jak to wszystko wygląda i było fajnie. Ale od wtorku zaczęły się histerie, a dziś to już na ulicy zaczął płakać, że on chce do domu i jak go rozebrałam to nie chciał mnie stamtąd wypuścić. Serce mi się krajało, ale go zastawiłam i poszłam do domu. Panie mówią, że on płacze trochę, ale potem zaczyna się ładnie bawić z dziećmi. I stąd moje pytanie - czy ktoś tak miał z dzieckiem, że po okresie takiego płaczu potem chętnie chodziło do przedszkola? Bo chciałabym, żeby tam chodził - zawsze to inne zajęcia niż mogę mu zaoferować w domu i pobędzie z dziećmi. Już sama nie wiem co robić, bo od poniedziałku muszę się zdecydować czy będzie chodził na stałe, bo trzeba zapłacić - pierwszy tydzień był darmowy.
    • camel_3d Re: problem z zostawaniem w punkcie przedszkolnym 13.01.12, 10:01
      a nie bylo okresu adaptacyjnego?
      dla neigo to tragedia, obce kobiety, obce dzeici, nikogo nie zna.. i wlasnie taki wiek 2,5 roku jest najgorszy..... Nawet moje zlobkowe dzeicko plakalo w tym wieku, a chodzil do zlobka od kiedy mial 10 miesiecy, ta sama grupa, te samie panie..ale nei chcial.. przeszlo...

      no i jeszcze jedno..tak mi sie wydaje...dzeici sie tam moze juz znaja..a on jest nowy.. ja bym chyba poczekal do przedszkola, wtedy wszytskie dzeici beda nowe i beda sie poznawaly.. albo jakos tak zorganizowal, zeby nie czul ze mama nagle ma go w nosie, przyprowadza, zostawia itd...

      2,5 to koszmaryn wiek na "wprowadzanie" do samodzeilnosci i oddzielanie..
      jak masz mozliwosc to lepiej pochodz do sal zabaw z nim niech sam sie zacznie oddalac.. i na sile raczej nie pchaj...
    • semi-dolce Re: problem z zostawaniem w punkcie przedszkolnym 13.01.12, 10:04
      A nie można zrobić tak, żebyś nie zostawiała go na te 3 godziny, tylko posiedziałą godzinkę z nim i dopiero wtedy zostawiła na kolejną godzinę? A następnego dnia posiedziała pół godziny i zostawiła na 2? I tak powolutku?
    • el_elefante Re: problem z zostawaniem w punkcie przedszkolnym 13.01.12, 10:18
      Takie zachowanie nie jest niczym niezwykłym, a po pierwszym tygodniu nie da się jeszcze powiedzieć, czy kontynuowanie ma sens czy nie. Jeżeli już się zdecydowałaś zacząć, to ja bym poradził kontynuowanie. Jak po 3-4 tygodniach będzie nadal dramat, to można rozważyć czy by sobie nie dać na wstrzymanie.
      Krytyczną kwestią jest twój spokój w chwili zostawiania go w przedszkolu. Jeżeli sama jesteś zdenerwowana i się boisz, to dziecko jest zdenerwowane i się boi w dwójnasób. Musisz być pewna siebie, rozkleić możesz się potem smile Druga w kolejności ważności sprawa, to dokładne określenie kiedy przyjdziesz po synka - on musi to wiedzieć. Reszta w zasadzie załatwi się sama z czasem.
      Mój syn adoptował się długo, były lepsze i gorsze dni, teraz chodzi chętnie. Kumpel swoją córę po miesiącu traumy wycofał, i na kolejny semestr zapisał do innego przedszkola - poszło gładko. Bywa różnie, daj dziecku czas - to dla niego bardzo trudna sytuacja.
      • benitax80 Re: problem z zostawaniem w punkcie przedszkolnym 13.01.12, 10:27
        No właśnie już sama nie wiem co robić. On nigdy nie był dzieckiem typowo "mamowym" - że tylko mama i bez niej ani rusz. Jak gdzieś idziemy do sali zabaw czy gdziekolwiek, to oddala się do zabawy i nawet na mnie się nie ogląda, lubi nowe rzeczy, zabawy itp. Może za bardzo się przyzwyczaił do mnie, bo od 2,5 miesiąca jestem na zwolnieniu (ciąża) i jestem z nim w domu. Jak pracowałam to był w domu z nianią.
    • zablakanaowieczka Re: problem z zostawaniem w punkcie przedszkolnym 13.01.12, 11:12
      Mój poszedł na głęboką wodę - od pierwszego dnia w klubu malucha zostawał sam, beze mnie, bez okresu adaptacyjnego, na 3 h dziennie. Pierwsze 3 dni przeryczał w całości. Potem przez dobry miesiąc płakał jak go odprowadzałam. Potem uznał że już będzie dość i budzi nas rano "Chces do psedskola isc!!" i jest dramat w sobotę jak przedszkole zamknięte.
      Moim zdaniem tydzień to zdecydowanie za krótko żeby się na dobre przyzywczaił - zwłaszcza że jak piszesz, skoro po płaczu rano potem się chętnie bawi to ja bym zostawiła.
      • tempera_tura Re: problem z zostawaniem w punkcie przedszkolnym 13.01.12, 12:28
        Twarda jesteś.... Trzy godziny paczu dla tekiego malucha to musi byc koszmar.... I to trzy dni....
        Gratuluje. Nie miał wyjścia bo matka go olała i sie przystosował.
        • ponponka1 bardo skuteczna metoda 13.01.12, 13:52
          tak jak i t z samodzielnym zasypianiem.

          Wszytskiego w ten sposob mozna dziecko nauczyc. Ale za kazdym razem tego, ze nie ma co liczyc na rodzicow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja