rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszkolu

13.01.12, 16:48
jak jest to zorganizowane w waszych przedszkolach?
u nas problem pojawił się dopiero w tym roku, dzieci dopiero teraz zaczynają zapraszać na imprezy poza przedszkolem.
ola raz była, a zaproszenia był wręczone rodzicom przez mamę dziecka.
tydzień temu miała miesjce taka sytuacja, że dziecko rozdało zaproszenia w sali zabaw dzieci, jak wiadomo część dostała część nie. moją to średnio obeszło gdyż rozdawała je dziewczynka, z którą i tak się nie bawi, a przynajmniej nie okazywała, że coś jest nie tak. spytana powiedziała, że przecież z. to nie jej koleżanka. kilkoro dzieci się popłakało.
część rodziców miało pretensje do nauczycielek, wydaje mi się, że słuszne o sposób zorganizowania. wydaje mi się, że albo rodzic powinien rozdać zaproszenia rodzicom, lub pani oddać je przy odbieraniu dzieci.
jak to funkcjonuje u was? waidomo, że nie zawsze jest możliwość trafienia na wszystkich rodziców, logiczne jest to, że dzieci mają już swoich kolegów i koleżanki i tylko te są zaproszone.
    • mama_amelii Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 17:02
      U nas jak do tej pory 3 dzieci zaprosiło kilka osób(był m.in chłopiec,który zaprosił swoich najlepszych kolegów i moją córkę.Na 13 osób,ona była jedyną dziewczynką,ale świetnie się bawiła),a 5 pozostałych osób zaprosiło cała grupę(w grupie mamy 20 osób,a przychodzi zazwyczaj około 10).a każde urodziny moja córka jest zapraszana.
      Jestem pewna,że mojej córce pewnie tez by było przykro,ale jak ją pytam co by było gdyby..To mówi,że kazdy zaprasza kogo chce i ona tez zaprosi kogo chce.
      W każdym razie to tutaj na forum uświadomiłam sobie,że każde dziecko ma prawo zaprosić kogo chce,najfajniejszych kolegów.Dlaczego ma zapraszać kogoś z kim sie nie bawi i kogo nie lubi?Dzieci dawały zaproszenia w sali i żadne dziecko nie robiło problemów(najwyżej mówiło Ja ciebie tez nie zaproszę).Dlaczego robić z tego tajemnice i tak dzieci na drugi dzień powiedza,że były na urodzinach u "Franka".
      Mnie to już męczą te imprezy,bo od września idę z córką na 9,a dopiero rok się zaczął i dzieci będa kończyć kolejny rok.
      • silje78 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 17:12
        przeczytałaś co napisałam?
        przecież napisałam, że logiczne jest, że zaprasza się wybrane dzieci nie wszystkich. moja mała też zaprosiłaby tylko te koleżanki i kolegów z którymi się bawi.
        nie jestem urażona, że moja córka nie została zaproszona, ona nie miałabny z tego przyjemności bo nie bawi się z tą dziewczynką, poza tym w czasie imprezy nas nie będzie. sama też już wie kogo zaprosi (przynajmniej na tą chwilę).
        chodzi mi o to, że nie powinno być tak, że stoi gromada maluchów i wybiera się te lepsze i gorsze. zaproszenia powinny być rozdane w inny sposób. pretensje miała też jedna z mam zaproszonego dziecka ponieważ nie ma możliwość zawiezienia dziecka na tą imprezę i mu też jest przykro.
        • mama_amelii Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 17:24
          U nas rodzice się nie znają i jak mieliby zaprosić ?No chyba,że zostawić zaproszenie w szatni?
          Zawsze dzecko przynosi cukierki lub tort do przedszkola,a na imprezę zaprasza kilkoro.
          Wiem o czym piszesz,bo jeszcze w zeszłym roku uważałam,że dzieci powinny zapraszać albo wszystkie,albo nikogosmileTrudna sprawa.
          Ja zamierzam zaprosić całą grupę,bo akurat moja córka odchodzi z przedszkola i idzie do szkoły 3 dni później,więc zrobię takie pożegnanie z przedszkolem w Teatrze.
          • mojemieszkanie24 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 17:40
            Powinno byc to ,,rozegrane" poza salą przedszkolną. Albo czekasz na rodziców aż przyjdą do szatni albo zostawiasz zaproszenia w szafce dziecka z prosbą o potwierdzenie przybycia. Nie powinnaś prosić tez nauczycielki o rozdanie zaproszeń ani dziecko nie powinno rozdawać zaproszeń w sali.

            Nie dziwię sie,ze część dzieci płakała
    • maderta Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 18:19
      Jak moja córa chodziła do przedszkola, to zaproszenia wkładało się do szafek dzieci. W szatni szafki podpisane, każde dziecko miało swoją, wystarczyło włożyć zaproszenie, a przy wyjściu do domu zaproszone dzieci wraz z rodzicami znajdowały je w szafeczkach.
    • agni71 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 18:39
      U nas zostawia sie zaproszenia na pólkach, na których dzieci trzymaja swoje czapki, szaliki, w szatni. Ludzie przyprowadzaja i odbierają dzieci z przedszkola o tak różnych porach, że trudno oczekiwać, żeby ktoś koczował w szatni przez kilka godzin.
      • paliwodaj Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 18:52
        u nas po prostu znajduje zaproszenia w plecaku dziecka, dzieci nosza plecaki bo zabieraja do domu prace artystyczne ktore zrobily w przedszkolu, jakies notatki do pan itd.
        Nawet nie wiem czy dostaja wszystkie dzieci czy tylko czesc. W sumie to nie wiem jak najlepiej to rozwiazac. Sama organizowalam takie urodziny i nie zapraszalismy wszystkich dzieci, no przepraszam ale w przypadku syna musialabym zaprosic 24 dzieci plus 19 dzieci znajomych z poza szkoly. Robi sie calkiem kosztowna imprezka. Powiedzialam do syna ,zeby wybral kilkoro dzieci z klasy, ktore chce zaprosic i w sumie zamknelo sie na 26 gosciach.
        Uwazam ze dziecku powinno sie wytlumaczyc ze sa dzieci ktore sa bliskimi kolegami, a sa po prostu znajomi, i nie zawsze beda sie wszyscy wszedzie zapraszac .
    • viki711 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 18:53
      u nas zostawia się w szafkach w szatni z prośbą o kontakt telefoniczny i potwierdzenie przybycia.
    • budzik11 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 18:53
      Nie ma u nas zwyczaju zapraszania z łapanki "dzieci z przedszkola". Zapraszamy tylko te dzieci, z którymi moje znają się i kolegują od lat, z najbliższego sąsiedztwa, których rodziców znam i do nich też chodzimy. I zawsze JA zapraszam rodziców, ew. przekazuję zaproszenia przygotowane przez dzieci. Nie pozwoliłabym dzieciom zaprosić i zignorowałabym zaproszenie od dziecka, którego nie znam, którego rodziców nie znam, tym bardziej, że urodzimy robimy kameralne, w domu, w obecności rodziców gości.
      • agni71 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 21:17
        budzik11 napisała:

        > Nie ma u nas zwyczaju zapraszania z łapanki "dzieci z przedszkola".

        Jak to z łapanki? Chodzi o dzieci z grupy dziecka, a nie dzieci z całego przedszkola przecież...

        Nie pozwoliłabym
        > dzieciom zaprosić i zignorowałabym zaproszenie od dziecka, którego nie znam, kt
        > órego rodziców nie znam,

        Czyli nie tolerujesz zawierania przez dziecko przyjażni na własna rekę, w grupie rówieśniczej, w której przebywa po kilka godzin dziennie przez kilka lat, tak?
        Ja tam akceptuję fakt, ze moja córka ma w swojej grupie przyjaciółki, które ja zapraszają na urodziny, i które my zapraszamy do nas. Żeby tak zrobic to nie muszę sie przyjażnic z rodzicami tych dzieci...

        >tym bardziej, że urodzimy robimy kameralne, w domu, w
        > obecności rodziców gości.

        My zapraszamy tylko dzieci, a jesli którys rodzic chciałby zostac, to jest mile widziany, ale podczas kinderbalu ja zajmuję się dziećmi, na pogawędki z rodzicami nie miałabym okazji specjalnie.
        • budzik11 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 20:29
          agni71 napisała:

          > Jak to z łapanki? Chodzi o dzieci z grupy dziecka, a nie dzieci z całego przeds
          > zkola przecież...
          >

          Jeśli moje dziecko nie umie powiedzieć jak kolega/koleżanka ma na imię, ja nie znam rodziców, to nie zapraszam, proste. Nie ma znaczenia, że chodzą do jednej grupy.

          > Czyli nie tolerujesz zawierania przez dziecko przyjażni na własna rekę, w grupi
          > e rówieśniczej, w której przebywa po kilka godzin dziennie przez kilka lat, tak
          > ?

          No wyobraź sobie, że tak, ja kontroluję z kim przyjaźni się moje 4-letnie dziecko! To nie jest nastolatek, który sam już sobie dobiera towarzystwo, mówimy o przedszkolakach. Zresztą w przedszkolu może się bawić z kim chce (w tym wieku nie mówi się raczej o przyjaźniach), ale nie znaczy to, że mam zapraszać obcych sobie ludzi do domu (ja robię dzieciom urodziny w domu).

          > Ja tam akceptuję fakt, ze moja córka ma w swojej grupie przyjaciółki, które ja
          > zapraszają na urodziny,

          no i sobie akceptuj, każdy robi jak uważa.

          > My zapraszamy tylko dzieci, a jesli którys rodzic chciałby zostac, to jest mile
          > widziany,

          a ja nie zgadzam się na zostawienie mi dziecka i zmycie się rodzica. nie mam ochoty odpowiadać za gromadę dzieciaków. U nas dzieci przychodzą z rodzicami, taki jest zresztą zwyczaj w naszej okolicy - na wszystkich urodzinach na których byliśmy rodzice zostawali z dziećmi.
          • agni71 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 23:11
            budzik11 napisała:

            >> Jeśli moje dziecko nie umie powiedzieć jak kolega/koleżanka ma na imię, ja nie
            > znam rodziców, to nie zapraszam, proste. Nie ma znaczenia, że chodzą do jednej
            > grupy.

            To ja przeciez tez nie zapraszam wszystkich dzieci z grupy. Zapraszam te, które chce zaprosic moje dziecko. To jest dla mnie kryterium, nawet jesli nie lubię jego rodziców, a nawet nie przepadam za samym dzieckiem. Jednak moje dziecko zna imiona swoich kolegów i koleżanek, dziwi mnie, że twoje nie zna.

            > No wyobraź sobie, że tak, ja kontroluję z kim przyjaźni się moje 4-letnie dziec
            > ko!

            Ciekawe jak to robisz? Siedzisz z dzieckiem w przedszkolu i mówisz mu z kim ma sie bawić, kogo lubić?

            Zresztą w przedszkolu może się bawić z kim chce (w tym wieku ni
            > e mówi się raczej o przyjaźniach),

            A moja córka ma przyjaciółki w przedszkolu.


            ale nie znaczy to, że mam zapraszać obcych s
            > obie ludzi do domu (ja robię dzieciom urodziny w domu).

            Ja tez robie urodziny w domu. Nie zapraszam obcych ludzi, zapraszam przyjaciólki, koleżanki i kolegow mojego dziecka.

            > a ja nie zgadzam się na zostawienie mi dziecka i zmycie się rodzica. nie mam oc
            > hoty odpowiadać za gromadę dzieciaków.

            To po co w ogóle robisz te urodziny? Dla dorosłych?

            >U nas dzieci przychodzą z rodzicami, tak
            > i jest zresztą zwyczaj w naszej okolicy - na wszystkich urodzinach na których b
            > yliśmy rodzice zostawali z dziećmi.

            Rozumiem, u nas przyjęte jest inaczej, nie twierdzę, ze u was jest gorzej, a u nas lepiej, czy vice versa, ale ... to są urodziny dziecka, to ono (i jego goście) mają sie dobrze bawić. Nie zapraszam tylu dzieci, by zajęcie sie nimi przerosło siły moje i męża. Nie potrzebuje rodzicow gości, zeby każdy zajmował się swoim dzieckiem.
          • franczii Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 15.01.12, 06:46
            > No wyobraź sobie, że tak, ja kontroluję z kim przyjaźni się moje 4-letnie dziec
            > ko!

            Naprawde? Nie wyglada na to ze chcesz sie dowiedziec z kim ma do czynienia dziecko.
            Najlepszy sposob, zeby sie tego dowiedziec to wlasnie poznac kolegow dziecka i ich rodzicow. A przyjecie urodzinowe moze byc wlasnie takim swietnym sposobem zeby sie czegos o przyjzniach dziecka dowiedziec. Nie wiem jak ty ale ja po paru miesiacach najpozniej po roku znam wszystkich rowiesnikow dzieci i ich rodzicow. Na tyle ze mam o nich wyrobieone zdanie. To rowniez dzieki spotkaniom po przedszkolu i na imprezach urodzinowych. Wiem dokladnie z kim sie zadaja moje dzieci.
      • franczii Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 03:44
        Takich bzdur to juz dawno nie czytalam.
        • anetchen2306 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 19:56
          Ale to nie zadna bzdura. Dziecko zaprasza te dzieci, ktore zna, z ktorymi chce sie bawic, z ktorymi dobrze sie rozumie, bo to JEGO swieto, to ONO ma sie dobrze bawic (a nie plakac, bo jakis "lobuz", ktorey ciagle w pzedszkolu atakuje inne dzieci, atakuje takze podczas przyjecia urodzinowego). Moje dzieci tez od lat zapraszaja tych samych kolegow, z ktorymi najlepiej sie dogaduja, ktorych dobrze znamy. i nie wykazuja checi zapraszania calej "bandy" znajomych (kolega/przyjaciel to cos wiecej niz znajomy).
          Tak, gosci mozna sobie starannie dobierac. Podobnie jak przyjaciol. I nie jest to zbrodnia ani bzdura.
          Nie zaprosze kogos, z kim "dre koty" na wlasne urodziny, bo tak wypada. Bo tak nakazuje etykieta. Zaprosze tego, kogo JA chce goscic. Bo chce, zeby dla nas byl to czas wyjatkowy, bez klotni, burd i placzow. I tak postepuja wszystkie znane mi dzieci i ich rodzice.
          Bylam na paru imprezach "zbiorowych", gdzie dzieci malo sie znaly, bylo ich duuuuzo (powyzej 10-15). Byly to imprezy chaotyczne, co chwila jakies dziecko plakalo, wybuchaly glosne klotnie. Dzieci byly zmeczone wlasnym towarzystwem, niektore chcialy juz po godzinie isc do domu sad
          • franczii Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 15.01.12, 06:50
            U Budzika nie zaprasza tych dzieci ktore chce a te ktotych rodzicow zna Budzik smile

            > Nie zaprosze kogos, z kim "dre koty" na wlasne urodziny, bo tak wypada. Bo tak
            > nakazuje etykieta. Zaprosze tego, kogo JA chce goscic.

            Alez ja nigdzie nie pisze, zeby zapraszac wszystkich jak leci.
            Chodzi tylko o to zeby nie zapraszac demonstracyjnie wybrancow w obecnosci tego z kim drzesz te koty. Napisz ze wlasnie tak robisz bo nie uwierze.
    • anetchen2306 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 18:55
      Dzieci rozdaja zaproszenia lub rodzice, czasem wykonuje sie telefon, czasem wklada sie zaproszenie do szafki w przedszkolu - roznie. I kazdy rozumie, ze nie zaprasza sie wszystkich, nie zaprasza sie calej grupy. Moja corka wie, ze nie kazdy ja zaprasza i takze ona nie zaprasza kazdego. Bo:
      - nie ma warunkow lub funduszy na goscine dla 20 dzieci,
      - nikt nie wezmie odpowiedzialnosci za taka grupe,
      - nie kazdy jest bliskim kolega (jednych lubi sie wiecej, innych mniej, jeszcze innych tylko toleruje),
      - male dzieci zazwyczaj zabawa z cala grupa dziei po prostu przerasta (dlatego wielu rodzicow zaprasza tyle dzieci, ile solenizant wlasnie konczy lat),
      - zaprasza sie dzieci w podobnym wieku (bo 6-latek z 3-latkiem raczej nie chce miec nic wspolnego, maja inne zainteresowania, inne zabawy).

      W przedszkolach sa pogadanki na temat zaproszen, dlaczego nie kazdy je dostaje.

      Pretensje do nauczycielek? Nieslusznie. Przeciez nawet, jak dziecko zaproszenie dostanie "w sekrecie", to najpozniej na drugi dzien sekretem juz ono nie jest: dzieci opowiadaja innym dzieciom baaaaardzo chetnie, do kogo na urodziny ida, u kogo wlasnie byly ... I co wtedy? Przeciez i tak te dzieci, ktore zaproszone nie byly, sie dowiedza, predzej czy pozniej.
      • silje78 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 19:32
        mówimy o dzieciach rocznik 2007.
        podkreślam, po raz kolejny, nie chodzi o zapraszanie WSZYSTKICH dzieci. moja ola też nie zaprosi wszystkich, ale na pewno nie będzie to wyglądało tak ja w tym przypadku. grupa dzieci i wybieranie. jest troje dzieci z początku roku 2008 więc mimo wszystko są to małe dzieci, które nie zawsze są w stanie zrozumieć dlaczego ktoś został zaproszony, a ono nie.
        pretensje do nauczcyielek wynikały z tego, że pozwoliły na to żeby podczas zajęć przedszkolnych ktoś sobie urządził prywatę, sprawiając, że części dzieci zrobiło się przykro.
        • anetchen2306 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 22:17
          Dokladnie, moja corka tez jest z konca pazdziernika 2007. Jest w grupie mieszanej 3plus, czyli wszystkie dzieci od trzylatkow w zwyz (3-,4-5-latki sa razem), jakos problemu ze zrozumieniem, dlaczego jedno jest zapraszane a inne nie, specjalnie nie maja. Nawet te 3-latki. Jakos zaden z rodzicow nigdy nie wspominal, ze jego dziecku bylo "przykro", bo inne go nie zaporosilo. A nawet, gdyby przykro bylo, to co? Jak dziecko w przedszkolu podczas zajec bedzie opowiadac, jak swietnie sie bawilo z innymi podczas urodzin a te niezaproszone beda sie przysluchiwac, wtedy tez im bedzie pewnie "przykro". Obojetnie jak sie postapi, komus zawsze bedzie "przykro" (za wyjatkiem zaproszenia calej grupy), wiec to nie wina nauczycielek.
          Dzieciom robi sie przykro czesto w przedszkolu, nie trzeba przed tymi "przykrosciami" ich chronic na sile: jedno dziecko podczas sniadania czestuje swoja kanapka inne, dwoje dzieci obok nie czestuje, jest im "przykro". Jedno dziecko chce sie bawic tylko z dwojgiem wybranych kolegow, trzeciemu jest przykro, bo z nim bawic sie nie chca. Takie jest zycie: nie wszystkich sie lubi na sile, nie mozna tego "wymusic" odgornymi nakazami w imie "solidarnosci". I dzieci ucza sie tego bardzo szybko, nie maja z tym wiekszych problemow. No chyba, ze sie je przed takimi drobnymi "przykrosciami" caly czas chroni. Wowczas kazde "odrzucenie" dziecka przez kolege/kolezanke urasta do tragedii sad
          Im wczesniej dziecko poznaje, ze nie wszyscy sa tacy sami, ze maja rozne charaktery, ze ma sie prawo wyboru, ze nie wszystkich trzeba "kochac" - tym lepiej.
      • franczii Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 03:41
        Nieslusznie. Przeciez nawet, jak dziecko zaproszenie
        > dostanie "w sekrecie", to najpozniej na drugi dzien sekretem juz ono nie jest:

        Ale to nie ma nic do rzeczy ze sie dowie.
        Zalozmy ze robisz impreze i zpraszasz kolezanki. Robisz to w duzym gronie i pomijasz np. 2 osoby? Nie sadze bo to buractwo i nawet jesli ktos nie oczekuje zaproszenia to moze sie poczuc urazony. I slusznie.
        • anetchen2306 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 10:27
          Ale tu nie chodzilo o to, ILE osob zapraszasz, ale JAK rozdajesz zaproszenia.
          Koniec koncow nie zapraszasz wszystkich, prawda? Nie wazne, czy sa to 2-3 niezaproszone osoby (chociaz to jest duuuuzy nietakt/swinstwo, by zaprosic z grupy 20-osobowej 18 dzieci a dwojki nie zaprosic-to jest buractwo, ale nie o takiej sytuacji jest watek). Watek jest o tym, JAK zapraszasz (w tajemnicy, zeby inni nie widzieli czy tez oficjjalnie).
          I obojetnie, czy dasz komus to zaproszenie "w tajemnicy", czy tez "publicznie" i tak zawsze ktos poczuje sie potem "urazony" (jak nie w tym samym dniu, to dzien pozniej, kiedy szydlo wyjdzie z worka i sie dowiesz l ze zaproszona nie bylas). Po co wiec ten cyrk z ukradkowym wreczaniem zaproszen, jakoby dzieciom "przykro nie bylo", ze ktos nie dostal. Przeciez i tak bedzie mu przykro, bo inne dzieci nie omieszkaja go poinformowac, ze na imprezie byly i jak sie bawily. Prawda? I wtedy moze poczuc sie jeszcze bardziej urazony, bo wszystko odbylo sie cicho-sza, za jego plecami. Wlasnie o tym pisalam.
          • franczii Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 12:37
            > Ale tu nie chodzilo o to, ILE osob zapraszasz, ale JAK rozdajesz zaproszenia.

            Alez dokladnie o tym pisze. O tym JAK sie zaproszenia daje czy ustne czy pisemne. Nie wreczysz zaproszenia 2 kolezankom w obecnosci innych, ktorych nie zamierzasz zaprosic bo to gafa. Te inne wcale nie musza oczekiwac zaproszenia ale jednak sytuacja niezreczna. I tak samo jest z dziecmi. Na drugi dzien to juz jest musztarda po obiedzie, przedszkolaki az tak nie przezywaja.
          • franczii Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 12:43
            Chodzi po prostu o odrobine taktu, to naprawde nic nie kosztuje.
        • joshima Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 20:04
          franczii napisała:

          > Zalozmy ze robisz impreze i zpraszasz kolezanki. Robisz to w duzym gronie i po
          > mijasz np. 2 osoby? Nie sadze bo to buractwo i nawet jesli ktos nie oczekuje za
          > proszenia to moze sie poczuc urazony. I slusznie.
          Zupełnie niesłusznie. , bo to dziecinne.
    • aniakoles Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 19:43
      w moim przedszkolu wkłada się zaproszenie do półki dziecka albo prosi panią żeby przekazała rodzicom.
    • mikams75 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 19:50
      ja znalazlam zaproszenie w koszyku w szatni.
    • ewcia1980 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 19:58
      organizując urodziny dla mojej córki dawałam zaproszenia przedszkolance żeby przekazała zaproszonym dzieciom.
      u nas nie odbywa się to na forum
      pani zaproszenia wkłada do chlebaczków (dzieci przynoszą śniadania z domów) albo daje zaproszenie dziecku dopiero jak wychodzi do domu.
      moim zdaniem to jest ok.
      rozdawanie na forum uważam za bzdurę i rozumiem rodziców, którzy mają pretensje.
    • slonko1335 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 20:04
      zaproszenia u nas są zostawiane w szatni na półce zaproszonego dziecka. Za pierwszym razem dałam rodzicom jak dzieci były młodsze ale akurat dwa tygodnie wcześniej było zebranie.
      • slonko1335 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 20:05
        acha nauczycielki zdecydowanie odmówiły rozdawania zaproszeń.
    • kaskahh Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 20:49
      w szatni leza na polce z czapkami itp, jak juz ktos pisal

    • melancho_lia Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 21:11
      U nas zaproszenioa zostawia się w szatni- na półeczce konkretnego dziecka. raz były przekazywane przez Panią nauczycielkę- wręczane poszczególnym wychodzącym dzieciom.
    • klubgogo Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 21:24
      Mam dziecko w trzylatkach, więc myślałam, że to jeszcze nie pora, ale jedne urodziny już były w sali zabaw. Zaproszenia włożone były w każdą półeczkę w szatni. Przyszła trójka dzieci... nie wiem, czy rodzice jakkolwiek zareagowali, ja potwierdziłam przybycie, byłam z córką, było miło. Dobrze, że inne dzieci dopisały, bo jak na 26 kolegów z przedszkola stawiła się tylko reprezentacja.
    • zabulin Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 21:29
      Nie wiem, czy w przedszkolu syna sa takie zwyczaje.
      Wiem natomiast, ze koleżanka miała taką syt.

      Jej synek jets taki spokojny typ, zaproszony pobawi się, ale sam się wstydzi zagaić.
      No to czasem bawi się sam.
      Kiedyś w szatni jakaieś dziecko ze swoją mamą dało zaproszenia wszystkim oprócz niego.
      Nawet nie mrugnął, ale wieczorem się popłakał i pytał czemu jest taki wstrętny, ze tylko jego nie lubią.

      I nie rozumiem jak kobieta zapewne w okolicach 30+ może być aż tak głupia i mało empatyczna, zeby zrobić coś takiego.
      Nie lubi go jej dzieciak. OK. Zapraszać nie musi. Ale być tak okrutnym żeby wręczyć zaproszenia wszystkim oprócz niego?
      Ciekawe czy gdyby tak się zachowano wobec jej dziecka, miałaby pretensje?


      Moim zdaniem rodzice solenizanta, powinni przekazać zaproszenia pani i ona powinna je wręczać opiekunom zaproszonych dzieci.

      U nas w szatni- kazde dziecko ma podpisaną półke. Można tam zostawić zaproszenie, czy jakąs informację.
    • mika_p Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 21:34
      A było zaglądać na ematkę, na poczatku grudnia był wątek-kobyła na ten temat, a dokładniej aspektu: "nauczycielka rozdaje wybranym"
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,131225433,,Potrzebuje_obiektywnego_spojrzenia.html?s=0
    • mruwa9 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 13.01.12, 22:00
      Zarowno w przedszkolu, jak i w szkole (zerowka) obowiazuje zasada: wolno rozdawac zaproszenia w przedszkolu ( nie ma znaczenia, czy dziecko dzieciom, czy rodzic rodzicom) wylacznie wtedy, gdy zaproszone zostana WSZYSTKIE dzieci z grupy. jesli zaszczytu maja dostapic tylko wybrane, trzeba zaproszenia rozprowadzac prywatnymi kanalami, tj. wysylac poczta na adres domowy. Koniec , kropka.
      • mamatin Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 01:05
        > Zarowno w przedszkolu, jak i w szkole (zerowka) obowiazuje zasada: wolno rozdaw
        > ac zaproszenia w przedszkolu ( nie ma znaczenia, czy dziecko dzieciom, czy rodz
        > ic rodzicom) wylacznie wtedy, gdy zaproszone zostana WSZYSTKIE dzieci z grupy.
        > jesli zaszczytu maja dostapic tylko wybrane, trzeba zaproszenia rozprowadzac p
        > rywatnymi kanalami, tj. wysylac poczta na adres domowy. Koniec , kropka.

        To chyba jedyne normalne przedszkole.
        • agni71 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 15:38
          trzeba zaproszenia rozprowad
          > zac p
          > > rywatnymi kanalami, tj. wysylac poczta na adres domowy. Koniec , kropka.
          >
          > To chyba jedyne normalne przedszkole.

          Dla mnie to nie jest normalne, tylko strasznie utradniające zycie. Skąd mam miec adresy domowe rodziców dzieci z grupy mojego dziecka? A przedszkole chyba nie powinno ich ujawniac?
          • mruwa9 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 20:25
            proste. W przedszkolu/szkole powstala lista kolezenska, chetni rodzice sami wpisuja na nia swoje nazwisko, adres i nr telefonu (albo raczej zbiera to personel, po wyrazeniu zgody rodzicow na obecnosc na tej liscie), wlasnie w tym celu. I taka liste moze rodzic dziecka z danej grupy otrzymac od personelu, wiec moze rozeslac zaproszenia. Ten, kto chce , trafia na liste, kto absolutnie nie chce- jego sprawa i jego strata.
            • kaskahh Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 20:43
              ale to chyba logiczne, by nie dawac zaproszen przy dziecku, ktore nie jest zaproszone. o takich sprAwach musi decydowac dyrekcja?
              oj. jak juz rodzice nie mysla... .
              • mruwa9 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 21:00
                a jak by to technicznie mialo wygladac? Przeciez szanse na spotkanie konkretnego rodzica w przedszkolu sa male, jesli np. niektore dzieci sa odbierane o 12, a inne o 17. Zostawianie zaproszenia w szafce dziecka sprawia, ze niektore z dzieci beda wyroznione, a inne dyskryminowane. Fakt, polska szkola/przedszkole niewiele sie przejmuje przejawami dyskryminacji, nawet czesto sie do niej przyczynia.
                • slonko1335 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 21:42
                  Zostawianie zaproszenia w szafce dziecka sprawia, ze niektore z dz
                  > ieci beda wyroznione, a inne dyskryminowane

                  tak samo jak wysłanie zaproszenia jednemu a innemu nie...na czym polega różnica?
    • maltry Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 00:01
      W grupie mojej córki (również 2007 rocznik smile ) panuje jakiś dziwny zwyczaj zapraszania całej grupy dzieci (29 osób), urodziny odbywają się w sali zabaw. No i kiedy solenizant jest lubiany (przynajmniej trochę) jest w porządku bo przynajmniej te 10 dzieci przyjdzie, często więcej. Ale spotkałam się z sytuacją, kiedy zaproszone były wszystkie dzieci, a przyszła tylko moja córka - w dodatku spóźniona bo połowę nocy zwracała i po południu potrzebowała drzemki. ALe ona lubi wszystkich wink a najbardziej lubi poszaleć w sali zabaw tongue_out My zapraszaliśmy tylko kilkoro wybranych przez córkę dzieci (9 osób - zaproszenia rozdawaliśmy dyskretnie w szatni), przyszły wszystkie, dzieci zadowolone, córka też - no ale każdy robi jak uważa
    • franczii Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 03:35
      U nas kolo wieszaka kazde dziecko ma kieszonke, w ktorej nauczycielki, przedszkole zostawiaja rozne informacje dla rodzicow i tam wkladaja zaproszenia rodzice. Najczesciej jednak zaproszenia daje sie osobiscie rodzicom zaproszonych. U nas wszyscy sie znaja chocby z widzenia. Nie daje sie zaproszenia w obecnosci innych osob. To ze dziecko powinno zrozumiec nie ma nic do rzeczy. Dawanie zaproszenia w obecnosci ludzi, ktorych sie pomija jest po prostu niegrzeczne. W doroslym swiecie zostaloby to uznane za towarzyska gafe.
    • najma78 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 10:53
      Przed wyjsciem do domu kiedy dzieci siedza na dywanie nauczycielka najczesciej rozdaje, sa one w kopertach. Jakos nie zdarzylo mi sie aby ktores z moich dzieci mialo jakikolwiek problem z powodu bycia nie zaproszonym na czyjesc urodziny, przeciez nikt nie zaprasza wszystkich ani my tak nie robimy. W dniu urodzin, a jesli wypadaja w weekend to w poniedzialek lub piatek dziecko i tak przynosi slodycze, a wszyscy spiewaja mu z tej okazji, krotko ale sympatycznie. Moj syn z konca lipca akurat juz by sie nie zalapal na urodziny w przedszkolu czy szkole wiec zazwyczaj zanosze slodycze kilka dni wczesniej czyli 19-22 lipca tuz przed wakacjami a przyjecie ma juz w wakacje.
      • pitu_finka Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 12:45
        Ja zapraszalam mejlem na adresy rodzicow (dostalam w sekretariacie pkola). Rozdawanie zaproszen w pkolu jest zabronione.
    • camel_3d Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 14.01.12, 12:49
      my sie umawiamy na spotkania poza przedszkolem... n przez telefon, czy mailowo.

    • warto_to_miec [...] 14.01.12, 19:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mikams75 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 16.01.12, 12:23
        tylko takiemu 4latkowi ciezko jest wytlumaczyc jak ma rozdac dyskretnie a nawet jak zalapie, to podejrzewam, ze w rzeczywistosci z tej dyskrecji nic nie wyjdzie. No chyba, ze obdarowanych zaproszeniem 4latkow tez poprosi o dyskrecje wink
    • anula56 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 15.01.12, 08:34
      U nas mowy nie ma, żeby nauczycielki rozdawały zaproszenia, lub przekazywały je dyskretnie komukolwiek. Od zeszłego roku zabroniły nawet zostawiania zaproszeń w szafkach, motywując to tym, że dzieciom, które ich nie dostają jest przykro.

      Sama zapraszałam dyskretnie, bez wręczania zaproszeń, bo nie chcę robić w okół sprawy zamieszania. Ale uważam, że nauczycielki powinny poruszać temat urodziń - mówić dzieciom te oczywiste rzeczy: mało kogo stać, żeby zaprosić itp. Wiedza o tym, że ktoś urządza urodziny szybko się roznosi i nie da się uniknąć rozczarowań... Takie życie.

      Moje dziecko akurat jest zapraszane na większość urodzin i dobrze znosi te sytuacje, kiedy nie jest.

      Oczywiście to córka decyduje o tym, kogo zaprasza na swoje urodziny, a nie ja, kierując się własnymi znajmościami.

      • franczii Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 15.01.12, 10:40
        Od zeszłego roku zabroniły nawet zostawiania zaproszeń
        > w szafkach, motywując to tym, że dzieciom, które ich nie dostają jest przykro.

        To juz przesada. W tym ze dzieci sie zorientowaly, ze ktos dostaje zaproszenie do szafki a one nie to juz widze udzial rodzicow. Z moich obserwacji to rodzice czesto czuja sie urazeni, ze ich dzieci nie zostaly zaproszone. Przynajmniej tak jest u nas bo jak juz pisalam rodzice sie znaja. Potem urazem zarazaja dziecko.
        • nika1310 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 15.01.12, 21:24
          moje dzieci nie zostaly nigdy zaproszone przez dzieci z przedszkola, ja rowniez nie zapraszam nieznajomych mi dzieci do domu na urodziny. Dzieci nie przyjaznia sie blizej z zadnym dzieckiem w przedszkolu, nie mowia o nich, ja osobiscie tez bym nie puscila samej 4 latki do obcej mi osoby do domu, gdzie mnie by nie bylo. Co innego dziecko w wieku szkolnym. Dziwi mnie Wasza beztroska, nie boicie sie zostawic dziecka u osoby ktorej nie znacie? Moje dzieci przyjaznia sie z dziecmi moich kolezanek, jest ich calkiem sporo bo 10 i stale przybywaja bo nowe dzieci nam sie rodza, jak na razie im to wystarcza
          • kaskahh Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 15.01.12, 21:45
            moja corka ma lat 3, wiec urodziny jeszcze z rodzicami
            ale mamy i ojcow z przedszkola znam, przyjaznimy sie odwiedzamy, do teg p-kole organizuje festyny w lecie, sniadania z okazji Wielkanocy, chinke, itp

            oczywiscie nie jest to przyjazn ze wszystkimi w grupie.
            corka ma swoja "mala grupe"
            dlatego bez obaw zostawilabym ja na urodzinach sama - u jej przyjaciol

          • franczii Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 16.01.12, 07:58
            Ja bym sie nie cieszyla ze dziecko nie ma przyjaciol w przedszkolu. Gdyby moje dzieci nie nawiazaly zadnej blizszej relacji w przedszkolu, gdzie spedzaja kilka godzin dziennie to bylby dla mnie bardzo niepokojacy sygnal. Zwlaszcza juz na drugim czy trzecim roku przedszkola. Z dziecmi moich przyjaciol tez sie przyjaznia ale to sa przyjaznie bardziej wakacyjne, weekendowe a gdzie relacje codzienne? I to sa znajomosci, ktorych dziecko samo nie nawiazalo tylko dostalo w spadku po rodzicach. Kiedy moj syn zaprzyjaznil sie z pierwszymi dwoma chlopcami w przedszkolu to bylam przeszczesliwa. I chcialm poznac rodzicow tych chlopcow i poznalam. Na pierwszym i drugim roku przedszkola nigdy samego dziecka nie zostawialam na urodzinach ale matki niektorych dzieci juz tak poznalam ze ostatnio wyslalam 5latka na urodziny z jedna z nich kiedy sama nie moglam zawiezc.
            • nika1310 Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 16.01.12, 09:07
              syn chodzi 3 rok do przedszkola, ale co roku trafia do nowej grupy, takie sa przetasowania w tym przedszkolu ze wzgledu na to ze grupy poczatkowo byly mieszane wiekowo a potem wreszcie zrobiono z tym porzadek. W obecnej jest 4 miesiace z czego 2 spedzil w domu bo tak choruje. Nie wiem czy to nienormalne ze nie nawiazal przez ten czas przyjazni. corka ma 3 lata chodzi 1 rok, nie choruje ale dzieci z jej grupy tak. Mysle ze to jak najbardziej normalne. Relacje z dziecmi przyjaciol nie sa weekendowe bo codziennie po przedszkolu chodzimy razem na spacery, odwiedzamy sie w domach, chodzimy razem na sanki, do sali zabaw. Ja uwazam ze to normalne i nie widze powodu do niepokoju.
              • franczii Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 16.01.12, 11:45
                No nie wiem. Ty sama wiesz najlepiej jak jest. Dla mnie normalne jest, ze dziecko spedzajace w miare regularnie po 5-6 godzin dziennie w grupie rowiesnikow po paru miesiacach nawiaze sympatie i antypatie. Do tego stopnia ze czas po przedszkolu rowniez zechce spedzac z ulubionymi kolegami. Ja w ten sposob wlasnie moglam poglebic znajomosc z matkami tych kolegow. Bo dzieci nas motywowaly do tego zeby od czasu do czasu spedzic popoludnie razem. To sa znajomosci tylko i wylacznie dzieki dzieciom. Ale sa. Poniewaz ja sama nie chodzilam do przedszkola to przy starszym synu odkrylam jak silne wiezi powstaja miedzy dziecmi juz w tym wieku. To jak sobie dobieraja sympatie i antypatie wiele tez o dziecku mowi. Poza tym widze jak tworza grupe i to zgrana i milo mi widziec jak moje dziecko wyrabia sobie tam pozycje. Uwzam ze to fantastyczne.
    • ga-ti Re: rozdawanie zaproszeń urodzinowych w przedszko 16.01.12, 00:11
      U nas przeważnie zaproszenie wkłada się do szafki w szatni. No i rodzice się kontaktują, upewniają, czy zaproszenie dotarło, informują, że będzie, jest, było.
      U mojej jeszcze się nie zapraszają, podejrzałam u starszaków.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja