poshlady
15.01.12, 12:45
Drogie Mamitki, pomocy!
Wiem, że temat niejednokrotnie tu wałkowany,ale szukam przypadku podobnego do naszego, powoli zaczyna mnie to poważnie martwić. Synek od początku miał problemy z wypróżnianiem. Najpierw lekarka stwierdziła, że organizm przyjmuje cały pokarm, kiedy karmiłam piersią, potem, żeby szybko wprowadzić słoiczki, coby znalazło się w jelitach jakieś konkretniejsze jedzenie. I tak się jakoś bujaliśmy, swego czasu pomagały sliwki suszone, homeopatia..
Dzśi synek ma 16 miesięcy i od kilku tygodni robi kupkę tylko po czopku. Jesteśmy w trakcie kolejnej kuracji homeopatytcznej i lekarka tak nakazała. 4 dni nie ma kupki- czopek. Mały w żaden sposób nie sygnalizuje, że mu się chce. No może jest bardziej nerwowy 3. i 4. dnia, ale nie stęka, nie próbuje nic wycisnąć z siebie.
Mam ochotę pewnego razu, nie wsadzać mu czopka, tylko czekać spokojnie aż go naciśnie i postara się sam zrobić. Z drugiej strony, wiem, że to niezdrowe tyle dni się nie wypróżniać..
Dodam, że jesteśmy ciągle na "diecie", tzn. zero słodyczy, śliwki to już mu uszami wychodzą, nie pomagają, więc rzadko już podaję, do niemal każdego posiłku dosypuję otręby czy wlewam olej lniany. Mamy problem z piciem, ale na ile sie da podaję mu wodę, czy rozcieńczone soki [gerbera]. Codziennie je jabłko lub kiwi. Kaszki tylko zbożowe, a butla mleka tylko raz dziennie przed snem [bebilon 3]. Codziennie też je jogurt naturalny.
Daję tej śmiesznej homeopatii jeszcze tydzień, jeśli nie pomoże, idziemy do gastrologa. Może potrzebne jest usg brzuszka.
Czy są jeszcze jakieś sposoby?? Słyszał ktoś??